Login lub e-mail Hasło   

Koks Vs. Dres

Czy Koks jest Dresem? A może Dres jest Koksem? Czyli kurs rozpoznawczy na wesoło, z ironii lekkim zabarwieniem.
Wyświetlenia: 9.183 Zamieszczono 19/02/2010

Otóż na początku artykułu przyznać muszę, że będę w nim nieco stronniczy. Geneza tego artykułu sięga ostatniego mojego zajęcia jakim jest uczęszczanie na siłownie. Nie, nie jestem koksem. Ważę 66 kg. Pozwoliło mi to natomiast przyjrzeć się subkulturze Koksów, która traci dużo w swej reputacji na rzecz tych drugich, tych złych.

Chcę także wyjaśnić, że pojęcie „Dres” które użyłem nie jest nastawione szyderczo czy krytycznie do odzieży, gdyż sam w owej czasem się poruszam. Chodzi tu ewidentnie o typ mentalności, o te skrajne przypadki chamstwa i prostactwa.

Na pierwszy ogień przybliżę wygląd zewnętrzny postaci, jak to w charakterystykach porównawczych jest wskazane.

Wygląd zewnętrzny

W tym momencie faktycznie można popełnić błąd. Obie postaci są zwykle łyse, tu w szczególności Dresy i podobnie ubrane. Mówię tu o ciemnej przeważnie odzieży, adidasach i wspomnianych dresach (tym razem chodzi o odzież).  Inny jest jednak sposób noszenia owych spodni. Prawdziwy dres zawsze ma ręce w kieszeni. Mało tego, dłonie znajdujące się w kieszeni są przesunięte maksymalnie na zewnętrzną ich część, tworząc sylwetkę tzw. latawca (od nich mogli by zapożyczyć kilka pomysłów skoczkowie narciarscy). Gabaryty jednak mogą nas nieco naprowadzić na personę, z którą mamy do czynienia.  Siłą rzeczy Koksy są szersze. Zwykle łatwiej ich przeskoczyć niż obejść.   Drudzy natomiast zazwyczaj są wysocy (Darwinie, why?!), przygarbieni i chudzi.

Cechy charakteru

Tu różnica jest diametralna. Dresy to typ ludzi, których nazywam „anty-wszystko” . Dresy nienawidzą policji (patrz: zjawisko JP). Widząc radiowóz rzucają w niego wyzwiskami jakich większość Was nie słyszała (niech nikt nie śmie powiedzieć, że ich język jest mało rozmaity, jałowy i ubogi!).  Jeśli dochodzi jednak do spotkania twarzą w twarz z policjantem, są przykładnymi obywatelami. Dres nie cierpi także polityków. Według niego wszyscy są „złodziejami pierdolonymi”, choć sami nie potrafią wymienić choćby partii będących w sejmie. Słuchają hip – hopu. Tu także nie chce być posądzany o niechęć do tegoż gatunku, gdyż sam jestem jego fanem. Rap, który lubią jest jednak specyficzny. Roi się w nim od przekleństw i nowych sposobów ubliżania policji. Takie współczesne porównania homeryckie. Dresy nie są zwykle przykładem ogłady. Przeklinanie i głupawy śmiech w miejscach takich jak komunikacja miejska to chleb powszedni.  Na pytanie „Ziomek, która godzina?” nie próbuj odpowiedzieć nie wiem mając zegarek.  Na pytanie „na chuj się patrzysz?”nie opowiadaj nic, bo inaczej ułatwisz im sprawę spuszczenia sobie wpierdolu.

Jeśli chodzi o Koksy, są oni doskonałym przykładem tego że pozory mylą. Nie wyglądają bowiem zbyt przyjaźnie, a w gruncie rzeczy jest całkiem odwrotnie. Koks to człowiek o wielkim sercu i woli walki (w przenośni walki). On chodzi na siłownie przynajmniej 3 razy w tygodniu. Nie pali. Nie pije (może czasem, okazyjnie). Gdy nie wiesz jak wykonać ćwiczenie, on Ci podpowie, gdyż czuje się odpowiedzialny jako starszy doświadczony kolega za to jak ćwiczysz. On też wie co nie co o aktualnych wydarzeniach. Wie kto rządzi, który sportowiec zdobywa medale (nie ogląda jedynie piłki nożnej jak Dres) i jaki jest dzień tygodnia.  Słuchają zwykle techno i R&B, ze względu na ich pracę (o tym później). Jest jedynym człowiekiem, który zmartwi się, gdy powiesz do niego że schudł.

Miejsce występowania

Tu sprawa jest bajecznie prosta. Dresy występują często w bramach itp. Można ich spotkać w godzinach popołudniowych i porannych, gdyż zwykle nie pracują. Jeśli przechodząc koło bramy, paląc papierosa Dres się zapyta czy go poczęstujesz ziomek, lepiej żeby to nie był Twój ostatni.

Koksy występują zwykle na siłowni. Na mieście spotykasz ich rzadko, lecz jest to możliwe o każdej porze dnia. Koksy pracują zwykle jako ochroniarze w pubach itp. Zwróćcie uwagę ile to kosztuje ich nerwów kiedy muszą zapanować nad motłochem pijanych ludzi a w dodatku słuchać codziennie tej samej, głośnej muzyki.  Kłania się w tym momencie ich wielkie serce.

 

Mam nadzieję, że nikt nie poczuł się artykułem dotknięty. Proszę go przyjąć z wielkim dystansem:)

Podobne artykuły


92
komentarze: 31 | wyświetlenia: 155929
72
komentarze: 32 | wyświetlenia: 62302
61
komentarze: 22 | wyświetlenia: 17117
46
komentarze: 60 | wyświetlenia: 3048
44
komentarze: 11 | wyświetlenia: 128416
35
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5365
34
komentarze: 2 | wyświetlenia: 18713
32
komentarze: 12 | wyświetlenia: 18575
27
komentarze: 6 | wyświetlenia: 22782
26
komentarze: 45 | wyświetlenia: 4288
26
komentarze: 10 | wyświetlenia: 2684
26
komentarze: 11 | wyświetlenia: 11156
27
komentarze: 20 | wyświetlenia: 5458
 
Autor
Artykuł



Trochę generalizujesz i profilujesz sobie obiekty obserwacji, ale artykuł podobał mi się mimo wszystko. Fajnie wyobrazić sobie ten tekst czytany przez lektorkę która zwykle czyta teksty w filmach biologiczno-przyrodniczych. :)

Punktuję poczucie humoru :)

Mi też się podoba, chociaż samą charakterystykę obu grup nieco bym rozwinął - sam obracałem się kiedyś w ekipie, w której paru koksów było, to materiał na niejeden jeszcze artykuł...

No i z tym sie zgadzam.Ale jest takze polaczenie tych 2 czlonow(dreskoks) Z tym juz jest gorzej :/

Nieprzejrzysta Woda napisałby, gdyby mu się chciało, że teza jest, wnioski też wyciągnięte, ale kompletny brak dowodów. Nawet linków nie ma. Co sobie, autor, wyobrażasz? Że my dzieci? Na słowo uwierzymy?

Czep się tramwaju, dziadku. :)

Brak tolerancji dla dziadków. Czepianie się tramwajów bywa niebezpieczne. Obawiam się, że Nieprzejrzysta Woda chce się dziadka pozbyć. Mętna Woda nie lubi dziadków, bo dziadki mają gadane.

Gwoli ścisłości jaszczurek też nie lubię. Dużo gadają, mało wiedzą, lubią podpuszczać ludzi przeciw sobie. Sam na sam tracą rezon i zmykają do swojej norki. No i są tak gadzio oślizgłe. :]

I objęte całkowitą ochroną w Polsce...nie należy łamać prawa, prawda?

Palcem bym nie dotknął. Przecież to też żywe stworzenie, a że we mnie wzbudza wstręt, cóż, można by rzec że to wyłącznie mój problem.
I owszem, uważam że prawa powinno się przestrzegać, zwłaszcza czyjegoś prawa do życia. Nawet jeśli to tylko głupiutki gad.

Ja mam podobnie z wodą. Wolę przejrzystą.Tej brudnej nie dotykam. Można jakieś choróbsko złapać.

Toż mówiłem że jaszczurka zwierzątko o małym rozumku. Nic dziwnego że potrafi pomylić "mroczną" z "brudną". No ale, czegoż wymagać od stworzenia cały dzień wylegującego się na kamieniu, z przerwami na polowanie na owady rzecz jasna. :)

ach tam.... nie panikuj... może i w wodzie ktoś kiedyś rozum odnajdzie..

Niektórzy odkryli już w niej pamięć, więc i rozum tuż, tuż. :)

Tak trzymaj, wiara podobno czyni cuda. Może i w tym przypadku wiara pomoże.

  gib,  20/02/2010

Gratuluję poczucia humoru i lekkości pióra.
Boli jednak fakt że w naszym pięknym kraju nie brakuje osób których poglądy odzwierciedla powyższy artykuł:(

Taa doskonały przykład mam w szkole O)_(o

Moj imiennik bez komentarzy ma

  gleba,  21/02/2010

Co prawda to prawda. Nie tak dawno miałem do czynienia z człowiekiem typu "koks", i mimo iż wyglądał groźnie, i wydawało mi się że raczej się nie dogadamy, okazało się że jest to bardzo miły i inteligentny człowiek.

  rinojkd,  22/02/2010

Pozory mylą : )

  VIVI.,  02/02/2014

Już teraz pojmuję moją słabość do Koksów:):)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska