Login lub e-mail Hasło   

'Instrukcja obsługi' Kobiety vs Mężczyzny - na bazie tekstu z sieci

Zrąb artykułu powstał w dyskusji na temat tekstu "Liliowy kapelusz". Krąży sobie po sieci też inny popularny tekst - o tym, jak uszczęśliwić Mężczyznę, a jak Kobietę.
Wyświetlenia: 19.246 Zamieszczono 06/03/2010

Tak się czasami zdarza, że w dyskusji na jakiś zupełnie inny temat pojawiają się wątki warte osobnego artykułu :) Pozwoliłam sobie wyciągnąć i rozwinąć :)

TEKST ZACZERPNIĘTY Z INTERNETU:

Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo proste, podaję proste zasady.:
A) Należy tylko być:
Przyjacielem, partnerem, kochankiem, bratem, ojcem, nauczycielem, wychowawcą, spowiednikiem, powiernikiem, kucharzem, mechanikiem, monterem, elektrykiem, szoferem, tragarzem, sprzątaczką, stewardem, hydraulikiem, stolarzem, modelem, architektem wnętrz, seksuologiem, psychologiem, psychiatrą, psychoterapeutą.
B) Ważne też są inne cechy. Należy być:
Sympatycznym, wysportowanym, ale inteligentnym, silnym, kulturalnym, ale twardym, łagodnym, czułym, ale zdecydowanym, romantycznym, ale męskim, dowcipnym i wesołym, ale poważnym i dystyngowanym, odważnym, ale misiem, energicznym, zapobiegawczym, kreatywnym, pomysłowym, zdolnym, ale skromnym i wyrozumiałym, eleganckim, ale stanowczym, ciepłym, ale zimnym, namiętnym, tolerancyjnym, ale zasadniczym, honorowym i szlachetnym, praktycznym, pragmatycznym i praworządnym, ale gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli zdesperowanym [z miłości], ale opanowanym, szarmanckim, ale stałym, wiernym i uważnym, rozmarzonym, ale ambitnym, godnym zaufania i szacunku, gotowym do poświęceń i przede wszystkim wypłacalnym.
C) Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany, b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie, c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie była i co robiła, d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.
D) Ważne jest, aby nie zapominać jej:
Urodzin, imienin, daty ślubu, daty pierwszego pocałunku, okresu, wizyty u stomatologa, rocznic, urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.
Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.

 

A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym, ponieważ mężczyzna potrzebuje:
1. Seksu i...
2. Jedzenia
Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.


Wniosek :
Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją roszczeniową postawę!

Tyle precyzował sympatyczny i niegłupi internetowy żart-nieżart :) Wyraża w oczywisty sposób pewne zagubienie Panów, którzy ciągle słyszą, że są tacy w tych związkach źli. Zwraca też uwagę na fakt, że potrzeby związkowe Pań jednak są dość duże i dla M, nawet przy dużej ilości dobrej woli, mogą być trudne do ogarnięcia :) Oczywiście tak naprawdę Panowie dla świeżego seksu gotowi czasem porzucać seks konsumowany regularnie od 10 lat i dobre jedzenie (i dzieci...), więc nie róbmy z nich tu kryształowych niewiniątek bez wygórowanych potrzeb... :) Ale sprawa trudności w dogadaniu się w związku to ciągle generalnie wątek bardzo na czasie.

Wszyscy wiedzą, że budowanie związku wymaga wysiłku i zaangażowania obu stron. Tylko jak to robić, żeby ten wysiłek dawał zamierzone efekty? Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad 'uproszczoną instrukcją obsługi Mężczyzny' i takim samym 'podręcznikiem' na temat Kobiet. Póki co widzę to tak : 

Jeżeli chodzi o 'Uproszczoną instrukcję obsługi Facetów' - jest rzeczywiście nie za trudna, oprócz 2 sprecyzowanych powyżej punktów (sex i jedzonko) warto:
- stawiać im jasno sprecyzowane zadania i zawsze chwalić, jeżeli poprawnie wykonają (np. napraw kran w ciągu tego tygodnia, wynieś proszę śmieci do jutra rano, zajmij się proszę moim samochodem - znowu nie odpalił... i dzięki najdroższy, jesteś cudownym facetem, świetnie Ci to wyszło kochanie, naprawdę sprawiłeś mi tym dużą radość :)
- trochę ich podziwiać (nie koniecznie głośno, ale tak w sercu - nie zapominać za co ich pokochałyśmy; nawet kiedy znamy już wszystkie ich wady, porażki i lęki... i trochę się w międzyczasie postarzeli... ciągle jednak są Naszymi Wybrankami, fajniejszymi niż Ziutek z naprzeciwka, czy Heniek kolega z pracy)
- okazywać im trochę miłości i zainteresowania nawet w tych trudnych momentach - kiedy całą naszą uwagę pochłania malutkie płaczące szczęście, jesteśmy zmęczone i obolałe, o oni w tym wszystkim wydają się a to samolubni (za mało pomagają, za dużo się domagagją) a to zagubieni (bo z tymtym nie da się ani pogadać ani pograć w piłkę)
- pozwolić im na trochę czasu 'dla siebie' - a to w ciszy w swoim fotelu, a to z kolegami na wódce, a to na rybach..., co tam lubią, byle nie 'ciągać' ich razem ze sobą absolutnie wszędzie :)
- chodzić z nimi na imprezy, gdzie mogą pojawić się samotne kobiety, szczególnie młode (nawet jak nam się nie bardzo chce)... generalnie w ogóle tak organizować życie, żeby za długo z takowymi nie przebywali sam na sam, bo z tego to tylko same mogą być kłopoty...
- starać się ładnie wyglądać w domu; wiadomo, że cały czas się nie da, ale skoro wiemy że naszemu Wybrankami najbardziej podobamy się w zestawie makijażowo/ubraniowo/zapachowym nr.5 to przynajmniej w weekend warto 5-tkę na siebie wrzucić i się do Niego uśmiechnąć :))

i to tyle... pozwala chyba ogarnąć 95% Panów :)

A co do 'Uproszczonej instrukcji obsługi Kobiet'?

Ze zwierzeń Panów na temat problemów w relacji z żonami - jeden z głównych problemów to fakt, że nie rozumieją oni ni w ząb o co ich Kotusiowi chodzi, kiedy się obraża, fuka itp... A po jakimś czasie sie zniechęcają i już nie próbują zrozumieć... 

Mój cyniczny brat mówi, że nie ma co się bawić w rozumienie 3-ciego dna... po prostu 'traktuj żonę jak dziwkę, a dziwkę jak żonę' ;) - no cóż, w sumie zabawne, ale tak na serio to jest to głównie punkt startu do myślenia co by tu zmienić w 'utartych szlakach' żeby Te Wasze Kobiety były z Wami Szczęśliwsze... 

W traktowaniu Kobiet ważne jest nauczenie się na pamięć, że 1, Kobiety z założenia są zmienne, 2. czasami same nie do końca wiedzą czego chcą, a 3. czasami po prostu wolą pozostać tajemnicą... (Cyt. wypowiedź Gamki: Gdyby kobieta przestała być zagadką, świat stałby się nudny,a miłość przestałaby istnieć.....bo Kobieta w połowie jest małą prawdą, w połowie małym kłamstwem, a w całości wielką niewiadomą.....)

Cóż Panowie - można tu wypracować jakiś uproszczony algorytm postępowania na zasadzie pętli: 
- znajdujecie metodą pytań i/lub prób i błędów zachowania, które Waszym Kobietom dają Szczęście.
- takie zachowania wprowadzacie do życia na tyle regularnie, na ile jest to dla Was komfortowe a dla Partnerki wystarczające. Tylko że pamiętajcie iż 'kobieta zmienną jest'
- trzeba co jakiś czas sprawdzać, czy dotychczasowe rozwiązania dalej działają czy też ich czar się nie zaczyna wyczerpywać. Czyli zapomnijcie o tym że wypracujecie jakiś 'dobry tryb postępowania' raz na zawsze. W ramach właśnie 'dobrego trybu postępowania' co jakiś czas musicie sprawdzać czy Kobieta ciągle Szczęśliwa. 
- a jak widać pierwsze sygnały, że coś się psuje - wracamy do początku pętli --> metoda pytań i/lub prób i błędów... :)

Oczywiście nie możecie się tu dać zapędzić w coraz wyższe wymagania Waszych Wybranek. Jeżeli już modyfikujecie dotychczasowe zachowania to nie poprzez 'dorzucanie' ciągle nowych rzeczy, tylko 'rezygnację z części czegoś starego na rzecz czegoś nowego' - Wy też w tym związku macie być Szczęśliwi :))

A jeśli się kiedyś kompletnie w tym wszystkim pogubicie - warto wracać do podstaw: Cyt kariatyda13 - A jeśli chodzi o potrzeby kobiety no cóż - jak kwiat żeby zakwitnąć potrzebuje wody i słońca, tak kobieta żeby być piękną potrzebuje miłości i przytulenia

lub może tak bardziej wyraziście, bo jednak Panowie to wzrokowcy :)

dowcip zaczerpnięty z sieci

I może na koniec mała 'dobara rada' do Pań - nie każdy Wybranek jest aż taki sprytny, żeby sobie sam z odkryciem jak Was Uszczęśliwić poradził, ech... :(( Więc skuteczniejszą metodą 'współpracy' z Partnerem niż obrażenie się i nie powiedzenie mu za co (bo przecież sam się powinien domyślić!) wydaje się uzupełnienie obrażenia się o umiejętnie dozowaną rozmowę... Jak chcemy żeby Partner poznał naszą 'instrukcję obsługi' niestety musimy mu ją powoli przekazywać (oczywiście w sposób maksymalnie prosty i w kawałkach nie przerastających ani Jego możliwości poznawczych ani wytrzymałości emocjonalnej :)) W sumie dobrze jest tak dla 'cwiczenia' czasem samej sobie spróbować odpowiedzieć na proste pytanie - co Mój Facet musiałby zrobić / zmienić w swoim postępowaniu, żebym go trochę podziwiała i z dużą ochotą 1. uprawiała z nim wyuzdany seks 2. stawiała mu przed nos dobre jedzenie? ;)

Hmmm... A jak chcemy być z kimś, kto potrafi sam wyczuć i odgadnąć zagadkową naturę Kobiety - cóż, polecam do rozważenia związki z innymi Kobietami :) Lub - gdzieś pomiędzy Typowymi Panami a Paniami znajdują się wrażliwi i wyczuleni na odcienie duszy kobiecej Mężczyźni chowani przez samotne matki czy generalnie przez "babiniec"... Tylko wtedy czasem pojawia się problemem kto kogo ma 'nosić na rękach' i być 'opką i wsparciem', lub choćby i kran naprawić... ech... Niestety w życiu nigdy nie ma tak, żeby wszystko było dobrze na raz... 

I cóż Państwo, którzy szczęśliwie dobrnęli do końca, myślą? :)

ps. może jeszcze powinnam się wytłumaczyć, jakie mam kwalifikacje do porad związkowych jako 40letnia Singielka :) - cóż, może właśnie takie, że w niejednym związku już byłam, różne typy rozpadu zaliczyłam. Wypowiadam się tak na bazie własnych doświadczeń, jak i obserwacji związków dookoła oraz wielogodzinnych rozmów z uczestnikami takich związków. A mam dookoła i związki fajne, które twają od lat, i te, które rozpadają się na różne sposoby (rodzina, przyjaciółki, rodzina przyjaciółek...).

Pozdrawiam wszystkich :)

Podobne artykuły


23
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2463
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1548
15
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1257
15
komentarze: 20 | wyświetlenia: 630
15
komentarze: 14 | wyświetlenia: 392
15
komentarze: 78 | wyświetlenia: 1619
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 434
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1136
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 999
13
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1068
13
komentarze: 34 | wyświetlenia: 1043
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1018
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 326
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 390
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 373
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Elba,  06/03/2010

Nie ma uniwersalnych sposobów ani żadnych reguł na udany związek. Czasami nam się udaje, ale tak do końca to nie wiadomo dlaczego, jakimś cudem chyba. Życie we dwoje, to wielkie równanie z wieloma niewiadomymi, oj wieloma...W tej materii trudno coś doradzić, bo ile par, tyle rad by trzeba. Nadrabiamy więc humorem. To dobra metoda. Tak odebrałam ten artykuł i takiego odbioru innym życzę. W niepewnych okolicznościach ratujmy się więc uśmiechem. No i dobrze, no i na zdrowie!

@Elba: Jest jeden sposób na udany związek dwojga ludzi o różnej płci:
On plus Ona
i
nikogo więcej na całej planecie!!
Taki był plan na początku, ale Jej się zachciało... "bóg wie czego" i każda kobieta też... ;P

  Tomasz Het  (www),  06/03/2010

heh, dobre jest punkt.

  Gamka  (www),  06/03/2010

Fantastyczne :)))) pozwolisz Buszująca :))))
* JAK KOBIETA REAGUJE NA INTERESUJĄCEGO MĘŻCZYZNĘ:
kobieta robi wrażenie poddenerwowanej i trochę niepewnej
* zwiększa się wrażliwość na dotyk
* wzmaga się napięcie mięśni
* rozszerzają się źrenice
* serce zaczyna bić szybciej
* pojawia się uczucie pustki w żołądku
A JAK MĘŻCZYZNA REAGUJE NA INTER ...  wyświetl więcej

  Ivi,  07/03/2010

super artykuł:DDD

  ,  09/03/2010

Znane, ale w odniesieniu do artykułu warte przypomnienia.
W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża.
Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi więc tam pewna kobieta poważnie zaint ...  wyświetl więcej

  ,  09/03/2010

I jeszcze jedna zasłyszana, ale już króciutka historyjka:
Organizowano konkurs na sekretarkę .
Zadawano jedno pytanie: ile jest 2+2.
Pierwsza powiedziała zdecydowanie cztery.
Druga : to zależy może być trzy ,cztery,lub pięć.
Trzecia : a ile Pan Dyrektor sobie życzy ?
Jak myślicie która została sekretarką ?
.............?
Pudło.
Sekretarką została blondynka z dużym biustem , ale to już inna historia.

  Michał,  09/03/2010

to i ja dam cos od siebie o podobnej tematyce:)

Pierwsze przykazanie faceta: Dziewczyna kumpla jest dla ciebie nietykalna. Absolutnie. AB-SO-LUT-NIE! To sprawa honoru, uczciwości i dżentelmeństwa. Nie wolno ci jej tknąć! Ani na trzeźwo, ani po pijaku. Nie-ma-szans! Nie ma od tego wyjątków. Żadnych! Nigdy, przenigdy. Amen. Howgh. Basta. Drugi Amen.

PS Chyba, że to fajna laska.

  Ivi,  09/03/2010

Viverti i Michał
będziecie zlinczowani przez niektóre użytkowniczki eioba- zobaczycie:D

  ,  09/03/2010

Ja ich linczowac nie bede,bo nie ma za co :-)
Artykul super.Spostrzezenia godne dlugiego stazu malzenskiego,a nie panienskiego zycia i to nie dlugiego.
No,ale wiadomo : kobieta :-)

ja też linczować nie będę :) przypowiastki internetowe i dowcipy 'społeczne' to takie nasze mądrości ludowe - jak ktoś się śmieje lub głową kręci, znaczy coś w tym musi być :)
A co do szukania szczęścia w innych nie w sobie - ech... bolączka naszych czasów... Sama przeciwstawiam się temu 'siłą i godnością osobistą' ale nie zawsze wychodzi :))

super artykuł :D

coś w tym jest . po prostu musi mieć to coś =) ( można by to nazwać magnetyzmem ) nie tylko się musi tyczyć kobiet . Ważne by być sobą ,

  Elba,  09/12/2011

Mężczyzna spaceruje kalifornijską plażą pogrążony w głębokiej modlitwie. Nagle przemówił głośno:
- Panie Boże spełnij jedno moje życzenie...
I usłyszał głos Boga:
- Ponieważ zawsze chodziłeś moimi drogami spełnię twoje życzenie.
Mężczyzna poprosił:
- Zbuduj dla mnie most na Hawaje żebym mógł tam jeździć samochodem, kiedy tylko zechce.
Bóg odpowiedział:
...  wyświetl więcej

Że też dopiero teraz ten BOSKI ART trafił mi się? Ale dobrze, że choć teraz - bo uwagi przednie - podobnie jak wskazówki w komentach :)). Dodam i ja jedną - jako naukę - naukę dla PAŃ - znacznie młodszego ode mnie i już bardzo doświadczonego - jak sprawić, aby Twój mężczyzna był zawsze szczęśliwy? Recepta jest banalnie prosta i doskonale współgra ze wskazówką z tekstu - CYT.: ": (...) co Mój Facet ...  wyświetl więcej

Do Janusz Dąbrowski:
A mnie uczono, że faceta należy traktować jak psa.
Dobrze dać zjeść, nie drażnić i wypuszczać na noc:)

Hehe... a ja się uśmiałam dzięki śledzeniu waszych komentarzy... też mi ten art umknął, ale mnie wówczas na eioba nie było...

  gonzo,  17/03/2015

nieskrępowana KOMUNIKACJA podstawą udanego życia erotycznego
wujek Dobra Rada mówi to z własnego doświadczenia bo mało jest facetów jasnowidzów
a to co działało na jedna kobietę inną może nudzić lub odpychać



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska