Login lub e-mail Hasło   

Ten "inny"

czyli: parias
Wyświetlenia: 1.044 Zamieszczono 25/02/2010

Niestety jesteśmy żałośnym krajem pod względem tolerancji i akceptacji. Mamy getta: a to homoseksualistów a to chorych na Downa a to niepełnosprawnych i każdego "Innego". Inność nas przeraża i boimy się każdego, kto nie żyje tak jak my, każdego kto idzie pod prąd,.

Jakże to wygodne być w stadzie i za tym stadem podążac, omijając szerokim łukiem  "Innego", bo a nuż zepsuje nam niedzielny obiad i kotlet nie będzie smakował.

Lepij się odciąć, nie patrzeć, unikać, udawac, że "nie ma". Ale gapić się na ulicy na dzieci z Downem to tak, jak najbardziej. Lub odwracać ostentacyjnie głowę. Bo co? Bo odmieńcy powodują, że być może czas na refleksję nad własnym życiem?

A kto tego chce? Ze stada nikt. W stadzie jest ciepło i przytulnie. Tylko to ciepło nie pochodzi z serca, co najwyżej z kaloryferów.

Wczoraj weszłam do sklepiku, w którym zawsze robię zakupy i właściciel zwykle chętnie ucina sobie ze mną pogawędke.

Tylko, że tym razem byłam ze swoim przyjacielem -gejem. Właściciel wyraźnie gapił się na niego jak na UFO, po czym gdy wychodziliśmy, powiedział: "Do widzenia pani", podkreslając, że moj przyjaciel jest dla niego "pariasem".

Kiedy chodzę ze swoją koleżanką, które ma dziewczynkę z Downem - ludzie gapią się na jej córkę bezczelnie, świdrują wzrokiem, nikt się nie uśmiechnie...Ewentualnie jakaś paniusia powie: :"jaka śliczna dziewczynka". A ona nie jest śliczna i obie to wiemy. Ale paniusia lepiej się poczuła zapewne...

Koleżanka udaje, że nie dostrzega - ale potem płacze .

Getta w Polsce są przepełnione.

P.S. Wiem, że może to banał, ale zycie składa się  z banałów.

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1616
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 670
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1168
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 775
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 660
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 744
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1033
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 968
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 397
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 481
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 388
10
komentarze: 143 | wyświetlenia: 630
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 526
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 472
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 455
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





wiem, paradowałam parę razy po moim pięknym mieście z młodą, ładną kobietą, która nie chodziła sama, a przy wózku, kołysała się na swoich niesprawnych nogach, jak ciężka kaczuszka... nawet nie wiedziałam, że w tym moim pięknym mieście ludzie są tak straszni, ich spojrzenia były bezlitosne, tępe ... czułam się jak w średniowiecznym cyrku - uwaga, a teraz baba z brodą.... albo dziecko z dwoma głowami.. albo zielony potwór z ogonem z wyspy na końcu świata, zero delikatności i szacunku

Znam ten ból. Jak ta koleżanka i jej córka z Downem

  pirx,  26/02/2010

Tak się zastanawiam, na ile jest to znieczulica, na ile przewrażliwienie matek "innych" , lub samych "innych'. A na ile zwykłą ludzka ciekawość, wszak w niektórych rzeczy nie widujemy co dzień . Na ile nieumiejętność zachowania się wobec takiego spotkania. Przecież człowiek np na wózku, czy innym widocznym defektem , wzbudza z jednej strony ciekawość, a z drugiej, nie wiadomo, jak się wobec takieg ...  wyświetl więcej

najlepiej się zachowywać zwyczajnie

  pirx,  26/02/2010

Zgadza się ;) No i to właśnie czasem najtrudniej wychodzi .

wiem. Ale da się, da

najgorzej to udawać: to dziecko nie ma Downa

  pirx,  26/02/2010

To niekoniecznie musi być udawanie . Osobiście chyba też ignorowałbym chorobę takiego dziecka . Nie zauważałbym oczywistych faktów. A dlatego, że rodzic może poczuć się urażony każdą reakcją . Tak jakimś współczuciem, czy zwykłą ciekawością . Wydaje mi się , że rodzice takich dzieci są przeczuleni na punkcie swoich pociech . Czemu trudno się dziwić . I opacznie mogą zrozumieć każdą reakcję postronnego człowieka .



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska