Login lub e-mail Hasło   

Schwarzenegger: Od zera do gubernatora...

Ludzi jego pokroju można by policzyć na palcach obu rąk. Droga, jaką przeszedł z austriackiej wioski, aż do miejsca, w którym jest obecnie, napawa optymizmem i daje nadzieję..
Wyświetlenia: 2.191 Zamieszczono 16/02/2010

że KAŻDE marzenie może się spełnić, jeśli tylko odpowiednio mu w tym pomożemy…

    Urodził się 30.VII w Thal, niedaleko miasta Graz w Austrii. Jego ojciec był lokalnym komendantem policji. W domu panowała surowa dyscyplina wprowadzona przez ojca Gustawa. Arnold miał starszego brata Meinharda urodzonego 17 lipca 1946 roku, który zginął w wypadku samochodowym w 1971 roku. Jego rodzinny dom do 300 letni budynek bez kanalizacji, ogrzewania i telefonu. Z siłownią i ciężarami zetknął się po raz pierwszy jeszcze w szkole podstawowej. Jego pierwsza wizyta na siłowni skończyła się tym, że z wycieńczenia wpadł do rowu i stracił przytomność, gdy wracał na rowerze do domu. W czasach, gdy młody Arnold coraz bardziej skłaniał się ku kulturystyce, najbardziej hołubionym sportem była piłka nożna, w którą zagrywali się praktycznie wszyscy wkoło. Nie dziwi więc, że na sportowe zaopatrywania Schwarzeneggera wszyscy patrzyli z przymrużeniem oka i z lekkim niesmakiem. Trzeba pamiętać, że w późnych latach 50 i na początku kulturystyka była sportem o wiele bardziej egzotycznym niż dzisiaj dla nas jest np. curling. I choć początkowo kulturystyka miała posłużyć tylko do wzmocnienia nóg do gry właśnie w piłkę nożną, to szybko okazało się, że stanie się ona dla Arnolda biletem w jedną stronę do USA…

    Gdy 16 letniego Schwarzeneggera bez reszty pochłonęły ćwiczenia na siłowni, rodzice, widząc jego ,,fanatyzm” zaczęli się zastanawiać, czy aby na pewno jest z nim wszystko w porządku… Jego ciało tak dobrze reagowało na treningi, że już po roku ćwiczeń wystartował w pierwszym swoim konkursie – Steier Hof Hotel, gdzie udało mu się dostać do finału. To właśnie na tym konkursie, widząc wiwatujący tłum, który zadziałał na niego tak mobilizująco, że swój dotychczasowy rekord podnoszenia ciężarów poprawił z 68 kg na 75kg, stwierdził, że ,,to jest to” i od tej pory jego głównym celem było zdobycie tytułu Mr. Universe (mistrz świata amatorów).

Następnie na jego drodze pojawił się Kurt Marnul, były Mister Austria, który był pod ogromnym wrażeniem jego budowy ciała i zaprosił go do uczęszczania do siłowni Atletic Union w Graz, gdzie rozpoczął prawdziwe długie i intensywne treningi. Dwa lata później, w 1965 roku, Arnold  dostaje powołanie do wojska, po kilku tygodniach służby odbywały się zawody, na które bardzo  chciał jechać lecz nie dostał zgody, więc samowolnie opuścił jednostkę wojskową i pojechał na konkurs "Mister Europa junior", na którym zajął pierwsze miejsce. Po powrocie do jednostki został ukarany aresztem, ale potem dostał pochwały za wyniki w konkursie i rozkaz codziennych treningów w specjalnie dla niego przygotowanej siłowni.


W 1966 roku przeprowadził się do Monachium, gdzie wygrał Międzynarodowe Zawody w Trójboju Siłowym w Niemczech i Mister Europa amatorów. Następnym krokiem był udział w pierwszym konkursie Mr. Universe w Londynie. Przed konkursem mówiło się w kuluarach o potężnym Austriaku, który pomimo 19 lat miał 50cm bicepsy i potężną siłę (,,na klatę” bez problemu wyciskał wtedy ponad 200kg! A w martwym ciągu 310kg!!). W tym konkursie zajął drugie miejsce. Sam tak wspomina te zawody:

,,Osiągnąłem ten cel podczas zawodów Mr. Universe w 1966 roku, kiedy to zająłem drugie miejsce  za Chetem Yortonem, który bez cienia wątpliwości był wówczas lepszy ode mnie. Jednak to ja skupiałem uwagę wszystkich, bo on miał 28 lat i był już znany, a ja miałem zaledwie 19 lat i 50 centymetrów w obwodzie ramienia i silną budowę ciała - sensacja, o której nikt jeszcze nie słyszał. Trzykrotnie mnie wywoływano, bym pozował (dwa razy bisowałem), co nigdy wcześniej się nie zdarzało."

Po powrocie do domu napisał list do Rega Parka – swojego idola – w którym prosił o rady jak trenować nogi, gdyż to właśnie przez słabo rozwinięte nogi przegrał ostatni konkurs. Park zaproponował mu serię wspólnych treningów. Przez kilka dni ćwiczyli razem, a czas ten był dla młodego Schwarzeneggera niezwykłym przeżyciem, gdyż ćwiczył z trzykrotnym Mr. Universe, którego dotychczas oglądał tylko i wyłącznie na okładkach magazynów dla kulturystów. Scwarzenegger wygrał swój pierwszy konkurs Mr. Universe przed Dennisem Tinerino, którego zdeklasował górną częścią ciała, choć Tinerino miał lepiej rozbudowane nogi.

W życiu Schwarzeneggera znowu pojawia się Reg Park – proponuje Arnoldowi, aby ten zamieszkał u niego w domu w Południowej Afryce i aby tam razem trenowali. To był czas niezwykłych doświadczeń i budowania świadomości Schwarzeneggera jako dojrzałego kulturysty. Nowa filozofia treningowa i jeszcze większa motywacja spowodowały, że już w 1968 roku budowa ciała Schwarzeneggera niesamowicie się poprawiła i zwyciężył w  mistrzostwach Niemiec w trójboju siłowym, a później Mister International w Meksyku oraz Mister Universe zawodowców w Londynie organizowane przez NABBA. Wtedy otrzymał od Joe Weidera (temat na osobny artykuł…) zaproszenie do startu w Mr. Universe IFBB 1968 w Miami na Florydzie. Był pewny swojego zwycięstwa, gdyż rozmiarowo nie było wówczas nikogo większego od niego. Przegrał z Frankiem Zanem, lżejszym od niego o 25kg, jednak z lepszą symetrią, opalenizną, proporcjami. Wtedy postanowił, że w przyszłym roku rozniesie wszystkich, nawet, jeżeli miało by to być okupione codziennymi treningami po 10 godzin. Tak Arnold wspomina tamten moment:

"Jestem pewien, że jeśli przegrywałem, to przegrywałem sprawiedliwie, nigdy mnie nie oszukano. Nie załamałem się po zajęciu drugiego miejsca po Checie Yortonie, gdyż szczytem moich marzeą było uplasowanie się w pierwszej szóstce, a Yorton był zdecydowanie lepszy ode mnie. Gdy przegrałem z Sergio Olivą (Mr. Olympia w 1969 roku), był to sprawiedliwy wynik. Był wówczas wyraźnie lepszy niż ja. Jednak gdy przegrałem z Frankiem Zane'm, nie mogłem wprost pojąć, jak ten kurdupel mógł mnie pobić. Dopiero później, gdy poznałem znaczenie jakości, gdy doceniłem wagę proporcji, posiadania wspaniałych mięśni brzucha czy łydek, zrozumiałem, dlaczego doświadczeni sędziowie wybrali wtedy właśnie Franka. Wygrał sprawiedliwie lecz w dniu zawodów nie dostrzegłem tego i będąc w obcym kraju tysiące kilometrów z dala od domu czułem się zdruzgotany."

To był zwrotny moment w karierze Scwarzeneggera. Jako dwudziestojednolatek przeniósł się do Santa Monica, gdzie miał stworzone warunki do tego, aby zawodowo zająć się kulturystyką.Joe Weider zapewnił mu pensję w wysokości 200 dolarów tygodniowo za pisanie artykułów treningowych i zdjęcia do jego pism Muscle Builder i Mr.America, mieszkanie i… volkswagena, do którego z ledwością się mieścił… Najważniejsze jednak było to, że mógł trenować w słynnym klubie Gold's w Venice z takimi mistrzami jak Frank Zane, Dave Drapper i Zabo Koszewski. Wszystko sprzyjało tu ciężkiemu treningowi: klimat, plaże, jedzenie, i darmowe zaopatrzenie w suplementy. Arnold zaczął trenować 2 razy dziennie, co pozwalało mu na poświęcenie całej sesji treningowej na jedną lub maksymalnie dwie grupy mięśniowe, nie musiał więc się ograniczać oszczędzając energię na trening innych mięśni. W czasie porannego treningu mógł dać z siebie wszystko (i dawał!), potem dobrze zjeść, odpoczywać cały dzień i wieczorem wypoczęty wrócić do siłowni na drugą sesję treningową. Rok później, w 1969 roku, różni ludzie odradzali mu występ w Mister Universe IFBB, ponieważ twierdzili, że nie ma szans na zwycięstwo. Arnold udzielił wywiadu dla Muscle Builder/Power, w którym powiedział:
"Wszyscy amerykańscy kulturyści to pieprzeni tchórze i dlatego nie chcą ze mną współzawodniczyć."
Rozwścieczyło to amerykańską opinię publiczną i Arnold dostał wówczas sporo listów przepełnionych nienawiścią do niego, ale pewny swoich możliwości wystąpił na Mister Universe IFBB w 1969 roku i wygrał je. Powiedział wtedy:
"Wreszcie dostałem wszystkich amerykańskich kulturystów; mam zamiar w przyszłym tygodniu pojechać do Europy na NABBA Universe, może tam zostało jeszcze paru tchórzliwych kulturystów."
Ludzie wrzeszczeli, nagle zostali jego fanami, zaczęli go kochać. Kilka miesięcy później raz pierwszy wystąpił na Mister Olimpia, które było organizowane w Nowym Jorku. Podczas zawodów Mr. Olympia w 1969 roku Arnold dowiedział się, dlaczego zwą Kubańczyka Sergio Olivę "Mitem". Słynął z niekończących się treningów przed zawodami, czasami trwających nawet po dwie godziny. Podczas przygotowań nosił długi biały płaszcz, więc nie można byto zobaczyć, jak wyglądały jego mięśnie. "Gdy nadchodziła pora, by wejść na scenę - wspomina Arnold - Sergio zdejmował ów płaszcz i szedł sobie korytarzem przede mną. W pewnym momencie niedbałym ruchem jednego ramienia naprężył największy mięsień najszerszy grzbietu, jaki w życiu widziałem. Wzruszył drugim ramieniem i wyskoczył drugi mięsieą najszerszy. Był taki szeroki, że blokował światło w całym korytarzu. Jeśli o mnie chodzi, to przegrałem zawody jeszcze przed wejściem na scenę. Byłem całkowicie onieśmielony." Przegrał wtedy z niesamowitym Sergio Olivą. Sędziowie głosowali 4:3 na Sergio, ale Arnold wiedział, że potrzebuje lepszej jakości mięsni i lepszych kształtów, by móc w przyszłości wygrać z tym facetem o ultra wąskiej talii i ogromnych ramionach, nogach i klacie.
Arnold się nie poddawał. Jeśli przegrał konkurs, to znaczy że musiał być jakiś powód. Miał odpowiednią masę i wiedział, jak trenować, jednak brakowało mu nieco szczegółowej rzeźby i definicji mięśni oraz wiedzy na temat odżywiania się. Amerykanie grali w tę grę według zupełnie innych zasad. Stwierdził, że musi trenować w Stanach; musiał się bowiem dowiedzieć, jakie chwyty stosują przeciw niemu jego amerykańscy konkurenci. Kalifornia, ze swoim słońcem, plażami i gwiazdami filmowymi zawsze działała na jego wyobraźnię.

Jeszcze w 1969 roku wygrał Mister Universe NABBA w Londynie i zdobył tytuł zawodowego Mister Europe IFBB w Niemczech. W tym czasie do Venice przybył znany ze swej ogromnej siły Franco Columbu, by tam żyć i trenować. Arnold często razem z nim trenował, zwłaszcza klatkę i to Franco wymusił na Arnoldzie używanie naprawdę bardzo dużych ciężarów. Arnold musiał porządnie zdzierać skórę z dupy, by dotrzymać kroku Franco z jego obciążeniami treningowymi, ale dzięki temu jego sesje treningowe w 1970 roku były fantastyczne. Połączenie pozytywnej atmosfery w klubie, wysokiej jakości sprzętu, wspaniałych partnerów treningowych, takich jak: Frank Zane, Franco Columbu, Dave Drapper oraz lepsze zrozumienie swojego ciała i lepsze odżywianie pozwoliło Arnoldowi na uzyskanie fantastycznej formy.


W pierwszym swoim starcie w 1970 Schwarzenegger zwyciężył na Mister Universe NABBA w Londynie (był to już jego 5-ty tytuł Mister Universe, w tym 4-ty w kategorii zawodowców), a potem wygrał jeszcze AAU Pro Mr. World w Columbus i pełen nadziei na zwycięstwo szykował się do konkursu Mister Olimpia, który jest zdecydowanie najbardziej poważany w świecie zawodowej kulturystyki.
Arnold bardzo dobrze przygotował się do tego konkursu i wygrał go pokonując swojego zeszłorocznego pogromcę, czarnoskórego Sergio Olivę. W ciągu kilku tygodni Arnold pokonał najlepszych kulturystów świata, takich jak: Reg Park, Dave Drapper, Franco Columbu, Boyer Coe, Dennis Tinerino i 3-krotny zwycięzca Mister Olimpia Sergio Oliva. Arnold został uznany za najlepiej zbudowanego człowieka na świecie i osiągnął cel, który postawił sobie będąc zaledwie 15-letnim chłopcem. 5 następnych konkursów Mr. Olimpia również zakończyło się jego sukcesem i Arnold nie miał wtedy sobie równych. Na 4 lata wycofał się z kulturystyki, by poświecić się karierze filmowej. W 1980 roku wrócił do kulturystyki i wygrał swoje ostatnie zawody: po raz siódmy zdobył tytuł Mr. Olimpia na konkursie w Sydney. Gdyby nie jego 4-letnia przerwa w startach prawdopodobnie 11 razy zdobyłby tytuł Mr. Olimpia.

   Nie sposób nie znać Arnolda jako aktora. Poczynając od pamiętnej roli w Conanie Barbarzyńcy, Terminatorze, Commando, Predatorze i wielu innych, ugruntował swoją pozycję jako supergwiazdy Hollywood. Szczytowy punkt w jego karierze aktorskiej wyznacza Terminator 2: Dzień Sądu, który przez długi czas pozostawał najdroższym filmem w historii Hollywood. Film zdobył 4 Oscary, a Arnoldowi dał miejsce w historii kinematografii. Sama kariera aktorska Schwarzeneggera to materiał na osobny artykuł…


Dziś jest żywą legendą świata kulturystyki i filmu. W 1976 roku zagrał główną role w filmie dokumentalnym "Stay Hungry", za który dostał nagrodę Złotego Globu, a rok później zagrał w legendarnym filmie o kulturystyce "Pumping Iron". W 1979 roku Arnold Schwarzenegger ukończył z wyróżnieniem Uniwersytet Wisconsin na wydziale Humanistycznym za specjalnością w marketingu międzynarodowym i administracji przedsiębiorstw. Następnie Arnie poznał swoją przyszłą żonę. Maria wspomina Arnolda następująco: "Wydawał mi się naprawdę zabawny i od razu poczułam do niego sympatię...Miał wielkie plany, wyobrażał sobie dokąd zajdzie i całkowicie wierzyłam jego wizjom". Sześć lat później 10 sierpnia 1985 roku Arnold i Maria ogłosili swoje zaręczyny a 26 kwietnia 1986 r. wzięli ślub w Hyannis, w stanie Massachusets. Zarówno dla Arnolda jak i Marii najważniejszą część życia stanowią dzieci. Mają ich czwórkę: Christinę, Patricka, Katherinę i Christophera. Oboje starają się im poświęcić jak najwięcej czasu. Dużą wagę przykładają do tego, aby nauczyć swoje dzieci szacunku do innych ludzi.
Po tym, jak poświęcił swoją młodość na doskonalenie budowy ciała, Arnold zaangażował się w zachęcanie Amerykanów do ćwiczeń fizycznych. Sam jest uosobieniem sukcesu, pamięta swoje własne początki i wie, jak wykorzystując sławę głosić pozytywne przesłanie. Podczas kadencji Prezydenta George'a Busha Arnold, jako przewodniczący Prezydenckiej Rady do spraw Wychowania Fizycznego, odwiedził wszystkie 50 stanów w celu rozpowszechniania zalet ćwiczeń fizycznych. Chodził do uboższych dzielnic by popracować z młodymi ludźmi. Uczył ich jak prawidłowo używać sztangi, i innych urządzeń. W Inner-City Games Foundation organizował imprezy sportowe dla dzieci. "Arnold jest wspaniałym przywódcą o szczodrym sercu. Z wielkim zapałem wykorzystuje swoje zdolności, środki i wpływy, by pomóc innym, zwłaszcza dzieciom", twierdzi dr Nicholas DiNubile, który był doradcą Rady w okresie, gdy Arnold jej przewodniczył.

W 1996 roku Uniwersytet Wisconsin nadał mu tytuł doktor honoris causa w uznaniu zasług charytatywnej pracy na rzecz dzieci. Obecnie Arnold posiada obywatelstwo amerykańskie i jest właścicielem restauracji w Santa Monica. Posiada kilka samochodów: Porsche 911 Carrera kabriolet, Mercedes SL600, El Dorando Biarritz, cztery Hammer Humvees oraz motocykl Harley-Davidson i prywatny samolot odrzutowy Gulfstream III. Oprócz tego Arnie wraz ze swoimi kolegami takimi jak Sylvester Stallone czy Bruce Willis - założył sieć restauracji Planet Hollywood, która niestety już nie istnieje.
    Lata 1997 – 2001 były dla Arnolda dość burzliwe, ponieważ w 1997 roku przeszedł operację serca (zastawki), a potem jego matka, Aurelia, zmarła w Austrii w 1998 roku. Następnie miała miejsce tragiczna śmierć Johna F. Kennedy'iego Jr., kuzyna Marii Shiver, żony Schwarzeneggera. Często jeździ na Olimpiady Specjalne, co powoduje, że dobrze się czuje, gdyż może cos dla kogoś zrobić. Zaprasza najlepszych zawodników na kolację, co sprawia im ogromną radość. Fenomen Arnolda chyba najlepiej udało się wytłumaczyć jego żonie Marii "Arnold jest o wiele głębszym człowiekiem, niż uważają inni. To takie łatwe starać się go zaszufladkować, jednak to zupełnie niemożliwe. Gdy Bóg stworzył Arnolda, potłukł formę, z której został odlany. Jest jedyny w swoim rodzaju." Arnold został nazwany przez Guiness Book of World Records (księgę rekordów Guinessa) "The most perfectly developed man in the history of the world", czyli "najdoskonalej zbudowanym (rozwiniętym) człowiekiem w historii świata".

    Rolą w Terminatorze 3: Bunt Maszyn Schwarzenegger zakończył (??) karierę aktorską. Został gubernatorem Kalifornii. Co ciekawe, piastując ów urząd od 2003 roku, nie wziął za to ani centa pensji. Jak sam twierdzi, California tyle mu dała, że chciałby odwdzięczyć się jej pracując na jej rzecz za darmo. Jako gubernator, zmniejszył podatki i ograniczył przywileje socjalne zmniejszając koszty prowadzenia biznesu. Przez kilka lat cieszył się poparciem rzędu 65%. Po przegranym referendum w sprawie cięć socjalnych i negatywnej kampanii pod jego adresem przeprowadzonej przez związki zawodowe to poparcie nieco się zmniejszyło. Jednak w listopadzie 2006 r. ponownie bez problemu wygrał wybory zdobywając 56,0% głosów.

Od dnia sprawowania urzędu, nie ułaskawił żadnego skazańca. Przez dłuższy czas spekulowano na temat możliwości ubiegania się przez Schwarzeneggera o urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych po końcu drugiej kadencji prezydenta George'a W. Busha. Pomysł upadł, gdyż wymagałoby to uchwalenia poprawki do konstytucji – w chwili obecnej prezydentem może zostać jedynie osoba, która w chwili narodzin była obywatelem Stanów Zjednoczonych. Patrząc na cały jego życiorys, granice, które dotychczas przekraczał, nie można jednak i tej sprawy spisywać na straty…

    W 1975 roku, po wygranym szóstym konkursie z rzędu Mr. Olympia, Arnold powiedział, że nie interesuje go to, żeby być zapamiętanym na setki lat, jak wielu sławnych ludzi, ale na tysiące lat, jak Jezus. Objaw niepohamowanej pychy, czy ogromnych ambicji…?



Artykuł powstał:

- kariera kulturystyczna: z serwisu www.kulturystyka.org.pl

- kariera polityczna: www.wikipedia.pl

- informacje własne

- wypowiedzi Schwarzeneggera pochodzą z w/w źródeł.


Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1563
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 652
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1131
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 922
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 758
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 717
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 639
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1009
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 799
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 298
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 471
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 460
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 953
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 510
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 359
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Tomasz Het  (www),  16/02/2010

To mój jeden z ulubionych aktorów. Podziwiam go.

Mój również. Jestem fanatykiem dwóch pierwszych Terminatorów i Arnolda, nie tylko jako aktora, ale przede wszystkim jako człowieka, który wprowadzał w czyn swoje zamiary, nie siedział i nie biadolił, tylko działał...
Widziałem wszystkie jego filmy, większość po kilkadziesiąt razy... Różnie można go oceniać, jednak jedno jest niezaprzeczalne - ludzie tego formatu to rzadkość...

Dziękuję za artykuł. Dowiedziałem sie wiele rzeczy na temat Arniego. Jednak w tekście jest mała nieścisłość. "odwiedził wszystkie 50 stanów w celu rozpowszechniania zalet ćwiczeń fizycznych' - stanów jest 51. Więc albo Arnold nie odwiedził wszystkich albo autor się pomylił. Jednak mimo to warto było przeczytać.

Chodziło o, że tak powiem ,,normalne" stany, gdyż na Alasce trudno o posłuch:) Rzeczywiście drobna nieścisłość się wkradła... Dziękuję bardzo za punkty:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska