Login lub e-mail Hasło   

Tfurca i twórca

jak to jest być artystą;-)
Wyświetlenia: 1.399 Zamieszczono 17/02/2010

" Otworzył wysoki, szczupły delikacik, z gatunku tych, co to rozsiewają wokół siebie woń sztuki. Widać było na kilometr, że przyszedł na świat Tworzyć. Tworzyć wiekopomne dzieła, nie nękany przez przyziemne troski, jak ból zęba, pieskie szczęście czy brak wiary we własne siły. Miał wygląd geniusza. Ja sam wyglądam jak pomywacz w knajpie i tego rodzaju typki zawsze mnie wkurwiają.

- Przyjechaliśmy po brudną bieliznę do prania - powiedziałem.

- Nie zwracaj na niego uwagi - pośpiesznie włączyła się Sara"

(to scena, w której Bukowski przyjeżdża do Hollywood zaproszony by napisać scenariusz, jedna z pierwszych w książce).

("Hollywood").

Znam też takich Tfurców, co to nawet na wizytówce mają napisane : "twórca". Tworzą...głównie samego siebie. Chodzą jak twórca, mówią jak twórca i ubierają się jak twórca a mitomania to ich głowna cecha

Sama piszę książki, więc jestem.....no właśnie.

Ostatnio mój dobry znajomy wytknął mi, że jak ktoś mnie pyta czym się zajmuję, odpowiadam: jestem pisarką. "Przechwalasz się!". oznajmił. To co mam mówić, że jestem hydraulikiem?  Jest coś - nie wiadomo dlaczego? - wstydliwego w słowie artysta, twórca, pisarka...Jakoś głupio mi mówić, że piszę książki, kiedy nie jestem w swoim środowisku bo patrzą na mnie jakbym przyleciała z kosmosu. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego tak jest. Mam się wstydzić własnego zawodu?

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1617
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 671
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1168
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 775
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 660
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 744
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1033
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 968
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 397
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 481
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 388
10
komentarze: 143 | wyświetlenia: 630
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 526
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 472
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 455
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





twórcą się nie jest, twórcą się bywa

nie. To poetą sie bywa.
ale w końcu jest to zawód przecież......niezależnie od powiedzonek

nie, twórcą się bywa, poeta to nie jedyny stworzyciel, rozciągnęłam powiedzonko na wszystkich demiurgów, nawet ten biblijny siódmego dnia odpoczywał ;)

>Jakoś głupio mi mówić, że piszę książki, kiedy nie jestem w swoim środowisku bo patrzą na mnie jakbym przyleciała z kosmosu. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego tak jest. Mam się wstydzić własnego zawodu?<

Mówimy o kraju w którym czytelnictwo jest zjawiskiem całkowicie marginalnym, a spora część książek kupowana jest nie po to aby je czytać, ale by je Mieć, bo tak Wypada, ewentualnie za

...  wyświetl więcej

a co lepsze niektórzy uważają, że w związku z tym mam willę i wszelakie kokosy;-) Baaaaaaaardzo błędne.

Mnie to jednak "środowiska" kojarzą się przed wszystkim z oparami papierosowego dymu i wódką pitą szklankami. Coś jak w jednej z piosenek Kazika. I tak, wiem że to Krzywdzące Stereotypy, ale cóż ja poradzę że tak mi się kojarzy? :)

darkwater ( piotr grunt ) - masz coś przeciwko papieroskom i wódeczce, którymi uszczęśliwiają się inni?

Jeśli czynią to z dala od ludzi, w hermetycznym, dźwiękochłonnym pomieszczeniu i wyłącznie we własnym gronie, to nie, nie mam nic przeciw. :)

o, to ty biedny jesteś, hehe.. sam sobie wybuduj dźwiękoszczelne, wszyscy palący i pijący się nie zmieszczą, chociaż byli tacy co próbowali izolować niechcianych... historia opowiada :)

Śmierdzielom mówię zdecydowane nie. Indianie też nie wyobrażali sobie że skończą jako turystyczna atrakcja rezerwatów. :)

czy ja dobrze zrozumiałam.... Indianie to coś jak śmierdziele? a palacze i pijący alkohol to śmierdziele indiano-podobne?

nie rozciągaj analogi tak szeroko. Miałem na myśli to że indianie też uważali się za "potężnych" i nie mieściło im się w głowie że skończą w rezerwatach.

ach, twoim zdaniem palacze i 'pijacze' uważają się za potężnych?
:)

Za potężnych w swojej masie, tak właśnie uważam. Tak też rozumiem twoje powyższe komentarze.

nazwisko "grunt" dobre dla twórcy;-) moje beznadzieja. Mogłam sobie jakiś pseudonim wymyślić, ale już za późno. a nazwiska matki nie chciałam nigdy używać bo ona też była dziennikarką i pisarką

No co ty mówisz, jak to złe nazwisko dla twórcy? Mogę bez problemu wskazać postać jednego Twórcy o nazwisku Nowak, szeroko reklamowanego w jednym radyju. Tenże Nowak tworzy a tworzy, dzieła tak wiekopomne że aż dziw człeka bierze jak podziwia tytaniczną pracę tego niedocenianego koryfeusza. Tak więc uszy do góry, grunt to znaleźć właściwy target dla swej twórczości, a potem to już tylko tworzyć, tworzyć, tworz.....

Cytat: "Twórca to jedyna istota, która nie odróżnia zawodu od rozczarowania".

według mnie ten zawód wiąże się z mega ryzykiem rozczarowania. Ale przecież inne chyba także?

  w84u6  (www),  20/02/2010

To gra słów, zawód od zawieść się ;)

dobre;-) nie pomyślałam o tym...

  andrzejs,  22/02/2010

Zawód to zajęcie, z którego człowiek żyje. Twórcą zawsze można być. Pisarzem też. Tworzyć rzeźby i ustawiać sobie w ogródku jak krasnale. Albo pisać do szuflady.
Jeśli piszesz książki i z tego żyjesz..., zawód jak każdy inny.
Ale nazywanie siebie twórcą jest... bufonadą. Zresztą, artystą też. Aktorzy uwielbiają nazywac siebie artystami: "My, artyści mamy... ble, ble, ble". Twórcą, ar ...  wyświetl więcej

a jesli ktoś napisał 1 książkę czy namalował obraz, to kim jest? Nie twórcą? Czemu wstydzimy się tego słowa?
Lepiej brzmi: pisarz?

ja sama tak o sobie nigdy bym nie powiedziała: artystka jestem;-) To raczej z zewnątrz słyszałam: AAA to z artystycznej rodzinki się jest....z jakimś kretyńskim podtekstem...to jest zjawisko polskie niestety

tworzenie to pasja - po prostu. Fajnie byłoby móc z tego jeszcze wyżyć...

A ja np. głęboko się nie zgadzam z AndrzejemS. I cóż z tego, że niektórych to dziwi czy razi - jesteś pisarką/artyską to jesteś, nie ma sensu się ukrywać (no chyba, że właśnie musisz sę przypodobać jakiemuś 'burakowi' wtedy wal śmiało 'hydraulik' - będzie Cię bardziej szanował...).
Są i inne 'wstydliwe' zawody - rozmawiam z takimi ludźmi czasami widzę jak trudno im wykrztusić - jestem: poli ...  wyświetl więcej

Ależ ja nie pisałem o pisarzu/pisarce w sensie negatywnym. O artyście/artystce i owszem. Bo artysta to wg mnie nie zawód (zajęcie) a tytuł raczej, grzecznościowy rozmówcy. Tytułowanie siebie artystom, z góry jak gdyby narzuca: "proszę mówić do mnie per - mistrzu/maestro...". To bufonada. Pisarzem może byc każdy, nawet jeśli napisze jedną książkę. Jak już wspomniałem, zawód jak każdy inny a nawet b ...  wyświetl więcej

nazywanie siebie artystą jest żenujące. Ale malarzem, reżyserem czy pisarzem - już nie.

Dokładnie tak sądzę.

Ale ja wlasnie z tych walczacych i ide dalej - pisarz, malarz, rezyser, teksciarz, kreator mody, czasem nawet dekorator wnetrz 'z zacieciem artystycznym'... no kazdy tworca/tfurca to w jakis sposob artysta - jeden lepszy drugi gorszy, ale kazdy wklada w to serce, wystawia sie na 'kopniaki' ze strony odbiorcow bo w jakis sposob obnaza swoja dusze (a zawsze mu ktos 'kicz' przywali, i temu lepszemu i ...  wyświetl więcej

dzięki Buszująca...masz rację. I dobrze być "walczącą", iść pod prąd a nie za stadem

Czy ja wiem czy tak dobrze?? - jak we wyszystkim sa dobre i zle strony... - ale taki swiat - jedni pasuja 'jak ulal' inni musza sobie wydeptywac wlasne drogi... Wiec jak juz sie mecze i wydeptuje to od razu troche przetre szlaki dla kolejnych kroczacych 'obok' ;) Pozdrawiam serdecznie wszystkich dyskutantow :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska