Login lub e-mail Hasło   

Podręcznik patriotyzmu

Patriotyzmu nie można nauczyć. Można go obudzić. Zajmuje to 45 minut i 18 sekund, tyle co nieco przeciągnięta lekcja.
Wyświetlenia: 3.309 Zamieszczono 19/02/2010

Lao Che to Andy Warhol polskiej muzyki. Nowatorscy, oryginalni, innowacyjni, łamiący wszelkie schematy, szukający inspiracji tam gdzie jej nie ma, a raczej być nie powinno. Są jak astronauci szukający grzybów na księżycu. O dziwo, z powodzeniem. Zjawisko to zaobserwowano po raz pierwszy w 1999 roku. W 2005 wydali swoją drugą płytę „Powstanie Warszawskie”. I o tym chciałbym dziś.

Płyta krótka: 45 minut, tylko 10 utworów. Powstanie trwało 63 dni. Na jeden utwór przypada 6,3 dnia powstania, 30 zniszczonych czołgów i wozów pancernych po stronie wroga i od 12000 do 20000 zabitych cywilów. By o tym śpiewać potrzeba było czasu. Czas leczy rany. Dziś nie rozdrapują ich chociażby słowa piosenki „Zrzuty”: „Jak tam u was? - jest spokojnie jak na wojnie, tu pierdolnie, tam pierdolnie i znów spokojnie”. Teksty zawierają fragmenty nagrań radiowych, przemówień i pieśni powstaniowych. Album ma charakter słuchowiska. Autorem tekstów jest Hubert „Spięty” Dobaczewski, wokalista zespołu. Oprócz jego twórczości usłyszmy m.in. gen. Władysława Sikorskiego, ks. Józefa Tischnera, fragmenty wiersza „Elegia o chłopcu polskim” Kamila Krzysztofa Baczyńskiego, fragmenty utworu „Wolny naród” zespołu Izrael oraz dialogi z filmów „Szeregowiec Ryan” i „Jak rozpętałem drugą wojnę światową”. By oddać zmienne nastroje w czasie powstania wykorzystano kilka gatunków muzycznych. Crossoverowy, alternatywny, wykraczający poza standardowe ramy rock, poezja śpiewana, punk.

Utwory chronologiczne odtwarzają przebieg powstania. Pierwszy kawałek „1939/ Przed burzą” doskonale wprowadza w całą opowieść: „Była ciemna Warszawa…”. Tłumaczy motywy powstania: „Wolność ja kocham i rozumiem, wolności to ja oddać nie umiem”, „To miasto, Ten Kraj opornym jest, Podziemie jego więzione - zawsze wolnym jest”. Wreszcie wzywa do rozpoczęcia powstania: „Do broni Bracia Polaki, Polsko Walcząca, Rodaki, Ruszaj na Germańca, Ruszaj na Germańca, jak do tańca!”. Kolejny utwór „Godzina W.” opisuje pierwsze starcia na ulicach Warszawy. „Barykada” przypada na czas walki batalionu „Zośka” na barykadach Woli. Wplecione w nią zostały słowa piosenki „Pałacyk Michla”. Mimo dzielnej walki, powstańcy zmuszeni są do odwrotu w kierunku Śródmieścia. Wszystkie dotychczasowe utwory stały na wysokim poziomie. Czwórka jeszcze ten poziom podnosi. „Zrzuty” opowiadają o lotniczej pomocy ze strony Londynu. Pomocy niewystarczającej: „Słuchaj Londyn, nam nie trzeba audycji, My żądamy amunicji!”. Odpowiedź: „All right” i pusty śmiech. Piąty utwór „Stare miasto” odpowiada drugiej połowie sierpnia i nieustannym bombardowaniom stolicy. Tempo zwalnia, wyraźnie słuchać smutek i brak nadziei w głosie: „Wiara się rozkrochmala, Wilczur się oźlił i piekło podpala”. Pod koniec wybucha atak złości płynący z nieporadności. Władze AK uciekają kanałami do Śródmieścia. „Przebicie do Śródmieścia” to powrót nadziei, szybkiego tempa, radości w głosie. Oddział „Moro” podstępem osiąga barykady powstańcze w Śródmieściu. Nagle w 1:17 minucie piosenki zwrot. Wszystko cichnie. Słuchać stłumione modlitwy Polaków. Są w potrzasku. Przeraźliwy chrypiący głos woła: „Gdzie jesteście? - ja Wilczur wołam. Gdzie jesteście? - idę po was!”. Po prostu majstersztyk! Siódemka to epicentrum braku nadziei. Początek września. Walki gasną. Niemcy opanowują bunt. Powstańcy mają nadzieję na wkroczenie do stolicy wojsk radzieckich, które „kucnęły” po drugiej strony rzeki: „Czekałem na Ciebie Czerwona Zarazo,

Byś była zbawieniem witanym z odrazą”. Utwór kończy się jednak smutnym: „Skurwysyny, nie przyszliście…”. Ósma propozycja, „Hitlerowcy” to najbardziej punkowy kawałek. Przedstawia mordy Niemców na cywilach. Ich dowódcy tolerowali gwałty i grabieże. Słyszymy krzyczane z zarzutem hasło: „Tylko świnie siedzą w kinie!”. Kończy się radiowym: "Ta straszliwa wojna, nauczyła Nas - Polaków, wiele..." i wykrzyczanym „kaput!”. Jeden z lepszych utworów. Podobnie jak przedostatni już kawałek „Kanały”. Oddziały powstańcze ewakuują się: „Klapa nad łbem się zamyka, w dół do Podziemia drabinka, Tu się opornym urodziłem, dla sprawy żyły otworzyłem”. W pełni oddany został klimat zniszczonej już Warszawy. 1/3 miasta znikła z ziemi. Słuchać prośby o śmierć, byle nie trafić w ręce Niemców. Powstanie zakończone. W ostatnim utworze zespół oddaje hołd walczącym: „Cóż może być piękniejszego, Nad człowieka rycerskiego”.

Rzadko kiedy zdarza się tak spójna i przemyślana płyta. Każdy utwór wydaje się potrzebny. Zazębiają się za siebie, tworząc kolejne rozdziały doskonałego podręcznika historii. Ciężko wyobrazić mi sobie lepsze uczczenie pamięci poległych. Magazyn „Teraz Rock” wystawił albumowi ocenę 4/5, natomiast portal rockmetal.pl 10/10! Większość recenzentów przyjęła płytę bardzo dobrze. Większość, bo serwis Porcys wystawił jej żenująco niską ocenę 1,9/10. W uzasadnieniu podali: "nie dźwiga ciężaru gatunkowego podjętej tematyki" i określili cały projekt Lao Che profanacją. Podejrzewam, że panem Jackiem Kinowskim, recenzentem serwisu kierowała wyłącznie chęć zaistnienia. Jego ocena sugeruje, że wszystko jest do bani. Nawet uznając teksty za profanację, broni się sama muzyka. Na merlin.pl mamy aż 10 recenzji albumu. Wszystkie wystawiają jej maksymalną ocenę! Klimat, muzyka, teksty, pomysł - wszystko to składa się na to, że to pierwszy album któremu z ręką na sercu stawiam mocne 5. Dodatkowo płyta długo się nie nudzi. Słucham jej z przerwami od kilku lat i zawsze chętnie do niej powracam. Od tych kilku ładnych lat, jak to Polak, próbuję znaleźć jej jakieś wady. Coś co można było zrobić lepiej. Niestety, a może na szczęście z racji tematyki płyty, kompletnie nic. Szkoda tylko, że to tylko 45 minut. Wyjątkowo polecam każdemu, bez względu na to jakiej muzyki słucha.

Podobne artykuły


34
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5668
20
komentarze: 28 | wyświetlenia: 2163
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1293
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 922
19
komentarze: 39 | wyświetlenia: 2457
16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 18499
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1612
37
komentarze: 37 | wyświetlenia: 3159
28
komentarze: 59 | wyświetlenia: 17266
27
komentarze: 41 | wyświetlenia: 4034
16
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1767
19
komentarze: 69 | wyświetlenia: 4063
20
komentarze: 10 | wyświetlenia: 3057
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



  natsirt,  19/02/2010

Twoja najlepsza recenzja, gratuluję.

  Noel,  19/02/2010

Tak jak napisałeś: "Ta płyta to majstersztyk".

A co do patriotyzmu to nie mnie jestem. Szkoda nieudanego potopu szwedzkiego.

Patriotą jest każdy. Jedni to w sobie stłumili zastępując chociażby złością na własny kraj z powodu własnej nieporadności, bądź też nienawiści do otaczających go rodaków. Patriotyzm jest w nas jak sumienie. Jedni go czują, inni nie, ale ma go każdy. Płyta działa na sumienie jak pielgrzymka do Częstochowy dla grzesznych. Budzi w nich wiarę i uśpione sumienie. Zresztą posłuchaj ;)

>Płyta działa na sumienie jak pielgrzymka do Częstochowy dla grzesznych.<
A dokąd w takim razie mam JA pielgrzymować? Do Torunia, czy bardziej kierować się na Łagiewniki?
Bardzo prosiłbym również o nieimputowanie mi patriotyzmu, nawet "stłumionego". Jestem człowiekiem, żyję na Ziemi. To że urodziłem się akurat na tym a nie innym jej skrawku, cóż, przypadek.

  Gamka  (www),  19/02/2010

Fantastyczna recenzja.

Lao Che tworzy piękną muzykę, swoją drogą niedawno wydali nową płytkę.
Całkiem niezłą ;)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska