Login lub e-mail Hasło   

Oziębły kościół

"W Domu Bożym zziębnięty miejsca nie zagrzejesz"
Wyświetlenia: 2.369 Zamieszczono 09/02/2010

 "Ludzie zamarzają w altanach na działce, namiotach i szałasach na odludziu. W węzłach ciepłowniczych. Umierają w studzienkach kanalizacyjnych.W zaspach. Przytuleni do koparki oparci o łopatę. Policja apeluje, lekarze ostrzegają. Rząd też przedsięwziął środki. A instytucja, która w czasach takiej niedoli, zdawałoby się, powinna otworzyć się na społeczeństwo, nie robi nic. Zrobić musiałaby tak niewiele, by ocalić tak wielu. Gdyby przestronne przytulne kubatury świątyń, kaplic, kościołów udostępnić w tych ciężkich czasach ich prawowitym właścicielom, czyli wiernym, żniwo śmierci byłoby z pewnością mniejsze. Aby wystawić na próbę wrażliwość społeczną Kościoła i ustalić, dlaczego proboszczowie nie wpadli jeszcze na ten miłosierny pomysł, albo nawet go im podsunąć, zadzwoniliśmy do kilku parafii, podając się za współwyznawców z dekanatu nasuwających inicjatywę otwarcia się Kościoła na umierających z zimna.

Parafia św. Augustyna w Warszawie na Nowolipkach:

- Co?! Żeby mi szczali i srali? W kościele?! Chcecie, abym świątynię zamienił w stajnię o chlew? To zupełnie wykluczone! Będą mi piwsko w świątyni Pana pić i puszki rozrzucać! Obok jest noclegownia. Tam, proszę bardzo.

Gdyby więc bezdomni nie mieli odbytów, przełyków i pęcherzy moczowych, to zgoda. A że Pan Bóg się pomylił i wyposażył ich w takie ułomności, mieli pecha. W konflikcie wartości higiena kościoła kontra życie ludzkie ksiądz obstawił to pierwsze.

Parafia św. Andrzeja Apostoła przy Chłodnej w Warszawie:

- Wpuścić do kościoła po nocy te męty?! Przecież wszystko rozkradną! Trzeba by było ustanowić dyżury parafian, po godzinie każdy. To bym potrzebował z pięciu ludzi. Bo bez dozoru to jakby pan mieszkanie samopas zostawił. Będą profanacje.

Wyraźnie widzimy, że w konflikcie święte prawo własności kontra niezbywalne prawo do życia każdej istoty ludzkiej-prawo własności triumfuje.

Kościół św. Jakuba Apostoła przy pl. Narutowicza w Warszawie:

- To zupełnie, absolutnie niemożliwe! Kościół musi być bezpieczny. Jak można by temu sprostać przy drzwiach otwartych przez całą dobę? Szczęść Boże i wszystkiego dobrego.

Parafia Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Bydgoszczy. Odbiera siostra. Siostra księdza albo siostra zakonna.

- Skoro to sprawa życia i śmierci, to musi zdecydować ksiądz proboszcz - wyjaśnia rozmówczyni.

Nam się zdawało, że o takich sprawach decyduje sam Pan Bóg, ale widać w Bydgoszczy jest inaczej. Ksiądz proboszcz jest nieosiągalny. Zupełnie jak Bóg.

Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Maternusa w Lubomierzu:

- Tu nie ma warunków, żadnych łóżek ani nic. Wiem, że we Lwówku jest ośrodek, tam są kolonie, tam jest wszystko

W tej dość nieprzychylnej ze strony służby bożej sytuacji zalecamy poznanie prawdy. Nie zapobiegnie to najgorszemu, ale pozwoli łatwiej je znieść. Nazywają to oswajaniem śmierci. Umieranie przez zamarzanie ma trzy etapy. Najgorszy zdaje się pierwszy - wkrótce po tym, jak zwalicie się z nóg. Dostajecie drgawek. Cholernie marzną wam dłonie i stopy. Pojawiają się niemiłe zawroty głowy. Ciepłota organizmu gwałtownie spada. Czujecie przeraźliwy, kłujący ziąb. Czas pozornie przestaje płynąć. Ogarnia was przygnębienie przechodzące w smutek. Zanika motywacja do działania. Pojawia się wrażenie duchowej pustki. Ten chwilowy stan depresji przechodzi w końcu w poczucie swoistego uwolnienia, oderwania od doczesnych trosk. Teraz wasze samozadowolenie rośnie, osiągając stan równowagi mentalnej i pewnego rodzaju szczęścia. Ustaje drżenie ciała. Ręce i nogi zdają się mieć masę ołowiu. Następuje cykl utraty i odzyskiwania świadomości. Przy obniżonej ciepłocie organizmu do 27 stopni, która utrzymuje się przez 45 minut, oddech jest spowolniony, a puls słabnie. Tracicie zupełnie kontakt z rzeczywistością. Serce przestaje bić. Widzicie światłość. Idziecie w jej kierunku. No i w końcu słyszycie wieczystą muzykę... Wszystkie etapy, zwłaszcza pierwszy, najbardziej niekomfortowy, mogą przebiegać szybciej, jeżeli przyjmiecie ilość alkoholu równą półlitrowej butelce denaturatu. Tym sposobem zgodnie z przykazaniami i nie obciążając niczyjego sumienia ani nie narażając nikogo na przeróżne przykrości prawne, przestajecie być ciężarem dla siebie i społeczeństwa, a przede wszystkim dla Kościoła."

źródło: NIE

Z mojej strony dodam tylko: Umarł pijak, ale Pan. Jak widać człowiek człowiekowi nierówny, a natura jak zawsze wygrywa.

Podobne artykuły


130
komentarze: 65 | wyświetlenia: 39898
89
komentarze: 98 | wyświetlenia: 59658
70
komentarze: 71 | wyświetlenia: 24084
60
komentarze: 28 | wyświetlenia: 7126
57
komentarze: 37 | wyświetlenia: 10820
38
komentarze: 19 | wyświetlenia: 6210
21
komentarze: 26 | wyświetlenia: 3099
21
komentarze: 22 | wyświetlenia: 3085
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 3477
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 2612
11
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1915
381
komentarze: 338 | wyświetlenia: 383555
 
Autor
Dodał do zasobów: pochujmilogin
Artykuł



  feniks57,  09/02/2010

Nie od dziś wiadomo , że krk na temat wartości życia ma gębę pełną wielkich słów nie popartych czynami.

Bardzo przykre ale prawdziwe.

Gadajcie sobie,a oni i tak gorą!

Znam miejsca gdzie plebanie są niewiele mniejsze od kościołów. Tam też brak miejsca. Niedzielne kazania pełne są pięknych, okrągłych zdań o miłosierdziu i miłości bliźniego.

  mpj,  11/02/2010

Naciągane i to na siłę. Czemuż nie zarzucają prezydentowi, że nie urządził noclegowni w pałacu prezydenckim? Czemu J. Urban nie podzieli się z bliźnimi w potrzebie jednym z pomieszczeń w swoim domu? Czy dlatego, że publicznie przyznaje się iż jest szują? Czemu każdy krytykujący tzw. kk na tym forum nie zaprosi bezdomnego na nocleg do swojego domu?
Pomysł urządzenia noclegowni w świątyni móg ...  wyświetl więcej

Czemu każdy krytykujący tzw. kk na tym forum nie zaprosi bezdomnego na nocleg do swojego domu?

Może dla tego, że nie każdy krytykujący tzw. kk na tym forum rości sobie prawa do miłosierdzia, prawdy, piękna, miłości i ochrony życia bliźniego i wielu innych wspaniałych przymiotów związanych z szeroko pojętą empatią. Może zamiast marnować pieniądze na kolejne cudowne kościelne pałace, przezna

...  wyświetl więcej

  mpj,  11/02/2010

Kościół nie rości sobie praw do miłosierdzia, prawdy, piękna, miłości i ochrony życia bliźniego. KK namawia nas abyśmy byli miłosierni...... i chronili życie bliźnich, a swoje pewnie też.
Pieniądze wydawane na budowę kościołów może i by mogły być spożytkowane w lepszy sposób ale chyba byłoby to wbrew woli ich właścicieli. Wierni przecież dobrze wiedza na co ofiarują swoje pieniądze. Nikt ni ...  wyświetl więcej

Jeśli nawet same kościoły często nie są najlepszym miejscem jako noclegownia (trudno było by to logistycznie rozwiązać - wieczorem ludzi wpuścić, a rano przed mszą wywalić?? Po za tym mogłoby to wyglądać po czasie tak jak na poczekalni PKP - syf, kiła i mogiła), to jednak w obliczu takiego zagrożenia dla życia, bądź co bądź, parafian, księża, jako moralni przewodnicy stada Pańskiego, wyznaczniki m ...  wyświetl więcej

  pirx,  11/02/2010

- Co?! Żeby mi szczali i srali? W kościele?! Chcecie, abym świątynię zamienił w stajnię o chlew? To zupełnie wykluczone! Będą mi piwsko w świątyni Pana pić i puszki rozrzucać! Obok jest noclegownia. Tam, proszę bardzo.

Czyli rozumiem , że autor każdego pijaczka w potrzebie przygarnia pod swój dach ?

  w84u6  (www),  11/02/2010

Może gdzieś przeoczyłem, ale autor nie ogłosił nigdzie, że jego chałupa to dom boży, miejsce schronienia dla biednych i odrzuconych (którymi Jezus nie gardził), nie głosi miłosierdzia, miłości bliźniego. Może ksiądz proboszcz dałby szansę na święte życie parafianom? Natomiast wyraża zdziwienie, że Służby Naziemne Boga mają to w d.... Pewnie, gdyby to były skromne świątynie protestantów (tam się zabytki nie nazbierały), albo zbory zielonoświątkowców nie byłoby takich fochów.

  Bezi,  11/02/2010

Zanim zaczniesz w ten sposób krytykować postawę kk, zastanów się najpierw, czy masz podstawy, aby to robić. O czym mówię? O tym, że sam pewnie też byś nie zrobił z własnego domu przytułku dla bezdomnych (są ludzie, którzy są na to gotowi, owszem; oni jednak (o ile to robią faktycznie z pobudek moralnych) takiego artykułu by nie napisali). 'A Kościół? Obrońca życia, moralności?' Łatwo jest kogoś os ...  wyświetl więcej

  pirx,  11/02/2010

@w84u6 To był sarkazm . Rozumiem , że autor ubolewa, że kościół , tak jak o,n nie spieszy ludziom z pomocą . Może autor pochwali się, jak on wspomaga ludzi . Może najpierw, nim skrytykuje czyjąś oziębłość, pochwali się swoim gorącym sercem . Łatwo jest pomagać cudzymi rękami .

  Bezi,  11/02/2010

Cóż, wygląda to tak, jakbym odpisywał w84u6. Jednak mój post jest skierowany do autora artykułu.

  w84u6  (www),  11/02/2010

Kościół jest własnością parafian. Ksiądz najwyraźniej nie potrafi pomagać "cudzymi" rękami ;(

  pirx,  11/02/2010

Ale KK mimo jego wad robi wiele dla biednych . Śmiem twierdzić , że więcej od swoich krtykantów .

Po części podzielam opinie, które obligują autora tekstu do przyjęcia postawy, jakiej żąda od księży, ALE...
Na każdym kroku, czy to w życiu małej parafii, czy na forum ogólnopolskim, urzędnicy watykańskiego kościoła prężą się przed władzą i kamerami, silą się na każdym kroku na moralizatorskie kazania, potępiają jedno, wychwalają drugie, uczą jak żyć, uczą jak nie żyć, kładą moralne jarzmo ...  wyświetl więcej

  Bezi,  11/02/2010

Autor tekstu ma za złe, że proboszcze nie chcą w kościołach robić przytułków dla bezdomnych. Nie mówię, że księża nie powinni kombinować jak ten problem rozwiązać, ja po prostu chciałem odeprzeć tezę autora - kościół, jako budynek, na noclegownię się nie nadaje. Czym innym jest żądanie od księży tego, aby postarali się zorganizować taki przytułek, w miarę swoich możliwości. A w ich możliwościach j ...  wyświetl więcej

  pirx,  11/02/2010

Ja nie bronię kościoła . Ale śmiem twierdzić, że jego krytycy w materii, nazwijmy to miłosierdzia, robią jeszcze mniej . Jeśli w ogóle coś . Bo jeśli ktoś widzi miliony wydawane an świątynie , raczej złotówki pijaczkowi do flaszki nie dołoży . A tym bardziej nie wpuści go do salonu (swojego) by się ogrzał . Takich ludzi kłują w oczy głównie te miliony i żal , że nie mogą położyć an nich swojej łapy .

Tylko jest mała różnica - ,,ci ludzie", czyli zwykli obywatele, nie są piewcami pieśni o miłości bliźniego, nie są moralnymi autorytetami... To nie zwalnia ich oczywiście z pewnych powinności jako istot społecznych, jednak prym tutaj wieść winni kapłani, którzy sami siebie stawiają na piedestale...

  pirx,  11/02/2010

"czyli zwykli obywatele" czy aby na pewno nie są ? Nie lubię występować w roli samozwańczego obrońcy KK i księży. Zwykli obywatele często palcem nie kiwną w nie swojej sprawie , a od innych wymagają cudów ., nadludzkiego heroizmu itp . A zwykle "zwykłym obywatelom" nie chce się staruszce miejsca w autobusie ustąpić . Bo to już heroizm nad heroizmy .

Weź pod uwagę, że ci ,,zwykli obywatele" to w 90% deklarujący się Katolicy... Jaki pan, taki kram... Powtarzam po raz kolejny: Jeżeli ja postawię siebie w świetle np. eksperta od samochodów, to niestety, ale muszę wziąć odpowiedzialność za moje rady dawane użytkownikom aut, którzy postrzegają mnie jako autorytet w danej dziedzinie... Jeśli moje rady okażą się owocne, to będzie oznaczało, że rzeczy ...  wyświetl więcej

  pirx,  11/02/2010

Mnie generalnie chodzi o to by nie wymagać od innych więcej, niż od siebie . A zwłaszcza nie wymagać czegoś , czego nie robimy samemu . Uważam , że człowiek, który nie pomaga innym nie ma moralnych praw krytykować za to innych .

  w84u6  (www),  11/02/2010

Przecież sami ustawili sobie poprzeczkę tak wysoko, nikt nie wymaga od nich więcej niż sami deklarują, trąbiąc o miłości bliźniego, o tym, że w każdym człowieku trzeba widzieć Jezusa. Ja tylko mówię: SPRAWDZAM! ;)

  pirx,  11/02/2010

A sam co robisz ? To nie jest tak łątwo , jak ci się zdaje . Popomagaj i sprawdź . Wtedy pogadamy

  w84u6  (www),  11/02/2010

Ja jestem amoralnym, bez serca, gorszy od żydów ateista. Nikomu nie głoszę kazań o dobroci i misji mojej jako zbawcy i wzoru moralnego. Dbam o siebie i rodzinę. Niech inni też tak robią, wówczas niepotrzebna będzie pomoc kościoła ;)

Choć generalnie zazwyczaj jesteśmy odmiennego zdania, to w tym wypadku zgadzam się w całej rozciągłości...:) (dot. wpisu z zakończeniem ,,SPRAWDZAM")

  pirx,  11/02/2010

"Dbam o siebie i rodzinę. " Bardzo dobrze ! Ale to nie jest żadna zasługa . To obowiązek . Każdy dba o siebie . I generalnie tak powinno być .

Ogarnęło cię przygnębienie przechodzące w smutek. Znikła motywacja do działania. Pojawiło się wrażenie duchowej pustki. Zamroczenie. Ten chwilowy stan depresji podpowiedział ci twój login?, bo piszesz całkiem sensownie.

Pomijając osoby z kręgów patologicznych, to każdy dba o siebie i rodzinę, stawianie siebie w świetle złego, amoralnego, bez sercowego ateisty to najprostszy sposób na umycie rąk od wszystkiego i zajęcie się samym sobą... Potem są pretensje do całego świata, dlaczego jest tak a nie inaczej, dlaczego jeden z drugim nie zajmie się pokrzywdzonymi..? A ja? A ja mam to gdzieś, bo jestem z założenia zły ...  wyświetl więcej

  pirx,  12/02/2010

Chcę spróbować się do określenia "wysokiej poprzeczki moralnej " . Cóż to właściwie znaczy ? Pewnie dla każdego co innego . A jeszcze co innego, gdy wymagania stawiamy sobie , a jeszcze inne gdy innym .
Uważam , ze jeśli ksiądz z ambony nawołuje do pomagania bliźnim , nie ma na myśli oddawania bliźniemu całej swojej pensji . Tylko , to by człowiek nie myślał tylko o sobie. I sądzę , ze czło ...  wyświetl więcej

  andrzejs,  12/02/2010

"pirx", Twoja logika mnie zadziwia: oto, jeśli nie robię czegoś, czego wymagam od innych, żeby robili, to nie mam prawa ich krytykować? Człowieku! Co Ty pleciesz? Jestem sobie kibicem. I oglądam naszych piłkarzy. Grają jak ostatnie patałachy, no ale ja przeciez nie mogę ich krytykować, bo sam nie umiem grać. No, nie umiem, ale oni do cholery od tego są i biorą za to pieniadze! Jak nie umieja grać ...  wyświetl więcej

  pirx,  12/02/2010

ksiądz nie jest od pomagania tylko od modlenia się. od kultu ,

  pirx,  12/02/2010

Twojej logiki: "postaw mądralo diagnozę, zamiast krytykować".Tak? Tak . Najpierw pokaż sam coś, a potem gadaj . łatwo jest zdobyć poklask cudzym kosztem. To naiwne. Ale tu nie spotkałem sensownych argumentów. KK można krytykować . Nie tylko zresztą KK .
Ja nie bronię jakoś specjalnie księży . Zdaję sobie sprawę z ich wad . Ale aj nie mam pretensji do swojego proboszcza , co robi z moimi pie ...  wyświetl więcej

  pirx,  14/02/2010

A hipokryzję wśród głosicieli miłosierdzia można zarzucić nie tylko księżom . Jest wiele innych "grup społecznych' , którzy biednych, potrzebujących , a zwłaszcza pomoc dzieciom traktują głównie jako platformę do sławy, poklasku, głosów wyborczych, sposobu na zwiększenia sprzedaży, odpisów podatkowych .
Poza tym uważam , ze jeśli głoszę miłosierdzie , to nie może to być pretekstem do tego, by ktoś mi robił z domu chlew . Miłosierny, nie znaczy naiwny .

Widze że sprowadza sie to do tego zeby z kosciola zrobic dyskoteke dla sikających pod siebie degeneratow,do tego przyjąc na pełen etat panie lekkich obyczajow które będą zabawiac brudasow,zglupieliscie do reszty?Zastanówcie się zanim cos zaczniecie sugerowac,jakies normy muszą być,owszem tez widze wiele minusow,np takie ze koscioly sa otwarte tylko w wytyczonych godzinach,a nie tak jak by chcialo ...  wyświetl więcej

Śmierdzi to tobie za majtami buraku.

  w84u6  (www),  18/02/2010

"owszem tez widze wiele minusow,np takie ze koscioly sa otwarte tylko w wytyczonych godzinach,a nie tak jak by chcialo wielu ludzi ktorzy maja potrzebe duchową i chcieliby wybrac sie tam bez wzgledu na pore dnia."
Tu nic nie ma, że trzeba to robić w kościele....
Lk 12:3 BT "Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a coście w izbie szeptali do ucha, gło ...  wyświetl więcej

@ darkwate

Hehe wykazałeś tą odpowiedzią, ja święty nie jestem, ale tobie polecam startować na ministra kultury i hipokryzji ;) tak, napisał to czajnik do kociołka... ;D

"Myślisz (jeśli myślisz), że Panu Bogu ludzie śmierdzą? "

Tego nie napisałem, nie gardzę biednymi i bezdomnymi, natomiast jak ktoś jest fizycznie sprawny i ma możliwości to może o siebie zadbać a przynajmniej powinien, może wyraziłem to w chamski sposób ale cóż, jestem czasem chamem, przynajmniej się z tym nie ukrywam, oczywiście nie ma czym się chwalić, ale jak już pisze to jestem szczery

...  wyświetl więcej

Nie jestem zwolennikiem Pana Urbana... ale zamiesciles mocny i prawdziwy tekst...
Na milosc blizniego - zmien swoj login... Raczej nie zdobedziesz nim wielu sojusznikow na tym Portalu...
Po co sie upodabniac do nieslawnego czasopisma "Der Stürmer"?...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska