Login lub e-mail Hasło   

Sumienie

Kilka dni temu otrzymałem pocztą folder z UNICEF-u. Zawierał on zdjęcia i informacje o umierających z głodu i pragnienia dzieciach w Afryce. Informacje i zdjęcia wstrząsające. N...
Wyświetlenia: 911 Zamieszczono 24/02/2010
        Kilka dni temu otrzymałem pocztą folder z UNICEF-u. Zawierał on zdjęcia i informacje o umierających z głodu i  pragnienia dzieciach w Afryce. Informacje i zdjęcia wstrząsające. Na końcu była prośba o comiesieczną darowiznę na rzecz organizacji w, przyznam,  śmiesznie niskiej kwocie, jednego funta. Będąc pod wrażeniem informacji zawartych w broszurze natychmiast wypełniłem załączony kwestionariusz, jakby to  nie zabrzmiało, dziesięciokrotnie zwielokrotniając deklarowaną sumę wpłat. Pobiegłem na pocztę  wysłałem... I poczułem się lepiej. Na krótko.
        Od tego czasu nie mam spokoju, bo nie mogę odpędzic natrętnego pytania, które, niemalże, mnie prześladuje. Dlaczego to zrobiłeś? Najdziwniejsze, że w przeszłości wielokrotnie wspomagałem różnego typu organizacje, które, w założeniu, niosą pomoc innym i nigdy nie nachodziły mnie takie wątpliwości. Dlaczego akurat teraz? Nie wiem. Ale do meritum.
        Na początku, rozmawiając sam ze sobą, starałem się odrzucic męczące pytanie. Bo, "ten typ tak ma". I koniec. Odpowiadałem sam sobie. Ale upiorne, "dlaczego"?, nie odchodziło. To nie była dobra odpowiedź. Spróbowałem innej: "Bo tak trzeba, jeśli możesz pomóc, należy to zrobic". To też niestety nie była dobra odpowiedź. W istocie bowiem, nie wyczerpywała treści pytania, pytania o motywację. Dlaczego? Sam na siebie zaczynałem się wściekac. Ale problem nie znikał. Zacząłem więc z innej beczki: "Wiem, że jest wiele nieszczęścia na świecie, wiele niesprawiedliwości, krzywdy i cierpienia, ale nie mam na to wpływu, więc jeżeli dam, to co mogę dac i komuś to pomoże, to jest właśnie to, co  powinienem zrobic". Niestety. Nic to nie dało. Natrętne "dlaczego" nie zniknęło.
        Nadal pytam sam siebie i nadal nie znajduję uczciwej odpowiedzi. Niestety im więcej dni od zdarzenia, tym częściej przypomina mi się owo poczucie zadowolenia,  po powrocie z poczty. I niestety, sam siebie zaskakując, jestem coraz bliższy postawienia kolejnego pytania. Czy przypadkiem nie o to, tak naprawdę chodziło? Czy przypadkiem nie chciałem poczuc się lepiej? Czy przypadkiem nie chciałem czegoś w sobie zagłuszyc, coś stłumic, coś odsunąc? I miec dobre samopoczucie. 
        Czy rzeczywiście głodujące dzieci Afryki były dla mnie ważne? Czy ważne było zabicie sumienia? Za dziesięc funtów miesięcznie?
        

Podobne artykuły


13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1195
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 717
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1351
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1570
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 925
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1313
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1543
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1315
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 722
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 401
11
komentarze: 81 | wyświetlenia: 1079
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 909
11
komentarze: 65 | wyświetlenia: 1185
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ,  24/02/2010

Może powinieneś poszukać odpowiedzi w fachowej literaturze, na postawione przez siebie pytania...
Może wówczas łatwiej byłoby Ci zrozumieć samego siebie...

Witam. Nie. Wydaje mi sie, że muszę samemu i aż boję się odpowiedzi:-) A, zmieniając temat ja też mam dzis jakieś dziwne kłopoty z poruszaniem sie po portalu, z logowaniem i z wyswietlaniem komentarzy etc.
Pozdrawiam

  w84u6  (www),  24/02/2010

Miałeś po prostu uczucie, że ktoś paskudnie manipuluje twoim sumieniem....
cel, wywołać w tobie wyrzuty sumienia, że ktoś przez ciebie umrze, że tobie żyje się lepiej, musisz dać. Jesteś bezbronny...

Witaj. Rzecz w tym, że nic nie musiałem:-) Chciałem. Nie odczuwałem żadnego przymusu, czy konieczności. Nikt ani nic mną nie manipulował. Jest pytanie o motywacje. Oczywiście mogą byc najprzeróżniejsze. Nie wiem jaka była moja. I tyle.

Unicef tam niedawno była afera gotówkowa

A gdzie ich nie ma. Signum tempori.

  ,  11/04/2010

U mnie to 30 euro miesiecznie.World Vision.Wiem doskonale co masz na mysli.Tez duzo na ten sam temat myslalam.Grzegorz,masz wyrzuty sumienia,ze poczules sie dobrze ? A jak miales sie poczuc ? Zle ?
Czy kiedy podniesiesz babci na ulicy laske,ktora jej wypadla z reki i otrzymasz za to szeroki usmiech z jej strony - czy wtedy czujesz sie dobrze czy zle ? Czy zadajesz sobie pytanie o motyw tego ...  wyświetl więcej

  ,  11/04/2010

Nie twierdze,ze wszystkie instytucje zbierajace pieniadze dla potrzebujacych sa O.K. Nie wiem tego.Z World Vision dostaje od lat, co jakis czas, zdjecie swojego podopiecznego i krotka relacje na jego temat.Dlatego mam pewnosc,ze nie wyrzucam kasy w bloto - to tak prewencyjnie,gdyby ktos chcial mi udawadniac,ze jest inaczej.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska