Login lub e-mail Hasło   

Dlaczego brytyjska pisownia różni się od amerykańskiej?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://engleash.net/dlaczego-brytyjska-p(...)anskiej
Rzeczą, która stanowi jeden z problemów dla osób zaczynających naukę angielskiego jest pisownia. Dlaczego angielski w USA i Wielkiej Brytanii rządzą się odmiennymi zasadami pisowni?
Wyświetlenia: 3.075 Zamieszczono 21/03/2010

Na przełomie wieków XVIII i XIX, a więc kiedy Stany Zjednoczone formowały się jako odrębne i niepodległe państwo, działał w Ameryce Noah Webster, przez wielu uznawany za wybitnego językoznawcę. Webster w 1828 roku opublikował słownik języka amerykańskiego. To jemu zawdzięczamy wiele zmian w zasadach pisowni amerykańskiej. Spowodowane były one nie tylko chęcią uproszczenia “pogmatwanej” pisowni angielskiej, ale także chęcią odcięcia się od purytańskiej macierzy. Różnice w języku miały podkreślać odmienność narodu Nowego Świata.

Jedną ze zmian było wyrzucenie u ze słów, kończących się w owych czasach grupą -our, np. behaviour, labour, colour, harbour, flavour, favour, itd. W rezultacie forma -or jest bardziej znana Anglikom, aniżeli -our jest znane Amerykanom. Anglicy, choć mogą nie być tego teraz świadomi, sami zrezygnowali kiedyś z u w wielu wyrazach pisanych przez -our, np. author, doctor, error i inne.

Webster jest również odpowiedzialny za pisanie -er zamiast -re w zakończeniach wielu wyrazów, np. centre, litre, metre, theatre. Ostatni przykład wydaje się jednak częściej występować w USA w formie theatre, ponieważ przez wielu uznawany jest za elegancki (bo brytyjski), przeciwnicy zaś uznają tę pisownię za zbyt pretensjonalną.

Amerykańska praktyka stosowania -se w takich wyrazach jak defense, offense, pretense zamist brytyjskiego -ce także wynika z zabiegów Webstera (mimo wszystko nie zaproponował pisania słowa fence w formie fense).

Ponadto Webster zaproponował usunięcie ostatniego k w takich wyrazach jak almanack, musick, physick, publick i traffick. Zmiany te również zaadaptowano do brytyjskiego angielskiego, ale nie dlatego, że tak chciał Webster…

Websterowi także przypisuje się rezygnację z podwajania ostatniej spółgłoski przy dodawaniu sufiksu do wyrazów nieakcenotwanych na ostatnią sylabę (choć to nie Webster postulował to jako pierwszy), np. gro’vel, groveled, groveling, ale już prope’l, propelled, propelling. We wspólczesnym angielskim (brytyjskim) zazwyczaj podwaja się l przed sufiksem bez względu na położenie akcentu, np. grovelled, groveller.

Brytyjska pisownia ae lub oe jest dziwna dla Amerykanów w wyrazach anaemic, paediatrician, homoeopathy, manoeuvre, ale już wyrazy encyclopaedia, aesthetic, archaeology są dość popularne w amerykańskim wariancie angielskiego.

Co więcej w brytyjskim angielskim preferuje się sufiks -ise w czasownikach, w których Amerykanie stosują -ize (np. baptize, organize). Niemniej pewne wydawnictwa obstają za formą pisaną przez z, uzasadniając to argumentami etymologicznymi i fonetycznymi.

Reforma pisowni jest kwestią podnoszoną po obu stronach Atlantyku. Na poczatku XX w. finansista Carnegie i prezydent Roosevelt obstawali za uproszczeniem catalogue do catalog, clasped do claspt, gauge do gage, programme do program, thorough do thoro. Niektóre z tych zmian przyjęły się, a inne nie zostały zaakceptowane.

Podobne artykuły


16
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2155
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1925
11
komentarze: 59 | wyświetlenia: 802
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2605
8
komentarze: 26 | wyświetlenia: 609
7
komentarze: 30 | wyświetlenia: 3032
7
komentarze: 89 | wyświetlenia: 682
7
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1398
7
komentarze: 41 | wyświetlenia: 2225
123
komentarze: 52 | wyświetlenia: 137936
116
komentarze: 23 | wyświetlenia: 219499
 
Autor
Artykuł



  Kitek,  22/03/2010

Język angielski posiada wiele niedogodności nie tylko w pisowni, ale również w wymowie i wielorakim nazewnictwie, czy jak kto woli wielorakim znaczeniu wyrazów. Ostatnio ponownie zacząłem uczyć się angielskiego. Kupiłem powieść z płytami. Miałem wrażenie, że autor (osoba czytająca), opluje mnie przez głośniki.

Polski wcale nie posiada ich mniej ;)

Przydałby się taki polski Noah Webster.

No tak, Webster miał rację. Szkoda tylko, że dziś, w szkołach i na różnorakich kursach, ucząc angielskiego, nauczyciele zazwyczaj umyślnie "olewają" fakt, że Amerykanie stosują inną pisownie, i podają nam formy brytyjskie. Ja się strasznie tym irytuję i sama się douczam.
Tak więc niestety, chodząc na kurs angielskiego, nauczymy się tej formy, która bardziej podoba się nauczycielowi. Ja z ty ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska