Login lub e-mail Hasło   

Tajemnice smoleńskiego lasku.

Odnoszę wrażenie, graniczące z pewnością, że tzw. czynniki oficjalne traktują nas, obywateli, jak stado półgłówków.
Wyświetlenia: 6.622 Zamieszczono 28/04/2010

Miałem się nie odzywac. Obiecałem sobie, że do czasu oficjalnego zakończenia śledztwa, nie będę się wypowiadał. Niestety nie zdzierżyłem. Wobec ponad dwutygodniowego festiwalu niekompetencji, dezinformacji i niechlujstwa informacyjnego czynników oficjalnych. A dzisiejsza konferencja prasowa szefa wyszkolenia i komunikat wspólny prokuratury i prokuratury wojskowej rozwalił mnie na kawałki. Odnoszę wrażenie, graniczące z pewnością, że tzw. czynniki oficjalne traktują nas, obywateli, jak stado półgłówków.

W związku z powyższym zdecydowałęm się na opublikowanie felietonu Konrada Piaseckiego, pod którego treścią się podpisuję.

Ponadto sam mam wiele pytań. Niektóre z nich zadam. 

Za:

 http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/tajemnice-smolenskiego-lasku,1470357 

 

To nie jest "zwykła" katastrofa. I to nie jest "zwykłe" śledztwo. Tragedia w której ginie prezydent, całe dowództwo armii i kilkadziesiąt kluczowych dla państwa osób wymaga - również w sferze informowania o tym, co się wydarzyło i co się dzieje - ponadstandardowego podejścia. A nie zwykłych dla prokuratorów formułek o tym że "dobro śledztwa wymaga utrzymywania jego ustaleń w tajemnicy".

 

Mija 17. dzień od wydarzenia, które na wieki zapisze się w polskich dziejach. Katastrofa 10 kwietnia, choć nie była największą polską katastrofą lotniczą, bez wątpienia, będzie katastrofą najbardziej pamiętną i najczęściej wspomionaną.  

To, że do dziś nie wiemy oficjalnie nawet tego, o której godzinie doszło do wypadku, jaka jest najpoważniejsza hipoteza śledcza, co zawierają czarne skrzynki i czy dotychczasowe ustalenia dowodzą, że ktoś popełnił błąd czy raczej zawiódł sprzęt, nie mieści mi się po prostu w głowie.

Od pierwszych godzin i dni po wypadku, jedyną stroną, która nadaje ton i przekazuje informacje jest strona rosyjska. Rosyjski kontroler lotu już w niedzielę opowiadał o tym, że załoga miała kłopoty z językiem rosyjskim i nie reagowała na to, co mówi. To Rosjanie oświadczyli, że samolot był sprawny, że obsługa lotniska namawiała pilotów, by polecieli na inne lotnisko, to Rosjanie puścili przeciek o tym, ze prezydent "nakazał lądowanie"...

A od polskich prokuratorów usłyszeliśmy wyłącznie, że "przez trzy do pięciu sekund załoga miała świadomość, iż samolot się rozbije". Jak na ustalenia 17-dniowego śledztwa wydaje się to naprawdę nieimponującym osiągnięciem.

Nie chciałbym popadać w przesadę i zostać źle zrozumianym. Oczywiście, że najważniejsze jest, by śledztwo doprowadziło do rzetelnego wyjaśnienia tego, co się stało w Smoleńsku i oczywiście wiem, że musi to potrwać. Nie widzę jednak powodu, by polscy prokuratorzy nie dzielili się z dziennikarzami cząstkową wiedzą, o tym, co już ustalili.

Pojęcia "dobra śledztwa" i "tajemnicy śledztwa" mają sens wtedy, gdy prokuratorskie ustalenia oparte są na zeznaniach, a ujawnianie ich treści może skłonić świadków i podejrzanych do zmiany zdania albo mataczenia. Tu śledztwo opiera się na twardych dowodach i zapisach czarnych skrzynek.

Cóż takiego by się stało, gdyby prokuratorzy co kilka dni powiedzieli "z całą pewnością wiemy już, że..."? Nadzwyczajna sytuacja obliguje, również prokuraturę, do niezwyczajnych zachowań. A milczenie prowadzi do pojawiania się kolejnych, coraz bardziej fantastycznych hipotez, od których huczy w internecie i ludzkich rozmowach.

"Były strzały", "dobijali rannych", "piloci żyją", "Rosjanie wywołali mgłę", "sparaliżowano urządzenia pokładowe", "oszukano pilotów, mówiąc, że są nad pasem", i tak dalej, i tak dalej...

Przy okazji śledztwa smoleńskiego, mamy do czynienia z pierwszym testem działania prokuratury, pozbawionej politycznego zwierzchnictwa. I niestety, ten test nie wypada dobrze.

Dziwna opieszałość, nieporadność, uzależnienie od rozdających karty Rosjan dowodzą, że prokuratorzy pozbawieni z jednej strony - politycznego wsparcia, a drugiej - politycznego dopingu, nie spełniają swej roli tak, jak wymagałyby tego okoliczności.

Jeśli śledczy szybko się nie zreflektują, jeśli nie zaczną nadrabiać straconego czasu, to dowiodą tego, że ci, którzy ostrzegali przed prokuraturą pozostawioną samą sobie i wetowali nowe rozwiązania, mieli rację.

Konrad Piasecki    

Podkreślenia moje:G.M.

A oto fragmenty wspólnego oświadczenia prokuratur-cywilnej i wojskowej za:

http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/prokuratura-o-przyczynach-katastrofy-samolotu,1470461,2943

Analiza filmu

Ponadto rzecznicy podali, że do prokuratury wpłynęła już opinia biura badań kryminalistycznych ABW filmu z miejsca katastrofy, opublikowanego w internecie. Z opinii wynika, że w filmie są "krótkie wypowiedzi mężczyzn i kobiety w języku rosyjskim oraz wypowiedzi mężczyzn w języku polskim. Niektórych słów nie zdołano odtworzyć ze względu na dużą ilość zakłóceń oraz mały odstęp sygnału od szumu". Koniec cytatu. Podkr. G.M. 

Wobec powyższego informuję niniejszym, że „dysponując” kolegą informatykiem, bo sam się na komputerach nie znam, wszedłem w posiadanie wszystkich słów i zdań, które są tam zapisane. Mam ich sekundową „rozpiskę”. Mam także, na „twardzielu” pierwotną wersję filmu. W dużo lepszej, o dziwo, jakości niż wersje aktualnie dostępne.

Dalej cytuję za prokuratorami:

"W trakcie badań nie znaleziono dowodów na dokonywanie ingerencji w ciągłość zapisu, stwierdzono jednak fakt modyfikacji formatu nagrania i powtórny zapis do pliku" - poinformowano. Zdaniem biegłych nie można wykluczyć, że zapisy "były wielokrotnie poddawane kompresji, co mogłoby spowodować zatarcie nawet bardzo widocznych śladów ingerencji w ich ciągłość". Koniec cytatu.

A mnie interesuje prosta odpowiedź na proste pytania:

1)   Czy nagranie jest autentyczne? Bo jeśli jest, to jego treśc jest szokująca! A jeśli nie jest, to przez kogo i po co zostało „stworzone”?

2)   Kto jest autorem nagrania? I czy nie jest nim Andriej Mendierej? Tak, czy nie? Jeśli tak to co się z nim dzieje? Czy został przesłuchany? Czy może nie ma go już wśród żywych?

Za:

http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100420/KRAJ/997406547       

3)    Dlaczego, po siedemnastu dniach, nie jest oficjalnie potwierdzona godzina katastrofy? A funkcjonują jej (co najmniej) trzy wersje?

4)    Ile było „czarnych skrzynek”? Przypomnę. Pierwsza wersja- dwie, druga- trzy. A min. Klich, trzy dni temu, w Moskwie powiedział, że- cztery!? Paranoja!

 

Pytań  są oczywiście setki. Odpowiedzi nie ma. Podpisując się pod felietonem Konrada Piaseckiego, uważam,że jeśli czynniki oficjalne nie zaczną informowac a nie dezinformowac, to liczba teorii o katastrofie będzie rosła, dając pożywkę wszelkiej maści oszołomom. Trzeba to przerwac.

I jeszcze jedno. Jak wiemy brane są (ponoc) pod uwagę wszystkie możliwości przyczyn katastrofy. Do dziś żadna z nich nie nabrała, w sensie procesowym, wagi pierwszoplanowej, priorytetowej. A główną tezą lansowaną w większości mediów jest błąd pilota! Ten człowiek został już skazany! Na zasadzie: „Wprawdzie jeszcze nic nie wiemy napewno, ale...”.

Ależ wiemy!

Kapitan Protasiuk na pewno już nic nie powie.

Podobne artykuły


26
komentarze: 10 | wyświetlenia: 11607
26
komentarze: 57 | wyświetlenia: 3130
43
komentarze: 22 | wyświetlenia: 23181
11
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3437
23
komentarze: 10 | wyświetlenia: 3932
11
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1739
40
komentarze: 21 | wyświetlenia: 20101
46
komentarze: 58 | wyświetlenia: 6069
37
komentarze: 12 | wyświetlenia: 61044
35
komentarze: 34 | wyświetlenia: 32505
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19557
31
komentarze: 24 | wyświetlenia: 8920
29
komentarze: 31 | wyświetlenia: 4612
27
komentarze: 6 | wyświetlenia: 5236
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  28/04/2010

Żadne wyjaśnienie nie zmieni naszych pozytywnych uczuć do Rosjan z Memoriału i negatywnych do Ruskich mordujacych Węgrów, Czechów, Afgańczyków,Gruzinów Czeczeńców. Podobnie jest z Niemcami z Angela Merkel a dawniej z Hitlerem .

  Kitek,  29/04/2010

@ swistak
Czy o Amerykanach którzy mordują Afgańczyków ma Pan też takie zdanie jak o "Ruskich"?

a PROSZĘ POWIEDZIEĆ JAK Polacy mordowali W OKRESACH TAMTYCH I TERAZ co robią w Afganistanie NA POKOJOWYCH MISJACH.Oczywiście zbrodnia zbrodni nie jest równa.A każda śmierć zabiera życie,a ono jest dane kazdemu tylko raz.A gloryfikacja męczeństwa,połączone z misją dziejową Polaków i Katyniem-to jest wielka przesada.Jaki długo jeszcze będziecie bić w ten żałosny i dziurawy,zdewaluowany bęben?

  Kitek,  29/04/2010

Dodam jeszcze, że Amerykanie wycinali w pień całe wioski w Nikaragui, że zniszczyli i zbombardowali odpadami uranowymi z których wytwarzają pociski i bomby Jugosławię gdzie „przez przypadek” zbombardowali ambasadę chińską, zniszczyli Iran i zachowują się tam jak hitlerowcy. Sprzyjające im kraje Zachodniej Europy i oni doprowadzili do powstania Talików z którymi teraz bezskutecznie walczy cały świa ...  wyświetl więcej

Widziałam filmik, o którym w artykule mowa. Część można racjonalnie wytłumaczyć, ale wiele jest niedomówień, mnóstwo pytań w głowie się kotłuje. Proponuję poczekać do dzisiejszego przemówienia Premiera w tej sprawie. Mam nadzieję, że nie pozostawi on tych pytań bez odpowiedzi.

Obecna forma przedstawiania tamtych wydarzeń w mediach to woda na młyn dla zwolenników wszelkich teorii spiskowych. Najlepiej niech obie prokuratury wyjadą na urlopy, ponieważ każdemu przeciętnemu internaucie wydaje się, że obejrzy sobie flmik online i już jest w stanie powiedzieć więcej niż dobrze przygotowane i doświadczone służby zajmujące się sprawą. Niech powstanie internetowy sztab kryzysowy ...  wyświetl więcej

Pierwsze pytanie na które chcę poznać odpowiedź: Gdzie , się pytam był wtedy Palikot??

@dzepson
Kurde, Ty to masz zmysł detektywistyczny! Zupełnie o tym nie pomyślałem. Ale teraz już wszystko jasne. Jakim cudem tak szybko, tuż po katastrofie Palikot zdążył wyłączyć stronę z licznikiem do końca kadencji Lecha? On musiał coś wiedzieć wcześniej! Sądzę, że odurzył pilotów "małpkami", a w wibratorze miał ukrytą wytwornicę mgły ;)

Do końca kadencji odliczał też Waldemar Kuczyński w "Przeglądzie" Zapewne odurzył drugiego pilota stroną gazety ze swoim felietonem. Gdzie Pan wtedy był panie Waldku?

"Podpisując się pod felietonem Konrada Piaseckiego, uważam,że jeśli czynniki oficjalne nie zaczną informowac a nie dezinformowac, to liczba teorii o katastrofie będzie rosła, dając pożywkę wszelkiej maści oszołomom. Trzeba to przerwać".
Czy coś jeszcze jest dla Ciebie niezrozumiałe?

"Czy coś jeszcze jest dla Ciebie niezrozumiałe?"
Tak, Grzegorzu. Niezrozumiałe jest dla mnie to, że spekulacje medialne budowane na szczątkowych przeciekach odbierane są jako dezinformacja robiona przez instytucje zajmujące się sprawą. Pretensje powinno się mieć do mediów, że nie czekają na sprawdzenie informacji tylko ścigają się w podawaniu "rewelacji".

Brawo

  ,  29/04/2010

@dzepson
"Gdzie , się pytam był wtedy Palikot??"
Palikot razem z Andrzejem lądowali w tym czasie helikopterem w Klewkach, co mogą potwierdzić tylko Talibowie, ponieważ z uwagi na gęstą mgłę miejscowi tego zdarzenia nie zauważyli ;))

  Hamilton,  28/04/2010

Jeśli po dwóch tygodniach nie można ustalić dokładnej godziny katastrofy, w śledztwie, które ma najwyższy z możliwych priorytetów, to wyjaśnienie wszystkich okoliczności może zająć kilka pokoleń. Dla dobra śledztwa - oczywiście.

Może duchy czekistów przywołane przez masońsko-żydowski synod?

Świetnie ,bardzo ok!

  Elba,  28/04/2010

Mając 30 sekund życia może jednak ktoś z lecących Tupolewem chwycił za telefon i poinformował kogoś, że coś się dzieje nie tak z samolotem?! Czy aresztowanie dwóch członków kierownictwa Polskiej Telefonii Cyfrowej ma coś z tym wspólnego? A może uchował się jeszcze jakiś zapis rozmów z tego lotu??

taa Echelon nagrywa wszystko, żeby potem polscy fani teorii spiskowych mieli dowody na natypolski spisek. Mam nadzieje że żartujesz pisząc te bzdury

Trafiłaś w dychę!

  Ivi,  28/04/2010

ja uważam jednakowoż że coś dziwnego jest w tej całej sprawie

  Elba,  28/04/2010

Mając 30 sekund życia może jednak ktoś z lecących Tupolewem chwycił za telefon i poinformował kogoś, że coś się dzieje nie tak z samolotem?! Czy aresztowanie dwóch członków kierownictwa Polskiej Telefonii Cyfrowej ma coś z tym wspólnego? A może uchował się jeszcze jakiś zapis rozmów z tego lotu..?

  Ivi,  28/04/2010

myślę że i tak by ten ktoś nie zdążył.

  Kitek,  29/04/2010

Czy w takiej sytuacji można myśleć o takich sprawach?

Oto dalszy ciąg, nie spekulacji medialnych, tylko wypowiedzi oficjalnych: gen. Czaban-szef szkolenia stwierdził w tvn 24, że nasi piloci dysponują symulatorami do szkolenia pilotów (poza symulatorem do "casy") a szef nieszczęsnego pułku, który przewoził vipów, dwie godz. później, w tej samej stacji stwierdził, że nie dysponują żadnymi symulatorami. Takich przykładów są dziesiątki. I nie chodzi mi ...  wyświetl więcej

"Odnoszę wrażenie, graniczące z pewnością, że tzw. czynniki oficjalne traktują nas, obywateli, jak stado półgłówków" - dopiero teraz? Nawiasem mówiąc, spora część ludzkości kocha być tak traktowana, proszę się rozejrzeć uważnie. Poza tym prowadzą śledztwo. Jak skończą, podadzą wszystkie informacje dokładnie i po kolei, w taki sposób, że na pewno będą miały spójność i sens. W końcu siedzą tam fach ...  wyświetl więcej

Brawo!

  ,  29/04/2010

Media nas informują na bieżąco: http://wiadomosci.onet.pl/2162(...)em.html
A może jednak dezinformują: http://pl.wikisource.org/wiki/(...)_p1.jpg
Mam wrażenie, że Grupa ITI takimi informa ...  wyświetl więcej

Dziękuję Viverti. Właśnie "mam na warsztacie" innego, bardzo słynnego, cenionego i szanowanego "kosiarza umysłów". Czytam i porządkuję dokumenty. Jak się z tym uporam napiszę co nieco. Już widzę święte oburzenie wielu...
Pozdrawiam.

  pirx,  29/04/2010

Im więcej fantastycznych hipotez, tym bardziej banalne rozwiązanie .
Mam ochotę na jedno małe spostrzeżenie na temat słynnego filmu .
Otóż, wydaje mi się , że gdyby mnie na głowę zwalił się samolot, to chyba filmowałbym inaczej . Nie rozumiem czemu autor filmu wydaje się biegać, podczas gdy pan z teczką zachowuje stoicki spokój . I raczej nie pchałbym się z tym , w pierwszej kolejnoś ...  wyświetl więcej

Witam. Wierz mi, ja też mam nadzieję, że film nie jest autentyczny.
Pozdrawiam.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska