Login lub e-mail Hasło   

Hurra, niech Kult żyje nam!

Kult to zespół kultowy jak Kazik Staszewski. Kazik Staszewski jest kultowy jak sam Kult. Zabawy słowne zabawami, ale co z tego wynika?
Wyświetlenia: 4.212 Zamieszczono 18/02/2010

Bosman  Kazik wraz z załogą dzielnych marynarzy, kilka lat budowali swój okręt. Okazały okręt, pod banderą legendarnej grupy, postrachu mórz i kanałów. Na uroczysty dzień chrztu portowego wybrali 28 września. Z żaglami na masztach, statek stał już gotowy do wypłynięcia na głębokie wody oceanu. Do portu, pod osłoną nocy, zakradli się jednak piraci. Dokonali abordażu. Dzięki ich „pomocy” płyta rozpełzła po sieci 2 tygodnie przed premierą. Nie ma się co dziwić, towar był gorący, jak lód na Saharze. Całe wydarzenie stało się kotłem bałkańskim dla wojny Kazika z piratami. Statystyki mówią, że w ciągu każdej minuty na świecie ściąga się 5 milionów nielegalnych plików muzycznych! Policja przeprowadziła śledztwo. Okazało się, że za abordażem stali pracownicy tłoczni. W lutym tego roku panowie usłyszeli zarzuty. W zakładzie karnym będą mieli sporo czasu, by nadrobić muzyczne zaległości.

Mimo braku efektu zaskoczenia, album w dniu premiery pokrył się złotem (ponad 15 tys. sprzedanych egzemplarzy). Po 10 dniach, złoto zastąpiła platyna (ponad 30 tys.). Magia nazwy „Kult” przyciągała, jak muchy przyciąga goła stopa. Płyta przez 8 tygodni utrzymywała się w pierwszej piątce na Oficjalnej Liście Sprzedaży. Jakość nagrań potwierdziły oceny krytyków. Rzetelni recenzenci magazynu „Teraz Rock” wystawili ocenę 4/5 na 5. Jednak bez możliwości poprawy w sesji poprawkowej.

Wszystkie utwory osadzone są w konwencji rockowej. Nie znajdziecie tu eksperymentów z innymi gatunkami. Krążek rozpoczyna utwór „Maria ma syna”. Szok. Zamierzony efekt zaskoczenia? Wita nas utwór religijny, który z powodzeniem wyparłby niejedną smętną pieśń z kościoła. Piosenka może się podobać. Szybka, rytmiczna i ten wpadający w ucho refren: „Maria ma syna, Maria ma syna, Maria syna, Maria syna…”. Kolejny utwór to ironiczny komentarz czasów komuny. Piosenka równie szybka z kilkoma dającymi do myślenia fragmentami: „Rozmontowaliśmy razem komunę, lecz po co ja do dziś nie rozumiem”. Poziom obu pierwszych piosenek dosyć wysoki, choć nie są to materiały na nieśmiertelne hity. Takich w kolekcji grupy nie brakuje. Nie staną się nimi również 3 kolejne utwory. „Idiota stąd” i „Nowe tempa” spowalniają narzucone, szybkie tempo. Piąty utwór, „Marysia” wybrany został na singla. Według mnie, to zły wybór. Piosenka szybko się nudzi, a i tekst nie przekonuje. Tuż za pierwszym singlem czai się perełka! Kawałek: „Nie mamy szans”. Chyba nie tylko we mnie wzbudził skojarzenia z „Kombinatem” Republiki. Genialny tekst, zabawy ze zwrotkami i refrenem. Jedna z najlepszych propozycji. „Gdy ucichną działa” nie odstaje poziomem od poprzednika. Świetny tekst, lekka, przyjemna melodia, wpada w ucho. Później nieco gorzej. „My chcemy trzymać w garści świat”, „Skazani”, „Jutro wszystko się zmieni”, „To nie jest dom moich snów” wzbudzają w nas w wrażenie, że wszystko co najlepsze na „Hurra!” już dawno usłyszeliśmy. Nie są to złe kompozycje, ale musimy pamiętać, że oceniamy Kult, a nie weselny zespół z prowincji. Nadzieje na kolejne muzyczne ekstazy dostarcza utwór „Podejdź tu proszę”. Jednak tylko je zapowiada, nie doprowadzając do szczytowania. By wreszcie dojść do „Chodźcie Chłopaki”. Utwór kompletnie nie w stylu Kultu znanego z „Taty Kazika”, „Muj wydawca”, czy „Tata 2”. To prawdziwy powrót do korzeni. Tych najgłębszych. Kawałek ten doskonale pasowałby na pierwszy kapeli „Kult”. Najbardziej należy jednak zwrócić uwagę na utwór numer 14! To hit. Jeden z 3 utworów, które mają szansę zapisać się w bogatej i ciasnej już historii zespołu. „Karinga” powstała z sennych inspiracji Kazika. Gdy jedni się moczą, inni wymyślają podczas snu piosenki. Samo słowo „Karinga” przyśniło się artyście i nie potrafi wytłumaczyć jego znaczenia. Kawałek w stylu starego Kultu. Album kończy „Gigantyczna koncentracja”. Nieco bezpłciowe zakończenie udanej płyty, którą tak naprawdę powinna kończyć mocna „Karinga”.

Kultu nie zmienia komercja. Olewają prawa rynku i pokazują, że nawet w naszych czasach można zachować tożsamość sprzed lat. To ten sam, stary dobry Kult! Na empik.com i stereo.pl płyta kosztuje 28,49 zł. Z kolei amazon.com oferuje ten sam towar za 22,95$, a merlin.pl klasycznie drogo: 38,99 zł. Album warty uwagi. Mam pewne obawy, że przejdzie niezauważony. Jest mało komercyjny, by odnieść masowy sukces, a fani Kultu mogą być zbyt zapatrzeni w przeszłość. Cała ta wojna Kazika z piratami nieco przyćmiła sam fakt ukazania się płyty. Pomógłby jej trafny wybór drugiego singla. Powinien to być któryś z utworów: „Amnezja”, „Nie mamy szans”, „Chodźcie chłopcy” lub „Karinga”. W skali uniwersyteckiej wystawiłbym jej ocenę 4,5 z malutkim minusem.

Podobne artykuły


10
komentarze: 154 | wyświetlenia: 674
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 976
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 1118
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 921
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 934
9
komentarze: 617 | wyświetlenia: 626
9
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1351
9
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1487
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 180
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1451
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 462
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1116
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 498
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 584
294
komentarze: 62 | wyświetlenia: 104171
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





  ,  18/02/2010

Czuję ogromny niedosyt Tomku, taki jakiś "pusty" i bardzo okrojony ten artykuł :((

A czego brakuje, bo mi recenzja się podoba :)

  ,  19/02/2010

Może jestem "zbyt zapatrzony w przeszłość" i nawiązania/porównań do tej przeszłości mi brakuje ;)
A może zebrało mi się na wspomnienia i dlatego :)

To nie tekst o Kulcie, bo musiałby być 10 razy dłuższy. To tekst o ich nowej płycie ;)

  ,  19/02/2010

Tak, wiem. Miałem tylko taką cichutką nadzieję, że udało by się coś więcej jednak wtrącić ciekawego, a zarazem wspólnego dla Kultu i utworów z ostatniej płyty Kazika :))
Zgadzam się, że jest to tekst o ich nowej płycie i dlatego z przyjemnością zagłosowałem :))

Kult to dobry zespól, nie jestem fanem ale piosenki ma mądre niektóre.

Gdyby nie muzyka ściągnięta z netu, sądzę, że wielu utworów nigdy bym nie poznała.

Racja. Według mnie dobrze jest tak jak jest, tzn. mp3 ogólnie dostępne dla każdego, płyty w miarę przystępnych cenach (30 zł dla fana lub kolekcjonera to nie jest dużo), a koncerty drogie (kapele jak Kult kosztują przeważnie 35-50 zł - zależy w jak dużym mieście grają). Przeważnie najpierw zaznajamiamy się z zespołem w domu, a dopiero potem idziemy na koncert. Zdarza się, że idziemy w ciemno, ale ...  wyświetl więcej

>Krążek rozpoczyna utwór „Maria ma syna”. Szok. Zamierzony efekt zaskoczenia? Wita nas utwór religijny, który z powodzeniem wyparłby niejedną smętną pieśń z kościoła.<
Odnoszę wrażenie że chyba nie słuchałeś tej piosenki zbyt uważnie. :)

Kurczę przeczytałem kilka razy tekst i dalej podtrzymuję swoje zdanie, ale może czegoś nie rozumiem albo nie dostrzegam jakiejś ironii w fragmencie:
"kiedy dorośnie wtedy on
przyniesie wojnę pod Twój dom
i ojca synów, i bratu brat
stawi na przeciw pana świat"

Na i wyobrażasz sobie ten tekst śpiewany w jakiejś bazylice? Przecież co kazanie to: pokój, dobro, drugi policzek.
No i z tego co się orientuję Kazik ostatnio otwarcie zadeklarował ateizm, możliwe że to wpływa na mój odbiór/interpretację.

Wyobrażam sobie w marzeniach. Tak jak utwory Lao Che z płyty "Hydropiekłowstąpienie". Czytałem jednak ostatnio w "Tygodniku Powszechnym", że papież nie jest zwolennikiem drugiego Soboru Watykańskiego i zamierza powrócić do przeszłości - kapłan tyłem do wiernych, bądź przodem do ludu ale zasłonięty krzyżem, powrót łaciny itd.
Ciekawy tekst o Kulcie, Kaziku i Bogu: www.staszewski.art.pl/artykuly/index.php?id=wyklad

>Czytałem jednak ostatnio w "Tygodniku Powszechnym", że papież nie jest zwolennikiem drugiego Soboru Watykańskiego i zamierza powrócić do przeszłości - kapłan tyłem do wiernych, bądź przodem do ludu ale zasłonięty krzyżem, powrót łaciny itd.<
Szkoły angielskiego zaczną masowo bankrutować, za to te uczące łaciny przeżyją prawdziwy rozkwit :D Katolikiem nie jestem, i w zasadzie to nie m ...  wyświetl więcej

  ,  19/02/2010

Szczerze się przyznam, że jakbym usłyszał ten utwór w kościele, to chyba bym zaczął do niego chodzić co niedziela i w inne większe święta ;)) .
Ale chyba prawdopodobnie tylko po to, by zobaczyć te bezcenne reakcje wiernych ;))) ..., nucących pod nosem razem z księdzem piosenkę Kazika ;))

Miało być z płyty "Gospel", a nie "Hydropiekłowstąpienie". Myślałem akurat o tym utworze z tej płyty ;p

"Idiota stąd"?
"To nie kraj moich snów"
Kult u mnie - "Nie ma szans", nawet jeśli
"Ma syna Maria".
To nie moje klimaty.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska