Login lub e-mail Hasło   

Rotmistrz Witold Pilecki

Rzecz o zapomnianym bohaterze.
Wyświetlenia: 4.982 Zamieszczono 26/04/2010


 

Witold Pilecki urodził się w maju 1901r. Jego rodzina pochodziła z Nowogródczyzny, wychowywał się w duchu patriotycznych tradycji. Jego ojciec pracował w Zarządzie Lasów Państwowych w Ołońcu, w Rosji. Ale Julian Pilecki chciał by jego dzieci obcowały z polską mową i kulturą, wysłał więc rodzinę do Wilna.Tam właśnie młody Witold Pilecki rozpoczął naukę w gimnazjum komercyjnym ( szkole handlowej) i związał się z nielegalnie działającym skautingiem. W 1914r. w wyniku wybuchu I Wojny Światowej, rodzina osiedliła się w Orle. Jesienią 1918r. Witold Pilecki powrócił do Wilna, kontynuując edukację. Brał udział - jako młody harcerz - w organizowaniu oddziałów samoobrony i walczył następnie w oddziale Wojska Polskiego, gdyż wycofujących się z rejonu Wilna Niemców zastępowali bolszewicy.

W lipcu 1920r. Wybuchła wojna polsko-bolszewicka. W sierpniu młody żołnierz Pilecki walczył na przedmieściu Warszawy, następnie skierowano go do oddziałów gen. Lucjana Żeligowskiego. W roku 1921 został zwolniony z wojska, wrócił do Wilna. Kontynuował naukę w gimnazjum, działał w harcerstwie i wstąpił do Związku Bezpieczeństwa Kraju. W tym samym roku zdał maturę, odbył kursy podoficerskie ZBK, aby zostać instruktorem. Pomiędzy 1920 a 1921 r. odbył 10 miesięczny kurs w Szkole Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu. Widać więc, że okres młodości ukształtował postawę przyszłego rotmistrza, jako patriotę i żołnierza. Lecz przede wszystkim jako Polaka, bo nasza ojczyzna odradzała się po 123 latach niewoli.

W międzyczasie musiał wrócić do zarządzanego przez rodziców majątku Sukurcze, gdyż wymagała tego sytuacja materialna i ciężka choroba ojca. W 1926r. Został właścicielem majątku, zaczął go modernizować i rozbudowywać. Mając 28 lat, Witold Pilecki poznał młodą nauczycielkę miejscowej szkoły, Marię Ostrowską. 7 kwietnia 1931r. pobrali się. Swój czas Pilecki dzielił między rodzinę, działalność społeczną, pisanie i malarstwo. Pozostało zamiłowanie do wojska- w 1926r. otrzymał stopień podporucznika rezerwy. Brał udział w ćwiczeniach, szkoleniach. Za dotychczasowe zasługi otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi.

Przyszedł rok 1939 i wojna. 19 Dywizja Piechoty w skład której wchodził szwadron Pileckiego, rozmieszczona została w rejonie Piotrkowa Trybunalskiego. W nocy 5/6 września niemiecki XVI Korpus Pancerny rozbił dywizję. Rozproszeni żołnierze po przekroczeniu Wisły zostali włączeni do 41 Dywizji Piechoty Rezerwowej. Dowódcą dywizyjnej kawalerii mianowano właśnie Witolda Pileckiego. Walcząc z Niemcami, 41DP została skierowana do osłony przedmościa rumuńskiego. Plecki nie udał się na Zachód, pozostał w kraju, chciał prowadzić walkę podziemną.

Co w tym okresie działo się z rodziną Pileckiego? Sukurcze po 17 września znalazły się pod okupacją sowiecką, Maria Pilecka z dziećmi musiała się ukrywać. Dopiero w 1940r. przedostali się na teren Generalnego Gubernatorstwa, do rodziców Marii, w Ostrowii Mazowieckiej. Tutaj dowiedziała się, że jej mąż żyje i przebywa w Warszawie.

W Warszawie Witold Pilecki i żołnierze mjr Jana Włodarkiewicza utworzyli 9 listopada 1939r. Tajną Armię Polską. Na czele TAP stanął mjr Włodarkiewicz ps. “Drawicz”, zaś Pilecki pełnił rolę Szefa Sztabu Głównego. W tym czasie istniało już kilka organizacji podziemnych, w tym ZWZ.

Po upadku Francji, Rząd na emigracji polecił organizacjom konspiracyjnym w kraju połączenie wysiłku- TAP ściśle współpracowała ze Związkiem Walki Zbrojnej, a w 1941r. Tajna Armia Polska całkowicie podporządkowała się ZWZ. Jednocześnie, oprócz aktywnej działalności konspiracyjnej Witold Pilecki od 1940r. pracował jako ajent hurtowni kosmetycznej “Raczyński i S-ka”. Kontaktował się w miarę często z żoną, z dziećmi nie udało mu się spędzić wiele czasu, każda chwila była cenna.

W roku 1940 rozpoczęły się aresztowania wśród żołnierzy TAP, jednocześnie zaczęły funkcjonować obozy zagłady. “Aushwitz” zdążyło już zyskać złą sławę. Pilecki postanowił, że przedostanie się do obozu na ochotnika, by zorganizować tam konspirację wojskową i zdobyć wiarygodne dane na temat niemieckich bestialstw i zbrodni. 19 września 1941r. podczas łapanki na Żoliborzu Pilecki- “Tomasz Serafiński” dostał się do Auschwitz. Stał się więźniem nr 4859. Pilecki zetknął się z obozową codziennością, wszechobecną śmiercią. Niewątpliwie musiał przeżyć wstrząs. Trzykrotnie poważnie zachorował, ale na szczęście udało się go uratować. Witold Pilecki przystąpił do organizowania ruchu oporu w Auschwitz: pierwsza grupa konspiracyjna stworzona z więźniów przybyłych z Warszawy nazywała się Tajną Organizacją Wojskową. W miarę tworzenia nowych grup i wstępowania nowych członków, nazwę zmieniono na Związek Organizacji Wojskowych. Pilecki chciał połączyć organizacje wojskowe w Auschwitz i przystąpić do powstania. ”Tomasz Serafiński” nadal zajmował się rozwijaniem sieci konspiratorów. Dowódcą jednolitej podziemnej organizacji wybrano natomiast płk. Juliana Gilewicza. Udało się znaleźć więźniom wojskowy i polityczny kompromis. Nieomal wszyscy byli też pod wrażeniem postawy Pileckiego, jego skromności i chęci pomocy. Zaczęła się akcja przygotowywania zbrojnego wystąpienia, gdyby Niemcy chcieli zlikwidować obóz. Magazyn broni ZOW zamaskowano pod barakiem biura budowlanego. Witold Pilecki przesyłał też cały czas meldunki do Komendy Głównej ZWZ-AK, wykorzystując do tego. m.in. zwalnianych więźniów - członków konspiracji obozowej.

W Wielkanoc 1943r. Pilecki wraz z dwoma współwięźniami uciekł z Auschwitz. Chciał przedstawić dowództwu plan ataku na obóz z zewnątrz, by odbić choćby część więźniów. Nie mniej załoga obozu i jednostki wojskowe rozmieszczone w pobliżu ( łącznie ponad 3000 ludzi) stanowiły siłę,z którą partyzanci musieli się liczyć. Wedle szacunków Pileckiego, atak pozwoliłby na powstrzymanie Niemców i odbicie zaledwie 200-300 więźniów. Generał “Bór” Komorowski uznał za celowe podjęcie takiego ryzyka tylko wtedy, gdyby Niemcy przeprowadzili natychmiastową, całkowitą eksterminację więźniów, z czym Pilecki po dokładnej, trzeźwej analizie sytuacji musiał się zgodzić. Działając dalej w konspiracji jako “Roman Jezierski” pomagał rodzinom więźniów z Auschwitz, kontaktował się nadal z organizacją podziemną w obozie, aż do wybuchu Powstania Warszawskiego. 23 lutego 1944r. Witold Pilecki został awansowany na rotmistrza.

Zbliżała się Armia Czerwona i działacze konspiracji zdawali sobie sprawę, że Sowieci raz zajętych terenów dobrowolnie nie opuszczą. Okupację Polski przez ZSRR szacowano na 5-10 lat. Stworzono więc nową organizację podziemną, która miała uodpornić społeczeństwo na polityczną propagandę, oraz chronić osoby i instytucje polskie przed wroga inwigilacją. Z założenia miała to być organizacja polityczno-wojskowa. Do pracy nad utworzeniem organizacji “NIE” - Niepodległość “Bór” Komorowski skierował płk. Augusta Fieldorfa ( słynnego “Nila”). W nowej organizacji rotmistrz Pilecki miał być odpowiedzialny za organizację planowania akcji bojowych. Dalszą pracę nad udoskonaleniem struktury “NIE” przerwało Powstanie Warszawskie. Brał w nim udział również Pilecki, walcząc w zgrupowaniu “Chrobry II”. Po upadku powstania, udało mu się wyjechać do II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych we Włoszech w lipcu 1945r. Dostał rozkaz powrotu do Warszawy, gdzie wrócił w grudniu 1945r. jako Roman Jezierski.

W kraju zastał chaos. W lutym 1945r. Rząd Tymczasowy przeniósł się do Warszawy. Powołano oddziały milicji i organizowano służbę bezpieczeństwa, które miały uzupełniać działające w Polsce NKWD. Rozkaz z 19 stycznia 1945r. o rozwiązaniu Armii Krajowej, powodował że ciężar walki podziemnej przeniesiony został na organizację “NIE”. Jednocześnie, powstawało wiele organizacji podziemnych, polscy partyzanci walczyli z UB .

Ostatecznie “NIE” zostało rozwiązane przez gen. Andersa w kwietniu 1945r ( ujawniono kulisy jej działalności podczas słynnego Procesu Szesnastu w Moskwie). Trzeba powiedzieć jasno- Witold Plecki był patriotą, dlatego w 1939r. pozostał w Polsce, pozostał posłuszny rozkazowi Andersa, by powrócić do kraju i kontynuować walkę podziemną. Rotmistrz Pilecki wierzył w wolną Polskę, dlatego też złożył przysięgę wierności Rządowi RP w Londynie. Niestety, nie przewidział, że komunizm stanie się doktryną polityczną Polski na długie lata.

Starał się więc upowszechniać informacje o Auschwitz, tworząc opracowania i publikacje. Utrzymywał kontakt z danymi działaczami “NIE” i żołnierzami TAP. Powołano do życia nową organizację podziemną, w porozumieniu z delegaturą Sił Zbrojnych: “WIN” - Wolność i Niezawisłość. Co dwa tygodnie w miarę możliwości spotykał się w Warszawie z żoną Marią w Warszawie. Przyjeżdżała do stolicy po książki, do prowadzonej w Ostrowii Mazowieckiej księgarni. Pilecki był współwłaścicielem wytwórni wód perfumowanych, pracował też na etacie magazyniera.

Tymczasem nasilały się aresztowania członków podziemia: ponad 120 osób zatrzymano w ciągu kilku miesięcy 1946r. Perfidia była tym większa, że aresztowano dawnych żołnierzy podziemia, którzy ujawnili się po amnestii ogłoszonej 2 sierpnia 1945r.przez Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej.

W tej sytuacji, w czerwcu 1946r. Witold Pilecki otrzymał wydany przez Andersa rozkaz wyjazdu na Zachód, gdyż jest spalony i poszukiwany. Jednak Pilecki się wahał: nie było odpowiedniego następcy na jego miejsce w konspiracji, oraz co ważne- tu miał przecież rodzinę. Żona rotmistrza nie chciała wyjechać z dziećmi, choć sama usilnie nalegała na jego wyjazd. Czy taki wyjazd całej rodziny byłby możliwy i zakończyłby się sukcesem? Tego się nie dowiemy, ale w warunkach komunistycznego reżimu łatwiej było uciec jednej osobie niż całej rodzinie. Na początku 1947r. Szef sztabu II Kopusu odwołał poprzedni rozkaz dla Pileckiego.

Polityka terroru, prowadzona przez władzę ludową spowodowała rozbicie większych oddziałów partyzanckich, aresztowania i egzekucje przywódców i działaczy Polski podziemnej. Agresja władzy dotknęła też opozycję polityczną, zwłaszcza PSL. Prezes Stronnictwa, były Premier na emigracji, Mikołajczyk, musiał uciekać w obawie przed aresztowaniem.

Do WIN wprowadzono agenta UB, dawnego żołnierza TAP Leszka Kuchcińskiego. Przy jego pomocy MBP chciało rozpoznać siłę i zakres działania organizacji. Tak więc rotmistrz Pilecki i jego współpracownicy zostali “wzięci na celownik”. Wydział II Departamentu Departamentu III MBP przystąpił do aresztowań: Witolda Pileckiego zatrzymano 8 maja 1947r. Łącznie uwięziono 23 osoby związane z WIN, z czego tylko 7 z nich uznano za niewinne i zwolniono. Pilecki przebywał w więzieniu na Mokotowie, w całkowitej izolacji. Śledztwo przeciwko niemu nadzorował płk. R. Romkowski. Przesłuchiwany był przez oficerów znanych z okrucieństwa i bezwzględności. Generalnie, UB nie bawiło się w finezję: wyrywanie paznokci, bicie, brak snu- to niektóre z metod przesłuchań. Tak postępowano w wypadku bohatera tego artykułu, Fieldorfa, “Anody” i wielu innych. Pileckiego z całą pewnością chciano złamać psychicznie i fizycznie. Koszmar zeznań, przesłuchań trwał pół roku. Witold Pilecki podpisał złożone w śledztwie zeznania, potwierdzając ich całkowitą dobrowolność i brak represyjności. Podpis zamykał śledztwo, pozostało czekać na proces. Zaraz po uwięzieniu Pileckiego, jego oświęcimscy przyjaciele zwrócili się do dawnego współwięźnia - obecnego premiera Cyrankiewicza z prośbą o interwencję. Reakcją było pismo Cyrankiewicza do przewodniczącego składu sędziowskiego, by nie brał on pod uwagę epizodu w Auschwitz, ale by osądzić Pileckiego jako wroga ludu i Polski Ludowej. Chodziło o przykład - rozprawa miała mieć charakter pokazowy. Wina i kara, nie ważne czy słusznie czy nie.

Proces Pileckigo i jego współtowarzyszy rozpoczął się 3 marca 1948r. Obecną na sali widownią byli jedynie członkowie rodziny oraz osoby z resortu. Prokurator WP mjr Czesław Łapiński oskarżał rotmistrza o posiadanie broni, szpiegostwo, fałszerstwo dokumentów, planowanie zamachów zbrojnych na prominentów. W procesie nie użyto świadków obrony, nie dopuszczono też do przesłuchania świadków oskarżenia. Oskarżyciel zażądał kary śmierci dla wszystkich. Oskarżeni natomiast, w ostatnich słowach, odrzucili zarzut szpiegostwa, oraz podkreślili swoją patriotyczną i żołnierską postawę.

15 maja 1948. ogłoszono wyrok. Początkowo wszyscy zostali skazani na śmierć za “ zdradę stanu i narodu, przejawiali nienawiść do Polski Ludowej (...)”, następnie - w wyniku zgłoszonej kasacji - dwa wyroki zamieniono na dożywocie. Bierut odrzucił prośbę o ułaskawienie rotmistrza Pileckiego, złożoną przez żonę, przyjaciół i obrońcę. 25 maja 1948r. Witolda Pileckiego rozstrzelano.(Strzałem w tył głowy. G.M). W 1990 r. Sąd Najwyższy uniewinnił rotmistrza i jego towarzyszy, wskazując na niesprawiedliwy przebieg procesu i patriotyczną postawę oskarżonych. W lipcu 2006r. Prezydent RP Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył Witolda Pileckiego Orderem Orła Białego.

A co działo się z najbliższą rodziną rotmistrza?

Jego dwie siostry mieszkały krótko w Koszalinie, tu też obie są pochowane. Maria Pilecka pracowała jako bibliotekarka, zabezpieczając zbiory poniemieckie. Zmarła samotnie w 1991r. Była skrytą osobą, niezwykle kulturalną. Siostra Marii, Janina Wanda Gietz zmarła w 1999r. 

Tomasz Wojciec

PS

Więcej informacji o tym niezwykłym człowieku można znaleźc tu:

www.pilecki.ipn.gov.pl

 

 

 

 


Podobne artykuły


11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1375
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 716
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 518
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 380
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 352
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 379
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 689
8
komentarze: 7 | wyświetlenia: 210
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 286
8
komentarze: 12 | wyświetlenia: 307
7
komentarze: 2 | wyświetlenia: 606
7
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1100
7
komentarze: 51 | wyświetlenia: 293
7
komentarze: 0 | wyświetlenia: 791
7
komentarze: 2 | wyświetlenia: 248
 
Autor
Dodał do zasobów: Grzegorz Mniejszy
Artykuł

Powiązane tematy





  pirx,  26/04/2010

Świetny artykuł . Czytałem Raport Witolda Pileckiego . Wspaniały człowiek .

Oj, nie taki znowu zapomniany. Przecież niedawno powstał o nim film - "Śmierć Rotmistrza Pileckiego", całkiem dobry zresztą.
Tak czy owak dzięki za artykuł.

  pirx,  26/04/2010

Ale też i nie mocno reklamowany . Ja o tym człowieku, aż wstyd się przyznać, dowiedziałem się przypadkiem i to całkiem niedawno . Aż strach pomyśleć o ilu takich bohaterach człowiek nie wie .

Ja również, ale parę lat temu, dzięki Michałowi Tyrpie, który wkłada dużo serca w sprawę -
www.michaltyrpa.blogspot.com

  ulmed,  06/05/2010

Tak właśnie jest, jak mówi prix, o ilu najwspanialszych ludziach nic nie wiemy. Nie wiem czego uczy dziś szkoła. Ja dowiedziałam się o wielu pięknych bohaterach z Dziennika Polskiego. Kto dziś czyta gazety, publikacje IPN-u?
Dzięki, że to tutaj się znalazło.

  rons,  24/09/2010

Moze to dobry pomysł aby pokazać wyjątkowo pozytywne osobowości z minionych lat. Nikt o nich nie pisze, a szkoda bo swą postawą dawali przykład właściwego postepowania.
Osobiście przeczytałem jednym tchem.

Czasami idąc przez krakowski park Jordana, przechodzę koło popiersia rotmistrza Witolda Pileckiego i przyznam się że zwykle dyskretnie pochylam głowę. To był naprawdę wspaniały człowiek, dzielny żołnierz, wielki patriota i bohater. Znałem jego historię, ale przyznam się, że bardziej znany mi był wątek jego życia związany z II wojną światową, Bardzo ciekawie i tak całościowo opisałeś życie tego człowieka, warto je znać i o takich ludziach , pamiętać, dziękuję.

Tak. O takich ludziach warto pamiętać. Zwłaszcza w czasach zapomnienia...
Pozdrawiam, dziękuję.
A przy okazji proszę pozdrowić mój ukochany Kraków. Tam jest moje serce bo na Cmentarzu Rakowickim spoczywają szczątki moich przodków. Z Krakowem jest związana moja młodość i wiele najpiękniejszych wspomnień. Ech łza się w oku kręci...

  ulmed,  13/05/2011

Dziś rocznica urodzin tego WIELKIEGO POLAKA.

Dziękuje, że pamiętasz. "Ocalałeś nie po to żeby żyć, ocalałeś po to by dać świadectwo". Herbert

Jutro miną 63 lata od zamordowania Ochotnika do Auschwitz.

"Naród, który traci pamięć, traci sumienie."

  hussair  (www),  24/05/2011

Kolejny Owoc Przedwojnia wdeptany w ziemię w beznadziejnych okolicznościach.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska