Login lub e-mail Hasło   

Cztery tygodnie

Dzisiaj mijają cztery tygodnie od pamiętnej soboty 10 kwietnia 2010.
Wyświetlenia: 916 Zamieszczono 08/05/2010

 

Kiedy Polska się budziła, przecierała oczy (jeszcze nie ze zdumienia, ale po śnie) i przygotowywała nakrycia do śniadania, tam, przed lotniskiem w Smoleńsku, pośród drzew i mgły, rozbił się nasz samolot, przechodząc do historii jako współuczestnik największej (medialnie i znaczeniowo) powojennej polskiej (choć poza Polską) katastrofy.

Napływające wiadomości, z początku świadczące o niewielkiej awarii, przez kilkanaście minut zamieniały się, poprzez awaryjne lądowanie, w totalne rozbicie samolotu i śmierć wszystkich osób znajdujących się na pokładzie, choć tuż po wypadku była jeszcze nadzieja, że parę osób przeżyło to koszmarne uderzenie w podmokłą ziemię.

Początkowo pojawiły się napisy u dołu ekranu (np. na żółtych dużych planszach) o treści - „88 ofiar” albo „zginęło 88 osób”. Czasami liczba ta była zmieniana na 87 lub nawet na więcej niż 130.

Nerwowo publikowane listy zawierały również nazwiska osób, które nie leciały tym samolotem, wiele osób zamieniło się przed lotem z innymi osobami (choć listy to jednak uwzględniały), zaś jedna z pań nie stawiła się do odprawy, bo zachorowała.

Ostatecznie zginęło 96 osób i tutaj występuje delikatny problem. Otóż media podając liczbę 88 i pisząc o ofiarach (lub o osobach) popełniały skandaliczny błąd - pomijano załogę! Można było pisać o 88 pasażerach, ale i tak byłaby to gafa (choć prawda), jednak pisanie o 88 zabitych osobach, to jednak karygodne a przedmiotowe potraktowanie załogi. Przecież to także ludzie, osoby, ofiary!

Nie przypominam sobie, aby media przeprosiły za ten liczbowy incydent.

Wikipedia to internetowa encyklopedia tworzona na bieżąco. Jeśli media podają, że umarł znany aktor, pisarz albo polityk, to w parę godzin współredaktorzy Wikipedii nanoszą odpowiednie poprawki, czyli dopisują datę zgonu, zaś czasowniki typu „jest, pracuje, tworzy” zmieniają na „był(a), pracował(a), tworzył(a)” oraz określenia „ma syna i córkę” zamieniają na „miał(a) syna i córkę”. Jest to przykre, ale takie bywają internetowe encyklopedyczne biograficzne noty w przykrych i tragicznych chwilach.

Jednak ogrom tragedii, początkowa niepewność co do losu aż tylu znanych Polaków, spowodowały konsternację w Wikipedii. Przez parę godzin nie wprowadzano opisanych wyżej zmian i uzupełnień; więcej - zablokowano taką możliwość, co zresztą zakomunikowano: „Podawane przez media informacje związane z artykułem są dotąd niepotwierdzone. W celu uniknięcia wprowadzenia sprzecznych danych i spekulacji medialnych, artykuł zabezpieczono do czasu uzyskania oficjalnego potwierdzenia”.

W katastrofie zginęło tak wielu znanych ludzi, że niezależnie od stopnia ich (nie)lubienia, Oni wszyscy stali się nam znacznie bliżsi, nawet Ci, za którymi nie przepadaliśmy , także Ci, których wcale nie znaliśmy. Jeszcze nigdy (poza wojnami) nasz Naród aż tak długo i tak wspólnie nie przeżywał tak wielkiej tragedii.

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1448
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1559
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2027
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2620
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2277
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1177
10
komentarze: 36 | wyświetlenia: 625
10
komentarze: 20 | wyświetlenia: 1125
10
komentarze: 65 | wyświetlenia: 3242
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1304
10
komentarze: 38 | wyświetlenia: 1414
10
komentarze: 123 | wyświetlenia: 955
10
komentarze: 81 | wyświetlenia: 2237
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Witam. Zgadzam się w pełni z Panem, że sposób "potraktowania" załogi samolotu był skandaliczny. Skandalem i zwykłym chamstwem w/g mnie był też brak przedstawiciela RZĄDU RP na pogrzebie kapitana Protasiuka. Bez względu na winę czy jej brak. Jest to zachowanie małe, podłe i niegodne.
Pozdrawiam.

A o tym Kapitanie, to nawet nie wiedziałem.Istotnie - to jednak kolejny skandal! Zwłaszcza że wina jest nieudowodniona a może nawet nieudowodnialna.

Cztery tygodnie, potem będzie 8 tygodni, 13 tygodnia itd. Ciekawa jestem jak długo jeszcze autorzy na eioba będą liczyc na głosy dzięki katastrofie pod Smoleńskiem?

@Mirosław Naleziński: Widzę, że duż Pan publikuje na eioba. Czytał Pan kiedyś wskazówki dla autorów, które się wyświetlają podczas dodawania tekstu?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska