Login lub e-mail Hasło   

Malowane słowami

Nie jestem poetą podobnie jak nie jestem pisarzem, ale piszę, bo muszę. (Tekst na wieczór do herbaty.)
Wyświetlenia: 3.270 Zamieszczono 17/05/2010
W pewne wakacje wyrwaliśmy się z Agatą na kilka dni w ukochane Tatry. Szczęśliwi chodziliśmy we dwoje z plecakami po polskich górach zatrzymując w schroniskach, gdzie poznawaliśmy podobnych nam ludzi. Rano, Gdy mieliśmy wyruszyć z Doliny Chochołowskiej w kolejną trasę, rozpadało się. My jednak bardzo chcieliśmy iść, wierząc że się rozpogodzi. Nie rozjaśniło się jednak i padało coraz bardziej. W pewnym momencie wędrówki mokry i zmęczony zdałem sobie sprawę, że jestem szczęściarzem, bo mogę oglądać niezwykły krajobraz surowego piękna górskiego lasu, którego większość ludzi nigdy nie ogląda ze względu na trudne warunki. Po powrocie napisałem:
 
 
Wraz ze świtem rodzi się nowa baśń o pięknie nieopisanym,
zakrytym dla ludzkich ograniczeń
Wysoko na wzgórzach, w strugach deszczu
stoi od setek lat teatr prawdziwej sztuki.
 
Kiedy tu dotrzesz z innymi
piechurami niedzielnymi
spektakl będzie zakończony
Gdzie jesteś teraz, widzu?
 
 
 
Od wczesnych lat zastanawiała mnie kwestia przemijania. Lubiłem poznawać starszych ludzi, aby słuchać ich opowieści o dzieciństwie, życiowych zwycięstwach i porażkach. Z tych historii zawsze płynęła wielka lekcja, z której  wynikało to co naprawdę liczy się w życiu. Wniosek zawsze był taki sam – związki z ludźmi. Marzyłem, aby choćby na jeden dzień, móc się cofnąć w czasie. Miałem wrażenie, że dawniej żyło się lepiej, a ludzie posiadali pokój ducha. Chciałem to zobaczyć. Pewnego razu o mały włos, a by mi się udało. Natrafiłem na bardzo stary opuszczony cmentarz. Usiadłem pod drzewem, a moje myśli popłynęły nad anonimowymi grobami:
 
Nie wiadomo kim byli
Nikt ich świata już nie pamięta
Omszałe krzyże chylą się ku dołowi,
wraz z minioną epoką.
 
W zadumie, nad grobami unoszą się jak żywe:
dziecięce śmiechy, młodzieńcze namiętności, babcine radości
Jedynie drzewa były świadkami ich odmiennego  świata
Lecz te milczą w wiekowej mądrości
 
 
 
 
 
Czas chodzenia do liceum przypadł na schyłek komuny. Szaro-bura rzeczywistość PRL-u bardzo mnie przygnębiała. Nie wiedziałem, że tuż za rogiem idzie nowe. Któregoś dnia po lekcjach usiadłem w parku na ławce i dusząc się dałem upust swoim nastoletnim uczuciom:
 
Osaczony przez krzywe, popękane płyty chodnikowe,
połamane drzewka i kapsle na trawnikach,
przez miejsca, gdzie powinny rosnąć kwiaty i trawa,
a leżą porozbijane butelki po piwie
 
Osaczony przez słowa, które nic nie wyrażają,
dźwięki, które nie są muzyką
obrazy, które nie są sztuką
książki, które kłamią
 
Osaczony przez wiedzę, która nie jest mądrością
Pożądanie, które nie jest miłością
Ludzi, którzy są wilkami
Pogoń za wiatrem
 
Gdzie się ukryć?
Jak się ustrzec?
 
Boję się ciszy
Boję się samotności
Lecz skazuję się na nią,
by nie cierpieć dłużej
 
 
 
 
Oczekiwanie na dziecko to bardzo niezwykły czas, niby wszystko po staremu, a jednak już nie. Jeszcze nic się nie zmieniło, a już wszystko jest inne. Idzie nieznane i nieuniknione. Człowiek dostaje się w nową rzeczywistość i w nowy wymiar refleksji i zamysłu nad tym co za i nad tym co przed. Mała istota w potężnym stopniu wkracza i przemeblowuje życie. Dobrze, że tak się dzieje. To ciężkie i  piękne doświadczenie. Dziękuję mojej córeczce za to, że tak bardzo pomogła mi w procesie mojego dojrzewania.
 
Jeszcze nigdy Cię nie widziałem,
a jesteś już obecna w naszym domu
O niczym się więcej nie mówi
jak tylko o Tobie.
 
Twoich ubranek jest więcej niż naszych
Niedługo wsuniesz się w nie po raz pierwszy
Wciąż jesteś jeszcze w podróży
Tęsknię za dniem, gdy wyjdę po Ciebie na dworzec
 
Nie znam jeszcze Twojej twarzyczki
a twoje rączki i stópki już mnie wzruszają
Za rok o tej porze będziesz już chodziła
a jeszcze nawet nie miałem Cię na rękach
 
 
Z drugą córeczką było łatwiej. Okazała się ideałem dziecka. Patrzyłem na nią i nie mogłem wyjść z zachwytu nad harmonią jaka panuje w świecie, w którym żyje. Dzięki niej mogłem otrzymać  kolejny duży zastrzyk uzdrowienia, którego tak bardzo potrzebowałem. Od tamtego łatwiej mi się żyje:
 
Uśmiech słoneczny
Myśli kolorowe
Paluszki obślinione
Króliczek ukochany
Stópki radosne
Płacz w samotności
Sen spokojny
Dotyk przywiązania
Niewinność lśniąca
 
 
 
Jest mi dobrze.
 
Maciej Strzyżewski

Podobne artykuły


59
komentarze: 12 | wyświetlenia: 51862
29
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2422
26
komentarze: 18 | wyświetlenia: 12649
24
komentarze: 27 | wyświetlenia: 5798
24
komentarze: 4 | wyświetlenia: 3000
21
komentarze: 5 | wyświetlenia: 4366
20
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1778
24
komentarze: 39 | wyświetlenia: 3281
17
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1340
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 10556
10
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1721
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 7445
7
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1301
 
Autor
Artykuł



Wrażliwość w męskim wydaniu odważnie odsłaniająca kawałek prywatności. Czytało się świetnie, mimo że jeszcze nie czas na wieczorną herbatkę, tylko południową kawkę ;) Dobrze jest mieć świadomość, że świat nie jest zdominowany przez oschłych, szorstkich, agresywnych samców, ale też mądrych, inteligentnych, wrażliwych mężczyzn.

Słowa oceny od kobiety przyjmuję za szczególnie znaczące, a jako że są jeszcze na plus jest mi wyjątkowo miło. Pogratuluję żona dobrego wpływu, bo nie zawsze było ze mną tak dobrze.

Jak to w życiu - upadki i wzloty ;) Oby upadków było jak najmniej, choć to one kształtują najlepiej naszą osobowość. Nie byłby Pan tym samym człowiekiem, gdyby w życiu były tylko wzloty. To przez upadki doceniamy to, co mamy.

  Bar_ka  (www),  17/05/2010

Trzeci raz piszę jakiś komentarz, nic mi nie pasuje.
Bo jak można wyrazić uczucia które budzi tak piękny obraz namalowany słowami?
Wystarczy usiąść w milczeniu i kontemplować.

  Gamka  (www),  18/05/2010

Macieju pozwolisz, że wierszem odpowiem, bo :
Komentarz tu zbędny, zbędne słów pisanie.
Bo Ty tyle słów pięknych żeś sam namalował....
Tu miłość panuje, ogromne kochanie.
Macieju tyś ojciec, najlepszy wśród ojców.
Więc maluj słowami te piękne obrazy,
Maluj słowami te piękne historie,
Bo one tu żyją, tutaj na eiobie.
Dziel się swym szczęściem, ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  18/05/2010

:( przepraszam za błędy :( ....ale słownik nie zareagował i wyszło nie ładnie a tak się starałam :(
......Pokaż nam Mistrza swoim miłowaniem .
Podziel się pięknem przyrody kaszubskiej,
Pokaż nam Twe serce. Podziel się Twym słowem,
Podziel się tym pięknem,
Bo ono jest w Tobie.....
I maluj, maluj zawsze te obrazy ... swoimi słowami ....tutaj na eiobie ....:) :((((((

Ten wiersz to tak trochę na zapas. Postaram się dostosować do oczekiwań, ale nie wiem czy dam radę:)

  Gamka  (www),  19/05/2010

:) Dasz radę :)

Maćku, objawiłeś mi tę stronę swojej osobowości, której nie znałem, ale jestem niezwykle mile zaskoczony:-)

To najbardziej poplątana strona mojej osobowości. Cieszę, że są ludzie, którzy potrafią się na chwilę zatrzymać, aby się nad nią zastanowić.

Widzę, czuję, słyszę...Piękne...
Bardzo dziękuję!

Przypomniałeś mi o czymś. Kiedyś zrodziła się we mnie taka mysl, by napisac książkę przeplataną fotografią. Coś jak Twoja opowieśc. Chociaz z drugiej strony myślę sobie, że to chyba za duzo na raz. Powiem Ci, że choc fotografie - musze przyznac - oko cieszą, to historię tę mogłabym "czytac z zamkniętymi oczyma". Bo każde słowo jest wypełnione obrazem dla serca, uczuciem...
w koncu "malowane słowami". Piękne. Aż poczułam jak Ci dobrze :)

Szkoda że malowanie słowami odchodzi w zapomnienie. Wiersze, proza to na czym się wychowałam a obecnie .... przepychanki słowa rzucane "na wiatr" - puste słowa niczym puste społeczeństwo.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska