Login lub e-mail Hasło   

Spluń i odejdż

Jeżeli chcesz pisać prawdę, a jest to obowiązkiem dziennikarza parającego się tworzeniem artykułów z rozmaitych dziedzin i w sposób brutalny pryncypał nie daje na to zgody - spluń !
Wyświetlenia: 1.847 Zamieszczono 17/02/2010

    Spluń za siebie i odejdż. Jeszcze jesteś człowiekiem wolnym, honorowym. Bo gdy ulegniesz cenzorowi i zaczniesz rozwijać swoją karierę dziennikarską na gruncie kłamstwa pisanego, półprawd, ocenzurowanych, czyli wydrenowanych z prawdy tekstów, pisanych pod dyktando "sekretarza redakcji", czarnej polityce tzw. szefowstwa - umarłeś. Ty, uprzednio uczciwy, twórczy dziennikarz  staniesz się jednym z wielu pismaków na żądanie, zakłamanym dziennikarzyną.Twoi zwierzchnicy będą  pogardzać tobą z lubością. Będziesz nikim!!!  Tylko narzędziem bezwolnym.Specjalizujesz się w określonej tematyce .Powiedzmy: polityce, religii, teatrze... I nagle dostajesz  polecenia, nawet drogą sygnałówi parametrycznych, że nie masz recenzować zdarzeń zgodnie z prawidłami sztuki specjalisty, recenzenta.  Twoim zadaniem ma się stać pisanie w niezgodzie z rzeczywistością. Masz deprecjonować inne osoby i ich twórczość, albo zwyczajnie nie zauważać tego co robią. Pogrążać rzemieślników, ba, mistrzów w swych dyscyplinach - w medialnym niebycie .Zabijać wolność słowa. Uderzać owym słowem zniewolonym w cudze przekonania lub wiarę.Bo tak ma być i tego się wymaga od dziennikarzy w tej "redakcji"! -To nie jest redakcja, to manufaktura, a może fabryka  lub korporacja  specjalizująca  się w  goebelsowskich, czy bolszewickich metodach osiągania złych celów za pomocą słowa kłamliwego  o wypaczonej treści - to dodam z naciskiem i wielką przestrogą. Gdy  będziesz się na początku opierał żądaniom, demiurg ciemności, krętactwa i agresji w twojej "redakcji" - cenzor zacznie ciebie straszyć. -Nie ty, znajdą się inni na twoje miejsce. -Chętnych są tłumy i wszyscy zrobią to co się im tu każe. Tak, właśnie .Masz być lojalny. Inaczej - banicja! Może też kusić. Jeżeli jesteś mu szczególnie przydatny. Za to ci płacą, albo otrzymujesz rozmaitego sortu nagrody/awanse.Nadszedł test. Dla ciebie:...!

    Albo odrzucisz  piekło cenzorskie i  skanalizowane kłamstwo .Natychmiast - spluń i odejdz! - Twoja wygrana! Pozostaniesz podmiotem, a nie przedmiotem, piórem w ich"redakcyjno - cenzorskich" rękach. Albo jak prostytutka, oddasz się za pieniądze. Twój talent spuścisz do rynsztoka zabaw, gier i podchodów dyktatorów grup nieformalnych.Już mają cię w garści. W tej" redakcji" współpracowników mają oni wielu. Jednych znasz, innych podejrzewasz....o donosicielstwo, prowokacje, czyny niegodne rzetelnego dziennikarza i człowieka honoru, absolutny brak poczucia odpowiedzialności, branie udziału w kompromitowaniu niewygodnych "redakcji" pracowników: twoich koleżanek i kolegów....destrukcyjne wobec  innych działania na zewnątrz. Cenzura, gry socjotechniczne. Zamieszanie..niepokój...zło... 

   Twój wybór. Za niewymierną ilość punktów.

    Wolność albo zniewolenie.

    Bądż sobą.

Podobne artykuły


13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1187
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 915
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1320
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1544
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 712
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1530
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1513
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1309
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1254
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 717
11
komentarze: 124 | wyświetlenia: 722
11
komentarze: 158 | wyświetlenia: 515
11
komentarze: 81 | wyświetlenia: 1054
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





to jest ważne nie tylko tam, gdzie z założenia istotne jest tworzenie i działanie zgodnie ze swoją prawdą (np. tzw. sztuki piękne), to dotyczy wszystkich dziedzin życia, chociaż może ktoś, kto pracuje wykonując mechaniczne czynności mógłby zaprotestować i może miałby rację, tylko czy coś takiego jest godne człowieka?

  gaarrpp,  18/02/2010

Skrzydlate. Witaj. Masz rację ale...Ten artykuł dotyczy praktycznej, realnej strony Kodeksu Etyki Dziennikarskiej. Nie może być tak, że prawa i obowiązki dziennikarza zapisane nie są przestrzegane w rzeczywistości. Także zmuszanie(przykłady w tekście) dziennikarzy do czynów niegodnych, to cywilizacyjna porażka. W opisanej np. "redakcji" .Także rządzenie ludzmi w tejże "firmie) w imię zasady "dziel ...  wyświetl więcej

A propos "udokumentowania" tekstu, odnoszę wrażenie że zapomniałeś wstawić linki do źródeł.

Nie jesteś przypadkiem tym misiaczkiem z "Naszego dziennika" czy innego "Gościa niedzielnego" co to mu IWIL sąd nakazał PRZEPRASZAĆ i SPROSTOWYWAĆ?

  gaarrpp,  18/02/2010

Opisane w artykule zjawiska, tendencje, praktyki - dotyczą szeroko pojętego środowiska mediów masowych. Nie podałem np. nazwy symbolicznej "redakcji", gdyż w rzeczywistości obejmuje ona szereg, różnych instytucji w różnych miejscach. Np. śledztwo dziennikarskie nim wejdzie w fazę szczegółową, publikacyjną ma prawo do korzystania z tekstów informacyjnych, czy też np. sondażowych.Bez podawania zródeł. Nie wspomniano także, iż takie śledztwo jest prowadzone. Pozdrawiam.

>Ten krótki felieton został napisany na podstawie zaobserwowanych i zasłyszanych faktów. Faktów(! )udokumentowanych .<
Więc po co to pieprzenie misiaczku? Albo masz DOWODY dokumentujące FAKTY i je pokazujesz, albo ich nie masz i jesteś kolejnym nieudacznikiem z żalem do całego świata, bawiącym się w "ja wiem ale nie powiem".

>Np. śledztwo dziennikarskie nim wejdzie w fazę s

...  wyświetl więcej

nie jestem dziennikarzem, chociaż czasem piszę i robię różne inne rzeczy, miałam w życiu sytuację, kiedy malowałam coś pod klienta , ostatnio maluje nieco pod profesora, ale zawsze muszę mieć w środku zgodę na to co robię, to musi mi się zgadzać z moją wizją rzeczywistości, kłamstwo nie wychodzi dobrze, to od razu widać, pewnie jakieś analogie z dziennikarstwem są

teraz co z dziennikarzami

...  wyświetl więcej

  gaarrpp,  19/02/2010

Skrzydlate.Tak, tak i jeszcze raz tak.W człowieku musi być pewność dobra i sensu i prawdy:artystycznej, dziennikarskiej, lekarskiej - zgody z etyką... Nie jestem moralizatorem przecież, ale gdy zło uderza w dobro, a głupota w mądrość, także życiową - to nie można , przyznasz, nie reagować. Dzięki.

Wpierw słów kilka o mojej własnej postawie.
Po wydaniu ostatniej książki "Sarmaty i Scyty", odrzuconej wpierw przez pięć wydawnictw ze zjadliwą opinią "niepatriotycznej" i "antypolskiej" - tylko dlatego, że dotyczyła oficerów I i II Armii WP - gros wydawnictw, do których zwracam się obecnie, na sam dźwięk nazwiska odpowiada, że nic ich z mojej twórczości nie interesuje. Powód jest mi już zn ...  wyświetl więcej

Tak. To przykład anormalności, o której wspomniałem. Uznany prozaik na Indeksie Autorów Książek Zakazanych.Wolność słowa! Kto ją schował? Z szacunkiem Panie Zbysławie Śmigielski.Prozaiku polski w prozie polskiego życia redakcyjno - wydawniczego.

właśnie niedawno sprzeczałam się z kimś na temat cenzury w Polsce, szary człowiek nie wierzy w jej istnienie,niesamowite, jak ta propaganda działa

@skrzydlate
Widzisz, i tutaj leży problem. Ty nie wiesz nic na temat tego o czy mówisz, ty w to tylko WIERZYSZ.

drogi darkwaterze ...............................................................................................................................................................

............................................................................................................................ wierzę w ciebie

Nie jestem żadnym "misiaczkiem". Przynajmniej dla pana.Jestem prywatną, szanującą siebie i innych osobą. I tyle.

  gaarrpp,  18/02/2010

Nie zakończylem odpowiadać na pana komentarz, już dopisał pan kolejne, paskudne sugestie i przedstawił pan swoje wykrzyki cenzora i jego obrońcy i jego miłośnika. To pańskie niegodne metody.To pańska smutna rola... Nie jesteś pan w stanie mnie obrazić. Mnie, człowieka spełnionego i poszukującego, jak każda kreatywna istota. Tyle.

Cóż, nieskromnie powiem że właśnie tak myślałem, nie masz dokładnie nic do powiedzenia, a starasz się sugerować że znasz nie wiadomo jakie tajemnice. Żałosne.

Z praktyki. Jak ty chłoptasiu sikałeś w gacie, ja już pisałem zawodowo.I na tym koniec. Nie ma z kim i o czym pisać

Znów zapomniałeś się podpisać, co nie pozwala zweryfikować twoich rewelacji, chłoptasiu. :)

Rewelacyjna jest twoja głupota pętaku. Pożyjesz -zobaczysz. Prowokowanie, złe intencje - ludzi z takimi (para)ambicjami widziałem wielu. Smutna ich dola. Wejdz na górę, zrób maturę...

Znów zapomniałeś się podpisać.

Ano, Piotrze: kolejna wpadka, niestety. Z uporem, godnym doprawdy lepszego uzasadnienia, masz wbity w umysł pewien schemat. Że jak się coś twierdzi, należy koniecznie to udowodnić w sposób "kawa na ławę", dla najbardziej niekumatych - inaczej rzecz nie ma wartości.
A twoje własne rozeznanie o dziennikarstwie - zerowe? Doprawdy nie wiesz nic, trzeba ci kolejno wszystko "udowadniać" i wyjaśniać? Dalibóg, chyba z księżyca nie spadłeś!

Na koniec zapytam(na koniec) : obywatelu darkwater, nawet jeżeli w swoim smutnym życiu skupiłeś się całkowicie na jątrzeniu na internetowym portalu, to co, zero wiedzy, nawet naskórkowej o stanie polskiego dziennikarstwa? Coś obywatel z księżyca spadł...Wiedza wynika także, a może przede wszystkim z doświadczenia.Piszącego. A może ktoś prowadzi śledztwo dziennikarskie. A może nie.Obywatel się nie ...  wyświetl więcej

Po co pieprzyć o DOWODACH skoro się ich nie ma, a w zamian posuwa się wyłącznie głodne kawałki rodem z bogoojczyźnianych ulotek?

Co do cenzury w różnych jej przejawach, gdzie podział się artykuł http://eiba.pl/2m0u , i co ma z tym wspólnego poniższy cytat autorstwa kolegi gaarrpp?

...  wyświetl więcej

Dla porządku zapytam raz jeszcze: Piotrze, sam nie masz na tezy autora żadnych dowodów? Naprawdę z księżyca spadłeś?

Nie, nie mam. Zresztą, czy nie zrozumiał pan mojego pytania? Pytałem po co autor bredzi o dowodach, skoro żadnych nie przedstawia? Czy to coś w rodzaju ziemkiewiczowskiego "wszyscy wiemy/pamiętamy jak było/jest"?

Autor nie musi "bredzić o dowodach", bo wszyscy je znamy doskonale - prócz ciebie, jak widać.
Wydaje mi się, że słowo "dowód" stanowi w twoim pojęciu jedyną podstawę wszelakiego twierdzenia. No to, trudno, odsyłam do elementarnych zasad erystyki i logiki.
"Dowód" - nie znaczy to samo, co eucharystia.

>Wydaje mi się, że słowo "dowód" stanowi w twoim pojęciu jedyną podstawę wszelakiego twierdzenia.<
Nie każdego, wyłącznie tych których autorzy aspirują do uczynienia ich czymś więcej niż własną, bardzo subiektywną opinią.

Ty naprawdę masz problem - kompleksy leczysz czy ego sobie karmisz swoimi agresywnymi, nieraz obraźliwymi tekstami? Co chcesz osiągnąć ? Miano ,,eiobowego strażnika jedynie słusznego toku myślenia" ?? Kultura wypowiedzi na poziomie rozgoryczonego dresiarza...

Na szczęście zdarzało mi się pisywać póki co do lokalnej prasy, która zajmuje się na tyle przyziemnymi sprawami, że nie dane mi było przeżywać takich rozdarć, a jakich mowa w artykule, jednak często proza życia zmusza wielu ludzi do porzucenia ideałów i pracy czysto zarobkowej...:(

“Real artists ship.”
Steve Jobs

Póki co, to ciśnienie najczęściej podnosi się Tobie :)

Nopaczpan, jakoś kurde nie zauważyłem. Czy jest na portalu lekarz? :)

Widocznie nie czytasz co piszesz...

Piotrze, Piotrze... Ślepym być - to ułomność, zamykać oczy - to błąd. Zaś patrząc, nie widzieć - to już kalectwo.

Nie podoba się Panu, trudno, nie aspiruję do przypodobania się wszystkim. Ale jeśli ktoś stawia mi jakiś zarzut, oczekuję konkretów, przy ich braku zalecam trzymanie ust zamkniętych. Mętne aluzje potrafi robić każdy, za przeproszeniem, głupi.

Piotrze, do cholery, naprawdę trzeba ci wszystko tłumaczyć, jak dziecku - albo jak upartemu bachorowi, który nie przestaje tupać nogami dlatego tylko, że tupanie mu się podoba?
Czyżbyś niczego o dziennikarstwie nie wiedział? Nie potrafisz sam pomyśleć? W każdej gazecie masz do diabła i trochę dowodów na tezy autora.
Przestań-że samemu sobie wstyd przynosić.

"W każdej gazecie" nie dostrzegam jakoś "dowodów" o których był Pan łaskaw wspomnieć. Może to kwestia tego, co spodziewam się znaleźć, przystępując do lektury. A może zwyczajnie, w moim świecie wychodzą inne gazety niż w waszym. Proszę wybrać odpowiedź która bardziej się panu podoba.

A na deser polecam zapoznanie się z poniższą definicją: http://pl.wikipedia.org/wiki/O(...)robandi

wspieram uczciwy tekst i autora jego...trzymaj się kolego, nie jesteś osamotniony , szacunek dla Marka W. za osobistą i dziennikarską odwagę.

podpisuje się

Również się podpiszę. Solidarnie :).

Dobry tekst.

Tekst dobry ale...pracowałam w kilku redakcjach i nie kazano mi pisać pod dyktanto. Raz tylko się wykłóciłam i powiedziałąm, ze albo pójdzie tak jak napisałam albo niech się sami pod tym podpiszą. I poszło tak jak napisałam. Zawsze gdy sekretarz redakcji robił poprawki - bo to jego zadanie - potem dawał mi tekst do sprawdzenia i jeśli coś mi się nie podobało, to się kłóciłam.
A co do prawdy....takowej nie ma. Bo każdy dziennikarz jest subiektywny

Dziękuję za komentarz. Ale...Prawda jest jedna - obiektywna.

A ty jesteś Wybrańcem który niesie ją pomiędzy maluczkich. Znam tę historię, ale twoi poprzednicy wydawali się mimo wszystko sensowniejsi.

  andrzejs,  19/02/2010

Cholera:) Napisałem dość obszerny komentarz i go wcięło(?) Albo go, po prostu, zapomniałem dodać, więc spróbuję teraz krótko.

Każdy dziennikarz ma wybór. Jeśli każe mu się pisać coś wbrew sobie, albo będzie to robił, albo splunie i odejdzie. Oczywiście powinien to drugie i poszukać sobie innego zajęcia, a nie zostawać, pisać co mu każą i użalać się nad sobą.
Że co, że kocha dziennik

...  wyświetl więcej

  gaarrpp,  20/02/2010

Szanowny Panie andzrzejuS. Szkoda, że poprzedni artykuł wcięło, nic to, ten jest klasa. Tylko aneks: każdy dziennikarz ma wybór, dopóki nie dostanie wilczego biletu.Wtedy nic nie pomoże, a prawdę o rzeczywistości może sobie pisać na pudełku zapałek. Dziękuję i pozdrawiam.

Nikt nie jest obiektywny i każdy ma jakąś własną prawdę. W ogóle człowiek jest subiektywny przecież, w końcu nie jest robotem. Nie ma czegoś takiego wg mnie jak absolutnie obiektywny artykuł. Są różne punkty widzenia i można je porównać by spojrzeć na coś i wyciągnąć wnioski...I twój puntk widzenia, twoja osobowość jest widoczna w artykule..

W ogóle praca dziennikarza - tak myślę - polega na pisaniu rzeczy nazwijmy to niewygodnych.

Pisanie na zamówienie artykułów,pod dyktando wydawców,redaktorów,sponsorów itp-to stara bajka.I nie rozumiem powodu tej szermierki słownej

"Pisz co chcesz"- powie redaktor i ty zachodzisz w głowy co by tutaj ciekawego i mądrego napisać, żeby był zadowolony. Więc źle, że nie powie ci dokładnego tematu o czym masz pisać.
"Napisz na temat **** "- powie to też źle.
Ciężko człowiekowi dogodzić...
Artykuł pierwsza klasa. Gratuluję!

" Właśnie fakty nie istnieją, jedynie interpretacje." — Fryderyk Nietzsche
Każdy " obiektywizm " przesiany jest przez filtr naszych poglądów, sympatii i uprzedzeń. Prawda obiektywna to granica nieosiągalna, co nie znaczy, że nie należy do niej dążyć.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska