Login lub e-mail Hasło   

Poczucie winy = niszczycielska siła

jak chip w mózgu
Wyświetlenia: 1.437 Zamieszczono 25/03/2010

Mój znajomy, wychowany przez bardzo katolicką matkę, ma wszczepione jak chip w mózgu, poczucie winy. Obwinia siebie o wszystko, nawet o to, że źle w jego mniemaniu odstawił kubek na półkę, nie mówiąc o sprawach naprawdę poważnych.

A jak walczy z owym poczuciem winy, które go niemal wbija w ziemię? 

Otóż usiłuje wywołac je u innych lub - przerzucić na innych.  Wpada i nagle ni z tego ni z owego robi awanturę. Potem okazuje się, że to jemu zrobiono awanturę a jeszcze potem twierdzi , ze to ja się awanturowałam.

Czy mu to pomaga? Raczej nie. Jest chodzącym Poczuciem Winy, stąd próba wyżywania się na znajomych i przerzucania na nich owego - ewidentnie nieciekawego poczucia. Tyle, że to nic nie daje. Podejrzliwie patrzy na prawdziwe komplementy, mówiąc: "Lepiej powiedz od razu, co chcesz" i w ten sposób sam zamyka sobie drzwi i nadal tkwi w kokonie Winy.

Takie wieczne poczucie jest wyjątkowo niszczycielskie. Niestety tylko w nim narasta...Bo udaje sam przed sobą, że go...nie ma. Powiesz mu coś miłego....sięga po portfel (bo na pewno chodzi o pożyczkę). Powiesz coś niemiłego, lecz prawdziwego - pamięta to latami jak słoń. Złośliwy, nieprzyjemny mówi sam o sobie: "Jestem chodzącym taktem". Ano niestety nie. Czy to wychowanie katolickie  to spowodowało? Czy może coś innego? Kazdy ma kompleksy i najlepiej, jak się do nich przyznaje. Niekoniecznie przed innymi. Wtedy robi się dużo lżej.

Poczucie Winy jest jak garb lub kamień przczypienony do ciała (i głowy).  Można go odrzucić, można z nim żyć, ale po co zatruwać życie innym?

PW powoduje, że kłaniasz się przed tymi, którzy wg ciebie coś mogą ci dać i kopiesz tych, którzy wg ciebie nic ci dać nie moga.

Oto WP - Wielka Pomyłka.

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1242
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1045
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 485
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 845
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 633
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 811
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 569
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 837
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 562
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 510
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 362
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 373
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 401
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 235
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 841
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ,  25/03/2010

Nie sadze,zeby katolicyzm mial cos z tym wspolnego....chociaz kto wie..... Z pewnoscia jednak wynika takie zachowanie z wychowania.Probowalas wylozyc znajomemu "kawe na lawe" - tak jak tutaj, w tym artykule ?
Znam proby wzbudzania we mnie poczucia winy....trudno wyobrazic sobie,ze dorosly czlowiek,nie potrafi dostrzec prob manipulacji soba przez innych - jezeli zwroci mu sie na to uwage.Cho ...  wyświetl więcej

próbowałam...jeszcze większa afera. Nie przyjmuje do wiadomości. to kiepski sposób. Ale jak komus uświadomisz, to istnieje ryzyko, że zrobi wszystko by zwalac na ciebie. Znajomy wie, że ma poczucie winy ale ogranicza się tylko do tej wiedzy

katolicyzm może mieć wiele...bo to taka religia

  gib,  26/03/2010

Myślę że to raczej interpretacja katolicyzmu przez matkę kolegi spowodowała takie a nie innne wychowanie jego osoby, gdyby wina była tylko po stronie religii wszyscy katolicy żyli by z mniejszym lub wiekszym poczuciem winy, a tak nie jest.

Nikt nie jest w stanie przestrzegać zawsze 10 przykazań, choćby to, czy nauk Chrystusa i to budzi poczucie winy



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska