Login lub e-mail Hasło   

Czy można przeszczepić ludzką duszę?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.paranormalium.pl/czy-mozna-pr(...)ul.html
Czy razem z sercem można przeszczepić wspomnienia?
Wyświetlenia: 1.675 Zamieszczono 02/05/2010

Serce

Rozwój medycyny przez ostatnie 30 lat był tak szybki, że to, co wczoraj uważano za cuda, jutro będzie powszechnie stosowaną procedurą. Udowodniły to przeszczepy serca, które stały się niemalże rutyną w szpitalach na całym świecie. Mimo to co jakiś czas pojawia się jakaś historia, która powinna skłonić nas do zastanowienia się nad tym, że nie ma żadnej "procedury" czy też "powszechności" przy tak złożonych operacjach.

Zapewne jedną z takich historii jest nagłośniona niedawno ponownie sugestia, że pacjenci mogą nabywać od dawcy nie tylko organy, ale także i wspomnienia - a być może nawet i duszę.

Ta dziwna możliwość została ukazana przez niewytłumaczalny przypadek Sonny'ego Grahama - z pozoru szczęśliwego, żonatego 69-latka z amerykańskiego stanu Georgia. Starszy pan strzelił do siebie bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia, nie wykazując żadnych oznak nieszczęścia czy depresji. Jego przyjaciele opisali to jako czyn popełniony pod wpływem emocji, a nie przyczyny.

Ten przypadek mógłby pozostać tylko odosobnioną tragedią, gdyby nie fakt, że Sonny otrzymał przeszczepione serce od człowieka, który również się zastrzelił - i to w identycznych okolicznościach.

Żeby było ciekawiej, wkrótce po przeszczepie serca Sonny'ego odnalazła żona dawcy - Sonny natychmiast się w niej zakochał.

"Gdy spotkałem się z nią po raz pierwszy", opisywał Sonny miejscowej gazecie, "wpatrywałem się w nią. Miałem wrażenie, że znam ją od wielu lat. Nie mogłem od niej oderwać oczu".

Sonny opowiadał o wielkiej i głębokiej miłości do tej kobiety. To była chwila, a uczucie było namiętne. Jest to taki rodzaj miłości, w której obezwładniająca namiętność przejmuje kontrolę nad umysłem i wypiera rozum. Oboje szybko się pobrali.

Niewątpliwie tragedia Sonny'ego Grahama jest opisywana jako zwykły zbieg okoliczności. Mimo to nie sposób sobie wyobrazić sposób, w który wspomnienia, tak samo jak charakter dawcy, mogą zostać przeszczepione wraz z sercem.

Wiadomo, że każdy lekarz i naukowiec powie ci, że serce jest tylko zwykłą pompą. Siedziba naszego umysłu, naszej świadomości, naszej duszy - jeśli takie coś istnieje - znajduje się w mózgu.

Jedyną rzeczą, jaką kontroluje serce, a nie umysł, jest to, czy prześle ono krew, czy nie. Jest to niezaprzeczalny fakt, odkąd Wiliam Harcey rozwikłał wiele wieków temu tajemnice związane z sercem i układem krwionośnym.

No dobrze, prawie niezaprzeczalny. Ponieważ kilku odważnych naukowców zaczęło twierdzić, że nasze wspomnienia i charaktery są kodowane nie tylko w mózgu, ale także w naszym całym ciele.

Świadomośc, jak twierdzą, jest tworzona przez każdą żywą komórkę znajdującą się w prawidłowo funkcjonującym ciele.

 

Naukowcy argumentują, że, w rezultacie, nasze serce, wątroba i każdy pojedynczy organ naszego ciała magazynuje nasze wspomnienia, napędza nasze emocje i nasyca nas naszymi własnymi indywidualnymi charakterami. Całe nasze ciało, a nie tylko mózg, jest siedzibą duszy - sądzą naukowcy.

I jeśli któryś z organów musi zostać przeszczepiony innej osobie, to część z tych wspomnień - a może nawet także elementy duszy - również mogą zostać przeniesione.

Istnieje ponad 70 udokumentowanych przypadków podobnych do Sonny'ego, w których pacjenci po przeszczepach przyjmowali pewne cechy osobowości dawców organów.

Profesor Gary Schwartz i jego współpracownicy z Uniwersytetu w Arizonie (USA) udokumentowali liczne, z pozoru niewytłumaczalne, doświadczenia podobne do doświadczenia Sonny'ego. Każdy taki przypadek stanowi zaprzeczenie medycznego status quo.

W jednym z takich przypadków, odkrytym przez zespół profesora Schwartza, osiemnastoletni chłopiec, który uprawiał poezję, grał muzykę i komponował piosenki, zginął w wypadku samochodowym. W rok po śmierci chłopaka jego rodzice odnaleźli taśmę z zapisem jednego z jego utworów, który nosił tytuł "Danny, My Heart Is Yours" (Danny, moje serce należy do Ciebie).

W swojej nie dającej spokoju piosence chłopak śpiewał, że jego przeznaczeniem jest umrzeć i podarować komuś swoje serce. Po jego śmierci jego serce zostało przeszczepione osiemnastoletniej dziewczynie - miała na imię Danielle.

Gdy rodzice chłopaka spotkali się z Danielle, puścili dziewczynie kilka nagrań syna, i mimo iż nie słyszała ona nigdy wcześniej żadnej z tych piosenek, znała ich słowa i potrafiła uzupełnić każdy tekst.

Profesor Schwartz zbadał także przypadek 29-letniej odżywiającej się w fast-foodach lesbijki, której przeszczepiono serce dziewiętnastoletniej wegetarianki, opisywanej jako "wariatka".

Po przeszczepie kobieta stwierdziła, że mięso stało się dla niej czymś chorym i że doszła do wniosku, że kobiety nie są dla niej takie atrakcyjne. Wkrótce po przeszczepie poślubiła mężczyznę.

W jednym, tak samo niewytłumaczalnym przypadku, mężczyzna w średnim wieku po przeszczepie serca nabrał nowej miłości do muzyki klasycznej.

Okazało się, że siedemnastoletni dawca kochał muzykę klasyczną i grał na skrzypcach. Zginął w samochodowej strzelaninie, trzymając skrzypce w dłoni.

Takie skutki występują nie tylko po przeszczepach serc. Nerki także wydają się nosić w sobie jakąś cząstkę swoich pierwotnych właścicieli.

Weźmy przypadek Lindy Gammons z Weston w Lincolnshire (Wielka Brytania), która przekazała jedną z nerek swojemu mężowi, Ianowi.

Od czasu operacji Ian twierdzi, że przejął pewne aspekty osobowości swojej żony. Rozwinął w sobie miłość do pieczenia, zakupów, odkurzania i uprawiania ogródka. Przed przeszczepem Ian brzydził się wszelkich form pracy w domu.

Zaadoptował też psa - a jeszcze przed operacją był zadeklarowanym "kociarzem", w przeciwieństwie do swojej żony, która preferowała psy.

 

Łatwo zdyskredytować takie opowieści jako bzdury. Chińskie władze biorą je jednak bardzo poważnie.

Chińczycy zainteresowali się pomysłami profesora Schwartza i rozpoczęli program monitorowania pacjentów po przeszczepach (ponieważ wiele "podarowanych" organów w Chinach pochodzi od straconych więźniów politycznych, cynicy mogą zasugerować, że władzom dokucza "epidemia" myśli politycznych przekazywanych razem z organami).

Wielu naukowców, co oczywiste, będzie zwracało uwagę na fakt, że na świecie dokonuje się dziesiątek tysięcy przeszczepów organów, wobec czego to normalne, że trafiają się takie dziwne przypadki, jak Sonny Graham.

Mało zadziwiające jest też to, że po mogącej stanowić zagrożenie dla życia operacji, takiej jak przeszczep serca, u pacjenta może wystąpić głęboka zmiana charakteru. Bo kto może pozostać niezmieniony, spojrzawszy śmierci w oczy?

Silne leki zaordynowane po przeszczepie organu również mogą powodować zmiany w zachowaniu. Biorąc to wszystko pod uwagę, trudno się dziwić, że niektórzy pacjenci opuszczają szpital z drastycznie zmienionym widokiem na życie.

Tym, co najbardziej zadziwia w takich przypadkach, nie jest fakt, że niektórzy pacjenci po operacji przeszczepu są innymi ludźmi, zadziwiająca jest sama specyfika tych zmian.

"To prowadzi do zmiany osobowości", mówi profesor Schwartz. "Jeśli jest to skutek działania leków, stresu lub zbiegu okoliczności, to wówczas nie istnieją określone wzory informacji, które pozwoliłyby dopasować dawcę".

Jeśli profesor Schwartz i inni mają rację, to zniszczyłoby to jeden z fundamentów współczesnej biologii. Nawet wówczas jednak nowoczesna biologia miałaby inny sekret: nie istnieje, jak dotąd, żadna wykonalna teoria wyjaśniająca, w jaki sposób gromadzimy wspomnienia i jak wytwarzamy świadomość.

Tak naprawdę, naukowcom nawet nie udało się definiować, czym dokładnie jest świadomość, co pozwala na podpinanie jej [pod każde wytłumaczenie] według własnego uznania i stwierdzanie, gdzie można ją znaleźć w ciele.

Być może, ale tylko być może, poeci, romantycy i mistycy przez wiele wieków mieli rację: serce jest prawdziwą siedzibą naszych emocji i naszych dusz.

I jeśli możemy przeszczepić serce, to wtedy nie tak dziwaczne jest stwierdzenie, że razem z nim odchodzi jakaś część duszy. Kto wie - może pewnego dnia lekarze będą w stanie nam zaoferować nawet "przeszczep charakteru".

 

Danny Penman, newsmonster.co.uk
Tłumaczenie i opracowanie: Ivellios

 

< Creative Commons LicenseTen utwór jest dostępny na licencji Creative Commons. Serwis Paranormalium.pl jest licencjonowany na warunkach Creative Commons. Możesz wykorzystywać wszelkie materiały pod warunkiem podania ich autora i źródła jako serwisu www.paranormalium.pl

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1475
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1581
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1202
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2415
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2042
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2844
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 674
10
komentarze: 123 | wyświetlenia: 975
10
komentarze: 156 | wyświetlenia: 796
10
komentarze: 20 | wyświetlenia: 1141
10
komentarze: 65 | wyświetlenia: 3391
10
komentarze: 81 | wyświetlenia: 2320
10
komentarze: 38 | wyświetlenia: 1602
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 529
 
Autor
Dodał do zasobów: koniu
Artykuł

Powiązane tematy





  ,  02/05/2010

Bardziej pasuje ten artykuł do kategorii życie lub różne, niż nauka.
Każdy znaczący dla nas człowiek wnosi w nasze życie w jakiejś części swój bagaż doświadczeń. Taką znaczącą osobą jest z pewnością dawca organu ratujący nasze życie. Mało jest więc osób, które nie zechciałyby poznać głębiej życiorysu swojego dawcy, jego zainteresowań, etc. Występuje tu więc często jakiś bardzo silny związek emocjonalny i to wydaje się powodować podobieństwo niektórych zachowań.

  Nunak,  03/05/2010

Teraz czekamy na udokumentowany przypadek bądź eksperyment, w którym biorca nie będzie miał żadnych informacji o dawcy, a mimo to "przejmie" jego cechy charakteru/nawyki.

Słyszałem o ciekawym przypadku. Dziewczynka obudziła się ze śpiączki i zaczęła mówić płynnie w innym języku. Nie wiem na ile ta historia jest prawdziwa.

  koniu,  03/05/2010

Równie ciekawe przypadki, choć może trochę nie na temat:

http://magda-na-tropie.blog.on(...)76663,n

http://magda-na-tropie.blog.on(...)31603,n

  Tomasz Het  (www),  03/05/2010

ciekawe jest to zagadnienie, ale podchodzę do niego sceptycznie

  ,  04/05/2010

Bardzo ciekawy artykul. Swiadczacy o tym, ze nasza wiedza na temat swiadomosci, duszy czy ogolnie pojetego "zycia wewnetrznego" czlowieka, jest jeszcze w powijakach.

  dzepson,  04/05/2010

życie wewnętrzne człowieka to krążenie krwi i impulsy nerwowe. Na temat "pamięci" przeszczepionych organów czytałem kiedyś chyba na stronie o zjawiskach paranormalnych, czyli nauka jednak odrzuca taką możliwość

  ,  04/05/2010

Miales ochote zanegowac dzepson to co napisalam ? Szczerze mowiac, nie za bardzo Ci sie udalo.

Wprost przeciwnie, zauważył że twoja wiedza o mechanizmach tworzących pamięć jest zerowa. Ale jako człowiek delikatny, ujął to w sposób niebezpośredni, nie to co taki cham jak ja. :)

  ,  04/05/2010

Bylam pewna , ze sie natychmiast pojawisz, Piotrze :-) Nie sadzilam, ze stac Cie na samokrytyke. Brawo !

Ależ jaka samokrytyka psze pani? Samiutka szczera prawda, cham z chamów, z dziada pradziada, toż nawet nazwisko znaczące. :)

  marian R,  09/08/2010

no nie powiem, nie powiem....coś w tym jest, kolego.

Niesamowity artykuł, zadziwiające jest to, że nasza dusza współgra ze wszystkimi organami i uwiecznia tam wspomnienia, które pozostają tam na zawsze i są nie zniszczalne.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska