Login lub e-mail Hasło   

Wiersz Miłosza nagrodzony przez Stalina

Majstersztyk, o ile tak można powiedzieć o poezji.
Wyświetlenia: 57.784 Zamieszczono 15/02/2010

Wiersz napisany przez Czesława Miłosza we Lwowie w 1939 roku. Wydrukowany w miejscowej prasie za zezwoleniem władz radzieckich i nagrodzony specjalną nagrodą Stalina. Najpierw przeczytaj wszystkie zwrotki po kolei, a potem jako poziomy tekst. Proszę wybaczyć, że publikuję w formie zdjęcia, ale w edytorze Eioba nie ma możliwości pisania w kolumnach. 

Podobne artykuły


16
komentarze: 7 | wyświetlenia: 876
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 788
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2303
14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 949
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 715
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 837
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 821
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 637
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 823
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 682
12
komentarze: 60 | wyświetlenia: 1424
11
komentarze: 12 | wyświetlenia: 834
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 796
 
Autor
Dodał do zasobów: Andrzej Siciński
Artykuł

Powiązane tematy





Brawo dla Miłosza. Nawet rymy niczego sobie, bez względu na to którą wersję się czyta :) Na poezji się nie znam, ale z majstersztykiem się zgadzam.

  ,  15/02/2010

Ha, ha, ha.... Miałem zamieścić go jakiś czas temu na eiobie bo również mi się spodobał, ale edytor tekstu mi nie pozwolił i zrezygnowałem :)))
Cieszę się, że miał Pan więcej uporu ode mnie, bo naprawdę ten wierszyk to dla mnie majstersztyk.

  Ivi,  15/02/2010

hahahah dobre dobre:D
I jeszcze nagrodę dostał lol:D

Czy ten wiersz napisany tak naprawde ku pokrzepieniu serc i jako swoiste proroctwo może dziś kogos zgorszyc tym, że mówi o zwycięskich krzyżach?

  feniks57,  15/02/2010

O ile pamięć mnie nie zawodzi, to pierwszy raz z tym wierszem spotkałem się w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Oczywiście nie oficjalnie. Miło jest go sobie przypomnieć;-))

  andrzejs,  15/02/2010

Świetne:)

  ananke50,  15/02/2010

Różnie to z Miłoszem bywało, więc i wierszyk taki: na dwoje babcia wróżyła.

  Bezi,  15/02/2010

Pomijając to, że prawdopodobnie (prawdopodobnie, bo sam tego jak sprawdzić nie mam) nie napisał tego wiersza Miłosz, on się pod nim podpisał;]. Polecam http://www.nasza-gazetka.ch/Me(...)z_p.htm
Ach, w razie wątpliwości co do rzetelności naszej-gazetki, proponuję zgooglować Zbigniew Turek Runą w łunach.

Pełno takich , arcyideowych poezyj w prasie literackiej lat pięćdziesiątych. Można pęc....z zachwytu.
O ile pamiętam,,Umysł zniewolony " nie klaszcze totalitaryzmom.

Ciekawe!
A kto i kiedy odkrył tę właściwość (że inaczej można czytać)?

Nie mam pojęcia. Albo nie. Powiem nowomową: Nie ma wiedzy:-)

Skoro Miłosz sam przyznał, że to nie jego wiersz, to za co dostał nagrodę? Czy nie powinien jej przekazać prawdziwemu autorowi?
I czy tytuł artykułu *Wiersz Miłosza nagrodzony przez Stalina* nie powinien być zmieniony?

Zmienię tytuł i wstęp, jak rozstrzygnę wątpliwości co do tego, czy w końcu został czy nie został nagrodzony.
Dziękuję wszystkim za cenne uwagi.

Zatem nie Autor. A skąd Autor wiedział, że to można czytać inaczej? Z mediów, w szkole omawiano, na studiach? I czy Miłosz ryzykował? Co byłoby, gdyby hecę wykryli komuniści? Bo w stanie wojennym podobnie było z zapisem WRON. Ale wykryto to migiem.

  Bezi,  16/02/2010

W linku, który podałem wcześniej jest napisane: "Na końcu artykułu prosi o dalsze informacje na ten temat.

Na reakcję długo nie czekał! Otrzymał kopię strony 14 czasopisma Przekrój nr. 2344 z 27 maja 1990. z artykułem Zbigniewa Turka pt. „Kto jest autorem?”, w którym tenże podaje, że jest twórcą i że w październiku 1939, to znaczy krótko po wkroczeniu Sowietów na tereny Polski, jego najbli

...  wyświetl więcej

Ale wówczas Miłosz nie dostałby nagrody, ale Pb, wszak wystarczyłoby aby tylko jeden człowiek wyjaśnił Rosjanom sposób czytania.

  Bezi,  16/02/2010

Chyba, że sposób czytania wiersza znały osoby, do których ten wiersz trafił dzięki przyjaciołom Turka, natomiast przez Miłosza mógł być rozpowszechniony dla większej liczby osób, bez przypisu jak to czytać. Wiersz stałby się sławny na tyle szybko, żeby Miłosz dostał nagrodę, natomiast pocztą pantoflową rozchodziłoby się, jak należy ten wiersz czytać. Z tego co czytałem ten wiersz wywołał spore kon ...  wyświetl więcej

OK, ale nie sądzę, aby autor wiersza przekazał komuś sposób czytania, bowiem to groziło śmiercią, a spośród N znajomych i przyjaciół zawsze by się znalazł choć jeden zdrajca, zwłaszcza jeśli N było duże. W groni apostołów też jeden się znalazł.
No i co z tym prawdziwym autorem, bo jeśli to nie Miłosz napisał, to powinien nagrodę przekazać prawdziwemu autorowi, nieprawdaż?

  Bezi,  16/02/2010

Nie wszystko, co powinno mieć miejsce, tak naprawdę je ma. Nawet niektóre Nagrody Nobla były przyznane niesłusznie, nic się na to nie poradzi... Co do przekazania komuś sposobu czytania - moim zdaniem jeśli to było przekazywane 'w podziemiu', to mógł autor podać sposób czytania, inaczej nie widzę sensu rozprowadzać taki wiersz potajemnie. Chociaż z drugiej strony nie żyłem w tamtych czasach i mam ...  wyświetl więcej

Ale jeśli Turek uważa dziełko za swoje, to Miłosz powinien się jakoś wypowiedzieć. A jeśli dostał nagrodę o równowartości kilograma cukierków albo o równowartości M2, to jednak powinien tyle przekazać Turkowi albo zstępnym. Zwłaszcza że po upadku komuny i po pobywaniu na Zachodzie Miłosz nie był biedakiem, a Turek? Pewnie miał ciężki okresy w życiu już nie mówiąc o satysfakcji. No są pewne prawa autorskie, czyż nie?

  Bezi,  16/02/2010

Oczywiście Panie Mirosławie zgadzam się, jednak nie wnikam w to co między sobą ustalili Turek i Miłosz (a z tego co w naszej-gazetce pisało, jakaś korespondencja miała miejsce). Swoją drogą nagrodą Stalina osobiście bym się w tym wszystkim najmniej przejmował (jeśli mowa o prestiżu), jeśli chodzi o nagrodę rzeczową - o ile Miłosz faktycznie dostał jakieś wymierne wynagrodzenie, to już sprawa pomię ...  wyświetl więcej

Ja myślę tak -
1. Jeśli Miłosz otrzymał nagrodę, to powinien przekazać ją na rzecz Turka, bo tak nakazuje honor, zatem nie jest to nam obojętne, w jaki sposób sprawę rozwiązują sławni Polacy, bo nie jest to ich prywatna sprawa - mają być wzorem dla zwykłych obywateli. Sprawa autorstwa także nie jest ich prywatną sprawą, bowiem każde dzieło powinno mieć prawdziwego autora, nie zaś domniemane ...  wyświetl więcej

Trochę rozsądku, szanowni panowie.

Po pierwsze, wierszydełko jest apokryfem, czyli czymś późniejszym, podawanym za wcześniejsze. Takich wierszydełek w latach pięćdziesiątych powstawało wielkie mnóstwo, ich autorstwo przypisywano rozmaitym ludziom, nawet Mickiewiczowi i Fredrze.

Po drugie, choć Czesław Miłosz "wielkim poetą był", to jednak poziom tego wierszydełka sprawia, że nie on

...  wyświetl więcej

>Przecież to nie był okres wojen punickich!<
Cóż, dziś też nietrudno znaleźć takich którzy uważają że Delenda est Carthago, bez względu na przysięgi i traktaty. Tyle że nasza Kartagina leży nie na południu a na wschodzie.

"Delenda est Carthago" - znaczy: "Kartagina jest zburzona.
Winno być: "Carthago delendam esse".

Odróżnić pewne rzeczy, to czasem trudna konieczność...

Limitu znaków w komentarzu nie wystarczy aby oddać mój wstyd i przekazać jak bardzo jest mi głupio. Ale cóż, człowiek uczy się przez całe życie, a do nieomylnych jak widać się nie zaliczam.
Choć w swoim błędzie nie jestem osamotniony ( http://tinyurl.com/yhuqo9q ). I jak to wierzyć prawicowym blogerom? :)

Poczytałem to kwakanie i ucieszyłem się: są jednak ode mnie głupsi!

Szkoda, że to wciąż ta sama kacza ferma.

*Przecież to nie był okres wojen punickich! *
Wikipedia podaje liczbę ofiar w Chinach (830 tysięcy) po trzęsieniu ziemi kilkaset lat temu (1556), ale nigdzie nie można znaleźć wiarygodnej liczby ofiar katastrofy nuklearnej w Czarnobylu...

Piernik do wiatraka ma to, że z piernika można zrobić wiatrak. Odwrotnie się nie da. Raczej.

A tak w ogóle, panie Mirosławie, ilu skośnookich zamknięto w chińskich gułagach? Można się pomylić o 100 milionów...

Czyli nadal nie wiemy, ilu zginęło w Cz. a wiemy ilu w Ch. pół tysiąca lat temu? Czy nie jest to szokujące? Bo kiedy o Cz. zbierałem materiały i dowiedziałem się o tym trzęsieniu ziemi w Ch. to doprawdy miałem poważne zaburzenia emocjonalne... Po prostu straciłem zaufanie do obliczaczy dawnych i współczesnych.

Po prawdzie, wymieniamy zdania już jakby nie na temat, ale - na temat. Rzecz w wiarygodności tzw "oficjalnych danych".
Oczywiście, istnieją oficjalne dane na temat ofiar Czernobyla. Należy ich szukać na stronach rosyjskich (ongiś trafiłem) i szwajcarskich (Komisja Energii Atomowej), poza tym amerykańskie dane dotyczące wszelkich awarii jądrowych - istnieje taki wykaz. Też kiedyś do tego dot ...  wyświetl więcej

Tak, jeśli ktoś pisze głupstwa, to zwykle podstawowe.
Mr Kura (a nuż kogut?) czy pan rzeczywiście uczył się łaciny? Dosłowny cytat brzmi: "Ceterum censeo, Carthago delendam esse" - czy się to panu podoba, czy nie. W słabopolszczyźnie tak się to przekłada: "Poza tym sądzę, że Kartaginę należy zburzyć".

Rób pan, co chcesz!

PS. Czy "esse" to nie jest orzeczenie? A "delendam esse"?

"Dokładny cytat z Marka Katona brzmi tak: "CETERUM CENSEO CARTHAGINEM ESSE DELENDAM" i proszę to sobie zapamiętać!"

Zapamiętam. Jak również to, że jest zasadnicza różnica między moim cytatem "...Carthago delendam esse" - oraz cytatem szanownego pana. Jeśli dodać do tego fakt, że DOKŁADNY cytat nie istnieje - mogę tylko pogratulować wiedzy i erudycji.

Nasza Wikipedia podaje -
Zdaniem raportu Forum Czarnobyla (w skład którego wchodziło WHO i ONZ), bezpośrednio w wyniku katastrofy zmarło 30 osób, ponad 200 zachorowało na chorobę popromienną, a z otaczających elektrownię terenów w promieniu 30 km ewakuowano ponad 350 tys. ludzi, tworząc zamkniętą strefę ochronną.

A pamiętam papierową encyklopedię sprzed lat, w której pisano bodaj o

...  wyświetl więcej

Genialne!!

  karen,  26/02/2010

rzeczywiście majstersztyk

naipierw szok ,potem olsnienie

Coraz więcej wiemy o Miłoszu, zwłaszcza po opublikowaniu jego biografii przez Andrzeja Franaszka. Miłosz powtarzał: "Trwam dzięki zaklęciu". I może nie jest to jedynie zwrot retoryczny. Jak widać, i jego ukąsił Hegel.

Troche szerzej o relacjach Stalin - poeci taktuje artykul:
http://eiba.pl/3



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska