Login lub e-mail Hasło   

Lekarstwo na zmartwienia

Czy zdarza Ci się przejmować sprawami, na które nie masz wpływu?Czy stresujesz się przed podjęciem wyboru, który może zaważyć nad Twoją przyszłą karierą, zdrowiem czy życiem?
Wyświetlenia: 8.125 Zamieszczono 24/03/2010

Czy zdarza Ci się przejmować sprawami, na które nie masz wpływu?

Czy stresujesz się przed podjęciem wyboru, który może zaważyć nad Twoją przyszłą karierą, zdrowiem czy życiem?

Czy zdarzają Ci się dni, kiedy rozmyślasz nad wydarzeniami z przeszłości, rozpamiętujesz, co zrobiłeś źle, zastanawiasz się, co teraz byś zrobił, gdybyś miał możliwość cofnąć czas?

A może zdarza Ci się zamartwiać przyszłością, swoją, swoich dzieci, rodziny, przyjaciół?

 

Powyższe przykłady łączy kilka kwestii, jednak ta najważniejsza - to negatywny wydźwięk... Bo co nam przychodzi z zamartwiania się? Czy ktoś kiedyś zyskał zdrowie, szczęście, urodę, miłość siedząc z założonymi rękoma i zamartwiając się?

Możemy zmarnować cenny czas na bezproduktywne zamartwianie się, nabawić się chorób (jak wiemy stres ma ogromne znaczenie dla naszego zdrowia), stracić miłość swojego życia, zrazić do siebie ludzi. Pytam - po co to wszystko?

Chce podzielić się z Tobą czytelniku, sposobami na radzenie sobie ze zmartwieniami, które w ten czy inny sposób uważam za wartościowe i stosuje w swoim życiu.

1)    Sam wyznaję zasadę "Zwycięstwa cieszą, porażki uczą", dlatego warto zastanowić się nad popełnionymi błędami, wyciągnąć lekcję dla nas samych - jasne, tu się zgadzam. Jednak w momencie, kiedy przeanalizujemy jakąś historię, która była dla nas sporym przeżyciem (rozstanie z bliską osobą, upadek firmy etc.) to po wyciągnięciu wniosków, raz na zawsze kończymy z tą myślą. Nie wracamy do niej w "gorsze dni". Po co katować się czymś, co się wydarzyło i czego już nie zmienimy? Jeśli coś się stało, a my i tak nie mamy już na to wpływu – po prostu - idziemy dalej.

2)    Musimy sobie zdać sprawę, że istnieje tylko dzisiejszy dzień, każdego ranka mamy wpływ tylko na to, jak przeżyjemy ten konkretny dzień. Dlatego polecam zapomnieć o wczoraj (przeszłości) i odgrodzić się od jutra (przyszłości), a skupić się tylko na dzisiaj (teraźniejszości), bo tylko na nią mamy wpływ i to od niej zależy całe nasze życie.

3)    Kiedy pojawia się jakaś przeszkoda na Twojej drodze która wymaga podjęcia decyzji – zbierz fakty! Zastanów się jakie masz wyjścia z danej sytuacji, działaj w oparciu o rzetelne informacje tj. gdy decyzję w danej sprawie masz podjąć pod koniec tygodnia, to nie rozwiązuj sprawy już w środę, poczekaj do końca tygodnia, zbierz wszystkie informacje które się pojawią, poczekaj na rozwój wydarzeń i dopiero działaj! Kiedy już podejmiesz rozwiązanie, nie zmieniaj zdania tylko postępuj tak jak postanowiłeś.

4)    Zajmij się czymś! Kiedy mamy nawał zajęć nie mamy czasu na wracanie myślami do zmartwień i ich rozpamiętywania. Zauważ że gdy jesteś w szkole, na uczelni czy w pracy, jeśli faktycznie skupiasz się na tym co robisz, jesteś wolny od zmartwień. Obecnie mamy tak szeroką ofertę zajęć dodatkowych, kursów że każdy znajdzie coś dla siebie. Warto przebywać z ludźmi, w gronie znajomych, jednak oczywiście nie tymi którzy swoje rozmowy sprowadzają do narzekania, na wszystko i wszystkich. Takie osoby są toksyczne i radzę jak najszybciej się ich pozbyć dla własnego zdrowia i spokoju.

5)    Zastanów się jaka jest szansa że to, czym się martwisz w ogóle się wydarzy. 99% Spraw którymi się przejmujemy nigdy nie dochodzi do skutku. Jeśli jednak wiesz, że coś wydarzy się na 100% a ty nie masz wpływu na to, np. na podwyżkę cen benzyny – to po prostu nie przejmuj się tym.

 

 

Te metody stosuję, aby bezpośrednio radzić sobie ze zmartwieniami, jednak możemy sobie pomóc jeszcze w inny sposób. Tym sposobem jest pozytywne nastawienie do życia i do siebie. Pewnie wydaje Ci się już jasne, co chcę przekazać jednak proszę, skoro już jesteś w ponad połowie tego artykuły, przeczytaj go do końca uważnie ;)

1)  Kiedy wstajesz rano, dziękuj za to, co masz w życiu. Częstym błędem ludzi jest niedocenianie tego, co mają. Wstań rano, zastanów się, możesz wstać o własnych siłach, widzisz otaczający Cię świat, śpisz we własnym łóżku, masz rodzinę, możliwości, jakie roztacza przed Tobą każdy dzień. Zastanów się w tym momencie, czy faktycznie jest Ci tak źle, a jeśli dalej tak uważasz, zastanów się, co mają powiedzieć osoby, które od urodzenia są niewidome, niepełnosprawne? Ludzie bez rodzin, szansy na lepsze jutro, ludzie, którzy nigdy nie zaznali miłości? Bądź wdzięczny za to, co masz i ciesz się z tego, co otrzymujesz od życia.

2)    Pozbądź się nienawiści, złości, złych intencji względem innych osób. Nawet, jeśli Cię skrzywdzili, myśląc o tym wyrządzasz sobie krzywdę, co może tylko cieszyć Twoich wrogów. Gdyby widzieli jak zadręczasz się tym, co oni kiedyś powiedzieli o Tobie, lub zrobili Ci, byliby ogromnie szczęśliwi. Pewien mądry człowiek powiedział „Nikt nie ma prawa wyprowadzić z równowagi, obrazić mnie, ani poniżyć – mogę to zrobić tylko ja sam”. Kiedy dotrze do Ciebie prawdziwość tego zdania, przestań liczyć się ze złymi intencjami innych.

3)  Nie porównuj się do innych. Doszedłem do tego dosyć niedawno jednak dało mi to ogromny spokój ducha. Każdy z nas jest inny, rodzimy się różni, nabieramy innych doświadczeń. Porównywanie się zawsze jest negatywne. Jeśli ktoś jest lepszy dołujemy się, że „on ma lepiej, jest lepszy”. Kiedy ktoś jest gorszy od nas, nabieramy fałszywego przeświadczenia o naszej wyższości. Kiedyś rozmawiałem o tym ze znajomym, powiedział, że gdy ktoś jest od niego lepszy, daje mu to motywację do pracy. Jednak jest to motywacja budowana na kimś, chęć stania się kimś, kim nie jesteśmy. Dopiero w momencie, kiedy będziemy chcieli się zmienić dla siebie, nie dla kogoś, osiągniemy najlepsze rezultaty.

4)    W naszym życiu nie korzystamy ani nie osiągamy nawet 10% możliwości jakie mamy. Zastanów się - ile czasu zmarnowałeś? Ilu okazji nie wykorzystałeś? Ludzie którzy osiągnęli największe sukcesy, podejmowali decyzję, które były ryzykowne ale oni po prostu tym się nie martwili. Dlatego staraj się przeżyć swoje życie, każdy swój dzień najlepiej jak możesz.

 

 

Na tym poprzestanę, nie ukrywam, że na temat „zamartwiania się” mógłbym napisać o wiele więcej, jednak wszystkim, którzy chcą jeszcze lepiej poznać przyczynę i sposoby radzenia sobie z nimi, polecam przeczytać książkę, pt „Jak przestać się martwić i zacząć żyć” autorstwa Dale Carnegie.

Podobne artykuły


10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1593
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 12913
32
komentarze: 68 | wyświetlenia: 12067
29
komentarze: 37 | wyświetlenia: 4258
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19627
40
komentarze: 9 | wyświetlenia: 7516
41
komentarze: 9 | wyświetlenia: 90599
40
komentarze: 12 | wyświetlenia: 59014
37
komentarze: 60 | wyświetlenia: 13063
33
komentarze: 5 | wyświetlenia: 7283
32
komentarze: 26 | wyświetlenia: 5351
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 27767
20
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2856
30
komentarze: 13 | wyświetlenia: 16487
 
Autor
Artykuł



Każdy szuka sobie zmartwień nie da się nie przejmować w normalnym świecie.

To że ty tego nie potrafisz to nie znaczy że inni nie są w stanie się ich pozbyć. Mierzysz wszystkich swoją miarą. Ja dzięki tym oraz innym pozytywnym przekonaniom jestem wolny od zmartwień. Dlatego DA SIĘ. Tylko jak ze wszystkim, trzeba chcieć.

czy rozumiem że o nic się nie martwisz. A przecież to ma tez negatywne strony, przykładowo ludzie bezstresowi nie są w stanie dać z siebie tak wiele jak ci często w stresie. Tutaj chodzi o adrenalinę i jej działanie na organizm. Bezstresowi są w USA gdzie wkładają łapę do maszyny szatkującej a potem jak to się stało. Stres to proces myślenia . I nie wierze w zupełny brak stresu

Stres wynika ze zmartwień ale nie tylko. To nie są równoważne pojęcia. Adrenaliny dostarczam swojemu organizmowi regularnie, czy to przez sporty ekstremalne, boks, czy inne nie do końca bezpieczne pomysły ;)

Apropo punktu 3 z listy 1...
Co jeśli ktoś stanie przed decyzją, w której żadne rozwiązanie nie jest dobre, jednak od której nie da się uciec? Można odwlec, ale nie uciec. Kiedy ktoś musi się tym zamartwiać, bo to jest coś co trwa i coś od czego nie da się (przepraszam za powtórzenie) uciec.

Są dni na zabawę, ale zamartwianie się jest ważne. Pomaga nam czasem zrozumieć coś co się wy

...  wyświetl więcej

Nie rozumiem co ma zamartwianie się do zrozumienia zaistniałych sytuacji. Jasne, można się zastanowić, przemyśleć obecne lub przeszłe wydarzenie. Jednak jest diametralna różnica między myśleniem, a zamartwianiem się, myślę że w tym miejscu zgodzisz się ze mną ;)

Co do punktu 3 z pierwszej listy,
Są sytuacje gdzie faktycznie wybieramy między mniejszym złem, a większym. Pisząc ten pun

...  wyświetl więcej

świetny artykuł , po co się martwić - nie ma na to czasu ; )



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska