Login lub e-mail Hasło   

Gry - ulubiona zabawa ludzkości

. Teraz nadszedł czas aby wziąć głęboki oddech i wyjść poza gry
Wyświetlenia: 1.535 Zamieszczono 27/02/2010

Tak wielu ludzi na świecie zmaga się z najróżniejszymi "problemami".Z jednej strony technologia rozwija się niesamowicie szybko, w tempie wykraczającym poza wszystkie możliwości pomiaru. To bardzo ułatwia codzienną egzystencję i oszczędza  czas jaki nasi przodkowie musieli poświęcać choćby na zdobycie pożywienia czy sprzątanie.Teoretycznie powinniśmy mieć więcej czasu dla siebie ... jednak jest całkiem odwrotnie.

Co jest tego powodem? Ano właśnie GRA.

Wprowadziliśmy do życia grę tam, gdzie nie jest już potrzebna. Zauważmy, że kiedy wszystkie dramaty życia uspokajają się i możemy poczuć radość życia, która właśnie zaczyna napływać .... wtedy .... wkracza coś z ciemnej strony życia aby to przerwać, pojawia się emocjonalna zawierucha, problemy ... jest to GRA.

Przejawia się przez związki, poprzez finanse, przez środowisko. Jest odgrywana przez nasze ciało. Tak, gra zostaje wyrażona przez nasze ciało, ponieważ jest bardzo, bardzo starym schematem przekazywanym w rodach przez pokolenia - a my właśnie w tym tkwimy.

Tak więc sami ściągamy ją do swego życia i jest ona namiętnie odgrywana przez całą plejadę różnych rzeczy i ludzi. Tak więc wpadamy wciąż w tą samą koleinę i w takim momencie nie jesteśmy w stanie tego dostrzec. Te schematy gry zostały w nas zaprogramowane, zostały wdrożone dlatego ciągle sprowadzamy je do swego życia. A gdy gra już jest w toku, ze zdziwieniem szukamy wymówek dla własnej decyzji co jest tego powodem. A to, to że jesteśmy tacy podatni i bezradni. Tłumaczymy, że to świat jest tak trudnym miejscem do życia. A może przypadkiem wszyscy wokoło chcą nas wykorzystać. Może to inni ludzie są przepełnieni swoimi potrzebami i zachciankami i wchodzą nam w paradę choćby się waliło i paliło.

NIE, nic z tego. To my sami powodujemy powstawanie gry.
Przyciągamy do siebie grę, kiedy jesteśmy przygnębieni, kiedy doświadczamy braku równowagi - ludzie chętnie taki stan nazywają depresją.Na bardzo głębokim, często nieuświadomionym poziomie, czujemy że to ten czas kiedy ma nastąpić integracja, tak zwane połączenie z wyższym Ja, boskością, Duchem czy jak tam chcesz to nazwać. Robi się nam smutno, że czas dokonać a może nawet porzucić stare warunki, do których przywykliśmy ... boimy się nudy. Więc co robimy? Tworzymy GRĘ - ludzką grę - konflikty z innymi ludźmi, problemy materialne, a także duchowe. To bardzo interesujące - gramy też w cudowną grę związaną z duchowością i z tym czy jesteśmy jej warci.

Ten artykuł powstał właśnie po uświadomieniu sobie mojej własnej głupoty - ech jest tak okazała, że jeszcze na nią wszechświata nie zrobili ... hahaha. Miałam wątpliwą przyjemność przekonać się jak bardzo jeszcze jestem przesiąknięta zakręconymi pojęciami co jest godne a co nie godne. Na co zasługuję a na co nie. Ech sama sobie stawiam poprzeczki .... palę, piję, jestem gruba lub chuda, ...., szkoda wymieniać, wszyscy możemy tą listę uzupełniać bez końca. To siedzi bardzo głęboko, aż na duchowych poziomach i steruje, nakręca by oceniać na co mogę we własnych oczach zasługiwać. No i by mieć rację nakręcam różne rodzaje GRY. 

Tak, tak kochani, nikt ani nic nie jest w stanie zmusić mnie do gry poza samą sobą - prawda dość niewygodna.

Zobaczmy najprostszy z przykładów. Idę ulicą i prosi mnie ktoś o pieniądze. Są dwie możliwości. Dam jałmużnę i zaczynam wewnętrzny dialog jak to wymuszają na mnie pieniądze, które są mi potrzebne. Inna reakcja, to mówię "nie mam pieniędzy". Mało kto jest zdolny dać taką jałmużnę bez zauważenia komu, co i w jakim celu daje. No właśnie. Ilekroć mówię "nie mam pieniędzy" przyciągam do siebie stan braku - na nic zdadzą się wszystkie afirmacje typu "żyję w bogactwie", będę doświadczać stanu biedy, braku i walczyć o przetrwanie.

Jak z tego jasno wynika, ta gra robi tylko mnie szkodę, a jednak gram w nią z uporem maniaka.Dochodzi do tego, że w grę wciągamy nasze fizyczne ciało poprzez chorobę, ból lub zranienia, co na swój sposób przypomina nam, że jeszcze żyjemy, jesteśmy żywi.
Gra, to po prostu energia.Gra jest dla naszych ludzkich warunków jak cukier dla naszego ciała. Gra jest dla naszej psychiki tym, czym cukier dla biologii. Jest kopniakiem, jest odurzeniem, rozkojarzeniem, a do tego ogólnie rzecz biorąc jest fałszywa. Generalnie jest fałszywa.

Poprzez podjęcie świadomej i stanowczej decyzji możemy żyć zupełnie bez gry.Powiecie : "Tak, ale ci wszyscy ludzie wokół mnie, moje dzieci, mój partner lub partnerka, osoby z którymi pracuję, gra którą pokazuje telewizja - jak mogę tego uniknąć?".Wystarczy podjąć decyzję.Możesz drogi czytelniku myśleć co zechcesz, jednak gdy dotrzesz do esencji tego po co grasz, okaże się, że tak sobie przypominasz, że wciąż jesteś żywy, tak bronisz się przed nudą i boisz się zaprzestać gry bo boisz się popaść w pewien rodzaj nudy.

Gra zastępuje nam prawdziwą PASJĘ.

Gdy zdecydujemy się na odpuszczenie gry ... pojmiemy pełnię, którą jesteśmy i którą zawsze byliśmy ... będziemy się z tego śmiać, może uronimy kilka łez. Zobaczymy jak sztuczną, marną i wypaczoną rzeczą była ta nasza gra. Zacznie nam się jawić jako niedoskonały sposób dokarmiania siebie, będzie się jawić jak krzywa rzeczywistość.Nagle dostrzeżemy w sobie zasadę JAM JEST, to że już nie musimy pobierać energii z zewnątrz ponieważ wszystko już jest w nas. Życie tak naprawdę jest radością - nigdy nie miało być walką i nigdy nią nie było.
Tak więc, kiedy odpuszczamy GRĘ, przez pewien krótki czas - okres jeszcze wciąż pełen wpływów tych gier - odczujemy, że życie jest bardzo nudne.Kiedy odłączymy się od emocjonalnego, gwałtownego sposobu wchodzenia w interakcje z innymi ludźmi, którzy nieustannie dają nam okazję do odgrywania ról,  poczujemy się bardzo znudzeni. Pojawi się pociąg i tendencje do powrotu do gier ponieważ jest to swego rodzaju zabawą - do pewnego momentu.

Jeśli wytrwamy, bardzo szybko zaczniemy wykraczać poza, zaczniemy rozwijać się do poziomu prawdziwego Siebie. Zrozumiemy czym jest piękno współistnienia ze sobą samym.To nie jakaś filozoficzna prawda. Nie musimy studiować mistyki z guru. Nie musimy przechodzić przez całe lata medytacji i podobnych praktyk. Nie musimy, chyba że tak wybierzemy.

Jedyne co musimy zrobić, to dokonać wyboru świadomego, zdecydowanego, konkretnego wyboru o zakończeniu gier, po czym wycofać się, ponieważ każda część nas samych słyszy jak mówimy : "Skończyłam z grą. Chcę żyć. Chcę doświadczać. Chcę tworzyć. Nie potrzebuję już GRY." Wiadomość ta dotrze nawet do naszej duszy i niezmiernie ją ucieszy.

Wtedy trzeba się wycofać ponieważ w nas, w naszym duchu, zaczną zachodzić zmiany i różne naturalne procesy.Tak, przejdziemy przez pewien okres zmian w naszym życiu. Może to oznaczać przekształcenie naszego otoczenia lub uwolnić ludzi, którzy byli uczestnikami gry w naszym życiu. Oznacza to, że będziemy mieli inną relację z sobą samym - relację w której już nie będziemy ofiarą.

Trzeba wyjść z umysłu. Przestać się zamartwiać, zastanawiać jak teraz manipulować lub kierować wszystkim w życiu. Trzeba pozwolić by życie biegło swoim torem. To jest bardzo proste i kiedy wrócimy w życiu do prostoty, zrozumiemy czym jest prawdziwa głębia.Zrozumy, że paplanina umysłu o tym, że prostota oznacza coś łatwiejszego jest tylko paplaniem papugi.

Zrozumcie, że ludzki umysł, emocje i nasze aspekty, to wszystko kocha złożoność, ponieważ dzięki niej tworzy się gry. Prostota nie jest skomplikowana, za to jest piękna. Jest to głębia zawierająca w sobie łatwość, prawdziwe znaczenie, prawdziwą miłość.

Dotychczas przejawialiśmy tendencje do ściągania sztormu, kiedy tylko na powierzchni naszej świadomości pojawiał się spokój. Teraz nadszedł czas aby wziąć głęboki oddech i wyjść poza gry, zająć się prawdziwą pracą, w sprawie której tu jesteśmy.Kochani, bądźcie świadomi tego jak gra działa w waszym życiu i uprzytomnijcie sobie, że wy też w nią gracie. I jeszcze jedno, nich was nie przeraża ogrom odkrywanych gier i różnych innych spraw. Wiedzcie, że elementem gry jest "opór" więc jak będziecie się przeciwstawiać, opierać, to stworzy on tylko więcej gry.


Tak więc dzielę się z Wami, z wielkim zaszczytem i prawdziwą przyjemnością tym, czego sama doświadczyłam.

Wszystko w całym stworzeniu jest na swoim miejscu i dlatego  ja jestem i wy jesteście.


I tak to jest.

W miłości mego serca do Twego

Hania

Podobne artykuły


13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1183
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 908
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1315
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1538
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 707
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1527
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1507
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1305
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1238
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 713
11
komentarze: 124 | wyświetlenia: 721
11
komentarze: 158 | wyświetlenia: 504
11
komentarze: 81 | wyświetlenia: 1038
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Elba,  27/02/2010

Lepiej lub gorzej wszyscy odgrwamy swoje role. I dopóki życie trwa, gra się toczy. Ważne w co gramy i jak gramy. Bo nie wszyscy wiedzą, nie wszyscy zdają sobie sprawę, że gra się toczy o życie. Gdy wygrywamy, nikt się nas nie czepia, raczej podziwiają naszą grę. Gdy przegrywamy, wtedy zadajemy sobie pytania: co jest nie tak? dlaczego? jak można inaczej? Zbieramy siły i stajemy do gry. Kto nie gra, ...  wyświetl więcej

  Tomasz Het  (www),  27/02/2010

Jedni grają dla samych siebie a ni by coś tym osiągnąć.

Elba masz rację, że większość ludzi gra... tak, nawet mówi się, że gra toczy się o życie. Jednak pomyśl, gra to wygrany i przegrany... a jak głębiej się zastanowisz, to zauważysz, że wszyscy w tej grze są przegrani, bo nie wiedzą jak to jest być sobą. Zobacz Naturę, tam wszystko przejawia się w określonych cyklach i trwa niezmiennie, a jak jest to interesujące. Gry dotyczą tylko ludzkich zachowań ...  wyświetl więcej

  Elba,  28/02/2010

Zastanawiając się, w jaki sposób wyplątać się z gry, trafiłam na Eckharta Tolle
http://www.youtube.com/watch?v(...)Y&NR=1- Podstawowa wiedza. Inne jego teksty, jak choćby "Miłość jednostronna", też są ciekawe, ale nie w/w na temat
Zachęcam do zapoznania się z jego filozofią.
Pomimo bólu i cierpienia mojego fizyczne ...  wyświetl więcej

Dziękuję Elba, zauważyłaś moją przewodnią motywację pisania artykułów. Masz rację, pisząc daję nitkę, po której można dojść do kłębka zrozumienia. Na wszelkich warsztatach daję ludziom stabilny, gruby sznur ... jednak niewielu ludzi ma możliwość skorzystania z takiego wspomagania. Z tej rady na inną piszę artykuły w nadziei, że znajdą się tacy czytelnicy jak Ty i zrobią z tego użytek.
Wiele ...  wyświetl więcej

  ,  28/02/2010

Pewnie Panie czytały już kiedyś książkę E. Berne "W co grają ludzie", ale gwoli przypomnienia, opisane w niej niektóre gry się zmieniły/przekształciły, przeniosły do internetu, etc. Jej przesłanie jest więc nadal bardzo aktualne - ponadczasowe. Bardzo potrzebny artykuł Pani Haniu, tylko ubolewam, że dla ogółu zawsze pozostanie nie zrozumiały. :(((
P.S. Niezrozumiały, tak jak i wspomniana ks ...  wyświetl więcej

  ,  28/02/2010

Chyba umysł płata mi figla, bo jestem przekonany, że oddałem głos na art. tuż po jego opublikowaniu, a tu patrzę teraz i okazuje się, że nie głosowałem. Hmm, nie pierwszy raz mi się tak zdarza...No cóż starość nie radość...;)))

Wiele lat minęło, gdy zainteresowałam się nowoczesną w tym czasie, terapią dynamiczną GESTALT. Wtedy też miałam przyjemność poznać wiele nowoczesnych konceptów, między innymi pozycję, którą polecasz.
Może masz i rację, że dla ogółu temat jest niezrozumiały :) a jednak pojawiają się rodzynki, jak Ty czy Elba, którzy są gotowi zapoznać się doświadczalnie z proponowanym zagadnieniem. To mi dod ...  wyświetl więcej

Witaj Haniu, jak sprobowalam swiadomie wyjsc z gry, przyszla w tej samej chwili taka mysl " jak to bedzie, jak bede zyc bez gry?!" czyli, moje ego-ja zaczelo sie klocic z moja JA swiadomoscia ? i podsowac rozne przyklady, ze gra jest mi potrzebna (boje sie nudy), natomiast swiadomosc zadawala tylko jedno pytanie - do czego jest mi potrzebna ta gra? Na ten moment, mam dyskusje wewnetrzna. Do tego j ...  wyświetl więcej

" jest to gra między moim ego a świadomością" - no cóż, w moim odczuciu to tylko częściowa prawda. Wiem, że świadomość nie kłóci się i nie zadaje pytań, więc myślę, że dialog odbywa się między lewą i prawą półkulą mózgu... pewnie świadomość nie jest dopuszczana do głosu. I to jest interesująca gra, skoro tak wybrałaś. Z tego co pamiętam, masz nowe narzędzie - Most - tyle, że nie używany, bo gra by ...  wyświetl więcej

Dziekuje Haniu za odpowiedz i podpowiedz :)
Pozdrawiam z serca :)

  Elba,  01/03/2010

Wiedzę można przyswoić od innych ludzi albo z książek. Zawsze jest to jednak wiedza obca, zapożyczona. Do własnej dochodzimy poprzez osobiste poznanie, doświadczenie czegoś na sobie.
I taka wiedza jest dla nas bezcenna!
Komuś innemu możemy jedynie ukazać swoją wiedzę, co niniejszym Haniu, wspaniale czynisz.
Myślę też, że cieszysz się, gdy ktoś inspirowany Twoją wiedzą zaczyna ...  wyświetl więcej

"Myślę też, że cieszysz się, gdy ktoś inspirowany Twoją wiedzą zaczyna własne poszukiwania i dochodzi do własnej wiedzy zwanej poznaniem lub zrozumieniem. "
Tak, trafiłaś w sedno .. to zawsze cieszy, kiedy inna istota zaczyna prawdziwe i radosne życie w totalnej wolności od tak zwanej opinii społecznej, za to w całkowitej zgodzie z Naturą.
Pozdrawiam serdecznie.
Hania

  ,  01/03/2010

Składam szczere wyrazy uznania i podziękowania za tą wspaniałą i konstruktywną dyskusję pod artykułem, skłaniającą do refleksji. Z której również można wiele wynieść cennego dla siebie i lepiej zrozumieć przesłanie artykułu. Ciepło pozdrawiam.

  swistak  (www),  25/04/2010

Chyba nie zrezygnuję z gry w szachy z komputerem , Czasem mam wrażenie że "On" oszukuje , wstydzi się i stawia ambicjonalny opór . To tak jakby Coś podłączało się do gry . Od gry gorsze są gierki ludzi bez serca i sumienia co wyrażnie widzimy w polityce .

Wiesz osobiście nie widzę nic złego w grach, bo to pasjonujące. Jednak warto być świadomym, że to jest gra a ja jestem aktorem i wybierać sobie role taką, którą znam i mnie pasuje. Wyobrażasz sobie by aktorzy po odegraniu przykładowo Hamleta wyszli z teatru w swoich strojach ze sztuki i na ulicy nadal odgrywali swoje role ze spektaklu? A tak postępuje znakomita większość ludzików, jak ktoś wszedł ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska