Login lub e-mail Hasło   

350 tysięcy złotych spadku. Na minusie.

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.infotuba.pl/reportaz/zarabiac(...)666.xml
Wdowa po pabianickim przedsiębiorcy otrzymała w spadku 350 tysięcy złotych zaległości kredytowych do spłacenia. Miasto spłaci część tej sumy.
Wyświetlenia: 1.645 Zamieszczono 03/04/2010

Wyborcza pisała niedawno o przedsiębiorcy z Pabianic, który zaciągal coraz to nowsze zobowiązania kredytowe. Zaciągał kredyt gotówkowy za kredytem. Nowa pożyczka miała spłacac tę poprzednią. 350 tysięcy kredytu i kryzys finansowy sprawiły, że przedsiębiorca popełnił samobójstwo zostawiając żonę i córkę z ogromnym zadłużeniem do spłacenia.

Prezydent Pabianic na wieść o tej tragedii postanowił pomóc i zaproponował, że miasto wykupi połowę mieszkania (które rodzina musi spłacać) i tym samym ułatwi żonie przedsiębiorcy spłatę części kredytu. Oczywiście matka z córka będą mogły mieszkać w kamienicy, której współwłaścicielem będzie miasto.

To jest jednak tylko jednak z tysięcy historii, które rozgrywają się codziennie w naszym kraju. Winę za taki stan rzeczy przypisuje się naszym przepisom prawnym. Bo jak wytłumaczyć fakt, że osoba zadłużona otrzymuje coraz to nowsze kredyty? Przeciez w jakiś sposób chyba jest kontrolowana nasza zdolność kredytowa. Okazuje się, że jedynie banki maja dostęp do danych Biura Informacji Kredytowej. Brokerzy kredytowi, przedsiębiorstwa prywatne czy powstające jak grzyby po deszczu instytucje kredytowe oferują klientom tzw. kredyt bez BIK. Jest to pożyczka, która nie uwzględnia naszej historii kredytowej. Stąd tragiczne historie, jak ta z Pabianic.

Pabianicki przedsiębiorca korzystał z kredytów, których skumulowana rata wynosiła około 10 tysięcy złotych. Przy tym jego miesięczne zarobki najczęściej nie przekraczały 3 tysięcy. Jasno zatem widzimy, że winę ponosi nie tylko sam poszkodowany, ale także firmy, które pożyczek mu udzielały. Nie było bowiem szans, by kredyt został spłacony.

W tym momencie należy chyba odwołać się do zdrowego rozsądku i zapytać, czym kierowany jest człowiek, który zaciąga coraz to nowe zobowiązania, wpadając w tzw. pętlę kredytową? Czy sytuacja na naszym rynku jest aż tak trudna? A może wydaje nam się, że  łatwo nam się będzie pogodzić z konsekwencjami? Kto tutaj ponosi winę?

Z innej strony, czy etyczne jest postępowanie wspomnianego prezydenta miasta, który zaoferował pomoc samorządu? Czy w takim wypadku każdy z nas może liczyć na podobne traktowanie? Tragedia w rodzinie z Pabianic jest oczywista, jednak powinna chyba nas (mam na myśli kredytobiorców) zmusić do myślenia.

Podobne artykuły


16
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4718
9
komentarze: 35 | wyświetlenia: 1027
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1231
27
komentarze: 30 | wyświetlenia: 6608
26
komentarze: 10 | wyświetlenia: 11562
23
komentarze: 10 | wyświetlenia: 3898
11
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3411
43
komentarze: 22 | wyświetlenia: 23112
26
komentarze: 57 | wyświetlenia: 3103
15
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2733
95
komentarze: 44 | wyświetlenia: 14969
36
komentarze: 35 | wyświetlenia: 2243
35
komentarze: 94 | wyświetlenia: 3423
31
komentarze: 29 | wyświetlenia: 5893
 
Autor
Artykuł



  adam120  (www),  30/11/2012

Niestety w dalszym ciągu zdarzają się takie sytuacje. Pomimo coraz większego kryzysu banki w dalszym ciągu chętnie rozdają kredyty gotówkowe czy mieszkaniowe. Dzisiaj dostałem telefon z mojego banku czy jestem zainteresowany jakąś pożyczką gotówkową . Na marginesie dodam, że mam w tym banku kredyt hipoteczny, którego rata jest na granicy mojej zdolności kredytowej, więc pracownik banku powinien ch ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska