Login lub e-mail Hasło   

Z biciem dzwonów w tle

Księża na uroczystościach państwowych, w szkołach, w wojsku, w polityce, w antykoncepcji i w in vitro. Kościół potrzebuje pilnego wyznaczenia mu nieprzekraczalnych granic.
Wyświetlenia: 3.666 Zamieszczono 21/05/2010
Moje dzieci tydzień temu nie były w szkole, bo zamiast lekcji, w kościele odbywała się msza z okazji nadania szkole imienia patrona. Kilka tygodni wcześniej, z innej okazji, zamiast lekcji też odbywała się msza, a trochę wcześniej miały miejsce rekolekcje. Trzy miejscowości dalej gmina zorganizowała konkurs – poezji maryjnej. Autobusy przywiozły dzieci z kilkunastu szkół. Proboszcz pochwalił samorządowców za wkład na rzecz kultury.
 
W centralnym miejscu parku miejskiego wznosi się wielka figura Maryi. Podobnej wielkości postać mistycznego ojca Pio stoi w innym miejscu. Krzyże, kapliczki, banery i billboardy z postaciami świętych mnożą się jak grzyby po deszczu. Jest to widok smutny, bo świadczący złamaniu zasady państwa religijnie neutralnego, który powinien być domem dla każdego człowieka bez względu na światopogląd.
 
Inicjatywy i gorliwość aktywistów kościelnych przewyższają asertywność i rozsądek władz lokalnych i państwowych.
 
Niektórzy duchowni, szczególnie ci z prowincji, często traktują parafie jak swoje prywatne folwarki. Ludzie narzekają pod nosem, ale nikt z tym nic nie robi. Zjawisko to potrafi przybierać znacznie większe rozmiary, gdzie w ten sposób traktowane są poszczególne diecezje, a nawet cały kraj. Niech przykładem będzie decyzja księdza o kontrowersyjnym pochówku w siedzibie królów polskich. Okazało się wóczas, że ani obywatele, ani nawet władze państwowe nie mają wpływu na dysponowanie tym najważniejszym symbolem polskiej państwowości. 
 
Kościół umacniając się sięga po kolejne obszary życia kierując się zasadą: "powoli aż do skutku":  Modelowym przykładem jest kwestia religii w szkołach. 
 
Etap 1         Postulat, aby krzyże zawisły w szkołach.
Etap 2         Postulat, aby wprowadzić religię do szkół.
Etap 3         Postulat, aby nauczyciele religii byli opłacani tak jak inni nauczyciele.
Etap 4         Postulat, aby oceny z religii znalazły się na świadectwie.
Etap 5         Postulat, aby oceny z religii były wliczane do średniej.
 
Jaki będzie następny postulat? 
   
Benedykt XVI uznał rozdział Kościoła i Państwa za "wielki postęp ludzkości" – jak poinformowała niedawno Agencja Zenit.
Prymas Włoch mówił dalej: "Kościół jest w pełni świadom, że częścią fundamentalnej struktury chrześcijaństwa jest rozróżnienie między tym, co należy do Cezara, i tym, co należy do Boga, między Państwem a Kościołem, to znaczy autonomia rzeczywistości doczesnych. Kościół nie tylko uznaje i szanuje to rozróżnienie i autonomię, lecz cieszy się z niej, uważając ją za wielki postęp ludzkości i za fundamentalny warunek swej własnej wolności i wypełniania swej powszechnej misji zbawczej wśród wszystkich narodów". 
Benedykt wezwał na koniec do tego, by nie naruszać świeckości Państwa, lecz raczej przyczyniać się do stworzenia gwarancji i promowania godności osoby i dobra wspólnego społeczeństwa.
 
Wydaje się jednak jak gdyby Kościół w Polsce podążał własnym torem, odmiennym od wyznaczonego mu przez władze w Watykanie. To jednak od naszej zgody (naszego milczenia lub nie milczenia) będzie zależało jak ten kierunek będzie wyglądał.
 
Zachęcam wszystkie osoby, które chodzą do kościoła, aby miały dobry wpływ na swoich duszpasterzy oczekując od nich tego co powinni dostarczać, wysokiej jakości nauczania na temat życia duchowego oraz nie zgadzając się na wykorzystywanie nabożeństw do celów politycznych. Zachęcam polityków, dziennikarzy i osoby wpływowe, aby zachowywali własne zdanie w kontaktach z duchownymi. Stójmy wszyscy, bez względu wyznawane wartości, na straży zachowania Polski jako państwa świeckiego. Przyniesie to korzyść nam wszystkim. W ramach praktycznego wyrazu tego pragnienia zacznijmy przenosić lekcje religii, krzyże i inne symbole kościelne z miejsc publicznych do miejsc, które są do tego przeznaczone.
   
Maciej Strzyżewski
 
 

Podobne artykuły


18
komentarze: 59 | wyświetlenia: 3003
27
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7672
385
komentarze: 337 | wyświetlenia: 411312
72
komentarze: 36 | wyświetlenia: 91157
31
komentarze: 29 | wyświetlenia: 5862
50
komentarze: 15 | wyświetlenia: 13602
44
komentarze: 9 | wyświetlenia: 5293
42
komentarze: 34 | wyświetlenia: 7731
37
komentarze: 41 | wyświetlenia: 6011
34
komentarze: 16 | wyświetlenia: 14923
34
komentarze: 20 | wyświetlenia: 3770
29
komentarze: 51 | wyświetlenia: 4275
 
Autor
Artykuł



"Kościół w Polsce sięga po coraz więcej i nie ma w tym umiaru."
Może i tak, ale.... jakoś tego nie czuję, nie czuje się osaczona przez księży, dzieci kiedy chciały chodziły na religię, kiedy nie chciały - nie. Nikt mnie nie zaczepia. Nie oglądam telewizji nie słucham w radiu tego, na co nie mam ochoty. Jeśli już się zdarzy jakaś konfidencja z przedstawicielami kościoła, to raczej pozytywna ...  wyświetl więcej

Nie przestawaj czytać eioby. To byłby błąd :) Po prostu nie czytaj pewnych artykułów.

Poruszony temat jest poważny. Zastanawiam się czy ludzie w średniowieczu byli swiadomi tego, że żyją w średniowieczu. Podejrzewam, że nie, a jednak z perspektywy czasu widzimy czym było średniowiecze. Otóż z perspektywy mieszkania przez kilka lat za granicą pewne rzeczy, które dzieją się w tym kraju, a kt

...  wyświetl więcej

Przepraszam, łapka mi poleciała i kliknęłam niechcący minusa, to ja, ale nie ja!
Masz rację w kwestii Eioby.
Jeśli chodzi o różne niepożądane wg nas społeczne zjawiska, trzeba zwyczajnie zająć się swoimi sprawami i robić swoje. Ideał jest zawsze tylko celem, tu jest rzeczywistość.

  ugenberg,  21/05/2010

Wiesz obecnie w szkole religia jest wliczana do średniej i to już jest moim zdaniem przymus...
Narzucają, a ci którzy nie należą do kk mają co wtedy robić?
A co do spotkań z przedstawicielami kościoła to jacy by mieli być jak nie sympatyczni i mili?
Muszą być... bo obecna młodzież nie toleruje i by się buntowała po prostu przeciw takiemu niemiłemu klerowi...
Był u mnie ...  wyświetl więcej

>Dopóty mnie nie będą ruszać to niech robią co chcą...<
Aż się prosi aby zacytować pastora Martina Niemöllera.

Zaciekawiłeś mnie, a mianowicie jaki cytat ? ;x
Edit: Zdaje się, iż wiem już co Pan za cytat ma na myśli

"Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było."

Aż zaprowadziło mnie do przemyślenia mojego stanu...

Moi uczniowie z gimnazjum relacjonowali , że na zakończenie roku szkolnego ksiądz zadawał im pytanie: "Czy kochasz papieża Jana Pawła II." W ten sposób 10 osób podciągnęło oceny z 4 na 5. Dzieci cieszyły się z poprawy.

@MS
Tak z ciekawości, czego uczysz?
Co do meritum zaś, pod wpływem tego "podciągnięcia" z pewnością pokochali jp2 znacznie mocniej ;).

A jakbym powiedział, że go nie kocham?

@michał
Jesteś pewien że chciałbys spróbować? :)
http://www.youtube.com/watch?v(...)Qg8S2-w

ojojoj!
Jp2 na 100% !!!

  Ivi,  22/05/2010

bez przesady;/

J. angielski.

  ykes,  21/05/2010

Ktoś kiedyś bardzo ładnie powiedział: "matki niechaj dzieci pacierzy uczą, szkoła nie od tego" (cytat z pamięci, nie znam źródła). Bardzo mnie interesuje, co robiły dzieci rodziców innych wyznań, podczas gdy "większość" spędzała czas przed krzyżami. Artykuł jest więc jak najbardziej słuszny.
Swoją drogą, w szkole średniej miałem w klasie kolegę - świadka Jehowy. Podczas gdy cała grupa na le ...  wyświetl więcej

  dzepson,  21/05/2010

"...dzieci kiedy chciały chodziły na religię, kiedy nie chciały - nie..." Jasne, tylko kiedy nie chodziły, nie miały co ze sobą począć bo:
- religia nigdy nie była pierwsza ani ostatnia (pomimo orzporządzenia MEN)
- szkoła nie zapewniała zastępczych zajęć z etyki (pomimo orzporządzenia MEN)
- dzieci, które nie uczęszczały na lekcje religii były traktowane jak patologiczne i jeszcze pomawiane przez księcia prowadzącego

A skąd ty tak wszystko wiesz, z wykopalisk?
A właśnie guzik z pętelką, wcale nie były gorzej traktowane, nic z tych rzeczy, a ja nie chodziłam na religię wiele lat temu i nie przypominam sobie, żeby ktoś mnie źle traktował, pomimo, że byłam jedyna w klasie. Proszę nie generalizować.
Moje dzieci miały zorganizowane lekcje, a kiedy było ich za mało na dodatkowy przedmiot, chodziły odra ...  wyświetl więcej

  dzepson,  21/05/2010

Jeśli ja mam nie generalizować- to Ty nie mów o ogóle dając za przykład tylko siebie, bo ja też chodziłem do szkoły i wyglądało to zupełnie inaczej...

Zatem trzeba robić swoje i nie zwracać uwago na innych.
Jeśli chodzi o obyczaje nasze polskie, pół wieku temu było dużo gorzej niż teraz, a przeżyłam, to był mój wybór, szczęśliwie rodzice mnie nie zmuszali, nauczyłam się szybko być sobą niezależnie od otoczenia i to jest cenna umiejętność.

można być sobą niezależnie od otoczenia, jednak nie da się w żadnym wypadku powiedzieć, że otoczenie nie ma na Ciebie wpływu. :-)

  pirx,  21/05/2010

Obecność symboli religijnych w państwowych instytucjach. Obecność władz kościelnych podczas świąt państwowych, czy msze z tych okazji są objawem "wyznaniowości" państwa. Z jednej strony niby dlaczego katolicy mają przepraszać, że żyją w katolickim kraju. Z drugiej strony taka wszechobecność kleru może budzić uzasadniony niepokój. Nawet wśród katolików. Wydaje mi się, że dobrze jest, jeśli między w ...  wyświetl więcej

A mnie się wydaje, że skoro z definicji mamy świeckie państwo, to oczekiwanie równowagi między władzami kościoła i państwa jest mocnym nadużyciem.

  pirx,  21/05/2010

@Firstborn (Leszek Wiewióra) Chyba zostałem wywołany, więc spróbuję odpowiedzieć. Masz rację.
Ja chciałem zauważyć, ze państwo będzie na tyle świeckie, na ile pozwolą wyborcy. Jeśli politycy będą szukać poparcia w środowiskach klerykalnych, bądź jak ma to u nas miejsce; w Toruniu. To wtedy trudno o faktyczny rozdział między kościołem, a państwem.
Ja jestem zwolennikiem rozdziału. Uwa ...  wyświetl więcej

Ok, zgadzam się, że mniejszości nie mają wpływu na ogólny kształt polityki. Z Twojego komentarza wyczytałem coś innego, stąd dyskusja :)

Aż łezka poleciała,same wsparcia i poparcia.I dziwie się,ze nie m głosów na nie.Pozdrawiam autora i dyskutantów

Bo zajmujemy się krytyką, nie krytykanctwem, a ta zawsze jest pozytywna.

  Arthas,  21/05/2010

Władza państwowa dysponuje mediami (chyba większość z tym się zgodzi), a Kościół swoją placówką. Ciężko jest oceniać, kto tak na prawdę posiada większe wpływy. Nie zapominajcie, że nie tylko kwestia wyznaniowa nakazuje nam jak żyć, ale robią to także politycy (głupi przykład: podniesienie cen papierosów, a później zakazywanie ich konsumpcji).

Każdy robi to co chce, gdyż uważa, że żyje w wolnym kraju...

Władza państwowa z samej nazwy ma sprawować władzę (czyli mieć wpływy), więc to bardzo kiepskie moim zdaniem porównanie. Kościół nie jest od wpływów na cokolwiek, poza sprawami wiary i religii.

  Arthas,  21/05/2010

Sprawowanie władzy a manipulacja to nie to samo.

Kościół manipuluje w większym stopniu, ponieważ nie musi się tłumaczyć z większości tego co robi. Polityków u szczytu władzy możesz natomiast rozliczyć w kolejnych wyborach, księży - nie.

Moim zdaniem, nie da się tego ocenić, kto manipuluje w większym czy też mniejszym stopniu. Nie da się tego sprawdzić, ale z resztą Twojej wypowiedzi muszę się zgodzić (zwłaszcza z ostatnim zdaniem). Mądrze podsumowane.

>Moim zdaniem, nie da się tego ocenić, kto manipuluje w większym czy też mniejszym stopniu.<
Dziwaczne założenie, możesz rozwinąć tę myśl?

Ależ da się ocenić. Wystarczy odrzucić poprawność polityczną, nie przesadzać z dyplomacją, olać kwestię uczuć religijnych (również w stosunku do siebie samego ;) ) i uznać choć na chwilę, że nie zostanie się rażonym piorunem od bozi za krytykę władz kościelnych. Następnie już tylko przeanalizować fakty...

Ja mogę analizować do woli, budynek ma niezłe piorunochrony. :D

  pirx,  21/05/2010

Przecież nigdzie nie jest napisane, że polityk, to nie może być katolikiem. Przecież wyborca, to też nie z Marsa. Politycy mają jakieś poglądy, odwołują się do jakiegoś elektoratu. Władza świecka, nawet o antykatolickich poglądach może zwyczajnie bać się reakcji, nie tyle księży, co wyznawców. Przecież to ich potencjalny wyborca, który co niedzielę chodzi do kościoła i słucha, co ksiądz(lub RM) ma ...  wyświetl więcej

zgadzam się w 100%, jak już napisałam w swoim artykule: polska jest państwem katolickim - niestety - mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni.

zgadzam się w 100%, jak już napisałam w swoim artykule: polska jest państwem katolickim - niestety - mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni.

Bycie strażnikiem polskiej suwerenności jako państwa neutralnego to ciężki kawałek chleba zważywszy na to, że wokół panuje ogólna zgoda na naruszanie świeckości państwa. Nikt jednak nie mówił, że będzie lekko ;)

  Piotr W.,  21/05/2010

Moim zdaniem Kościół w Polsce (jako instytucja) zdaje sobie sprawę że pomału starzeje się pokolenie Popiełuszki, Wyszyńskiego, Solidarności... Chce zatem mieć najlepszą pozycję gdy głos starszego pokolenia będzie mniejszy. Ciekawy jestem czy w tych czasach religii nie było w szkołach Kościołowi by tak łatwo było wprowadzić ją do szkół. Wprowadzanie jej do szkół na początku lat 90-tych odbywało się ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  21/05/2010

Zgodnie z eiobowska świecką tradycją co trzeci artykuł dotyczy Kościoła . Pod artykułem coś jakby sabat anonimowych antyklerykałow. Podobno ateizm to religia skoro ma tylu fanatycznych wyznawców , Założcie sobie kościół i przestańcie katować czytelników eioba ojcem dyrektorem, księżami pedofilami itp.

Anonimowy to jesteś ty, żałosny łosiu.

Nie zgadzam się => artykuł jest niskiej jakości.

swistak
Mniej więcej to samo widzę. Nie jestem katoliczką, mam swoje zdanie, które już kiedyś tu wypowiedziałam. Ale piszę prawdę. Dostałam tu masę minusów za przyznanie się do faktu, że nikt mi nie dokuczał za nie chodzenie na religię, jak również nikt nie gnębił moich dzieci. Nie tylko moich, bo tych nie katolickich dzieci w szkole było sporo. No proszę. Nie zrzędzisz jak reszta, toś jest ...  wyświetl więcej

  pirx,  21/05/2010

Czy trzeba być ateistą, by dostrzec wady kleru?

Nie trzeba, ale to spore ułatwienie. :)

  pirx,  22/05/2010

Nie żebym jakoś specjalnie chciał się o to kłócić. Wydaje mi się, że któż jeśli nie katolicy znają lepiej wady swoich kapłanów. Przecież, co mądrzejsi wierni na przykład dostrzegają dość rażący rozdźwięk między nawoływaniem z ambony do umiaru, powściągliwości, nie uganianiem się za "dobrami doczesnymi", a zwyczajną pazernością niektórych kapłanów.
Mnie osobiście strasznie denerwuje wręcz pr ...  wyświetl więcej

  feniks57,  22/05/2010

"Wydaje mi się, że któż jeśli nie katolicy znają lepiej wady swoich kapłanów." część katolików te wady uznaje za przywileje, które się księżom należą z racji postawienia ich w hierarchii społecznej wyżej od wszystkich innych (efekt indoktrynacji od niemowlęcia i braku możliwości samodzielnego myślenia na ten temat). Druga grupa to ci co dostrzegają problem, ale krytykują tylko w domowym zaciszu, n ...  wyświetl więcej

  pirx,  22/05/2010

Nie chcę w nieskończoność przerzucać piłeczki. Powiedziałem już, że nie twierdzę(nigdy też nie twierdziłem), iż kapłani są wzorem cnót moralnych. Bardzo by chcieli, by tak było, lecz z tym bywa różnie.
Mnie zawsze denerwowała chęć "zadektretowania" przykazań. Księża bardzo chcą dekretów. Nakazów i zakazów. Chcą, by przykazania religijne były powszechnie obowiązującym prawem. Na tym bardziej skupiają swoją uwagę, niż na nauce moralnej. Co zawsze budziło i budzi mój niepokój i sprzeciw.

Zgoda.

  zinrael,  21/05/2010

Tak

  57kerenor  (www),  22/05/2010


Maćku, napisałeś:

``Zachęcam wszystkie osoby, które chodzą do kościoła, aby miały dobry wpływ na swoich duszpasterzy oczekując od nich wysokiej jakości nauczania na temat życia duchowego oraz nie zgadzając się na wykorzystywania nabożeństw do celów politycznych.``

Nie rozumiem tego wpisu, przyznaję się bez bicia.

Czy to ma jakiekolwiek znaczenie, jaki katolicy mają

...  wyświetl więcej

Szanowny panie,to są tylko szlachetne,pańskie życzenia.I jako pedagog wiesz chyba,jaki destrukcyjny wpływ na psychikę dziecka ma katecheta.Z poważaniem

Kilka nowych faktów:
W jednej ze szkół, które odwiedzałem 25% dzieci była nieobecna na zajęciach, gdyż pojechali do innej szkoły, w której podczas lekcji odbywał się Gminny Konkurs Poezji Maryjnej. Czy szkoły wciąż należą do państwa.

Moja córeczka w tym roku poszła do pierwszej klasy. Z niecierpliwością czekała na uroczystość pasowanie pierwszoklasistów. Dwa dni przed tym wydarzenie

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska