Login lub e-mail Hasło   

Zginął, bo "dziennikarze"…

"Żal mi braci Kaczyńskich, bo gdy zaczyna padać, dowiadują się ostatni" - mówili ci, którzy dziś są pogrążeni w żałobie. Człowiek mały nie może być wielki. A Napoleon? A Messi?
Wyświetlenia: 22.459 Zamieszczono 12/04/2010

"Nasz naród jest jak lawa, Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa, Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi" pisał Adam Mickiewicz. Dziś tą warstwą są media. Ogniem - prawda, obiektywna prawda. Zauważyliście, że po śmierci pary prezydenckiej nagle okazało się, że media mają ich uśmiechnięte, radosne i czułe zdjęcia? Ilu z nas widziało je wcześniej? Dlaczego wybierano te, na których prezydent nie wychodził dobrze lub na których podkreślony był jego niski wzrost?

Na początku ustalmy fakty. Lech Kaczyński nie jest wielkim człowiekiem. Wielki był Karol Wojtyła. Prezydent jest człowiekiem bardzo dużym, nie wielkim. Ciężko mi o tym pisać, gdyż marzy mi się zawód dziennikarza. Nie jestem fanatykiem Kaczyńskich. W przyszłych wyborach brałem pod uwagę Olechowskiego, bądź ś.p. Szmajdzińskiego. Moim autorytetem w dziedzinie rozrywki i publicystyki jest Kuba Wojewódzki. Zawsze potrafił mnie zaintrygować i rozbawić. Irytowały mnie jedynie jego kpiny z wzrostu czy sposobu mówienia Lecha Kaczyńskiego. To coś niezależnego. Coś na co nie mamy wpływu i co nie decyduje jakim jest się politykiem, prezydentem, człowiekiem. I trzeba się z tym teraz rozliczyć. Nie może udawać, że się nic nie stało. Jestem ciekawy, jak smoleńską katastrofę skomentuje właśnie Wojewódzki.

W mojej klasie licealnej mieliśmy bardzo podobną sytuację. Chłopak wyśmiewany i opluwany przez wszystkich popełnił samobójstwo. Śmialiśmy się z jego wyglądu zewnętrznego, z jego słabości. Trzeba było tragedii, by dostrzec jakim był naprawdę człowiekiem. Dopiero po śmierci wszyscy zrozumieli, że on też miał zalety! Po śmierci w klasie panowała atmosfera identyczna, jak atmosfera w dzisiejszej Polsce. Wszyscy mieli poczucie winy, że nie doceniali tego człowieka. Dziś mamy narodowe poczucie winy, że nie docenialiśmy naszego prezydenta.

Dlaczego załoga TU-154 chciała lądować za wszelką cenę? Dlaczego mimo gęstej mgły, która według procedur zabraniała lądowania i komunikatów z lotniska i tak próbowali? Próbowali, bo musieli zdążyć na uroczystości katyńskie. Dlaczego musieli, a nie powinni? Musieli, bo 5-letnią misją polskich dziennikarzy jest (a mam nadzieję, że już bezpowrotnie było) subiektywne ocenianie prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Żaden z poprzednich prezydentów nie był aż tak atakowany przez media. Raz za razem słuchać było przebijające się głosy, że to naprawdę miły i ciepły starszy człowiek. Gdyby nie przybył w sobotę na czas, bądź nawet spóźnił się, zostałby "zjedzony" przez polskie media. Wojewódzki wykonałby kolejną tekturową planszę z podobizną Kaczyńskiego i cisnął nią w kąt, Majewski nie oszczędziłby go w czasie "Rozmów w tłoku", a obywatele Krakowa mieliby kolejny pretekst, by nie nadać prezydentowi honorowego obywatelstwa (Kaczyński i tak sam zrezygnował, ale nie obyło się bez prowokacyjnych bilbordów z wizerunkiem prezydenta, na terenie całego Krakowa).

Dlaczego dziennikarze wszystkich stacji tak często opluwali prezydenta i przedstawiali go od tej gorszej strony? Dlatego, że Donald Tusk i jego ugrupowanie miało być przedstawiane jako Ci lepsi, bardziej tolerancyjni, zawsze uśmiechnięci i pogodni. Dziennikarze mają obowiązek moralny i zawodowy obiektywnie przekazywać informacje. Co z tego mieliśmy? Oni kształtują społeczeństwo. Jeśli nie z mediów, to skąd mamy czerpać informację o ludziach władzy? Długo nas oszukiwano, manipulowano nami. Dorabiano mu gębę gbura. Nawet gdyby osobiście nienawidzili pana prezydenta, nie wolno im okazywać tego, nawet w najmniejszym stopniu w programach informacyjnych. Pamiętam, gdy Lech Kaczyński przekręcił nazwisko Artura Boruca na Borubar. Był to news na tyle istotny, by nadać go w serwisach informacyjnych największych polskich stacji telewizyjnych! Błędy Kaczyńskiego były podkreślane podwójną, grubą linią. Tuskowi wybaczano więcej. Jego przecież wszyscy kochali. W łatwym na manipulacje środowisku ludzi młodych, wstydem było otwarte popieranie Kaczyńskich i PiS-u. Wiem, bo sam tego doświadczyłem, podczas przedwyborczych, szkolnych rozmów o polityce. Młodzi powtarzali utarte i propagandowe frazesy, że gbur, że prezydent nie może być niski, że obrażalski, że w ogóle nie rozrywkowy, że się nie uśmiecha. PO było za to cool. PO było modne i na czasie. W "Rozmowach w tłoku" Szymona Majewskiego, aktor parodiujący prezydenta był zawsze burakiem, prostakiem i gburem. W tym samym programie Tusk był przedstawiany jako błyskotliwy i inteligentny cwaniak. To przykład jeden z wielu, nierównego i niesprawiedliwego traktowania obu tych polityków.

Ludzie przejrzeli na oczy dopiero po tragedii. Dostrzegli, co mieli i co utracili. Boli nas to, że utraciliśmy kogoś tak wspaniałego, nie doceniając go za życia. To poczucie winy, że opluwany niesłusznie, okazał się ojcem wolności i Solidarności, nieustępliwym politykiem w walce o NASZE interesy na arenie międzynarodowej, ciepłym i sympatycznym człowiekiem. Zasłona dymna rozpylana od 5 lat przez media prysła! Na TVP usłyszałem dzień po tragedii: "Ludzie zaczadzili się fałszywym obrazem prezydenta". Ludzie zaczadzili się obrazem podstarzałego fajtłapy, który kompromituje Polskę na całym świecie. Dziś okazuje się, że po śmierci tego podstarzałego fajtłapy, żałobę ogłasza nie tylko Polska i Rosja, ale i Gruzja, Litwa i Brazylia.

Nie cierpię przesadnych laurek, po śmierci znanych ludzi. Tym razem jest inaczej. Zmarłemu tragicznie prezydentowi należą się przeprosiny i przywrócenie dobrego, tak zafałszowanego przez media wizerunku. Polskie media wytworzyły wokół prezydenta niezdrową atmosferę. To ona podsycała tą presję, pod wpływem której próbowano lądować. W innym państwie, gdzie funkcjonują obiektywne media, prezydent nie bałby się spóźnić, gdyż miałby pewność, że społeczeństwu zostanie przekazana OBIEKTYWNA informacja. Bez chichotów i drwin z lekceważenia przez niego historii, ale z podaniem przyczyny spóźnienia na pierwszym miejscu! Największą hipokryzją był fakt, że to właśnie PiS-owi wszyscy zarzucali upolitycznianie mediów. A teraz? Media milczą, o tym skąd ta presja, by mimo wszystko lądować. Cieszę się z jednego. Tak jak w przypadku PRL, prawda i tak zwyciężyła.



Z wyrazami szacunku dla prawdziwego patrioty i męża stanu.

Podobne artykuły


22
komentarze: 10 | wyświetlenia: 3465
23
komentarze: 19 | wyświetlenia: 7740
18
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2567
167
komentarze: 168 | wyświetlenia: 23308
25
komentarze: 32 | wyświetlenia: 17405
44
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4808
73
komentarze: 26 | wyświetlenia: 8247
70
komentarze: 33 | wyświetlenia: 9916
20
komentarze: 85 | wyświetlenia: 2698
40
komentarze: 19 | wyświetlenia: 9922
43
komentarze: 34 | wyświetlenia: 6793
43
komentarze: 23 | wyświetlenia: 9047
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



Chciałbym nadmienić, że są w Polsce ludzie, którzy swoje opinie o jakimś człowieku czy wydarzeniu wyrabiają sobie NIE na podstawie telewizji. Ograniczanie wszystkiego do mediów i dziennikarzy stawia ich w świetle jednych kreatorów rzeczywistości. Myślę, że taki a nie inny wizerunek prezydenta był spowodowany częstym (czasem nieświadomym) porównywaniem Pana Kaczyńskiego do jego poprzednika na stano ...  wyświetl więcej

  ,  12/04/2010

"Wzrost polityków: zmarły prezydent Lech Kaczyński , Nicolas Sarkozy , Dmitrij Miedwiediew, Wladimir Putin, Silvio Berlusconi w cm.
Często wzrost wielkich polityków nie był zbyt imponujący, o czym wszyscy wiemy. Lecz zdarza się, że politycy wyśmiewani jako kurduple nie są wcale tak niscy jak nam się wydaje. Informacje o wzroście wymienionych osób pochodzą z różnych źródeł, stąd dwie liczby ...  wyświetl więcej

Dziękuję, bardzo ciekawe dane.

  ,  12/04/2010

Fotka i artykuł niezwykle trafne i wymowne. Życzę spełnienia dziennikarskich marzeń Tomaszu, bo po Twoich artykułach odnoszę wrażenie, że z upływem czasu będziesz coraz lepszy w tym co z pasją tworzysz.

Świetny tekst! Szkoda, że przejrzeliśmy teraz dopiero. Może coś się zmieni w Polsce? Może zakazać ośmieszania ludzi? Czy na tym polega demokracja? Na tabloidalnych artykułach? Pozdr!

  pirx,  12/04/2010

Dziennikarz, to chyba przede wszystkim powinien być uczciwy . Tymczasem jak widzimy, na załączonym obrazku(aktualny przekaz medialny) oni jedynie odpowiadają na aktualne zapotrzebowanie .

  ,  12/04/2010

Dlaczego fotka i artykuł niezwykle trafne i wymowne?
"Dlaczego załoga TU-154 chciała lądować za wszelką cenę? Dlaczego mimo gęstej mgły, która według procedur zabraniała lądowania i komunikatów z lotniska i tak próbowali? Próbowali, bo musieli zdążyć na uroczystości katyńskie. Dlaczego musieli, a nie powinni? Musieli, bo 5-letnią misją polskich dziennikarzy jest (a mam nadzieję, że już bezp ...  wyświetl więcej

Artykuł czyta się łatwo ,styl i forma trafia do czytelnika A co do reszty,pogadamy po wyborach.Proponuję napisać artykuł o podobnej treści w aspekcie historycznych tragedii,pomogą lepiej pojąć obecną dla poniektórych. Jesteśmy solidarni w obliczu śmierci dostojników w cieniu krzyża i dzwonów Zygmunta,czy tez w potrzebie wspólnego działania dla maluczkich,którzy tu i teraz,(kiedy modły się toczą i ...  wyświetl więcej

Bardzo dobry artykuł.
Nigdy nie byłem zwolennikiem braci Kaczyńskich. Nie mam ulokowanych sympatii politycznych w jakimś ściśle określonym miejscu. Z reguły głosuję na konkretną osobę. Nie uważam też Lecha Kaczyńskiego za wybitnego męża stanu. Jednak przekonany jestem, że kierował się głębokim i szczerym patriotyzmem, może trochę staroświeckim, ale los tego kraju i rodaków leżał mu na sercu ...  wyświetl więcej

  K.M.F  (www),  13/04/2010

"Dlaczego dziennikarze wszystkich stacji tak często przedstawiali go od tej gorszej strony"

A dlaczego o kimś kto śmiertelnie obraził się za artykuł satyryczny porównujący go do kartofla, w nic nie znaczącej gazecie, o którym nikt nigdy by nie usłyszał, mówi się dzisiaj, że miał poczucie humoru i dystans do siebie ?

  tomekpe,  13/04/2010

Chciałbym przypomnieć, że śp. prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński bardzo źle znosił porażki i sprzeciwy. Pierwsza znaleziona informacja w internecie sprzed kilku lat. http://www.panstwo.info/conten(...)626/11/
Dziennikarze odpłacali pięknym za nadobne.

No to rzućmy na zajawkę wg tego linku -
Cóż się stało z Prezydentem? Po wyborach - w których PiS poniósł klęskę Lech Kaczyński zaszył się w swoim pałacu, a jago kancelaria nie ujawnia nawet oficjalnego rozkładu zajęć. Czy Lech Kaczyński jest chory, czy ma może inne bardzo ważne powody, aby ukrywać się przed Polakami?

Proszę zwrócić uwagę na szyderczy ton. Także nie przepadałem za LK

...  wyświetl więcej

  K.M.F  (www),  13/04/2010

No cóż popełnił błąd, zaszył się w pałacu, a media nie zostawiły na nim suchej nitki.

Wynikało to z tego że zachowal się tak a nie inaczej. No jego zachowanie wynikało z tego że był taki a nie inny.

Czy można mieć pretensje do mediów, że Prezydent był jaki był?

Ja piszę o stosowanym słownictwie. 'Zaszył się' to brzmi pejoratywnie.
Kto z nas by powiedział o swoim sympatycznym dziadku wprost mu w oczy - 'zaszyłeś się'? Owszem, żartem.
Można było - 'ukrył się'. 'Zaszyć się' to kiedyś o zwierzu pisano na łowach.

  K.M.F  (www),  15/04/2010

Jasne, napisaliby, że się ukrył, to wtedy by było, że sugerują, że jest tchórzem, bo jak się ukrył to znaczy, że się boi.

Świat polityki jest brutalny. Dobrzy politycy potrafią zadbać o swój image, a źli nie. Takie czasy. NIe tylko jest ważne co się robi, ale i jak to się robi i jaki jest tego odbiór.

Aby być prezydentem trzeba być Wodzem., trzeba mieć charyzmę i autorytet... trzeba umieć wznieść się ponad pewne schematy w krytycznych sytuacjach... w innych sytuacjach trzeba umieć pozostać rozważnym i nie wypowiadać zbyt drastycznych opinii lub konkluzji... bez nienawiści... bez zapartości....

Kaczyński był całkowicie zależny od swojego wielkiego brata.... kto meldował bratu o wykonaniu

...  wyświetl więcej

  pirx,  13/04/2010

Ja osobiście zwroty typu: ojciec narodu, odeszli najlepsi, kwiat polskiej polityki itp, odbieram jako figury retoryczne( czy jakoś tak to się nazywa, może są to figury stylistyczne).I nawet przez myśl mi nie przechodzi by traktować je zbyt dosłownie. Po prostu taki mamy czas i nie wypada mówić inaczej . Zginęli wszak ludzie, jacy by nie byli . Ktoś stracił najbliższych . Stała się niewątpliwa, bez ...  wyświetl więcej

  WebCM  (www),  13/04/2010

A mi się wydaje, że dużą rolę odegrała POPKULTURA. Zamiast bezkrytycznie oceniać prezydenta na podstawie trendów i skandali z zagranicznych brukowców, radzę sięgnąć do źródeł i historii. Najpopularniejszym dziennikiem w Polsce o nakładzie 609 793 egzemplarzy jest FAKT - 17,69% respondentów wg raportu Wirtualnemedia. Plotek w sieci szuka ok. 22,7% Polaków wg PBI.

Chciałem napisać szczegółow

...  wyświetl więcej

Wszyscy rozpływają się nad trafnością zdjęcia. Z tego co pamiętam, chodziło o Jarka jako "dublera". A rozpływajcie się dalej..

Bełkot. Pierwsza część artykułu dość naiwna, ale miejscami w miarę wyważona. Potem bez żadnych argumentów przechodzisz do prezentacji swoich poglądów i uprzedzeń, plujesz oskarżeniami. Nieprawdą jest, że media skupiały się na wzroście i innych cechach. Również rzeczowo krytykowały prezydenta za błędy. Ten człowiek był politykiem, którego ocena pozostawia wiele pola do krytyki. Tak to najdelikatnie ...  wyświetl więcej

Moje rozwinięcie tego tematu znajdziecie tutaj: www.eioba.pl/a125179/polskie_media_ufac_czy_nie

  xupe9,  03/05/2010

Cóż, pozwolę sobie nie zgodzić się z autorem, chociaż w pewnej mierze ma on racje. Media nie są niczemu winne. Po prostu pokazują to czego oczekują widzowie. A widzowie chcą igrzysk i krwi. Jak ich nie ma, to dostają gafy i pomyłki rządzących. Czy Lech Kaczyński był złym prezydentem, czy dobrym. Moim zdaniem bardziej dzielił niż łączył. Na pewno jednak nie dbał o swój wizerunek medialny. Prywatnie ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska