Login lub e-mail Hasło   

Ile można zarobić na diamentach?

Ile można zarobić na diamentach? To jedno z pierwszych pytań, które potencjalni inwestorzy zadają specjalistom w dziedzinie inwestowania w diamenty.
Wyświetlenia: 1.939 Zamieszczono 21/02/2010

Podstawowymi czynnikami, które wpływają na cenę diamentu są: jego masa, jakość szlifu, kolor i czystość (obecność niewykrystalizowanego grafitu w klejnocie). Im wspomniane parametry są wyższe, tym brylant jest cenniejszy, a jego cena szybciej rośnie w czasie. Diament inwestycyjny jest klejnotem o masie przynajmniej 1 karata (0.2 g), w szlifie brylantowym (okrągłym), certyfikowanym przez niezależne, międzynarodowe laboratorium gemmologiczne. Moda na inwestycję w diamenty nastała w latach 70-tych w Stanach Zjednoczonych i po dziś dzień diament traktowany jest jako „twarda waluta” zabezpieczająca kapitał przed wahaniami koniunktury gospodarczej. Diament jest inwestycją alternatywną – lokujemy majątek nie w instrument finansowy, lecz w surowiec, oczekując korzystnego wzrostu jego wartości w perspektywie czasu. A niepodważalnym jest fakt, że ceny diamentów systematycznie rosną i są ciekawym rozwiązaniem dla całej rzeszy inwestorów.

Ceny transakcyjne diamentów inwestycyjnych są stale monitorowane. Dwie największe instytucje, zajmujące się analizą rzeczywistych cen kupna i sprzedaży diamentów inwestycyjnych to IDEX – International Diamond Exchange i Rapaport. Druga wspomniana instytucja, reprezentowana przez autorytet Martina Rapaporta jest całkowicie niezależnym, obiektywnym źródłem rzeczywistych cen diamentów dostępnych w handlu, a jego RapNet największą na świecie internetową platformą transakcyjną tych klejnotów. Z kolei IDEX jest już bardzo blisko stworzenia swego rodzaju „indeksu diamentowego”, wiernie obrazującego rynkowe zmiany cen diamentów, co może być podstawą do tworzenia instrumentów pochodnych opartych o ten indeks. Do tej pory niesamowicie problematyczna staje się wycena diamentów, które mimo faktu, że są surowcem, podobnie jak złoto, są bardzo trudne w standaryzacji. Zmiana jednego z pozornie niewiele znaczących parametrów diamentu wpływa w znacznym stopniu na jego wartość – dwa kamienie o tej samej wielkości, podobnie wyglądające mogą się różnić ceną kilkukrotnie.

Ceny transakcyjne diamentów inwestycyjnych notowane przez IDEX i Rapaport nie są transparentne, lecz dostępne jedynie dla wąskiego grona zainteresowanych, pracujących w branży. Nawet mając dostęp do szczegółowych raportów i analiz nie mamy prawa ich publikować. Pozwalamy sobie jednak na podanie szacunkowych wartości, które zobrazują opłacałność diamentu jako inwestycji w dłuższej perspektywie czasu. Uśredniona cena diamentu 1-karatowego, w kolorze D-H, czystości od IF do VS2 i przynajmniej bardzo dobrej jakości szlifu brylantowego wzrosła w przeciągu lat 2000 – 2009 32%. Nie jest to wynik imponujący, dający jednak uśrednony zwrot roczny ok. 2.8% - inwestycja ta zabezpieczyła spadek wartości nabywczej pieniądza wywołanego przez inflację, która w Stanach Zjednoczonych była na bardzo zbliżonym poziomie. Patrząc jednak na zmianę wartości kamienia 3-karatowego o zbliżonych parametrach, w perspektywie ostatnich 10 lat klejnot ten wygenerował prawie 74% zysku, co uśredniając daje stopę zwrotu prawie 6% w stosunku rocznym. Diament inwestycyjny o podobnych pozostałych parametrach, lecz wielkości 5 karatów wygenerował w przeciągu ostatnich 10 lat skumulowany zysk rzędu 134% - ok. 9% w stosunku rocznym. Jest to wynik już całkiem przyzwoity. Pamiętajmy, że są to wartości uśrednione – patrząc na zmiany cen diamentów o zindywidualizowanych parametrach zauważyć można, że ceny pewnych grup kamieni rosły jeszcze szybciej. Jest to wskazówka dla inwestorów, aby kierując się historią w przyszłości również lokowali swój majątek w te klejnoty.

Ostatnia dekada pokazuje, że diament inwestycyjny jest ciekawą formą lokowania kapitału. Inwestorzy czujący awersję do ryzyka zwrócą dodatkowo uwagę na bezpieczeństwo tego rodzaju inwestycji – ceny diamentów inwestycyjnych, ze względu na specyfikę branży (kontrolowana podaż) nie spadają bez względu na koniunkturę gospodarczą. Na komentarz zasługują również dodatkowe, unikalne cechy diamentu, takie jak:

  • wysoka mobilność – łatwość przewiezienia dosłownie „w kieszeni” w inną część świata (w przeciwieństwie do innych inwestycji alternatywnych – złota, sztuki, wina);
  • koncentracja bogactwa w klejnocie niewielkich rozmiarów – czy jesteśmy w stanie ukryć przed światłem dziennym majątek ulokowanego w nieruchomości? Jest to pytanie retoryczne;
  • jednakowa wycena w dowolnym kraju na świecie – klejnot zostanie wyceniony względem tych samych parametrów (w przeciwieństwie do nieruchomości – osoba żyjąca nad Morzem Śródziemnym podważy wartość nieruchomości w Gdańsku ze względu na klimat panujący nad Morzem Bałtyckim).

Jaka przyszłość, w perspektywie kolejnej dekady, czeka rynek handlu diamentami, w tym diamentami przeznaczonymi pod inwestycje? Złoża diamentów są na wyczerpaniu i szacuje się, że w najbliższych 5 latach ich wydobycie drastycznie spadnie. Podaż zmniejsza się i naturalnym staje się fakt, że ceny, do tej pory stabilnie rosnące, zaczną rosnąć jeszcze szybciej. Wkrótce najbardziej okazałe, naturalne diamenty, podobnie jak naturalne perły, dostępne będą jedynie w muzeach. Czy szlachetna alternatywa, jaką wydaje się być inwestycja w diamenty ma rację bytu? Historia pokazuje, że jak najbardziej tak. Prognozy tylko to potwierdzają.

Xandia, młoda firma doradztwa finansowego jest administratorem serwisu internetowego Brandmind.pl. Serwis ten proponuje bezpłatne porady finansowe całkowicie on-line poprzez czat, e-mail lub telefon. Doradcy finansowi na życzenie klienta porównują oferty banków, weryfikują propozycje pośredników finansowych, ułatwiają wybór produktów bankowych, prezentują własne poglądy i sugestie związane z rozsądnym oszczędzaniem. Dla osób zainteresowanych alternatywnymi metodami pomnażania kapitału Xandia proponuje kompleksowe doradztwo w zakresie inwestycji w diamenty.

Opracował:

Rafał Szybiak

http://www.Brandmind.pl

Podobne artykuły


83
komentarze: 25 | wyświetlenia: 73673
44
komentarze: 37 | wyświetlenia: 15177
42
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6702
30
komentarze: 22 | wyświetlenia: 40559
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 17481
28
komentarze: 29 | wyświetlenia: 18193
29
komentarze: 15 | wyświetlenia: 22724
25
komentarze: 6 | wyświetlenia: 18743
26
komentarze: 34 | wyświetlenia: 23320
17
komentarze: 6 | wyświetlenia: 10911
17
komentarze: 16 | wyświetlenia: 19374
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 11832
 
Autor
Artykuł



Wydaje się że to opłacalne do puki nie będzie czegoś że będzie liczyło się tylko woda i jedzenie.

Oczywiscie ze tak, zgadzam sie w 100%. Ale podobnie sprawa sie ma ze zlotem, srebrem, ropa naftowa..

Syntetyczne sa niesamowicie (w porownaniu do wydobycia naturalnych) tansze w produkcji, jednak ich cena "w detalu" jest wciaz zblizona to naturalnych (dzis przegladalem z ciekawosci ceny pierscionkow z syntetycznym diamentem). Diament syntetyczny nie przejdzie procesu Kimberley, gdyz nieznana bedzie jego geneza, nie dostanie certyfikatu - wlasnie dlatego, ze jest syntetyczny. Jego wartosc jako inw ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska