Login lub e-mail Hasło   

A gdyby tak małżeństwa mogły być i wieloosobowe?...

... pomysł oczywiście 'odgrzany' i nie mój - R. Heinlen 'Piętaszek'...
Wyświetlenia: 1.630 Zamieszczono 06/02/2010

...ową niezwykle wciągającą a i idealistyczną powieść przeczytałam wiele lat temu, będąc jeszcze młodą panienką :) Od tego czasu z większą elastycznościa myślę o podstawowej komórce społecznej którą jest rodzina...

O ile się nie mylę S. Lem też w jakiś sposób odnosił się do tematu, sugerując, że gdyby do wychowania dziecięcia potrzebne było 7 nie 2 osoby, to najwspanialszy, opiewany przez poetów, jedyny 'czysty' związek dusz obejmowałby właśnie siódemkę nie dwójkę istot ...

Krytycy pewnie znajdą w koncepcji wiele wad, ja jednak, jako zagorzała zwolenniczka, pozwolę sobie wymienić głównie zalety :) Od lat skrycie sobie marzę o tym, żeby prawodawstwo nasze dopuściło, a lud palcami nie wytykał, związków miłosnych, w których udział ma więcej niż tradycyjna dwójka osób...

Gdyby więc tak dobierać się powoli, krok po kroku, dążąc do 'doskonałej małżeńskiej konfiguracji' 2M + 3K.

1. Nikt by się nie przyczepił, że to feministyczne lub męsko-szowinistyczne... siły płci o tyle o ile wyrównane w stadle, liczebność dostosowana do a) średnich potrzeb seksualnych K i M b) potrzeb K związanych z ploteczkami i posiadaniem partnerek do klejenia pierogów c) potrzeb M (mniejszych) związanych z posiadaniem partnera do oglądania meczy

2. W razie gdyby ktoś czuł się samotny w tej konfiguracji ze względu na nieparzystość - do rozważenia dokoptowanie jeszcze jednej osoby, płeć do negocjacji :)

3. Stadło wieloosobowe łatwiej rozładowywałoby napięcia - zawsze można obgadać spór z jedną osobą, z zaufaną osobą inną, lub poprosić kogoś o mediacje

4. Stadło wieloosobowe byłoby bezpieczniejsze ekonomicznie - jedna osoba mogłaby siedzieć z potomstwem, reszta pracować, w razie utraty pracy zawsze byłby czas na 'stanięcie na nogi' - mało prawdopodobne jest nagłe wywalenie z tyrki całej czwórki w tym samym czasie

5. Stadło wieloosobowe mniej cierpiałoby z powodu rozwodu lub śmierci jednego z małżonków - pozostali w żałobie wzajemnie byliby dla siebie wsparciem w trudnych chwilach

6. Stadło wieloosobowe chowałoby dzieci posiadające liczne rodzeństwo, a to jak wszyscy wiemy ważne i pożyteczne dla naszych latorośli

7. W stadle wieloosobowym w oczywisty sposób żyje się ciekawiej - więcej punktów widzenia, opinii, możliwości... Później następuje moment całkowitego 'wyczerpania tematów do rozmowy', kiedy to małżonkowie już tak prawie nic... no tyle że TV razem sobie pooglądają

8. W stadle wieloosobowym oficjalnie przyłączyć do rodziny można uroczą 25-latkę o bujnym biuście w momencie, gdy większości zaangażowanych przychodzi czas na 'drugą młodość'. Urocza nowa członkini nie tyle mężów od rodziny odciągnie, co życie rodziny całej ubarwi i nową młodzieńczą energię w nie wniesie

9. W stadle wiloosobowym każda jednostka ma troszkę więcej wolności niż w typowej parce - jak jednostka chce np. na 6 mies wyjechać na kontrakt zagraniczny lub na pół dnia urwać się na długi samotny spacer w górach, nie krzywdzi aż tak 'porzucanej' części. Porzucona 'reszta' sama jest w stanie wesprzeć się w smutku, a i nawet w sytuacji wzorcowej (2+3) ciągle sama jest w stanie zagrać w brydza. Szczescie rodzinne może trwać nawet jak jedna jednostka zniknie na jakiś czas...

10. nad innymi zaletami jeszcze pomyśle, może coś wymyśle ;)

Krytycy mogą powiedzieć np.:

Rywalizacja pomiedzy osobami tego ukladu rozsadzi go od wewnatrz - jednak to sprawa uważnego doboru partnerów (mało zazdrosnych z natury)... no i mamy 'znak naszych czasów' w sprawie najpoważniejszej - rywalizacji o zasoby dla potomstwa - w czasach nowoczesnych to nie dostęp do 'spadku po rodzicach' jest głównym czynnikiem decydującym o sukcesie latorośli. Jakoś byśmy sobie z tym poradzili... :)

 

Co Państwo sądzą? Jak zwykle chętnie przyjmę opinie - tak na plus jak i na minus - o tej jakże odkrywczej acz mało popularnej idei społecznej :)

Podobne artykuły


17
komentarze: 107 | wyświetlenia: 2246
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1133
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1074
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 572
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 804
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 500
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 687
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 629
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 651
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 993
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 512
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Przypomina mi to radziecki film, którego akcja działa się w którejś z azjatyckich republik. Młoda żona z takiej "wieloosobowej" rodziny /1 mąż+kilka żon/ dziwiła się, że można mieć tylko jedną żonę: jak to, ta sama musi, gotować, ta sama musi sprzątać, ta sama robić zakupy, prać, prasować, chować dzieci - to straszne!
I przypomina mi się też historia z Biblii, kiedy niepłodna Sara oddała mę ...  wyświetl więcej

Co do smutnej historii Hagar, nie zapominajmy że głównym "mieszaczem" był tutaj niejaki Pan B. W rzeczywistości w "tamtych czasach" i w tamtym regionie takie sprawy wyglądały zupełnie inaczej, odsyłam choćby do Kodeksu Hammurabiego.

Oj nie, nie. To człowiek namieszał. Sara nie mogła się doczekać spełnienia obietnicy, że będą z Abrahamem mieć dzieci. Postanowiła "pomóc" tej obietnicy i dlatego dała mężowi Hagar. A kiedy Hagar urodziła Ismaela, zaczęła paskudnie intrygować przeciw swojej pani i została dlatego wygnana z dzieckiem na pustynię.

No bo był tylko jeden mąż! A to nieładnie, nieładnie...
No oczywiście tak na poważnie - myślę że największy problem jaki jedna kobieta może mieć z drugą kobietą to konkurencja o zasoby dla potomstwa. Jednak w dzisiejszych czasach coraz mniej skazani jesteśmy na życie 'zależne wyłącznie od dziedzictwa rodziców'. Młodzież samodzielnie wybiera kierunek kształcenia i nawet w tradycyjnych parach ...  wyświetl więcej

  Elba,  06/02/2010

Poszukiwania nowych wzorców, czy powrót do wspólnot plemiennych? Koncepcja jest ciekawa! Moją uwagę zwróciła magiczna cyfra "siedem". Coś w tym jest. Trójkąty są najgorsze w relacjach ludzki. Większe liczby dają o wiele więcej możliwości. No, no...

Ciekawostka, miło było przeczytać.

Zagłosuję na artykuł - za Henleina, jednego z moich ulubionych pisarzy. Można by rzec że miał "spoko podejście do życia". A S-grupy z "Piętaszka" i tak wydają się całkiem "grzeczne" i bardzo tradycyjne w porównaniu z "komuną" w "Obcym w obcym kraju".
Pod przesłaniem podpisuję się wszystkimi kończynami, choć osobiście nie ciągnie mnie w stronę małżeństw grupowych, niegrupowych zresztą też.

  Ivi,  06/02/2010

czyżbyś podpisywał się pod czymś niezgodnym z Twymi przekonaniami?- weird

Czemu od razu "niezgodne"? Zwyczajnie nie jestem zainteresowany jakimkolwiek "oficjalnym" związkiem, its all.

  Ivi,  06/02/2010

OMG
Artykuł dotyczy wieloosobowości małżeństw, right?
Osobiście się z tym nie zgadzasz, gdyż masz swój pogląd na temat związków międzyludzkich tego typu, right?
A podpisujesz się pod czymś z czym się nie zgadzasz
:D
oczywiście nie bierz na serio tych zarzutów, bo są z przymrużeniem oka.
Taki specyficzny żart.
Co złego to nie ja.
.

Na wypadek gdyby ktoś zrozumiał to tak jak napisałaś, bez przymrużenia oka, tłumaczę.
Uważam że związki tego typu powinny być jak najbardziej legalne, równouprawnione w stosunku do hetero, homo zresztą też. Powinny być po prostu kwestią wolnego wyboru dorosłych ludzi, bo przecież to ich życie, a decyzja dotyczy wyłącznie ich, nikogo innego.
Tak więc podpisuję się pod powyższym, samem ...  wyświetl więcej

  Ivi,  06/02/2010

"Powinny być po prostu kwestią wolnego wyboru dorosłych ludzi, bo przecież to ich życie, a decyzja dotyczy wyłącznie ich, nikogo innego". W momencie gdy ktoś się z kimś wiąże w jakiś sposób decyzje dotyczą tez drugiej osoby.
Druga kwestia taka sytuacja"wielopartnerstwa" niesie ze sobą nie tylko przyjemności i sielankę ale niestety może mieć także złe strony( patrz mój wpis poniżej)
J ...  wyświetl więcej

> W momencie gdy ktoś się z kimś wiąże w jakiś sposób decyzje dotyczą tez drugiej osoby.<
Nie obraź się, ale albo czepiasz się w wyjątkowo analny sposób, albo czytanie ze zrozumieniem coś dziś nie teges.

  Ivi,  06/02/2010

z Twoim również, bo tez nie rozumiesz a próbujesz udowodnić że ja nie rozumiem :P

100% racji, pani redaktor. :)

  Ivi,  06/02/2010

"redaktor". A czymże zasłużyłam sobie na takie wyróżnienie z ust a raczej z pod palców Twoich płynące?

http://www.eioba.pl/topusers

Polecam uwadze numer 11 podlinkowanej listy.

A nieco poważniej, poszukaj sobie informacji o "genezie" tego memu.

  Ivi,  06/02/2010

odnośnie linka: ostatnio byłam na 9, ale niestety z powodu rzadkiej możliwości udzielania się w tygodniu związanej z przyswajaniem sobie historii myśli pedagogicznej oraz pedagogiki społecznej, jestem na 11:D
a odnośnie informacji to jakoś ich nie umiem szukać, ale jeśli Ty masz ochotę to możesz znaleźć oraz podlinkować hehe

znałam trójkąt: dwie żony, jeden mąż, oczywiście nieformalny, funkcjonuje nieźle ... drugi, o który się towarzysko kiedyś otarłam - jedna kobieta i dwóch panów... też działał, chociaż w tym przypadku wszyscy udawali, że nie wiedzą o niczym, mieszczańska hipokryzja... poza tym nie mam zdania, ale sądzę, że ludzie powinni mieć wolność wyboru, i tak wybierają to, co im najbardziej odpowiada, czasami staje się to tajemnicą poliszynela

  Ivi,  06/02/2010

do autorki: a co by było gdyby w tej oto konfiguracji wszystkim kobietom spodobał się tak najbardziej akurat jeden mężczyzna z tych dwóch?I każda by dążyła do tego żeby ja darzył specjalnymi względami? Zazdrość i konflikty gwarantowane:D

a no to pewnie
a jeszcze : każda pliszka swój ogonek chwali
Każda kobieta wybierze swoje dziecko i będzie robiła wszystko, żeby to jej dziecku było lepiej, niż dziecku innej "siostry" w takim związku. Bo niby dlaczego nie?
A kto będzie rządził w takiej rodzinie? Każdy facet chce być panem w swoim domu i nie lubi, jak mu nawet własna kobita wchodzi na głowę, a co dopiero poddać ...  wyświetl więcej

  Ivi,  06/02/2010

hahahha i ring za darmo:D nic tylko kupić popcorn, czipsy, piwo i oglądać:D

Właściwie czemu nie, tylko proporcje odwrotne: 3K - 2M....

Co do zazdrości wewntąrz - Autorka się wypowiedziała w przedostatnim akapicie artykułu '- jednak to sprawa uważnego doboru partnerów (mało zazdrosnych z natury)... no i mamy 'znak naszych czasów' w sprawie najpoważniejszej - rywalizacji o zasoby dla potomstwa - w czasach nowoczesnych to nie dostęp do 'spadku po rodzicach' jest głównym czynnikiem decydującym o sukcesie latorośli. Jakoś byśmy sobie ...  wyświetl więcej

  Ivi,  07/02/2010

nie chodzi mi o sam aspekt zazdrości, ale także o inne problemy. Co do marihuanki- znam żywy przykład fanatyka tego typu roślinek tyle ze po paru latach on sam już jest jak roślinka, tyle ze na wpół uschnięta
No to jak Pani chce podjąć takie wyzwanie nic mi nie pozostaje jak życzyć powodzenia i szczęścia w życiu- za jakiś czas kiedy miną pierwsze fascynacje związkiem(związkami) proszę dać znać czy rzeczywiście jest tak różowo jak się wydawało na początku.

>za jakiś czas kiedy miną pierwsze fascynacje związkiem(związkami) proszę dać znacz czy rzeczywiście jest tak różowo jak się wydawało na początku.<

To pytanie doskonale pasuje do KAŻDEGO związku. Za parę lat daj znać, czy w twoim też jest tak różowo jak na początku.

  Ivi,  07/02/2010

oczywiście, dla Ciebie wszystko Piotrze
;)
a mam się zacząć zwierzać już teraz czy dopiero za KOLEJNYCH parę lat?

Ale określenie "pytanie retoryczne" już kiedyś słyszałaś? ;)

  Ivi,  07/02/2010

słyszałam, a co pozostawisz moje bez odpowiedzi? hehehe
zatkało kakao:D

>zatkało kakao>
Kakao nie zatyka, bo nie ma patyka. :P

Jak widzisz nie tylko ty pamiętasz durne wyliczanki "z podwórka", z tą różnicą że ja wyrosłem z nich jakiś czas temu, gdzieś tak w wieku 5-6 lat. :/

  Ivi,  07/02/2010

ha!
a w moich rejonach odpowiadało się" kakao nie tyka- nie zatyka".
No widzisz Piotrek, mój rozwój intelektualny na moje nieszczęście( lub szczęście) stanął w okresie 5-6 lat.
Ale wiesz, znacznie się nie smucę, a wręcz przeciwnie. Jakby człowiek zachowywał się cały czas jak ma się zachowywać dorosły to by zwariował. Zluzować czasem trzeba;)

Zluzowanie nie musi oznaczać infantylizmu ani regresji. Przynajmniej moim skromnym zdaniem.

  Ivi,  07/02/2010

Czyżbyś twierdził ze z moją psychika jest coś nie tak i ze dodatkowo cofam się w rozwoju?:D
no cóż, w życiu nie ma idealnie robisz krok w przód i 2 w tył, chwiejesz się, ale po chwili odzyskujesz równowagę i idziesz dalej. Także mam jeszcze szansę cofnąć regresje:P

>Czyżbyś twierdził ze z moją psychika jest coś nie tak i ze dodatkowo cofam się w rozwoju?<
>>
>No widzisz Piotrek, mój rozwój intelektualny na moje nieszczęście( lub szczęście) stanął w okresie 5-6 lat.<

Obawiam się że to ty sama tak twierdzisz. :) A dalszą "dyskusję" w tej tonacji i w tym kierunku uważam za bezcelową.

Autorka chciała tu jeszcze dołączyć swoje 3 grosze - zamysłem artykułu było sprowokowanie do myślenia o rozwiązaniach z założenie NIE DLA WSZYSTKICH (czyli nie dla mainstreemu społecznego). Rozejdźmy się więc w pokoju przyznając walczącej o prawa mainstreemu Ivi rację, w istocie z tej perspektywy rozwiązanie jest 'ch...we bo nie dla wszystkich', mniej osadzony w mainstreemie darkwater, z podobną p ...  wyświetl więcej

  Ivi,  08/02/2010

to jeszcze ja się włączę;)
Domyśliłam się ze celem artykułu jest sprowokowanie do myślenia jak i sprawdzenie jak ludzie zapatruja się na te zagadnienia.
Dlatego też do argumentów "za" dołożyłam także argumenty "przeciw", aby rozważyć obie strony medalu, anie tylko ta jedną "pozytywną".
I nie muszę się rozchodzić w pokoju bo z nikim nie jestem pokłócona, także luziq;))

  Elba,  08/02/2010

Małżeństwa wieloosobowe multilateralne jako związek kilku mężczyzn z kilkoma kobietami.
Praktycznie nie funkcjonują na świecie, a jeśli tak, to nieformalnie. Ich zaletą jest urozmaicone życie erotyczne małżonków, materialne i psychologiczne bezpieczeństwo rodziny. Aktualnie nie da się legalnie założyć takiej rodziny, gdyż jest to równoznaczne z popełnieniem przestępstwa bigamii. Aby stworzy ...  wyświetl więcej

Dzięki Elba, to jesteśmy blisko sukcesu! Bo tak, bierzemy 2 parki i 1 singielkę i robimy umowę dziecięco-majątkową. I mamy dobre stadło i jeszcze na przyszłość jedno miejsce w 'związku' - na wypadek gdyby ktoś chciał dołączyć. Czyli np. (zakładając pozytywny rozwój prawodawstwa lub ślub w UK) miejce na uroczą 25latkę z bujnym biustem, która winiesie trochę młodzieńczej energii i nowe dzieci w rodz ...  wyświetl więcej

  Elba,  09/02/2010

Jak ktoś bardzo chce, może sobie skompletować stadko rodzinne w dowolnej konfiguracji i według indywidualnych potrzeb i wcale nie musi być to tylko luźny związek. Taki związek trzeba zawierać w formie umowy notarialnej, ustalić w nim wszystkie szczegóły pożycia, ustalić zasady funkcjonowania, finansowania, reprezentowania, podzielić obowiązki, ustalić kolejność roszczeń, itd. A potem odpisać, opie ...  wyświetl więcej

Czy Ty Elba to czasem nie jesteś Prawnik, a nawet Notariusz?? Dzieki za fachowa porade, czy moge sie czymś zrewanżować (jako żeńskiej płci psycholog i statystyk z dostępem do szerokich baz danych na temat społeczeństwa polskiego)?

  Elba,  11/02/2010

Nie jestem prawnikiem ani notariuszem, choć na codzień zmagam się z tym, by moja sztuka stała się realna dla tych, co o niej marzą, ale najpierw musi ona być przelana na papier w formie dającej się sprzedać urzędnikom.
O psychologii i filozofii też lubię pogadać.
Zabieram głos w sprawie zmian zachodzacych w modelu podstwowej komórki społecznej jaką jest tradycyjna rodzina, bo faktycz ...  wyświetl więcej

haha - to moge Ci ewentualnie (w rewanżu za Poradę) zrobić analizę Stadła w Czasie - np. jak na przestrzeni ostatnich 10 lat zmieniają się odsetki zaobrączkowanych oraz jaka nastąpiła zmiana profilu społeczno-ekonomicznego singli płci obojga w zależności od np. wielkości miejsca zamieszkania - bedziesz miał troche twardych danych do przemyśleń ;).

  Elba,  11/02/2010

Dzięki. Duże miasta mnie nie interesują, bo tam takie nowości to normalka. Ale zdumiewającym się staje, gdy dociera to pod strzechy. Czyżby to był wpływ tasiemcowych seriali typu "Moda na sukces", w którym "każdy z każdym" już chyba był.

w wolnej chwili zajrze pod strzechy :))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska