Login lub e-mail Hasło   

Dlaczego Jarosław Kaczyński może wygrac wybory prezydenckie?

Katastrofa smoleńska jest i będzie wpisana nie tylko w bieżącą kampanię prezydencką, ale i w najbliższe wybory samorządowe i parlamentarne.
Wyświetlenia: 1.217 Zamieszczono 07/05/2010

      
       

Jarosław Kaczyński jest  politykiem budzącym ogromne emocje. Emocje zaś, ze swej natury, odległe są od rozsądku. Są, rzec by można, irracjonalne. Ta zasada dotyczy postrzegania J. Kaczyńskiego zarówno przez jego zwolenników jak i przeciwników. Zostawmy zwolenników, tych, którzy zawsze i bezwarunkowo... Czyli tzw. twardy elektorat. Bo nie o niego bój się toczy.

Po katastrofie smoleńskiej nastroje "w narodzie" są zdecydowanie rozchwiane. To co się stało, w taki czy inny sposób, poruszyło wszystkich. Wielu przeżyło traumę. A ta, to ma do siebie, że długo się z niej wychodzi. Niektóre zaś skutki widoczne są nawet po latach.

Wydaje się, że po pierwsze kandydat to rozumie, a po drugie rozumie to jego otoczenie. W postrzeganiu, świadomym lub nie, dużej części tzw. społeczeństwa, Jarosław Kaczyński jest w jakimś sensie ofiarą. Jest tym, którego katastrofa szczególnie dotknęła. Tak zwyczajnie, po ludzku. A nie jest przyzwoite atakowanie ofiary. Źle się ono kojarzy i jest źle odbierane.

Sztabowcy PiS-u przyjęli bardzo rozsądną taktykę. Nie atakujemy. Czekamy na atak. Świadczy o tym mianowanie szefowej sztabu wyborczego, której agresji werbalnej ani słownej nikt nie może przypisac, powołanie na rzecznika sztabu Poncyliusza. Świadczy o tym także odsunięcie Kurskiego i zmarginalizowanie Ziobry. Czyli jednego z niewyparzoną gębą i drugiego, któremu Lewica nie daruje samobójstwa Barbary Blidy.

Tak więc PiS  daje sygnały gotowości do otwarcia się na niezdecydowane centrum, a więc na niemałą rzeszę „sierot" po PO-PiS-ie. Czy skutecznie? Czas pokaże.

Nawoływanie aby katastrofy nie używac w bieżącej walce politycznej jest tyleż szlachetne, co dziecinnie naiwne. I w politycznym „realu" absolutnie niemożliwe. Katastrofa smoleńska jest i będzie wpisana nie tylko w bieżącą kampanię prezydencką, ale i w najbliższe wybory samorządowe i parlamentarne.

Należy pamiętac, że Bronisław Komorowski jest postrzegany jako przedstawiciel obozu władzy, obozu rządowego. Każdy więc błąd Tuska, czy któregokolwiek z przedstawicieli establishmentu rządowego będzie i musi byc, bez znieczulenia, wykorzytany przez PiS.

Rządząc trzeba podejmowac realne decyzje. Nietrudno tu o błąd.

Rozwiązywanie tajemnicy wypadku, jak na razie jest, w odbiorze znaczącej części społeczeństwa, skrajnie niefrasobliwe i nieprofesjonalne. Ewidentny jest brak spójnej polityki informacyjnej, sprzeczne komunikaty, przecieki. Co dzień to nowa sensacyjka. Premier jest zagubiony, niezdecydowany, słaby. Prokuratury: Krajowa i Wojskowa wydają się byc zupełnie bezradne i ubezwłasnowolnione. Prokurator Generalny sprawia wrażenie jakby sytuacja go przerastała. Sam wprowadza opinię publiczną w błąd. Fakt oddzielenia prokuratury od rządu nie jest jeszcze zakotwiczony w świadomości społecznej. A to też uderza w B. Komorowskiego.

Wychodzą też na jaw ewidentne, w opinii wielu, kłamstwa ministrów. Pani Minister Zdrowia zapewniała posłów z trybuny sejmowej, jak to Rosjanie przekopywali miejsce katastrofy zabezpieczając wszelkie ślady. W świetle ostatnio ujawnionych okoliczności, chyba nie za bardzo... Pan Minister Klich wypada fatalnie kłócąc się publicznie z urzędnikami Kancelarii Prezydenta. I nie ma żadnego znaczenia, kto ma rację. Faktem jest za to awantura.

Złą robotę dla Marszałka Sejmu wykonali w ostatnim czasie niektórzy politycy: wywiad Schetyny dla Gazety Wyborczej, wypowiedź Stefana Niesiołowskiego dla TVN. I publicyści: Felieton prof. Środy dla Wirtualnej Polski. O felietonie Wałęsy nie wspomnę, bo ten akurat nie ma żadnego znaczenia...

To jest recepta na klęskę kandydata PO. To są błędy kardynalne.

Dużym, realnym problemem J. Kaczyńskiego jest elektorat negatywny. Wiemy, że w drugiej turze zwolennicy formacji lewicowych swoje głosy przerzucą na B. Komorowskiego. Ale już elektorat PSL-u na pewno nie w takiej mierze. Należy sądzic, że o ile w pierwszej turze częśc środowisk związanych z L. Dornem może poprzec M. Jurka, o tyle w drugiej, wyborcy ci, w dużym stopniu poprą J. Kaczyńskiego. Nie lekceważyłbym tych głosów.

Pamiętamy, że w poprzednich wyborach parlamentarnych PiS uzyskało lepszy wynik niż we wcześniejszych i tylko niebywała mobilizacja, zwłaszcza ludzi młodych, odsunęła PiS od władzy. Wówczas jednak wybory były sprzeciwem wielkiej części społeczeństwa wobec idei IV RP z Lepperem i Giertychem w rolach głównych. Teraz tak nie będzie. A przynajmniej nie w takiej skali.

I wreszcie termin. Druga tura to już wakacje. A wieś i małe miasteczka ani „do wód", ani na „mamaje" nie wyjeżdżają. Są to środowiska, w dużej części, niechętne Platformie. Słabiej wykształcone, ale „na głosowanie" chodzące od zawsze. Zwłaszcza w niedzielę po mszy...

Wszystko wskazuje na to, że ktokolwiek zwycięży, zwycięży nieznacznie. Przy czym należy miec na względzie i to, że ewentualna przegrana Marszałka, w konekście ogromnych niepokojów w regionach, będzie fatalna dla PO. Jak zwykle w takich razach bywa, zaczną się walki frakcyjne. A te zawsze wyniszczają i osłabiają formacje polityczną.

Niewielka przegrana J. Kaczyńskiego, w perspektywie przyszłych wyborów samorządowych i parlamentarnych, nie będzie miała dla PiS-u takich konsekwencji, a pozwoli na rzeczywiste próby rozszerzania elektoratu o centrum i budowanie nowego oblicza partii. Na ile próby te będą skuteczne? Bóg raczy wiedziec.

Tak czy inaczej zwycięstwo J. Kaczyńskiego nie jest nierealne. Staje się prawdopodobne.

Podobne artykuły


16
komentarze: 111 | wyświetlenia: 2038
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 835
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 761
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1448
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 912
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 392
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1259
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 679
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 652
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 620
10
komentarze: 298 | wyświetlenia: 933
9
komentarze: 140 | wyświetlenia: 766
9
komentarze: 3 | wyświetlenia: 511
9
komentarze: 13 | wyświetlenia: 637
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1098
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Bardzo dobra analiza ,brak tylko punktu o niezdecydowanych którzy wg. mnie zmobilizują się i zagłosują przeciw Kaczyńskiemu ,a tych ludzi jest ok. 30 procent.

Witam. Nie wiem co się dzieje, ale moje odpowiedzi "nie wchodzą". Może tym razem się uda. Oczywiście ma Pan racje. Nie umiem jednak oszacować ilu niezdecydowanych odda głos na Kaczyńskiego. Nawet w przybliżeniu jest to, obecnie, dla mnie "czarna liczba".
Pozdrawiam.

  Firstborn  (www),  08/05/2010

Sugerowałbym od powstrzymywania się od tego typu analiz podczas trwania kampanii prezydenckiej. Być może w zamyśle nie było to celowe działanie, ale dla mnie to zbyt mocno podpada pod agitację wyborczą. Nie mam złych intencji w swojej sugestii, a jedynie chciałbym zwrócić autorowi uwagę na fakt, że wszelkie "chodliwe" w danym czasie tematy z jednego artykułu przeradzają się w plagę. Mieliśmy już w ...  wyświetl więcej

Witam. Absolutnie nie mam intencji, o które zostałem podejrzany. Tym bardziej, że nie biorę udziału w wyborach. A ponieważ nie biorę udziału w tzw. życiu politycznym nie mam prawa ani do krytykowania kogokolwiek, ani do wspierania, też, kogokolwiek.
A, tak dla siebie, coby się uczyć. Mógłbym się dowiedzieć za, którym kandydatem rzekomo agituję I z czego można by to wnosić? Bo sam, dalibóg nie wiem.

Mnie razi totalne generalizowanie, te wszystkie "wszyscy", "niewątpliwie", "ewidentne" i tak dalej. Konsekwentnie budujesz sobie jakiegoś chochoła, a następnie każesz czytelnikowi wierzyć że to obraz rzeczywistości.

"Jarosław Kaczyński jest niewątpliwie politykiem budzącym ogromne emocje." PARSING ERROR.

Witam. Piotrze! W nic nikomu nie każę wierzyć! Przedstawiony powyżej obraz rzeczywistości jest takim, jakim JA go widzę. A różne postrzeganie i rozumienie tej samej rzeczywistości jest raczej normą niż wyjątkiem.

Zgoda, każdy postrzega rzeczywistość inaczej. Ale jeśli ten "ktoś", zaczyna opisywać widzianą rzeczywistość przy użyciu wielkich kwantyfikatorów, to ja się tego ktosia uprzejmie pytam o źródła tej pewności.

  Firstborn  (www),  08/05/2010

"Mógłbym się dowiedzieć za, którym kandydatem rzekomo agituję I z czego można by to wnosić? Bo sam, dalibóg nie wiem."
Nie powiedziałem, że to agitacja za konkretnym kandydatem. Chodzi tylko o to, że taka quasiobiektywna analiza pozwala na wyciągnięcie wniosków w obie strony (PIS, PO). I teraz załóżmy, że znajdzie się nawiedzony, który dojrzy w tym artykule jakieś niewielkie pochlebstwo (na ...  wyświetl więcej

Ależ są one powszechnie dostępne. TV, prasa, internet. Przecież tekst artykułu nie jest relacją z koszmarnego snu schizofrenika ani nagłą iluminacją:-) Tak rozumiem to o czym czytam, czego słucham i co oglądam. Choć zgadzam się z Tobą, że ze "wszystkimi","niewątpliwymi" czy "ewidentnymi" trzeba bardzo uważać. Zgoda. Nie ma sporu.

Zgoda. O tym nie pomyślałem.

>Zgoda. Nie ma sporu.<
Nie ma i nie było. Jak napisałem w pierwszym komentarzu, wymieniłem co mnie w twoim tekście razi. Ale to do autora należy decyzja o tym, jak ma wyglądać jego tekst. Moje zastrzeżenia już znasz. :)

No i wyrzuciłem je z tekstu:-)

Spasiba. Wybacz że nie zagłosuję, ale polityka w polskim wydaniu, wprawia mnie w uczucie zażenowania. Może to i dla kogoś ciekawe, może i ważne dla wszystkich obywateli, ale jakoś nie mogę przemóc odruchu obrzydzenia na widok Tych Ludzi, z bardzo niewielkimi wyjątkami.

Przepraszam. Nie wiem czy źle klikam, czy licho jakieś? To ostatnie jest do Leszka a przedostatnie do Piotra.

Eiobowy system komentarzy obsługuje tylko jeden poziom zagnieżdżenia, tak więc klikasz dobrze, ale lepszych efektów nie oczekuj.

Dzięki. Bo już myslałem, że te komputry do dyjabelstwo...

  swistak  (www),  08/05/2010

Kaczyński gra na łączenie Polaków bo to spowoduje izolację PO . W ten kanał został zapędzony PIS .
Wybory prezydenckie mogą być okazja do policzenia realnych zwolenników przed wyborami parlamentarnymi .
Jeżeli PIS zrezygnuje w kampanii z radykalizmu i rusofobii "na pokaz" ma równe z PO szanse uzyskania dobrego wyniku wyborczego . My Naród i tak jesteśmy dymani przez uwłaszczona nomen ...  wyświetl więcej

  Tomasz Het  (www),  08/05/2010

A dlaczego ma ich nie wygrać. Ja będę głosował na niego tak jak kiedyś na nich.

Kampania prezydencka na Eiobie się oficjalnie rozpoczęła, a teraz fanfary.

  swistak  (www),  08/05/2010

Raczej walka kogutów. Proponuje obstawiać !

a bo ja wiem.. jakby nie obstawił, prosty człowiek i tak ma w plecy, reszta to szum informacyjny

Przeżyłem komunizm ,III RP ,IV RP,rządy i nierządy .Zapewniam ,że nie ma się czym ekscytować .Jedynie wtedy ludzie mają dobrze , gdy politycy mają wybory lub zajmują się sami sobą .Tak więc z okazji wyborów można życzyć politykom częstszych wyborów i długotrwałych bezowocnych kłótni w Sejmie.

  Elba,  09/05/2010

Jak zobaczyłam to zdjęcie, to też mi się wydaje, że szanse Kaczyńskiego na wygraną są spore.
http://niepoprawni.pl/blog/991(...)szewicy

  chevy,  11/06/2010

bardzo dobry artykuł.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska