Login lub e-mail Hasło   

Tragedia smoleńska

Koniec rusofobii...?
Wyświetlenia: 3.881 Zamieszczono 14/04/2010

Śmierć  człowieka  prawie  zawsze  jest  tragedią.  Piszę  „prawie  zawsze”,  ponieważ  są  osoby,  których  śmierć  jest  oczekiwana  lub  pochwalna  jeśli  się  zdarzy.  Dotyczy  to  np.  notorycznych  morderców.  W  każdym  innym  przypadku,  jeżeli  następuje  ona  szybko,  nie  jest  tragedią  dla  umierającego,  natomiast  jest  tragedią  dla  tych,  co  byli  związani  z  nim  za  jego  życia,  szczególnie  wówczas,  gdy  był  władny  zrobić  dla  innych  coś,  czego  od  niego  oczekiwano. 

W  katastrofie  samolotowej  w  Smoleńsku  zginęła  elita  naszej  władzy  wojskowej  i  politycznej.  Elita,  która  kształtowała  politykę.  Oczywiście  są  jeszcze  inni,  którzy  mimo  tego,  że  politykami  nie  są,  kształtują  politykę  z  racji  zajmowania  stanowisk  rządowych. 

W  śród  tych  co  zginęli,  byli  również  tacy,  którzy  swoje  osobiste  fobie  przekształcali  w  fobie  narodowe.  Takim  człowiekiem  był  między  innymi  Prezydent  L.  Kaczyński.  Być  może  zbyt  mocno  był  związany  z  naszym  klerem  i  rusofobia  była  podtrzymywana  przez  tych,  którzy  nigdy  nie  powinni  wtrącać  się  do  polityki,  a  jedynie  spełniać  służalczą  rolę  względem  narodu,  któremu  służą.  Jego  zachowanie  się  w  Gruzji,  zarówno  wyprawa  w  góry  jak  i  żądania  od  pilota  lądowania  w  sytuacji  zagrażającej  życiu,  były  po  prostu  niepoważne.  Niegodne  prezydenta.  Poza  tym  wyjazd  do  Katynia,  to  kolejna  manifestacja  rusofobii.  Gdyby  Japonia  chciała  mieć  pretensje  do  Stanów  Zjednoczonych  (chodzi  o  bomby  atomowe),  to  do  tej  pory  musiałaby  nie  mieć  tam  swoich  przedstawicielstw,  ani  ich  u  siebie.  Czas  już  wreszcie  skończyć  tą  komedię. 

Od  chwili  przewrotu  do  tej  pory  nie  było  inaczej,  jak  tylko  bez  żadnego  zdania  racji  popieranie  kleru.  Mam  nadzieję,  że  już  nigdy  tak  nie  będzie.  Prezydent –jakimkolwiek  człowiekiem  by  nie  był,  nie  powinien  mieć  oficjalnego  uprzedzenia  do  żadnego  narodu,  szczególnie  narodu  ościennego.  Rozumiem  byłego  Prezydenta  A.  Kwaśniewskiego,  którego  w  oficjalnej  podróży  do  Kanady  rewidowano  na  lotnisku  i  który  powiedział,  że  nigdy  już  nie  pojedzie  do  tego  kraju.  Prezydent  L.  Kaczyński  takich  doświadczeń  nie  miał.  Rusofobia  Prezydenta  L.  Kaczyńskiego  działała  niekorzystnie  na  Polską  gospodarkę.  Nie  możemy  wysyłać  na  Zachód  swoich  produktów  przemysłowych,  ponieważ  tam  istnieje  nadprodukcja,  a  kurs  złotówki  do  dolara  jest  już  od  dawna  dla  nas  niekorzystny.  Jedyny  duży  rynek  zbytu  to  właśnie  Rosja.  Aczkolwiek  Premier  D.  Tusk  dla  mnie  politykiem  nie  jest,  to  jednak  upatruję  w  tej  tragedii  zwrotu  polskiej  polityki  i  nawiązania  ścisłych  kontaktów  handlowych  z  Rosją.  Może  też  nastąpi  zmiana  na  stanowisku  Ministra  Spraw  Zagranicznych,  bo  moim  zdaniem  obecny  minister  R.  Sikorski  nie  ma  ani  taktu,  ani  honoru.   

Pomysł  pochowania  Prezydenta  L.  Kaczyńskiego  i  jego  małżonki  na  Wawelu  jest  pomysłem  niedorzecznym.  Tam  powinno  się  chować  polityków,  a  Prezydent  L.  Kaczyński  politykiem  nie  był.  Jedyny  polityk  czasów  powojennych,  to  kardynał  Stefan  Wyszyński.     

Należy  oddać  zmarłym  hołd.  Chylę  głowę.

Podobne artykuły


43
komentarze: 22 | wyświetlenia: 23084
31
komentarze: 29 | wyświetlenia: 5875
72
komentarze: 36 | wyświetlenia: 91200
72
komentarze: 28 | wyświetlenia: 25666
18
komentarze: 29 | wyświetlenia: 1755
24
komentarze: 20 | wyświetlenia: 8323
36
komentarze: 17 | wyświetlenia: 4829
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4806
24
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2266
24
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4944
25
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6370
21
komentarze: 13 | wyświetlenia: 2436
19
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4361
19
komentarze: 12 | wyświetlenia: 5727
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje
Grupy



Podzielam Twoje poglądy i głęboki szacunek za obiektywną ocenę prezydentury. Ja również chylę czoła i oddaję głęboki szacunek istocie człowieka. No bo co by nie powiedzieć pan Kaczyński dokonał więcej swoim odejściem niż aktywną pracą i za to mu chwała. Szkoda tylko, że to całe zdarzenie przeminie, a nowego modelu uprawiania polityki jeszcze nie ma.
Pozdrawiam w głębokim szacunku
Hania

  Kitek,  15/04/2010

Pani Haniu! Cały problem jest w tym, że ludzie nie lubią prawdy lub widzą ją na swój „skrzywiony” sposób. Jako ludzie inteligentni nie powinniśmy oceniać dokonań, które są pozytywne, ale też potencjalne możliwości, których nie wykorzystano. Dziękuję za komentarz.

Brawo Kitek!

  Elba,  16/04/2010

"Jeśli dusza będzie rozświetlona, w człowieku będzie piękno. Jeśli w człowieku będzie piękno, w domu panować będzie harmonia. Jeżeli w domu panować będzie harmonia, w narodzie będzie porządek. Jeśli w narodzie będzie porządek, na świecie będzie pokój" - przysłowie chińskie.
Wszystko zaczyna się od nas samych. Każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce.
Pierw ...  wyświetl więcej

  Adam-M,  21/04/2010

"Koniec ruskofibii?"
-Mam nadzieję

  Kitek,  21/04/2010

Ja też

> W katastrofie samolotowej w Smoleńsku zginęła elita naszej władzy (...) politycznej.

Nie. To była mała i dość poboczna jej część.

> Elita, która kształtowała politykę.

Nie. To była głównie opozycja (PiS i SLD), która z natury rzeczy o polityce nie decyduje.

> a jedynie spełniać służalczą rolę względem narodu,

służebną

> Poza tym wyjazd

...  wyświetl więcej

  Kitek,  23/04/2010

Widocznie wszystkich na stanowiskach państwowych nazywa Pan politykami. Ja nie. Kiedy kilka lat temu byłem w Polsce, mówiono mi, że nie ma takiej rzeczy w Polsce, której by Kaczyńscy nie ukradli. Wobec takiej prawdy - jeżeli prawdą jest, a jeżeli jest się tak blisko związanym z Kościołem, to może nią jest, więc nazwa takiego kogoś byłaby nieco inna niż polityk. Chyba, że Pan utożsamia obie te nazwy, a jeżeli tak, to rzeczywiście Pan Prezydent L. Kaczyński był politykiem.

O ile mi wiadomo, Kaczyńscy nic nie ukradli, sprawa Telegrafu nie zakończyła się niczym. O nic nie byli też oskarżani (mówię o poważnych oskarżeniach, a nie bluzgach pana Zenka pod budką z piwem). Akurat nie w osobistej uczciwości tkwi problem z tymi politykami.
A polityk to człowiek, który profesjonalnie zajmuje się polityką, to chyba proste. Nie musi piastować stanowiska państwowego, bo opozycja to też są politycy.

  Kitek,  29/04/2010

Ale polityk musi być bogaty, a w Polsce ludzi bogatych nie było. Dopiero po roku 1989 zrobiono ich "politykami" bez jakiej kolwiek zgody społeczeństwa, a więc ukradziono nam mienie, na które ja i inni, w tym moi rodzice ciężko pracowali. To po prostu złodzieje - mówię o politykach!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska