Login lub e-mail Hasło   

Przeklęte „komunistyczne” pochody(?)

Pusty śmiech mnie ogarnia, kiedy w ostatnich latach słucham „ważnych ludzi”, na temat przymusowych pochodów pierwszomajowych...
Wyświetlenia: 1.147 Zamieszczono 01/05/2010

Prezes Jarosław „Wszystkomogę” Kaczyńki nawołuje polskie władze do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie. Dziwne to trochę zważywszy na jego euforię towarzyszącą przyznaniu organizacji tej imprezy Polsce i Ukrainie właśnie.

Jestem daleki od tego, aby brać w obronę Wiktora Juszczenkę i obecną władzę Ukrainy, a także całe to skazanie Julii Tymoszenko. Jednak potępianie w czambuł prezydenta tego kraju i przypisywanie mu zemsty politycznej, jest moim zdaniem ogromnym nadużyciem. Wychodzi bowiem na to, że jak ktoś wejdzie już w politykę i nie daj boże straci władzę na korzyść kogoś, kto nie pasuje światowym elitom, staje się w oczach świata nietykalny. Bez względu na to co robił wcześniej, albo podczas sprawowania władzy, byłe nie było to niezgodne „ze słuszną linią” tych elit.

 

Wiadomo powszechnie, ze Julia Tymoszenko robiła rozmaite geszefty zanim doszła do władzy i w czasie pełnienia władzy. Najlepszym dowodem na to są potężne nieporozumienia z „jej” prezydentem, Wiktorem Janukowyczem. Nie była grzeczną dziewczynką, która wzięła się z ulicy i na fali pomarańczowej rewolucji zaistniała, niczym nawiedzona Joanna na Krakowskim Przedmieściu broniąc krzyża, po czym lud wyniósł ją do władzy. Wiadomo, że robiła pieniądze. Nikt nie wie jak, nikt nie wie skąd, wiadomo tylko, że robiła.

Ale przecież została premierem. Więc… wara, gruba krecha i… nietykalność? A co na to ci, którzy atakują Stokłosę, senatora? Albo innego Oleksego za to, że jakieś geszefty były, albo inne niejasności w przeszłości? Może powinni się określić: albo tych, co siedzą (siedzieli) w polityce nie ruszamy, bo ktoś nas tam zbojkotować może, albo jak coś mamy, to bierzemy na tapetę i osądzamy.

Kurcze, przepraszam za głupią sugestię, oni przecież dawno są określeni: nie ruszamy…, naszych, albo „nie ich”, a „ich” osądzamy.

Sprawa z Tymoszenko jest bliźniaczo podobna do sprawy Chodorkowskiego w Rosji. Oto świat od samego początku wydał wyrok. Chopdorkowski, najbogatszy (czterdziesto paroletni zaledwie) człowiek w Rosji jest znakomitym biznesmenem, człowiekiem bez skazy, sumiennie płacącym podatki i pracującym na rzecz demokracji tego ogromnego, opanowanego przez komunistycznych agentów kraju. I jak to słyszę, to myślę, że albo sobie ktoś robi jaja, albo ma w nosie jakieś tam poczucie sprawiedliwości i kieruje się tylko i wyłącznie polityką aktualnie obowiązującą w danym kraju. Te najuczciwszy i najszlachetniejszy najbogatszy Rosjanin chciał po prostu uczciwie skrytykować prezydenta za „utrudnianie robienia jeszcze większych i jeszcze łatwiejszych pieniędzy”. I to właśnie świadczy o jego hiperuczciwości.

Najbardziej w preferowaniu Euro 2012 zdumiewają mnie Niemcy. Niemcy, którzy wiedzą oczywiście, że Tymoszenko jest świętą męczennicą. Ci sami Niemcy, którzy wywalili na zbity pysk swojego prezydenta za wypowiedzenie jednego, niefortunnego zdania (zmuszenie kogoś do ustąpienia też traktuję jako wywalenie na zbyty pysk). Ci samo Niemcy, którzy traktując swoich polityków jak pionki na szachownicy, mają czelność dyktować innym rządom uniewinniające wyroki sądów.

Oczywiście nie mam bladego pojęcia, czy Tymoszenko zasłużyła, czy nie na więzienie i kolonię karną. Ale właśnie dlatego, nie odważył bym się mówić innym „co i jak mają u siebie posprzątać”. Mając u siebie burdel, nie śmiałbym się robić porządków u kogoś.

Proponowałbym politykom, naszym i nie tylko, żeby zajęli się emocjami piłkarskimi w czasie Euro, a nie polityką, a sądzenie zostawić sądom. Prezesowi PiS-u też bym to doradzał. Nie tak dawno głupio się czuł, kiedy musiał odszczekiwać poparcie swojego ugrupowania dla superkibola Starucha. Gdyby się okazało, że Tymoszenko święta jednak nie jest, znów byłoby mu głupio.

Podobne artykuły


12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1263
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 1103
10
komentarze: 195 | wyświetlenia: 555
10
komentarze: 75 | wyświetlenia: 674
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 720
8
komentarze: 110 | wyświetlenia: 766
8
komentarze: 1 | wyświetlenia: 366
8
komentarze: 73 | wyświetlenia: 751
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 610
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  pirx,  01/05/2010

Cóż, najbardziej plują na socjalizm ci, którzy najwięcej na nim skorzystali .

Witam. A ja na pochody chodziłem będąc pacholęciem. Pamiętam nawet, a rzecz miała miejsce w Zakopanem, jak towarzysz Wiesław przemawiał, a my marzliśmy w krótkich spodenkach, bo sypał śnieg. Oczywiście za cholerę nie wiedziałem co on gada... Później, kiedy zacząłem rozumieć, z definicji, nie chodziłem. Obrywałem zresztą za to wielokrotne "opieprze". I o to chodziło... Tylko raz, rzeczywiście przer ...  wyświetl więcej

Moje wspomnienie:
U mnie w liceum był obowiązek, a jeśli się nie było, trzeba było przedstawić jakieś zwolnienie, ale sensowne, najlepiej od lekarza. Oczywiście część się zmywała i byli to notoryczni wagarowicze, reszta była nieźle zastraszona i chodziła. Ja chodziłam, bom była tchórz i wagarować namiętnie zaczęłam dopiero w klasie maturalnej, wtedy oczywiście nie poszłam. Nic się nie stało ...  wyświetl więcej

  pirx,  01/05/2010

Wydaje mi się, że taka pierwszomajowa "martyrologia" robi krzywdę tym, którzy naprawdę cierpieli od minionego systemu .

  marian R,  15/05/2010

ja również w pochodach uczestniczyłem, w mundurku harcerskim i krótkich spodenkach........oj jak sobie te lata przypomnę, to był dzień piękny, uśmiechnięty bo wolny od nauki czy pracy, i z dziewczyną mozna było pobaraszkować. Nie przypominam sobie, żeby ktoś mnie zmuszał do udziału w tym fantastycznym pochodzie uśmiechu i słońca. Czy byłem komunistą bo z chęcią chodziłem na pochód? Jeżeli tak uważ ...  wyświetl więcej

  feniks57,  15/05/2010

Świetny artykuł Andrzeju. I prawdziwy.Koniec lat 60, początek 70 to moje wchodzenie w dorosłe życie. Ja sobie nie przypominam, abym miał jakiekolwiek problemy z racji nieobecności na pochodzie (dzień wolny to na rybki, początek sezonu). A jak już uczestniczyłem to tak jak piszesz, wspaniała atmosfera której już chyba nigdy nie będzie...... Troszkę tego szkoda. A i wpajanie młodzieży jakie to wszys ...  wyświetl więcej

Bądź pochwalony,niby młodzian,a wiedzę ma obiektywną, opartą na faktach, wierzyć się nie chce,żeś Polak Pozdrawiam



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska