Login lub e-mail Hasło   

Całkowity zakaz palenia = dyskryminacja?

"nawet w autobusach", powiedzieli w TV. A ja głupia nigdy nie zapaliłam w autobusie, choć tak mnie ciągnęło. To nie mogli wcześniej podać, że w autobusach wolno??? I może w tram...
Wyświetlenia: 3.254 Zamieszczono 03/02/2010

"nawet w autobusach", powiedzieli w TV.  A ja głupia nigdy nie zapaliłam w autobusie, choć tak mnie ciągnęło. To nie mogli wcześniej podać, że w autobusach wolno???

I może w tramwajach też, tylko nic nie mówili. A tak serio uważam że:

Całkowity zakaz to DYSKRYMINACJA.   Powinny być miejsca dla palaczy (może nie w autobusach) ale w knajpach na pewno, na lotnisku itd. Widziałam raz jedną jedyną knajpę w NY, w której pozwolono palić - na jednym metrze kwadratowym puszczało dyma chyba z 20 osób.  Nieźle się musieli czuć. .

Plajta naszych właścicieli pubów to już ich sprawa, ale absolutnie powinny być miejsca i dla tych i dla tych a knajpiarze niech wreszcie kupią chociaż wentylatory, bo większość nie ma wentylacji, "za drogo" mówią i w efekcie nawet ja, palaczka, po powrocie prałam ciuchy.Jak ktoś nie pali i mu przeszkadza to niech będą knajpy dla niepalących i dla palących na przykład. Ten, komu przeszkadza nie musi wchodzić tam gdzie palą. Najłatwiej zamiast zrobić jakiś podział, wprowadzić zakaz i już. Ciekawe, gdzie będą jarali nasi politycy? pewnie będzie jak z tym, co grzmiał, że nie wolno jeździć po pijaku, a za dwa dni złapali go pijanego za kierownicą...

Zakaz aborcji co spowodował? Podziemie aborcyjne kwitnie i ma się dobrze i wcale nie ma się to nijak do tego tematu.

Uważam, że to jest ograniczenie wolności, żeby mi rząd zabraniał palić.  Żeby mi COKOLWIEK zabraniał. Zwłaszcza taki rząd. Ja wiem, że Unia itd, ale i tak przesadzili z tym pomysłem.

Jak moja znajoma ma alergię na papierosy, to ja u niej nie palę, więc można się dogadać bez ustaw. Nikomu w twarz dymem nie dmucham , jeśli prosi, by nie palić w jego obecności. I tak to powinno być załatwione.

Jednocześnie ten sam rząd podnosi ceny papierosów - po co w takim razie?


Mam nadzieję, że nie wpadną na kretyński pomysł zakazu (całkowitego) palenia w mieszkaniach, jak chciał burmistrz w NY.

Ciekawe jak by to sprawdzali? Czujki by po domach chodziły? Najlepiej takie trzy wściekłe baby...;-) (Kiedyś chyba chodziły jakieś "trójki" w poszukiwaniu wagarowiczów?) Już widzę te baby jak wściubiają nosy i wąchają.....

Zresztą i tak ich nie wpuszczę, bo nie muszę, a jak wpuszczę to od razu zapalę kilka papierosów naraz!

Kiedyś  nieopatrznie wpuściłam właśnie TRZY baby z administracji. Nie wiem, po co przyszły. Widzę od razu wkurwienie na ich twarzy bo była jakaś 13 godzina a ja w piżamie. One:  (jedna do drugiej a ja stoję ): Tu są koty!!! Ja czuję mocz. Druga: Ja też czuję.

Z takim syczeniem charakterystycznym dla głośnego szeptu.

Nic czuć nie mogły, ale po co i na co były? chyba sprawdzić czy mam na kaloryferach wodomierz czy coś, ale żeby aż TRZY?

"Generalnie palenie szkodzi podobno. Chociaż, jak ostatnio dowiedli naukowcy nikotyna poprawia procesy myślowe." - napisała mi w meilu koleżanka.

A e-papieros? Kolejne wyciąganie kasy. Zamierzam rzucić palenie, ale nie o to mi chodzi w tym felietoniku.

Podobne artykuły


16
komentarze: 110 | wyświetlenia: 661
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 957
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 382
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 898
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 961
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 510
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1653
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 733
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 499
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 431
11
komentarze: 24 | wyświetlenia: 468
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 448
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 990
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 919
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 781
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





> Jak moja znajoma ma alergię na papierosy, to ja u niej nie palę, więc można się dogadać bez ustaw. Nikomu w twarz dymem nie dmucham , jeśli prosi, by nie palić w jego obecności. I tak to powinno być załatwione.

Gdyby z każdym można się było w Polsce dogadać, a właściwie gdyby każdy palacz przez zapaleniem w towarzystwie innych ludzi pytał ich, czy może zapalić, to może rzeczywiście us

...  wyświetl więcej

Z uwagi na opisane wyżej reakcje, powinno się zabronić publicznego pierdzenia, czkawki i kaszlu.

Czy pana, panie Andrzeju, nie dosięga czasem syndrom wszechopieki wszechsocjalistycznego społeczeństwa?

A pan szanowny dysponuje danymi nt. korelacji pomiędzy wdychaniem pochodnych "pierdzenia, czkawki i kaszlu" a zachorowalnością na, przykładowo, raka płuc?

Żądane korelacje byłyby podobnie "naukowe", jak te dotyczące palenia.
Oczywiście, polit-poprawna świadomość wstrząśnie się na takie stwierdzenie.

Ale, dopóki odsetek chorujących na wszelakie tytoniowe groźby niepalących, powtarzam: niepalących, będzie tak znaczny, jak jest - dopóty mój rozum będzie się opierał "naukowym" argumentom.

Moda na takie "naukowe" argumenty przechodzi falami przez historię. Ostatnio najżywiej komentowana jest moda na ocipienie.

Cóż, w takim świetle nie widzę jakiejkolwiek możliwości sensownej dyskusji. Pozostaje mi cieszyć się z takiego a nie innego kierunku zmian.

ŚMIERDZIELE DO REZERWATÓW. :)

Z maniackim uporem zapytam: dlaczego akurat ten jeden zapach czy smród, spośród milionów napastujących nas zapachów i smrodów - nadaje się do rezerwatu?

Z tych produkowanych przez człowieka, w sensie istoty biologicznej ten jest najbardziej uciążliwy. I w przeciwieństwie do ww. "pierdzenia, czkawki i kaszlu", nie jest naturalnym i nieuniknionym przejawem życia. Tak więc nie zamierzam narażać się na wdychanie tego gówna w imię chwili rozkoszy Szanownego Palacza. O różnicy w intensywności, czasie zaniku czy zdolności do "nasycania" ubrań nawet nie wspominam, każdy może sobie to zaobserwować sam. Tak samo "woniejące" pety.

Dobry artykuł i popieram idee wolności. Takie administracyjne zakazy i nakazy to nic innego jak dyskryminacja. A konflikt pali - nie pali jest niestety nadmuchany i to przez tych, którzy są uzależnieni od konfliktu.
Pozdrawiam i punkty za odwagę

  niq,  06/02/2010

Czyjej wolności? Niepalących, którzy są uszczęśliwiani przez palaczy, którzy przy zwróceniu im uwagi, z reguły są nieuprzejmi?

W stosunku do artykułu:
Wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka, który być może nie życzy sobie śmierdzącego ubrania i wdychania nieprzyjemnego, szkodliwego dymu.

Miejsca publiczne - dostępne dla wszystkich - trzeba się w

...  wyświetl więcej

  Layo  (www),  03/02/2010

Popieram w 100%. Zakazami jeszcze nikt nikogo kultury nie nauczył. A tu przecież głównie o kulturę palenia chodzi.

Chodzi też o kulturę niepalenia. Czyli - w ogóle o kulturę.

...ale kultury palenia w Polsce nie ma. Obserwuję to na każdym kroku. Fajki to nie tylko smród, ale przede wszystkim wzrost ryzyka zachorowalności na raka płuc. Chcesz się truć - truj się sam. Przez cudzy pociąg do nikotynki niepalący śmierdzi jak czynny kopciuch, łzawią mu oczęta i wzrasta ryzyko zachorowania na raka płuc. Czy to niewystarczająco, żeby wprowadzić całkowity zakaz palenia w miejsca ...  wyświetl więcej

Chyba zbyt wiele problemów próbuje się rozwiązać odpowiednimi przepisami. Dochodzi do absurdów takich jak 5 znaków zakazu pod moim blokiem: zakaz wchodzenia na trawnik, zakaz parkowania, zakaz śmiecenia, zakaz wyprowadzania psów, oraz nakaz zamykania furtki. Mam wrażenie, że dobrze wychowany człowiek nie potrzebuje tych zakazów. Chyba zamiast postawić na dobre wychowanie łatwiej postawić tabliczkę ...  wyświetl więcej

To nie jest wcale dyskryminacja.
Zakaz ten powinien być, bo jak ja jadę w autobusie, czy jestem restauracji to nie chcę wyjść z niej śmierdzący do majtek, bo koło mnie 20 ludzi pali.
Póki co w restauracjach są wydzielane "miejsca dla niepalących", a powinno być na odwrót "miejsca dla palących", ponieważ tych z papierosem jest mniej.

Co jeśli restauracja nie ma "miejsc dla pal

...  wyświetl więcej

W miejscach publicznych pić niewolno. Tak odpowiadając na pytanie retoryczne w tekście, co by było gdyby rząd zabronił pić.
Gdzie paliliby politycy? W Brukseli mają specjalne budki do palenia. Wygląda to jak budka telefoniczna i nikomu to nie przeszkadza.
Na jednym metrze pali 20 i jak oni biedni muszą się czuć? Widocznie fajnie im, bo nikt im tam włazić nie kazał a po ulicy przejść ...  wyświetl więcej

dla mnie to hipokryzja. Politycy chleją, palą ale zakazy będą wprowadzać. Więc się pytam jeszcze raz: po co podnoszą ceny papierosów? Odpowiedź sama się nasuwa.

Pić w USA publicznie NIBY nie wolno, ale w torebce papierowej wolno (jak ukryjesz w niej butelkę). To co to jest??

Problem w tym, że gdy pijesz publicznie nikomu nie wadzisz. Paląc przeszkadza zapach i myśl, że zaciągasz się biernie.
Poza tym narkotyki i papierosy powodują większe uzależnienie niż alkohol. Można jeszcze dołożyć tezę, iż w ograniczonych ilościach alkohol jest nawet zdrowy (patrz. wino, piwo, jakieś ziołowe wódki).

Ponadto, uważam, że porównanie z aborcją jest błędne.
Aborc

...  wyświetl więcej

Michał_unbeliever.... jesteś wielkim przeciwnikiem , pytanie tylko czego? Papierosy nie, bo śmierdzą, alkohol może być być bo ten odór bardziej ci odpowiada, a i jak będziesz sprytny to nie oberwiesz od pijanego. Więcej tolerancji do uzależnień, bo tak po prawdzie cała ludzka populacja jest uzależniona choć każdy od czegoś innego. Nie wierzysz??? nie musisz, zobacz tylko jak długo wytrzymasz bez o ...  wyświetl więcej

  andrzejs,  05/02/2010

Michał napisał, że zakaz powinien być, bo nie chce wyjść z restauracji śmierdzący do majtek.
Żądam wprowadzenia zakazu używania perfum przez róznego rodzaju damy, bo jak wychodze z autobusu, to nie tylko śmierdzę do majtek, ale ostro wymiotuję. To naprawdę jest znęcanie sie nad innym człowiekiem.

Idiotycznych zakazów nie brakuje , w Łodzi np. obowiązuje zakaz palenia na przystankach komunikacji miejskiej.Jak wiadomo , przystanki usytuowane są ulicy , ludzie palący przechodzą koło tych przystanków , czy w tej sytuacji mają odgaszać i po minięciu przystanku znów zapalać ? A co z pojazdami które przejeżdżając obok emitują potężne ilości jeszcze bardziej toksycznych spalin ? Może zaproponować ...  wyświetl więcej

dlatego podnoszą ceny papierosów, żeby...nie walczyć z paleniem, tylko na nim zarabiać.

Uważam, wobec waszych komentarzy, że istnieje tylko jeden sposób, aby wszystkich zadowolić.
Choć dla mnie jest to niewykonalne. Musiałoby powstać prawo (savoir vivre) czy po prostu przekonanie , takie które zabrania palić w autobusie czy perfumować się (w sensie mocno, wymiotowo).

Choć i tak obstaje przy swoim, że powinno wprowadzić zakaz palenia, może nie całkowity ale na pewno w m

...  wyświetl więcej

Lubię szczerośc i naturalność. Dobry tekst.
Proponuje wszystkim antypalaczom zastanowienie się o czym naprawdę mówią? Zakaz spożywania pączków można także wprowadzić, bo cukrzyków wiecej niż rakowców- płucnych. Zakaz chodzenia na wysokim obcasie bezpośrednio wpływa na problemy z kręgosłupem i haluxami...a to kosztuje sporo i za publiczną kasę.Nie dawajcie sobie ludzie ograniczać wolności do ...  wyświetl więcej

Płakanie starego palacza oraz wymyślanie głupich i nieobiektywnych statystyk, to objaw desperacji.
Rób co chcesz, pal dalej, ale nie zwalaj winy na wolność i anty palaczy.

  elena  (www),  06/02/2010

przy czym, przy spożywaniu pączków, nie dusi mnie dym, nie łzawią mi oczy i nie muszę się zastanawiać czy za chwilę moje dziecko nie zacznie przez czyjąś przyjemność palenia papierosów kaszleć? Dlaczego zdrowy tryb życia musi być karany na poczet nalogowców?Właśnie szanowac...kogo kto nie szanuje?Na pewno nie ktoś, kto swoim nałogiem paląc przy mnie, wpływa na moje zdrowie i samopoczucie nie dając mi prawa do oddychania powietrzem, "nie" zanieczyszczonym przez jego nałóg!

Zapomniałem dodać punkty.

Pamiętam takie przedziały dla niepalących w pociągu - jak był tłok, a zwykle był - to siadali w nich też i palący i zaraz brali się za papierosa. Na zwrócenie uwagi i prośbę reagowali "nieuprzejmie" i z ulubionej czynności nie rezygnowali. I taki mały zamknięty przedział pełen ludzi i do tego ten dym i "zapach" palonego tytoniu to były ciężkie do zniesienia chwile, kończące się dla mnie 3-dniową m ...  wyświetl więcej

Pani Ewo:) O czym Pani pisze? Przeciez to było 1000 lat temu. Teraz jest dokładnie odwrotnie. Jeden przedział dla palących na cały pociąg, i... oczywiście zajęty przez niepalących.Mogę dokładnie odwrócić Pani przedostatnie zdanie i je powtórzyć jako palący: "Są ludzie, którzy liczą z innymi i tacy, którzy się nie liczą". I co pani na to? To zdanie pasuje tak samo do Pani jak i do mnie.
Pozdrawiam:)

Panie Andrzeju, ja się bardzo cieszę, że to było 1000 lat temu i że ten stan się zmienił. Ale to oznacza, że po tylu latach coś drgnęło ku zmianie na lepsze dzięki uświadomieniu ludziom, że palenie bierne nie jest miłe i zdrowe, ale też pewnie dzięki różnym ustawom. Ale jak to bywa z różnymi przepisami - dochodzi z ich wprowadzaniem
do przesady. Na pewno tylko jeden przedział dla palących w ...  wyświetl więcej

Mój ojciec ma 82 lata i pali od 14 roku życia. a kaszle jedynie jak się gorzałą zakrztusi.
To wcale nie żart!
Moja bratowa zmarła w wieku 48 lat. Nigdy nie paliła, mój brat też. Co to ma do rzeczy? Ludzie. Opanujcie się z tą wyliczanką kto, kiedy umrze i na co.
Mam znajomą lekarkę, która leczy alkoholików. Jest do tego stopnia "skrzywiona zawodowo" , że jak ma alkoholika na ta ...  wyświetl więcej

Nie tylko o palenie rzecz biega. Starczy uświadomić sobie, że przez ostatnie 20 lat, produkując 200 ustaw rocznie (pi razy drzwi norma), zdołano już chyba zabronić nam wszystkiego, a przynajmniej tak "uporządkować" nasze życie, by wszelka myśl o tak zwanej swobodzie wyboru stała się bredzeniem.
Wydaje mi się, że naczelną troską naszych ustawodawców jest idea: "czego by tu jeszcze zabronić?" ...  wyświetl więcej

  pirx,  06/02/2010

Kiedyś, sto lat temu w głębokiej komunie jechałem pociągiem w przedziale dla niepalących. I dwie panie poprosiły współpasażerów o możliwość zapalenia . Zgodziliśmy się . No i jakoś nikt z nas nie otruł się tym dymem . Śmieszą mnie niepalący, gdy człowiek jak wyciąga papierosa , to zachowują się, tak jakby ich człowiek ów gazem bojowym traktował ;). Znam paniusie, którym strasznie szkodzi dym z pap ...  wyświetl więcej

Na przykład dla mnie, i podejrzewam dla wielu, zapach papierosa to zmieszanie zapachu bąka po grochówce i palenia plastiku. I do tego palenie szkodzi w zamkniętym pomieszczeniu tak samo czy ktoś pali czy nie, bo się biernie zaciąga.

  elena  (www),  06/02/2010

Straciłam starszą bliską mi osobą przez tenże nałóg, ale rozumiem co znaczy muszę a nie "chcę " zapalić. Uprzejme pytanie a nie chamskie raczenie mnie smrodem i dymkiem drażniącym oczy i gardło. Na powietrzu nie jest tak bardzo uciążliwe, niejednokrotnie jednak latem, będąc na plazy z dziecmi, musiałam dzielić dym z rodzinami palącymi na ręcznikach obok. Przyzwolenie na to jest jak pozbawianie mni ...  wyświetl więcej

tu już nie chodzi o palenie tylko o ten zakaz. Mówię, że to hipokryzja bo jednocześnie podnoszą ceny papierosów o 100%, wydzielą jakieś miejsca i będą na tym zarabiać. To hipokryzja i tyle. Ludzie naprawdę mogą się dogadać bez zakazów z góry, które często wywołują odwrotny efekt.

  elena  (www),  06/02/2010

Gdyby mogli się dogadać, niepotrzebne byłyby nakazy z góry w tym sęk:) hipokryzją jest patrzenie na problem tylko odnosząc się do swojego nałogu i swoich kosztów odnośnie wzr cen i swoich niedogodności, by udac się w miejsce wyznaczone, ale to palacze wybierają nałóg, choroby, zły stan zdrowia, gorsze smopoczucie, codzienny kaszel i obciążoną kieszeń, nie myśląc o raczeniu nas i ingerowaniu już ni ...  wyświetl więcej

tym bardziej ten zakaz nic nie da. Namolni będą i tak palili. Tak jak piją na ławkach choć niby nie wolno. Mnie chodzi o rząd raczej.

  Ivi,  06/02/2010

tyle że z nie każdym można się tez dogadać. A jeszcze jak go poprosisz żeby nie palił to akurat na złość to będzie robił.
Są ludzie i ludziska i nic na to poradzić nie można.

  pirx,  06/02/2010

Rozumiem niepalących . Ale wkurza mnie ich krucjata . Podejrzewam , że więcej toksyn człowiek wdycha na ruchliwym skrzyżowaniu, niż w towarzystwie palacza . Jak wyżej mówiłem, znam ludzi, szczególnie paniusie , którym niesamowicie szkodzi tytoniowy dym , ale nie w domu , bota np mąż pali ;)

  kamo,  06/02/2010

Poczytajcie ilu ludzi umiera przez bierne palenie. I tyle.

Wielu skałania się do tezy, że to taki sam mit jak ocieplanie sie klimatu na skutek dziury ozonowej. Okazuje się to wielką ściemą. Ostatnio coraz więcej badań pokazuje, że syndrom biernegoo palenia nie istnieje, przynajmniej w normalnych warunkach.

Pczywiście chodziło mi o syndrom szkodliwości biernego palenia.

  Ivi,  06/02/2010

nie no,napewno w jakimś stopniu to szkodzi.Bierne palenie znaczy się. w pomieszczeniu zamkniętym jak zapali naraz z 20 osób to od samego dymu można dostać konwulsji:DDD
Na świeżym powietrzu to co innego

  pirx,  06/02/2010

Osoba permanentnie przebywająca w papierosowym dymie, a niepaląca , pewnie jest zagrożona . Np w jakiejś knajpie, czy innym, wiecznie zadymionym pomieszczeniu . Ale osobnik sporadycznie wystawiony na działanie "dyma"- przesadza.
Sam jestem, niestety palaczem. Staram się by było to jak najmniej uciążliwe dla niepalących . Ale ci ostatni przesadzają . Jeśli raz na rok zapalę w ich towarzystwi ...  wyświetl więcej

@andrzejs
"Według oficjalnego stanowiska Światowej Organizacji Zdrowia (World Health Organization - WHO) poza zakażeniami dolnych dróg oddechowych spowodowane biernym paleniem występują częstsze objawy podrażnienia dróg oddechowych, objawy astmy, zapalenie ucha środkowego, zwiększone ryzyko wywołania syndromu nagłej śmierci dziecka(sudden infant death syndrome - SIDS) zespołu nagłej śmierci ...  wyświetl więcej

ja też nie i nie o to mi chodzio

ale jak komuś przeszkadza tam gdzie palą - niech tam nie wchodzi

  Ivi,  06/02/2010

no też racja w sumie, ale np takie miejsca jak dajmy na to pizzernia gdzie przychodzą rodzice z dziećmi powinny miec zakaz palenia, albo przynajmniej wydzielone pomieszczenia.

w pizzerniach jest zakaz, ew. sa wydzielone miejsca

  Ivi,  06/02/2010

no to właśnie o tym mówię, jednak narzekanie na bierne palenie w otwartej przestrzeni jest dosyć grubo przesadzone. :)

Dyskusja, zgodnie z polską manierą, zasadza się na tym, by spragnionego nie dopuścić do studni, bo z pewnością wychleje wszystko do ostatniej kropli. Spragniony zaś nie potrafi zadowolić się porcją, serwowaną po łyczku.

Dotyczy polskiej wody, gorzałki, bigosu i racji. A! Papierosów też.

Ojoj, pani palaczka bulwersuje się na wyciąganie kasy. I to na wyciąganie mniej kasy, niż wydaje się miesięcznie na papierosy. Gumy i plasterki też są tańsze. Niby nikotyna poprawia procesy myślowe, a przeciętne mnożenie z dodawaniem jest poza możliwościami przeciętnego palacza.

  ulmed,  07/02/2010

Nie będę się silić na morały o paleniu. Jak ktoś chce rzucić to może za darmochę wykorzystać :http://eiba.pl/1qhg

Ojoj, obrażanie?

  ulmed,  07/02/2010

Co TY nigdy w życiu nie byłabym w stanie obrazić kogokolwiek, a cóż dopiero palacza! Jeśli poczułaś się obrażona to sorry. Sama popaliłam w życiu do wiwatu. Nikogo też nie chcę uszczęśliwiać, ale to co wykombinowałam ułatwiło wielu osobom rozstanie z nałogiem. A nałóg, jakby na to nie patrzeć, dość kosztowny.
Słonecznie pozdrawiam

nie, nie, to do severson

Wielce oburzona palaczka, pal sobie na ulicy, z dala od ludzi i dzieci. Czy chciałabyś siedzieć w pomieszczeniu, w którym rozpylają np. zapach wymiocin i jakiś toksycznych, rakotwórczych substancji? ;)
Zakazy są dobre, ale z umiarem. Powinno to być zrobione tak, ze na ulicy możesz sobie palić, ale byle odsunąć się od przechodniów, od przystanku, kiosku, czy sklepu ;] i nie jarać w autobusach, wagonach (no chyba, że zrobią takie dla palaczy).

  Bezi,  11/02/2010

Prawda jest taka, że rzadko spotykam się z sytuacjami, gdy palacz po prostu sobie pali, bo mu się należy, nie uważając na innych. Mijasz na chodniku kogoś, kto idzie z papierosem w ustach? Straszne, weźmiesz aż jeden wdech dymu (lub nawet nie, możesz równie dobrze na 2 sek wstrzymać oddech), dużo więcej toksyn wdychasz idąc po prostu ulicą, ze spalin samochodów lub szczególnie zimą z kominów domów ...  wyświetl więcej

odsuwać się od przechodniów? Niby środkiem jezdni iść? Ja na ulicy nie palę. Dziś szłam za gościem i szybko go wyminełam, bo chcąc nie chcąc wciągałam jego dym z jego peta....
Ale mówię raz jeszcze: nie zakazami się takie sprawy załatwia. To NIC nie da. Już się wycofują z tego zakazu... nasi politycy, pozal się Boże



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska