Login lub e-mail Hasło   

Kremacja - rewelacja!

Dlaczego coraz częściej nie chcemy być po śmierci zakopani w ziemi? Boimy się robaków? Nie chcemy by najbliżsi oglądali nas trumnie? Sugerujemy się modą?
Wyświetlenia: 7.343 Zamieszczono 18/03/2010

A może rodzinka oszczędza na pogrzebach swoich bliskich? Do końca nie wiadomo dlaczego, ale ze statystyk wynika, że coraz częściej w Polsce kremujemy zmarłych. Z roku na rok jest ich w skali kraju coraz więcej. W 2005 roku takich pogrzebów było 16 tys, w 2007 już ponad 22 tysiące, a danych z 2008 roku jeszcze nie znalazłam. W Polsce działa już prawie 20 pieców krematoryjnych. Osobiście jestem zwolenniczką takiego pogrzebania mojego ciała i moja  rodzina o tym wie. Widzę w tym same plusy.

Jak to się właściwie odbywa?

Ciało w trumnie kremacyjnej, zrobionej z dykty - żeby szybciej się paliło, jest wystawione w sali pożegnań, pełniącej rolę kaplicy. Rodzina żegna się ze zmarłym i trumna na przenośniku jedzie do pieca. Na życzenie rodzina może to obejrzeć na monitorze. Chyba nie jest to ciekawy widok, więc ja nie chcę żeby mnie oglądali przez szybkę od pieca. To jest sprawa intymna i wara mi zaglądać jak się piekę.

Spopielenie trwa godzinę w temperaturze tysiąca stopni. Wydaje mi się, że to trochę długo. Ale pewnie to średni czas uwzględniający różne gabaryty "klienta". To co pozostaje niespopielone w specjalnym młynku jest zmielone na proch. Wystudzone prochy trafiają do urny, którą właściwie mogę sobie wybrać za życia.

Potem następuje pochowanie urny. Polskie prawo mówi, że prochy bliskiej osoby musimy pochować na cmentarzu, albo razem z urną zatopić w morzu. Nie wolno ich rozsypywać. Ustawa z  dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r., Nr 23, poz. 295) wyraźnie mówi:

Art. 12. 1. Zwłoki mogą być pochowane przez złożenie w grobach ziemnych, w grobach murowanych lub katakumbach i zatopienie w morzu.
2. Przenoszenie lub przewożenie zwłok w otwartych trumnach jest wzbronione.
3. Groby ziemne i groby murowane, przeznaczone na składanie zwłok i szczątków ludzkich, mogą się znajdować tylko na cmentarzach.
4. Minister właściwy do spraw administracji publicznej w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia może w drodze rozporządzenia określić wyjątki od zasad ustalonych w niniejszym artykule oraz ustalić szczegółowy sposób stosowania przepisów niniejszej ustawy do tych wyjątków."

Do tej ustawy wyszło też Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 r. w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi (Dz. U. z dnia 28 grudnia 2001 r.), które doprecyzowuje  co można, a raczej czego nie można zrobić ze spopielonymi szczątkami:

 „§ 8. 1. Do postępowania ze szczątkami ludzkimi będącymi:
1) popiołami powstałymi w wyniku spopielenia zwłok ,
2) pozostałościami zwłok, wydobytych przy kopaniu grobu lub w innych okolicznościach,
3) częściami ciała ludzkiego, odłączonymi od całości
- stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące postępowania ze zwłokami, z zastrzeżeniem ust. 2-6."

Są już głosy by utworzyć specjalne cmentarne ogrody pamięci, gdzie można byłoby rozsypywać prochy. Ale to musi uregulować ustawa, której na dzień dzisiejszy nie ma. Wiadomo, że część spopielonych zwłok nie trafia do ziemi. Ludzie je rozsypują po kryjomu, bez żadnej celebry i należącej się zmarłemu modlitwy.

Może to i dobrze, że nie wolno przetrzymywać prochów w domu, bo pewnie mogłoby się to czasami źle skończyć. Na kominku nie chciałabym stać. Kremacja budzi wciąż jeszcze kontrowersje w Kościele.  Rozrzucenie prochów to tak jak znieważenie zwłok, a przecież zmarłemu szacunek należy się i po śmierci. Zniknie tym samym zwyczaj modlenia się przy grobach zmarłych. Święto Zmarłych to dzień wspomnień o tych, którzy odeszli ale też okazja by spotkała się rodzina jeszcze żyjąca. Właściwie to szkoda by było, żeby cmentarze zniknęły z naszego krajobrazu, ale ludzie powinni mieć prawo wyboru co ma się z nimi stać po śmierci.

Na koniec finanse: spopielenie jest dużo tańsze od normalnego pochówku. Koszt spopielenia w zależności od miejsca i od wieku zmarłej  osoby waha się od 300 zł do 1200 zł. Razem z urną i opłaceniem uroczystości koszty pogrzebu zamykają się w kwocie 1500 zł. Oczywiście jak we wszystkim o cenie decyduje rynek i jeśli klient ma duże wymagania to i zapłacić będzie musiał więcej. Ale to już tylko na własne życzenie. Wykupienie grobu urnowego jest też dużo tańsze niż miejsce tradycyjne. I pomniczek można potem mniejszy zrobić.

Same korzyści! Polecam gorąco!

Podobne artykuły


132
komentarze: 65 | wyświetlenia: 44480
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27359
41
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7201
34
komentarze: 113 | wyświetlenia: 7172
30
komentarze: 54 | wyświetlenia: 5677
26
komentarze: 39 | wyświetlenia: 10803
26
komentarze: 67 | wyświetlenia: 6227
20
komentarze: 45 | wyświetlenia: 3153
17
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2147
17
komentarze: 60 | wyświetlenia: 3974
16
komentarze: 82 | wyświetlenia: 9555
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 4035
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1481
113
komentarze: 102 | wyświetlenia: 21488
100
komentarze: 62 | wyświetlenia: 48343
 
Autor
Artykuł



  Elba,  18/03/2010

Punkt za wywołanie teamtu, chociaż w tej materii mam odmienne zdanie.
Przesadne przywiązanie do naszego ciała bierze się z nauk Kościoła, który materialnemu ciału, nadaje większe znaczenie niż duszy. Stąd sprzeciw wobec doktryny reinkarnacji ("jedno ciało, jedna dusza"), zakaz aborcji (no bo w jakim ciele ta dusza stanie przed Bogiem na Sądzie Ostatecznym?) oraz zakaz kremacji zwłok (nie mo ...  wyświetl więcej

  boskaagatka  (www),  18/03/2010

Myślę, że w Polsce problem kremacji to kwestia tradycji i złych skojażeń. Jeszcze 30 lat temu kiedy w Stanach kremacja była czymś normalnym, u nas ciągle kojażyła się z jednym - holocaust. To się ciągle zmienia w raz z rosnącą liczbą miejsc, gdzie kremacji można dokonać, jednak minie jeszcze dużo czasu zanim "odzwyczaimy" się od pochówku na cmentarzu w wielkiej zdobionej trumnie. Nie uważam natomi ...  wyświetl więcej

Nie wszystkie religie mowia o duszy, tym bardziej o nieśmiertelnej duszy. Judaizm nie zna nauki o niesmiertelnej duszy. Buddyzm rownież o niczym takim nie naucza. To tylko dwa przykłady, pewnie niektórzy mogliby je uzupenic.

znajoma, która się zajmuje dizajnem użytkowym, mówiła, że na rynku są tylko koszmarne urny, temat do przerobienia dla projektantów

a ja bym chciała być rozsypana w górach, bez celebry, tak jak zawsze bez celebry chodziłam w te góry i je podziwiałam, to dobre miejsce na proszek po mnie, a jak ktoś będzie chciał szczególnie się pomodlić nad moim grobem niech zasuwa w góry, wszyscy będą zdrowsi .. niestety

  ,  18/03/2010

W myśl przepisów nie mogłyby być twoje prochy rozrzucone po górach, ale zastanawiam się jakie konsekwencje mógłby ktoś ponieść, gdyby postąpił inaczej. Niby reguluje to kodeks karny przewidując dla tego, kto "znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego" karę grzywny, ograniczenia wolności albo do 2 lat więzienia. ", jednak zastanawiam się czy można uznać za znieważenie prośbę sa ...  wyświetl więcej

nie wiem, wcale mi nie zależy, żeby moi potomkowie się narażali, niech sobie włożą ten garnek w ziemię skoro tak trzeba, generalnie wszystko mi jedno, i tak fizycznie to ciało nie będzie mi już potrzebne, palenie uważam za schludne, ekonomiczne i higieniczne, jeżdżę do mamy na cmentarz i widzę jak rośnie, niedługo będzie tak wielki jak miasto :)

viverti
a co mogą im nasze prochy rozsypane w górach lub morzu zrobić ;o
Bo co KK się wciska ? Mi nikt nie będzie narzucał (a tym bardziej klecha lub ktokolwiek) co mam zrobić z prochami swojej matki(przykładowo) jeśli jej życzeniem byłoby rozsypanie

Jestem zwolennikiem kremacji w czasach zarazy, bo jest to bezpieczny i ekonomiczny sposób na usuwanie ogniska chorób. Natomiast w czasie, gdy można człowieka pochować grzebiąc zwłoki w ziemi, niech i tak bedzie. Nie przeszkadza mi to, że zjedzą mnie robaczki i posłużę za nawóz. Dobrze jest przysłużyć się przyrodzie i po śmierci. Co przyrodzie po moich popiołach ? A jaka to uczta dla natury dostać w łapy 70kg dobrego nawozu i pożywienia.

a to nie wiesz jak to wygląda.. te trumny są tak zrobione, że wytrzymują bardzo wiele lat, są trwałe, a ciało wewnątrz nic nie użyźni, bo groby są murowane i wyglądają jak małe piwniczki, chowałam mamę i musiałam się zapoznać z całokształtem, pan z zakładu pogrzebowego chwalił trumnę mówiąc, że jest trwała i długo wytrzyma :)

@skrzydlate. W mojej rodzinnej miejscowości ludzie są chowani w grobach bez murów, zwyczajnie w ziemi, jest kilka grobowców, ale snobizmu nie da się nigdy wyplenić i zawsze jest on nieekonomiczny, nieekologiczny i bardzo rozrzutny, to jednak 1% zmarłych. Trumny sa drewniane, więc rozkladają się tyle ile rozklada się dany gatunek drewna, całkowicie ok 15 lat - czyli akurat tak długo jak długo córk ...  wyświetl więcej

a, rozumiem

Wszystko OK, tylko po co ktoś mi ma wyznaczać jakiś jeden dzień w roku, w którym mam wspominać o moich zmarłych bliskich. O ile mi wiadomo, to tzw. święto zmarłych ma zdecydowanie pogańskie pochodzenie i podobnie jak inne, pogańskie obrzędy, zostało do chrześcijaństwa wprowadzone całkiem niepotrzebnie. Pamięć o zmarłych powinna pozostać indywidualną sprawą każdego człowieka i nie powinno się go wspominać na komendę, raz w roku.

  boskaagatka  (www),  21/03/2010

A jeśli to jest jedyny dzień kiedy przypomina się o wspominaniu zmarłych tym, którzy na co dzień nie pamiętają? Idea istnienia Święta Zmarłych nie zabrania wspominania swoich zmarłych bliskich w innych terminach Można przecież wspominać cały rok i jest to indywidualną sprawą każdego człowieka. :)

  Elba,  21/03/2010

Najlepiej zostawić dyspozycję dla rodziny:
Gdy się umrę, rozsypcie moje prochy pod Tesco - wtedy będziecie mnie odwiedzać co niedzielę.

Potrzebny jest na odwiedzanie cmentarzy specjalny dzień po to, aby urzędnicy mogli postawić tam szlaban i pobierać myto za parkowanie, zawsze to robią na kilka dni przed świętami.. Potem ludzie, którzy bardzo lubią stać w korkach i się tłoczyć, jadą tam, płaca za parkowanie i w wielkim tłumie maszerują na groby swoich bliskich. Widziałam raz, to był ten ostatni raz, kiedy byłam tam w święta.

Tak jest panie Adami!

  Psst,  22/03/2010

Uważam, że spalenie ciała to marnotrawienie pożywienia. Pamiętajmy, że wszystko co mamy pochodzi od natury. Każdy ciuch czy skrawek naszego mięsa, źródło ma w naturze. To ona nas zbudowała. Tym ostatnim gestem oddaję jej to co od niej dostałem. Taki gest wdzięczności.
Coraz większe zainteresowanie kremacją wynika z uwielbienia ciała.
Mój punkt widzenia.

Większość naszych ubrań jest syntetyczna :)

  Psst,  22/03/2010

Tak, a surowiec na syntetyczne ubrania to skąd? ;-)

Z laboratorium :)

  Kitek,  22/03/2010

Utworzenie miejsc gdzie można by rozsypywać prochy zmarłych, powinno zaistnieć razem z umożliwieniem kremacji. I tak jak jest dzisiaj, tak i w przyszłości, nie może być możliwe rozsypywania popiołów zmarłych w miejscach dowolnie wybranych. Pomijając wszelkie argumenty, to deptanie po czyimś dziadku czy babci nie byłoby zjawiskiem przyjemnym dla spacerowicza, poza tym w takim zwyczaju nie byłoby ża ...  wyświetl więcej

  paweld,  22/03/2010

Nie jestem chrześcijaninem. Jestem apostatą a również od wielu lat buddystą. Ja i moja najbliższa rodzina również. Rozsypanie tego, co zostanie po moim ciele, w niczym mi nie przeszkadza, w niczym nie ujmuje a tym bardziej nie odczuwam tego jako profanacji czy tez zbeszczeszczenia zwłok. Takie podejście to kulturowo-religijne uwarunkowanie i nic więcej a równocześnie jakiś chory rodzaj obłędu: żyw ...  wyświetl więcej

  Kitek,  22/03/2010

Popieram. W chrześcijaństwie (o czym już pisałem), człowiek rodzi się grzeszny, żyje grzeszny, umiera grzeszny, a potem jest sązdony i idzie do wiecznego przybytku, a potem niewiadomo jak to jest , ale zmartwychwstaje i ponownie jest sądzony. Dalej niewiagomo, ale coś mi się widzi, że wszystko zacznie się od nowa.

@paweld. Nie wiem czy rozumiem o czym piszesz. Rozumiem, że nie należysz do KK i nie odczuwasz kremacji jako bezczeszczenia ciała, ale KK również nie uważa tego za grzech, jeśli ktoś chce być skremowany to nie ma z tym najmniejszego problemu. Zakaz rozsypywania spopielonych zwłok jest zakazem państwowym, czyli łamaniem prawa, czyli bezczeszczeniem szczątków ludzkich w sensie prawnym. Jeśli chcesz, ...  wyświetl więcej

Jaszczurka, w pierwszym zdaniu masz racje, nie bardzo chwytasz sens wypowiedzi. Nie powiedzialem ze KK uznaje kremacje za grzech. Ja nawet o KK nie wspominalem (pomijajac apostaze). Powiedzialem, ze zachodnia duchowosc uznaje czlowieka za grzesznego a martwe cialo juz w jakims sensie nie: nie mozna zbeszczeszcic czyli sprofanowac czegos, co nie ma charakteru sacrum. Bo profanum istnieje tylko w op ...  wyświetl więcej

@paweled.1. Co to jest zachodnia duchowość według ciebie, bo dla mnie to pojęcie jest zbyt mętne?
2. 'nie mozna zbeszczeszcic czyli sprofanowac czegos, co nie ma charakteru sacrum.' - czyli również nie przeszkadzałoby ci to, że zeżarły by cię po śmierci sępy, albo byłbyś obiektem nekrofilii. Bo rozumiem, że nie można zbezcześcić twoich zwłok, bo nie uznajesz ich za sacrum? To może zamiast m ...  wyświetl więcej

Jaszczurka, troche sie zagalopowalas/es dointerpretowujac czy przeinterpretowujac moje slowa. ale o tym za moment.
1) co rozumiem przez zachodnia duchowosc? Zlosliwie odpowiedzial bym, duchowosc, ktora wytwarza "Zachodni Umysl", tak jak go rozumie Ninian Smart. A nie zlosliwie? Mowiac w wielkim skrocie i uproszczeniu, to duchowosc ktora wyrosla na gruncie" wiary", na przekonaniu, ze "ja" je ...  wyświetl więcej

Artykuł na czasie,podobnie myślę o swoim odlocie

  rys,  23/03/2010

TO SPADAJ
UPIERDLIWY JESTES

  Kitek,  23/03/2010

Coż za katolicka kultura odezwała się w panu? - panie "rys".



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska