Login lub e-mail Hasło   

Próżne rodziców starania

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://mmorfe.blogspot.com/2010/05/prozn(...)ia.html
Ogromnym szokiem może być uświadomienie sobie, jak wiele wysiłków rodzicielskich jest całkowicie bezcelowych. Trzy prawa genetyki behawioralnej nie pozostawiają żadnych złudzeń.
Wyświetlenia: 1.522 Zamieszczono 27/05/2010

1. Zdolności, cechy charakteru i wszystkie inne mierzalne właściwości człowieka w 50% bezpośrednio lub pośrednio zależą od genów i nic nie jest w stanie tego później zmienić. Człowiek nie rodzi się pustą tablicą i nie można go dowolnie ukształtować.

2. Wpływ wychowania rodziców na wspomniane cechy jest zerowy! Nie rozwinę inteligencji dziecka puszczając mu Mozarta i nie utemperuję jego charakteru, mogę jedynie uzyskać tymczasowy efekt w zachowaniu. Pomimo identycznego wychowania adoptowane i naturalne dziecko są do siebie nie bardziej podobne niż dwie losowo wybrane osoby z ulicy, co niestety pokazuje duże ryzyko tego szlachetnego przedsięwzięcia. Nie brzmi to wszystko zbyt optymistycznie, ale ma dość dobre wytłumaczenie ewolucyjne. Dzieci zbyt podatne na kształtowanie byłyby wykorzystywane przez rodziców lub inne jednostki i wykonując tylko ich wolę nie przekazałyby swoich genów. Widać zatem, że bunt nastolatków jest nie tylko nieuniknionym, ale też zdrowym objawem.
Podobnie w kwestii wzorców zachowań, dzieci chętniej kopiują swoich rówieśników. W grupie ludzi pierwotnych, od których genetycznie nie różnimy się, matka po urodzeniu kolejnego dziecka, przestawała się praktycznie zajmować starszym i dołączało ono do gromadki rówieśników. Tam musiało dostosować się, znaleźć swoje miejsce, walczyć o status, który po części przekładał się na pozycję w życiu dorosłym, a co za tym idzie na szansę reprodukcji. To przystosowanie wydaje się mieć jeszcze większe znaczenie w obecnym, szybko zmieniającym się świecie, gdzie nie można żyć życiem swoich rodziców sprzed dwudziestu lub więcej lat. Jedyne co rodzic może zrobić, to zamieszkać w dobrej okolicy i wybierać porządne placówki edukacyjne swemu dziecku.

3. Pozostałe 50% wpływu na różne cechy osoby pochodzi z wielu źródeł, które w sumie można określić mianem przypadku. Ułożenie w łonie, dostępność odpowiednich substancji, przebyte choroby i urazy oraz wiele innych czynników decydują o tym, że bliźnięta jednojajowe nie są jednak identyczne, pomimo posiadania tego samego DNA.

Wnioski dla rodziców są dość proste. Dbajmy o teraźniejszość naszych pociech, ale nie łudźmy się wpływem na ich przyszłość. Czerpmy radość z powierzonych nam na pewien czas istnień i kształtujmy z nimi dobre relacje, gdyż tylko w ten sposób możemy się nawzajem ubogacić i zyskać przyjaciół na całe życie. Zadanie nie jest proste, jak wszystkie relacje międzyludzkie, to ciągła walka o wpływy i nierozstrzygalne konflikty interesów. Dziecko zawsze będzie uważało się za pokrzywdzone w stosunku do rodzeństwa, gdyż ma większe oczekiwania niż próbujący wszystkich traktować sprawiedliwie lub wyrównujący szanse rodzice. Gra niemniej jest warta świeczki, dzieci to największe źródło radości i spełnienia, a z genetycznego punktu widzenia jedyny cel naszego życia. Ciężko znaleźć dla niego substytut, by z pełnym przekonaniem móc powiedzieć „exegi monumentum”.

Na podstawie: Steven Pinker, „The Blank Slate: The Modern Denial of Human Nature” („Tabula rasa. Spory o naturę ludzką.”).

Podobne artykuły


78
komentarze: 18 | wyświetlenia: 56811
66
komentarze: 28 | wyświetlenia: 57039
77
komentarze: 112 | wyświetlenia: 38138
56
komentarze: 29 | wyświetlenia: 20046
45
komentarze: 12 | wyświetlenia: 42289
37
komentarze: 18 | wyświetlenia: 292410
37
komentarze: 20 | wyświetlenia: 81759
24
komentarze: 5 | wyświetlenia: 5633
23
komentarze: 3 | wyświetlenia: 5181
23
komentarze: 10 | wyświetlenia: 18573
22
komentarze: 10 | wyświetlenia: 4580
22
komentarze: 5 | wyświetlenia: 27271
21
komentarze: 11 | wyświetlenia: 33455
20
komentarze: 8 | wyświetlenia: 7975
20
komentarze: 3 | wyświetlenia: 4030
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Krótko mówiąc: fifty fifty dla genów i procesu socjalizacji. Na pierwsze nie mamy wpływu, ale tą drugą połową musimy podzielić się z najbliższym otoczeniem i rówieśnikami, mającymi duży wpływ na nasze pociechy. Zostaje nam marne ok. 20%, które powinniśmy jako rodzice wykorzystać na maxa, żeby móc jak najpełniej przyczynić się do ukształtowania efektu końcowego naszej prokreacji ;) Zabrzmiało dziwa ...  wyświetl więcej

Bardziej precyzyjnie za: http://www.focus.pl/cywilizacj(...)o/nc/1/

"Oczywiście geny nie mają wpływu na treść cech behawioralnych, a więc np. na język, jakim mówimy, na religię, którą wyznajemy, lub na partię polityczną, jaką popieramy. (...) Jednakże, (...) „cechy behawioralne będące przejawe

...  wyświetl więcej

Może być tak, że duża część to geny, jednak nie bagaatelizowałabym roli jaką odgrywają rodzice w rozwoju dziecka i krztałtowaniu się jego przyszłych zachowań. W tamacie tego jaki wpływ mają rodzice na swoje dzieci polecam artykuł: http://badania.net/dzieci-ucza(...)oslych/

Zastrzeżenia do tych badań sprzed połowy wieku na końcu tekstu i w komentarzach pod wskazanym linkiem.

Dziwnym byłoby gdyby nie znaleziono zastrzeżeń w kontekście metodyki eksperymentu psychologicznego sprzed 50 lat :) niemniej stanowiło ono bazę do wielu późniejszych badań.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska