Login lub e-mail Hasło   

Zasady są dla frajerów? Co na to Sejm?

Dzięki filmowi Tomasza Sekielskiego "Władcy Marionetek" wiemy, że w Domu Poselskim znajduje się kiosk z alkoholem. Dziwne? Że trunki są niemal w miejscu pracy naszych wybrańców?
Wyświetlenia: 1.355 Zamieszczono 02/05/2010

 

Ale to tylko jedna strona medalu, bowiem popijanie w robocie to jedno, zaś "przepis o dystansie”, to drugie… Otóż wyszynk znajduje się w odległości mniejszej niż 50 metrów (bo 15 m!) od sejmowej kaplicy, a to jest niezgodne z obowiązującymi - jak się okazuje - w Warszawie przepisami! Do niedawna bliskość kiosku i kaplicy nikomu nie przeszkadzała, ale na problem w końcu zwrócił uwagę redaktor Sekielski.

Niejaki Mirosław Naleziński zwraca uwagę portalowi NaszaKlasa, że nie przestrzega ustalonego przez siebie regulaminu.

Rzućmy okiem na ów regulamin...  4.5. Użytkownik Konta Rzeczywistego zobowiązuje się do podania w formularzu rejestracyjnym swoich danych osobowych zgodnych z prawdą: imię, nazwisko, data urodzenia, a także opcjonalnie pozostałych danych.

Pewien samokrytyczny dżentelmen podaje swoje dane, które raczej nie są prawdziwe - Skurwiały Cham (z uduchowionej miejsowości - Duszniki Zdrój). Ożeżq (fonetycznie 'orzeszku') - z lektur przypominamy sobie Orzeszkowej "Chama" (samego) oraz (parę) "Kordiana i chama" Kruczkowskiego. A po prawdzie, to bardzo wątpliwe, aby on istotnie się tak nazywał, zatem jasne jest, że łamie regulamin. I co? Nico!

     5.7. W przypadku powzięcia przez Administratora wątpliwości, co do zgodności z prawdą bądź aktualności podanych przez Użytkownika danych w formularzu rejestracyjnym, uzyskuje on uprawnienie do podjęcia następujących czynności:

a) wezwania Użytkownika do niezwłocznego usunięcia nieprawdziwych danych bądź aktualizacji danych,

b) natychmiastowego zablokowania Konta do czasu wyjaśnienia sprawy.

     Podczas wymiany poglądów nie można stosować wulgariów, bowiem

     7.3. Zabronione jest używanie słów powszechnie uznawanych za obelżywe.

     A jakoś udaje się wpisać takie słowa jako fałszywe dane - i co?

Jest po ok. 500 użytkowników o ksywce Hitler oraz Stalin (w tym damy) i tyleż suk. Trudno orzec, na ile są to rzeczywiście niki znane jeszcze ze szkoły, a na ile są wyłącznie przyjęte na NK, a jeśli tak, to czy nie należałoby choć części takiego towarzystwa zweryfikować albo nawet przebadać na odchyły? Dzierżyńskich jest ponad stu i pewnie wszyscy są prawdziwi, jednak jeden z nich - o imieniu Feliks, z załączoną fotką (charakterystyczna bródka i czapka) - nie pozostawia wątpliwości, że to ten nasz słynny polsko-radziecki siepacz, a to oznacza, że konto (zgodnie z regulaminem) kwalifikuje się do kosza...

     Obok widać fontannę w Gdyni, zatem sprawdźmy jeszcze, czy moje rodzinne miasto - obok legalnej niemieckiej nazwy Gdingen - ma także nielegalną nazwę z czasów okupacji: Gotenhafen, czyli Port Gotów (hitlerowska nazwa Gdyni w podczas okupacji; Hitler wizytował 19 września 1939 naszą Gdynię i przy okazji nadał tę nazwę). Są obie te nazwy - po 16.

     Skoro fontanna i Gdynia, to duża woda… Łódź, ale dla 59 Polaków to Litzmannstadt (nazwa nadana 11 kwietnia 1940 rozkazem Adolfa Hitlera).

     Zabrze to polskie miasto. Większość Polaków nie wie, że w latach 1915 - 1946 miasto nazywało się Hindenburg. Aby nie zapomniano tej nazwy, ponad dwustu naszych rodaków wpisało tę nazwę (połowa dopisała także Zabrze). Całe szczęście, że tysiące zabrzan wpisało wyłącznie polską nazwę, ale jak będzie statystyka wyglądać za kilkanaście lat, kiedy do NK zapisze się kolejne pokolenie?

     Co na to posłowie? Czy wiedzą o postawie polskiej młodzieży? A jeśli wiedzą, to czy mają zamiar przedsięwziąć stosowne kroki, czy uważają, że w naszej nowoczesnej Wielkiej Europie można zapomnieć o swoich polskich korzeniach?

     Alkohol zniknie z kiosku, jednak dopiero wówczas, gdy informacja na ten temat dotrze do zainteresowanego przedsiębiorcy (pewnie nie oglądał filmu Sekielskiego). Do admina NaszaKlasa informacja już dawno dotarła, ale na razie - póki nie ma odgórnego nakazu - nie będą sugerować użytkownikom zmiany niemieckich (choć są także w innych językach) nazw na polskie. Takie jest stanowisko NK.     

     Obie sprawy dotyczą Sejmu RP. Która jest ważniejsza? Czy Ustawa o języku polskim, tak szeroko ongiś omawiana przez media i Radę Języka Polskiego, została unieważniona i nazwy (w tym nieistniejących podmiotów) na polskich portalach mogą być wpisywane w obcych językach?

Podobne artykuły


17
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2893
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 4522
7
komentarze: 6 | wyświetlenia: 8156
7
komentarze: 1 | wyświetlenia: 3641
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1676
1
komentarze: 3 | wyświetlenia: 3265
41
komentarze: 19 | wyświetlenia: 33267
18
komentarze: 11 | wyświetlenia: 9459
17
komentarze: 16 | wyświetlenia: 19478
17
komentarze: 4 | wyświetlenia: 5978
14
komentarze: 0 | wyświetlenia: 8993
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 14838
23
komentarze: 8 | wyświetlenia: 8202
 
Autor
Artykuł



A czego można wymagać od tzw. organów w kraju, w którym publiczne nazywanie Prezydenta chamem jest zgodne z prawem?

Nk to pastwisko, nie mam tam konta od lat już - a co do arta to jest on dobry.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska