Login lub e-mail Hasło   

Jak chcesz wyglądać latem?

Zacznij już teraz, za 5 minut. Nie od poniedziałku, bo nie zaczniesz nigdy. A potem na plaży ukryjesz się za 2 metrowym parawanem, a gdy wejdziesz do morza spowodujesz tsunami...
Wyświetlenia: 894 Zamieszczono 30/03/2010

Jest już wiosna. Na szczęście dni są coraz dłuższe, śniegi stopniały, coraz częściej pojawia się słońce.  A co za tym idzie - nasza aktywność na powietrzu powinna wzrastać wprost proporcjonalnie do aktywności słońca. Za niedługo też (choć jeszcze trochę czasu jest) zderzymy się z nagłym faktem: jest ciepło, trzeba pokazać to i owo, ale...!!! Jak ja wyglądam!!!

Aby nie być przerażoną (lub przerażonym - dla bardziej dbających o siebie facetów) zacznijmy już teraz pracować nad naszym letnim wyglądem. Jak już niejednokrotnie pisałem jestem przeciwnikiem takiego stanu rzeczy - zapuszczania sie w zimie i robieniu na gwałt dietetycznych i treningowych cudów na lato. Jednakże jako praktyk i realista wiem jak ta sprawa wygląda. Zatem Panie i Panowie: tyłeczki (F) i zadki(M) w troki i zabieramy się do roboty.

Teraz moje przyznanie się do winy. Z powodu nieciekawego okresu w życiu, który odcisnął swoje trzy grosze w psychice stoczyłem się lekko po fitnessowej równi pochyłej. Oczywiście żadnej tragedii. Jakieś 2-3 kg więcej nie tego co trzeba. W każdym razie ratuje mnie zawsze zbudowana dotychczas masa mięśniowa i nakręcony metabolizm, dzięki czemu w trudnych czasach, zauważyłem, wiele uchodzi mi na sucho. Oczywiście nie odpuściłem zupełnie ani treningów ani diety, trochę za bardzo sobie zluzowałem. Stwierdzam jedno: kluczem do wszystkiego jest motywacja,  tylko motywacja i jeszcze raz motywacja! Zatem zadaj sobie pytanie: co chcesz zrobić, jak chcesz to zrobić, a potem trzecie najważniejsze dlaczego chcesz to zrobić! I zacznij to robić!

Poniżej w skrócie zamieszczam przewodnik, jak powinniśmy się zabrać do odzyskiwania lub uzyskiwania wymarzonej lub chociaż zgrabnej sylwetki.

Jak schudłem 35 kg w 10 miesięcy i odzyskałem zdrowie i sportową sylwetkę:

  • Ograniczyłem ilość jedzenia o połowę i zacząłem jeść 5 razy dziennie co 3 godziny
  • Wyrzuciłem z menu słodkości na rzecz owoców
  • Dodałem do diety brązowy ryż i pełnoziarnisty makaron, gotowane warzywa, grillowane chude mięsa i ryby zamiast schabowego w panierce oraz pieczeni w gęstym sosie.
  • Kolorowe słodkie napoje zastąpiłem wodą mineralną, zieloną herbatą.
  • Zacząłem ćwiczyć 3 razy w tygodniu po 45 minut w siłowni, stopniowo zwiększając różnorodność, objętość oraz ilość treningów.
  • Codziennie kontrolowałem wagę.
  • Każdy mały sukces motywował mnie do pracy nad sobą – nie myślałem o diecie, ale o trwałej zmianie w moim życiu, o zmianie na lepsze.

Niestety jesli szukasz cudownych sposobów na szybkie pozbycie się zbędnych kilogramów - to nie tu. Takich sposobów nie popieram, piszę tylko o tym, co mnie pozwoliło na osiągnięcie sukcesu w walce z własnym leniem.

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 778
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 840
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 840
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 183
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 597
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 669
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1230
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1406
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1344
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 892
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 635
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 752
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 399
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 516
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 657
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska