Login lub e-mail Hasło   

Papieże. Część V.

Dobra nigdy za wiele. Prezentuję tutaj wcześniej czytaną książkę "Namiestnicy Boga czy Diabła". Jeżeli tylko 10% tej książki jest prawdą, to....
Wyświetlenia: 1.588 Zamieszczono 25/04/2010

Tekst książki pochodzi z grupy dyskusyjnej pl.soc.religie był publikowany w odcinkach przez Niosącego Światło (Lucyfera) w 1998 roku na w/w grupie. Poniżej znajdują się wszystkie zebrane razem odcinki tej pasjonującej lektury przedstawiającej życiorysy i dokonania papieży takimi jakimi były. Układ i forma książki - taka w jakiej została opublikowana na wymienionej grupie news. Autor - Polak zamieszkały w USA - ukończył książkę w 1936 r.

* * *

Bardzo przepraszam szanownych czytelników i zbieraczy, ale w poście nr 5 z tej serii wkradło mi się "male"  przeoczenie rzędu kilkusetletniej dziury  :-( Uzupełniam teraz brakujące życiorysy papieży z lat 657 do 858 (cześć 5a) oraz 858 do 955 w części nr 5b. Proszę obydwie części wstawić do postu nr 5 pomiędzy Marcina I i Jana XII. Za cale zamieszanie jeszcze raz bardzo przepraszam :-(

GRZEGORZ II

Podczas panowania papieża Grzegorza II (715-731) wybuchł w Kościele słynny spór z powodu obrazów. Duchowieństwo robiło na obrazkach świętych znakomity interes, wmawiając w wiernych, jakoby obrazy święte były błogosławieństwem dla domu. Przeciw tym oszukańczym metodom i wyzyskiwaniu ciemnego ludu przez kler wystąpił cesarz Leon z Konstantynopola - człowiek uświadomiony, przeciwnik kościelnych metod oszukańczych i ikonoklasta, to znaczy przeciwnik oddawania czci świętym obrazom.  Papież Grzegorz II nakłonił mnichów, żeby podjudzali poddanych przeciw cesarzowi, który jakoby był kacerzem. Uwolnił on wiernych od posłuszeństwa cesarzowi i razem z mnichami przekonywał ich, aby nie płacili podatku państwowego. Rzucił on również klątwę na patriarchę Konstantynopola.  Polecił Bonifacemu, żeby nawracał Niemców, jednak pod warunkiem, ze będzie szerzył wśród Niemców naukę o równości Jezusa z Bogiem, ze będzie uczył tylko według życzeń papieża i ze w wypadkach wątpliwych zwróci się do papieża po rade. W owych czasach w Niemczech było już dosyć księży, lecz nauczali oni wiernych według poglądów arian, a wiec głosili, ze Jezus był człowiekiem i bogiem i nie uznawali wyższości papieża. W roku 723 Bonifacy znów został wezwany do Rzymu w celu złożenia ponownej uroczystej przysięgi na wierność papieżowi.  Były to pierwsze kroki poczynione w celu narzucenia Niemcom jarzma papieskiego.  Ówczesny król anglosaski założył w Rzymie kolegium kościelne i żeby je utrzymać, narzucił w roku 725 swym poddanym denar św. Piotra (świętopietrze). Odtąd papieże uważali Anglie za lenniczkę stolicy papieskiej, pobierając od niej opłaty, jakie później narzucone zostały również innym krajom północnym. W ten sposób powstał zwyczaj ściągania od wiernych świętopietrza. Francja i Hiszpania oparły się narzuceniu tego nowego podatku.  Składki na świętopietrze, ustanowione ponownie w roku 1860, maja tylko nazwę wspólną z dawna instytucja. Leonowi XIII przyniosły one ponad dwa miliony dolarów rocznie, zaś Piusowi IX jeszcze więcej.

GRZEGORZ III

Papież Grzegorz III (731-741) mianował Bonifacego arcybiskupem i prymasem Kościoła w Niemczech z wdzięczności za doskonałą robotę, wykonywana w Niemczech dla dobra papiestwa. Bonifacy był nadzwyczajnym spryciarzem i wiedział, jakim sposobem będzie można narzucić Niemcom jarzmo Rzymu. Na synodzie kościelnym w roku 742. Nakłonił on nawet biskupów francuskich (Franków) do uznania władzy papieża jako głowy Kościoła.  Arcybiskup Bonifacy zamierzał przemocą zaprowadzić w Niemczech celibat wśród księży, jednak zamiar ten nie udał mu się. Papież Grzegorz III wyklinał Greków jako obrazoburców i wprowadził w Niemczech kurializm, pomagając Germanom w walce ze Słowianami.

ZACHARIASZ

Jak tylko papież Zachariasz (741-752) osiadł w rzymskiej stolicy, zgłosił się do niego Bonifacy, arcybiskup niemiecki, z oskarżeniem przeciw biskupowi Wigiliuszowi z Saleburga. Biskupowi Wigiliuszowi uczynił Bonifacy ten ciężki zarzut, jakoby był on zwolennikiem teorii, iż Ziemia nasza jest okrągła. Papież Zachariasz, będąc stanowczym przeciwnikiem takiej nowoczesnej "przewrotnej" nauki, zagroził biskupowi klątwą, gdyby nie odstąpił od wierzenia, ze Ziemia nasza okrągła być może. Papież Zachariasz wsławił się fabrykowaniem rożnych dokumentów, znanych pod nazwa dekretaliow pseudo-Izydora, a zawierających rzekome kanony Jana Chrzciciela, rzekome słowa Chrystusa wyrzeczone do św. Piotra, jak również rzekome listy apostołów do monarchów i rzekome dekrety 31 papieży. W ten sposób za pomocą sfałszowanych dokumentów kuria chciała zmusić rządy do posłuszeństwa. Zaznaczyć wypada, ze papież Stefan II w roku 752 ogłosił wszystkie sfałszowane dokumenty za prawdziwe. Wobec tego okazuje się, ze wszystkie pisma i dokumenty, na których Kościół rzymski się opiera, są sfałszowane i oszukańcze.  Za czasów Zachariasza miało miejsce następujące zdarzenie historyczne: Syn Karola, Pepin Mały, chciał koniecznie zostać królem Franków na miejsce niezdolnego brata Hildericha. Potrzebował on do tego pomocy papieża, który zatwierdziłby te zmianę. Papież Zachariasz dal się godziwym wynagrodzeniem nakłonić do spisku i rabunek tronu został przez niego zatwierdzony. Hildericha usunięto z tronu i osadzono potajemnie jako więźnia w klasztorze. A wiec mamy nowa spółkę papieża z rabusiem tronu. Papieża tego mianował Kościół patronem świętym. Nowy to dowód, z jakich "dobrodziejów" patroni święci się wywodzą.

STEFAN III (względnie II)

Papież Stefan III (752-757) wyjechał do Pepina, namaścił go uroczyście na króla i nakazał Frankom (Francuzom), pod ciężką kara bożą, by nigdy nie wybierali panującego z innej dynastii. Na zlecenie papieża Pepin został nazwany królem "z bożej laski". Frazes ten używany był odtąd bardzo często przez rożnych królów i cesarzy. Połączenie się papieża z rodzina Pepinow, do której należał również Karol Wielki, stanowiło podstawę rozwoju światowej władzy papiestwa, a dla Niemiec było wielkim nieszczęściem. Przy pomocy Pepina został papież księciem świeckim, Pepin darował mu bowiem Lombardie, która prawnie należała do cesarza wschodniorzymskiego, i w ten sposób utworzył państwo kościelne, które trwało aż do roku 1870. Papież Stefan przyjął podarunek, nie zwracając uwagi na to, ze do kraju tego roszczą sobie słuszną pretensje cesarze wschodniorzymscy. Doszło nawet do tego, ze Germanie walczyli z Germanami w obronie papieża, podobnie jak w czasach obecnych Polacy toczą walki miedzy sobą i działają na niekorzyść własnego narodu, aby popierać zachłanną politykę Watykanu. Chcąc nakłonić Pepina do wyprawy wojennej przeciw Włochom, papież wręczył mu list, pochodzący rzekomo od świętego Piotra. W liście tym święty Piotr zapewnia Pepinowi zwycięstwo, natomiast grozi mu zamknięciem bramy niebieskiej, gdyby nie udzielił papieżowi pomocy. List ten był oczywiście bezczelnym, choć niezręcznym oszustwem. Konstantyn Kopronin, syn cesarza Leona z Konstantynopola, był ikonoklasta, czyli obrazoburca, tak samo, jak jego ojciec. Uzyskał on potępienie składania czci obrazom świętym na soborze w roku 754.

STEFAN IV (względnie III)

Longobardowie chcieli mieć koniecznie na stolicy papieskiej jednego ze swoich ludzi i dlatego wybrali Konstantyna II, który był antypapieżem Pawła I. Kiedy jednak na stolicy papieskiej osiadł Stefan IV (768-772), kazał on swojemu przeciwnikowi Konstantynowi II wyłupić oczy.  Okaleczony Konstanty zjawił się na synodzie w Lateranie (769), zaznaczając, ze nie uczynił nic złego, jeżeli przyjął nominacje na papieża, dokonana przez uprawniony do tego cały naród. Skoro jednak większość członków synodu jest innego zdania, wtenczas na klęczkach prosi cale zgromadzenie o wybaczenie. Biskupi jednak nie uwzględnili prośby swego ślepego kolegi, lecz zaczęli go okładać laskami, pluli mu w twarz i wyrzucili go z kościoła. Biskup Teodorus, który stanął w obronie sponiewieranego Konstantyna, również padł ofiara barbarzyńskich biskupów. Wtrącono go do wiezienia, gdzie mu także wyłupiono oczy, odcięto język i pozostawiono w celi bez żywności, aż zmarł z głodu.  Barbarzyństwo, nadużycia i zbrodnie, jakich dopuszczali się dygnitarze kościelni w Europie, zbrzydło biskupom w Palestynie i w Afryce i kiedy w siódmym wieku powstał prorok Mahomet, biskupi, niezadowoleni z nadużyć w chrześcijaństwie, zaczęli przechodzić w wieku ósmym na wiarę mahometańską. Papieże rzymscy cieszyli się z odejścia opozycjonistów, którzy często stawiali pod pręgierz publiczny łajdactwa rzymskich dygnitarzy kościelnych.

ADRIAN I

Papież Adrian I (772-795) wezwał króla Karola, syna Pepina, na pomoc przeciw Desideriuszowi, królowi Longobardow. Karol uczynił zadość prośbie papieża, pokonał przeciwnika i powiększył znacznie darowiznę Pepina. Nurt pogański w Kościele chrześcijańskim, wspomagany przez zbyt wiele interesów materialnych, doprowadził do tego, ze na soborze w roku 786 znów zezwolono na czczenie obrazów. Na soborze tym zapadła uchwala, ze należy obrazy całować, palić przed nimi świece i kadzidła i padać na twarz. Zwolennicy kultu obrazów mieli przewagę w Europie aż do czasów reformacji. Oddawanie czci obrazom przywrócono na soborze tylko dzięki cesarzowej Irenie, regentce Konstantynopola. Mnisi robili na obrazach ogromny interes i dlatego pozyskali dla tej sprawy cesarzowa, gdy tylko została regentka. W VIII wieku barbarzyństwa do tego stopnia zakorzeniły się wśród kleru, ze opaci w klasztorach za byle jakie przekroczenie wyłupywali mnichom oczy lub tez dopuszczali się na nich innych zbrodni. Z tego tez powodu na soborze frankfurckim, odbytym w roku 794, zapadła następująca uchwala: "Nie pozwalamy, aby opaci mnichom oczy wyłupywali lub członki płciowe im odcinali."

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1461
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1569
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1191
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2036
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2732
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2359
10
komentarze: 123 | wyświetlenia: 963
10
komentarze: 81 | wyświetlenia: 2305
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 666
10
komentarze: 20 | wyświetlenia: 1132
10
komentarze: 156 | wyświetlenia: 789
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 523
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1358
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ,  25/04/2010

Ciekawie, ale jednostronnie opisane życiorysy i dokonania papieży. Brakuje pozytywnych stron papiestwa, ale z uwagi na taki, a nie inny zamysł autora książki muszę na razie zadowolić się tym co jest :)

  ykes,  25/04/2010

Myślę że trudno będzie doszukiwać się jakichś elementów dobroci w wiecznie żądnym władzy i rozpustnym klerze.

  Kitek,  25/04/2010

Są państwa w których kler postępuje moralnie, ale w bogatych krajach na pewno nie. U nas szczególnie jest rządny władzy.

  Kitek,  25/04/2010

Papiestwo i papieże już z założeń powinni być nieskazitelni. Niestety tak nie jest, i w związku z tym wielu ludzi jest z tego powodu mocno rozczarowana. W związku z tym i w takim przypadku, wyciąga się tylko rzeczy „brudne”. Te „czyste” uwypukla Watykan, więc nie trzeba się tym zajmować.

jednostronne opisywanie zdarzeń z przeszłości jest nieprofesjonalne, a tłuczenie się tym, że inni przedstawiają drugą stronę medalu nie jest wiele warte

  Kitek,  25/04/2010

Kościół również opisuje te zdarzenia jednostronnie. Więc o co pani chodzi? Może o publikację tekstu mszy?

  ,  25/04/2010

Przydałaby się książka która wszechstronnie (lub przynajmniej z pozycji kościoła i jego przeciwników) opisała by życiorysy i dokonania papieży. Obawiam się jednak, że KK byłby postawiony wtedy w jeszcze gorszym świetle, niż jest to opisywane do tej pory. Dużo wyznawców mogło by się wówczas od niego odwrócić, ale jednocześnie byłby to pozytywny krok w kierunku zmian jakie mogłyby nastąpić z korzyścią dla wiernych i całego kościoła.

Kitek:
Postępujesz tak samo jka kościół w takim razie, w niczym nie jesteś lepszy. Pokazujesz wydarzenia z przeszłości nieobiektywnie, tak jak Watykan. Dla mnie to bez sensu.

  Kitek,  25/04/2010

:)

Czy wspomnienie że jeden z pierwszych papieży był defraudantem i piratem będzie wystarczająco obiektywne? :)

  Kitek,  25/04/2010

Dla mnie tak. Dla innych - choćby ich święconej, tzn. królewskiej wodzie kąpano - nie.

Przyznam się do zawstydzającej wręcz niewiedzy. Dotychczas nie wiedziałem że wodę królewską poddaje się procesowi święcenia. Czy proces ten znacząco wpływa na jej właściwości fizyko-chemiczne? ;)

  Kitek,  25/04/2010

Wody królewskiej nie poddaje się procesowi święcenia, natomiast woda święcona działa w Kościele i świecie pozamaterialnym tak, że rozpuszcza wszystkie grzechy, a woda królewska wszystkie przedmioty. Między nimi istnieje więc nieprawdopodobne wręcz podobieństwo.

Czy sugerujesz że zamiast spowiedzi i komunii wystarczy zażyć kąpieli? :)

  Kitek,  25/04/2010

Niestety, tak. Rodzice katoliccy nie wykazują miłości do dzieci chrzcząc je po urodzeniu. Jest to jedna z najwiękrzych głupot z jakimi się spotkałem. Poza tym św. Jan Chrzciciel posługiwał się przy chrzcie wodą z Jordanu, a o królewskiej nikt wówczas nie słyszał. Przecież Jezus chyba zasługiwał na to, aby go ochrzczono wodą królewską. Może dzisiaj niektóre kościoły praktykują taką zamianę, wtedy woda święcona byłaby skuteczniejsza, ala ja tego nie wiem.

Miałem w pewnym okresie swojego życia baardzo ,,agresywne" nastawienie do kleru i KrK w jego wyjątkowo obłudnej postaci, z jaką spotykamy się w naszym kraju. Chciałem zawsze i wszędzie demaskować ,,grzechy" tejże instytucji, pokazywać wszystkim ,,wierzącym" prawdziwy obraz zbrodniczej organizacji. A było tego sporo - szeroko pojęte odstępstwo od nauk biblijnych, tak bardzo widoczne w każdym niemal ...  wyświetl więcej

  Kitek,  26/04/2010

To wszystko jest prawdą. Prawdą jest również powiedzenie, że wiara czyni cuda. Cóż z tego. Cóż to oznacza? Ja nie lubię być do niczego zmuszany, a niestety jestem. Tylko i wyłącznie przeciw temu występuję.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska