Login lub e-mail Hasło   

Zagrożone plemniki

Do gabinetów lekarskich coraz częściej trafiają mężczyźni, którzy już są ojcami, planują kolejne dzieci i okazuje się, że są niepłodni.
Wyświetlenia: 9.910 Zamieszczono 28/05/2010

W związku z rosnącą skalą zjawiska Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała niepłodność za chorobę społeczną. Niepłodność staje się więc problemem masowym.

Problemy z uzyskaniem potomstwa – według danych szacunkowych – obejmują w Polsce nawet do 20 proc. par. Ze statystyk wynika również, że 30 proc. przyczyn niepłodności leży po stronie kobiety, 50 proc. po stronie mężczyzny, zaś 30 proc. to defekty wspólne pary.

Na niepłodność u mężczyzn ma wpływ wiele czynników. Jednym z nich są infekcje narządów miednicy mniejszej takie, jak: rzeżączkowe, świnkowe zapalenie jąder, gruźlica, kiła oraz inne choroby przenoszone drogą płciową (np. chlamydia trachomatis, mycoplasma). Często towarzyszy jej wiele chorób cywilizacyjnych, między innymi: choroby układu krążenia, przewlekłe zapalenie nerek, cukrzyca, zaburzenia odżywiania, choroby trzustki i wątroby oraz alkoholizm. Zatrucia ołowiem, aniliną, a także arszenikiem także stanowią powód zaburzeń płodności. Liczne leki przyczyniają się do niemożności posiadania potomstwa przez mężczyzn. Są to morfina i jej pochodne, kokaina, niektóre leki hormonalne lub też stosowane w leczeniu chorób układowych.

Nie chcę się tutaj zajmować przyczynami spowodowanymi wadami wrodzonymi czy nabytymi  w  wyniku przebytych chorób  (jak  np. wnętrostwo  czy przebyta  świnka). Nie chcę rozpisywać się na  temat wad plemników, czy mają  dużą lub małą  główkę, a  może mają  dwie… Nie  obchodzi  mnie to, czy za pomocą normalnej albo patologicznie zmienionej  witki   poruszają się ruchem postępowym szybkim, liniowo-postępowym, wolnym linearnym albo nie linearnym.  To zostawmy lekarzom.

 Kobieta  przychodzi  na  świat z  kompletem swoich dzieci – jajeczek (  około 150 tys.). Tylko  nieliczne z  nich  dojrzeją,  może kilka  zostanie  zapłodnionych. Przebyte  choroby, zażywane  lekarstwa, hormony mogą i mają  wpływ  na jakość tych komórek.

Mężczyzna  rozpoczyna produkcję  plemników w  wieku dojrzewania i praktycznie wytwarza je nieustannie do końca  życia. Podobnie u niego - zanieczyszczenie środowiska, brak ruchu, stres, złe odżywianie powodują, że jakość nasienia spada, a co za tym idzie zmniejsza się szansa na dziecko. 

Około 20  lat  temu podawano, że w czasie wytrysku w  ejakulacie  znajduje  się  200-500 milionów plemników. 10  lat później  dolna  granica  stała  się  górną, dziś nawet 35 milionów  mieści się  w normie.

  Kilkanaście lat temu  rozmawiałam z  ludźmi po trzydziestce, planowali się pobrać. Od  około dwóch lat  próbowali począć dziecko, bezskutecznie. Wiedzieli sporo na temat  płodności, cyklu, śluzu. W  pewnym momencie  poruszyłam sprawę  męskiej bielizny, Szkotów chodzących w  kiltach…

Trzy miesiące później wpadła  do mnie na  krótką chwilkę Ona, cała  szczęśliwa. JEST!  Udało się, od  razu w  pierwszym cyklu po zaprzestaniu korzystania  z  sauny.

Podobno Szkoci mają  najzdrowsze plemniki. Zajrzyjmy więc im pod  spódniczkę.


Dlaczego  jądra, ta  fabryka  plemników wiszą w worku mosznowym?   Bo temperatura wewnątrz worka mosznowego  jest niższa  średnio o 4  stopnie w stosunku do reszty ciała.  Plemniki nie lubią za wysokich temperatur.

Już niewielki wzrost temperatury - o 1-2,9 st. C - w okolicy jąder lub moszny wywiera negatywny wpływ na produkcję plemników i płodność.

Wyprodukowane  przez  jądra  plemniki potrzebują około 3 tygodni (niektórzy podają 7) na osiągnięcie pełnej dojrzałości  - przemieszczają się one nasieniowodem do najądrzy cały czas dojrzewając. W przypadkach wzmożonej aktywności płciowej, lub obecności wysokich poziomów testosteronu, proces dojrzewania może ulec przyspieszeniu.  Kiedy docierają do końca są magazynowane. W obecności hormonów płciowych takich jak testosteron i zawieszone w odżywczym płynie najądrzy, niedojrzałe plemniki przechodzą różne złożone zmiany. Ich  aktywność metaboliczna  nabiera tempa, jak silnik wprowadzony na coraz wyższe obroty.

     Czy  już  zapaliło się  światełko ostrzegawcze? To  s a u n a    mogła powodować  kłopoty   z poczęciem dziecka moich znajomych.  

       To samo zagrożenie może  powodować laptop. Okazało się, że trzymanie na kolanach włączonego laptopa już po 15 minutach podnosiło temperaturę moszny o 1 st. C, a po godzinie - o 2,6 st. C po jej lewej stronie i o 2,8 po stronie prawej. Badacze zaobserwowali ponadto, że wzrost temperatury moszny był związany nie tylko z nagrzewaniem się laptopa, ale też ze specyficzną pozycją, jaką przyjmuje się trzymając go na kolanach - chodzi o charakterystyczne ściśnięcie ud.

Dotychczasowe badania sugerują, że zmiany w produkcji plemników spowodowane krótkotrwałym wzrostem temperatury są odwracalne. Nie wiadomo jednak, czy to samo dotyczy powtarzających się często skoków temperatury w mosznie, jakie są wywołane trzymaniem laptopa na kolanach. Czas między kolejnymi skokami może być zbyt krótki, by produkcja plemników wróciła do normy.

"Dopóki nasze obserwacje nie zostaną potwierdzone i dopóki nie uda się ustalić, jaki może być bezpieczny czas korzystania z laptopa na kolanach, młodzi mężczyźni i chłopcy powinni ograniczyć ten sposób pracy z laptopami  konkludują  badacze .

Wydawało mi się, że już wszyscy o tym  wiedzą od lat. Tymczasem  na jednym z  forów natrafiłam na:

Oj, muszę powiedzieć to memu Ukochanemu.... Skarbie, odstaw laptopa!

 I  zawsze, gdy zdarzy mi się jechać pociągiem, widzę rozłożone  na kolanach laptopy i pracujących ludzi.

Podobnie jak laptop może działać podgrzewany fotel w  samochodzie. Różnica niewielka, chociaż  uda są  raczej rozsunięte. Siedzący tryb życia (nie tylko za kierownicą) nie jest ani naturalny, ani zdrowy dla mężczyzny, za to dla plemników bywa zabójczy. W ten sposób podgrzewane siedzenia samochodowe dołączają do złowrogiego katalogu morderców męskości,

A co z ulubionym przez wielu  „dopalaczem”?

Zgodnie z wynikami duńskiego studium, regularnie picie coli może zmniejszyć liczebność plemników w spermie aż o prawie 30%. Wygląda na to, że nie dzieje się tak za sprawą kofeiny, ponieważ kawa zawiera jej więcej i nie wywołuje podobnego efektu (American Journal of Epidemiology).

U osób z niskim-umiarkowanym ogólnym spożyciem kofeiny i coli (do 800 mg dziennie kofeiny i 14 półlitrowych butelek coli na tydzień) nie stwierdzono związku z jakością spermy, definiowaną w kategoriach koncentracji i liczby plemników. Jednak u panów konsumujących dużo kofeiny i/lub coli (ponad 800 mg dziennie i ponad 14 półlitrowych butelek coli tygodniowo) zidentyfikowano już zarówno zmniejszoną koncentrację, jak i liczebność komórek płciowych. Spadek był istotny statystycznie wyłącznie w przypadku coli. Panowie wypijający małe lub umiarkowane jej ilości (większość) mieli wyższą liczebność plemników – średnio 56 mln na mililitr. W przypadku 93 mężczyzn, którzy pochłaniali litr bądź więcej napoju na dobę, liczebność plemników była sporo mniejsza i wynosiła 35 mln na ml. Duńczycy nadmieniają, że nawet niższa z wymienionych wartości nadal mieści się w normie podawanej przez Światową Organizację Zdrowia, ale zredukowana liczebność gamet zwiększa ryzyko rozwoju niepłodności.

Nie namawiam panów do noszenie szkockim zwyczajem spódniczek.

Ale czy nie warto zastanowić się nad kupnem nieco mniej opiętych dżinsów, zamianą  slipów na  bokserki i rozsądnym korzystaniem z  niektórych zdobyczy cywilizacji?

 

Źródła

Podobne artykuły


31
komentarze: 53 | wyświetlenia: 8204
28
komentarze: 7 | wyświetlenia: 5691
28
komentarze: 6 | wyświetlenia: 4807
26
komentarze: 12 | wyświetlenia: 20139
23
komentarze: 38 | wyświetlenia: 17059
21
komentarze: 15 | wyświetlenia: 231316
20
komentarze: 37 | wyświetlenia: 4447
21
komentarze: 42 | wyświetlenia: 9004
36
komentarze: 60 | wyświetlenia: 11819
34
komentarze: 19 | wyświetlenia: 362519
32
komentarze: 47 | wyświetlenia: 13424
 
Autor
Artykuł



Znaczenie lepiej by się czytało ten tekst, gdyby nie było tylu zbędnych form edycji tekstu, które nic nie wnoszą, a estetyka zostaje poważnie naruszona. Po co te wszystkie losowe pogrubienia, kursywa, podkreślenia i kolory? W tekście najważniejsza jest treśc, ciężko się do niej przebić, a szkoda bo artykuł bardzo interesujący :-)

  Bar_ka  (www),  28/05/2010

Dziękuję za konstruktywną krytykę. Większość zlikwidowałam zgodnie z sugestią, zostawiając tylko wyróżnione na zielono moje wspomnienia :) Przyznam, że sama miałam wątpliwości czy zostawić go w poprzedniej formie.

To tak jak z ubieraniem się, kiedy kobieta staje przed lustrem wychodząc z domu i widzi, że coś nie gra to znak, że powinna się przebrać ;-) Miałaś pewnie podobne wątpliwości tylko potrzebowałaś rady żeby się upewnić. Z ubieraniem też tak jest :-)
Daję głos. Uważam, że Panowie powinni dbać o to i owo

  dnavyk  (www),  28/05/2010

Dlatego coraz więcej mężczyzn zwyczajnie zamraża swoje plemniki "na lepsze czasy". Z drugiej strony - może to natura sama się broni, przed starzeniem się gatunku? Chcesz mieć dzieci? Proszę, bardzo, ale przed 30-tką ;)

  Tomasz Het  (www),  28/05/2010

I tak jest coraz mniej facetów, a coraz więcej lalusiów, to na marginesie. Podobno chromosom męski się wytrąca na żeński gdzieś czytałem w wiedzy i życie lub innej popularno naukowej gazecie.

  Bar_ka  (www),  03/06/2010

Chromosomy to inna sprawa, jeśli to prawda co piszesz to będzie więcej dziewczynek :)

  mpj,  02/06/2010

Czy przypadkiem nie jest nas, ludzi, za dużo i stąd wszystkie te plemnikowe problemy?:))

  Bar_ka  (www),  03/06/2010

Czy nas jest za dużo? Problem raczej w jakości a nie w ilości, Europę zalewają muzułmanie .

  Gamka  (www),  02/06/2010

....Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy,
mmm, orły, sokoły, herosy!?
Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
gdzie te chłopy!? - Jeeeee!...... http://www.youtube.com/watch?v(...)related
:))) - ale Ci prawdziwi !

  feniks57,  02/06/2010

@Gamka
Mimo wszystko to my jesteśmy http://www.youtube.com/watch?v(...)re=fvst :-P :D

  Gamka  (www),  03/06/2010

Mam taka nadzieję :) bo z takimi byłoby wesoło :) http://www.youtube.com/watch?v(...)ure=fvw :D hi

Słyszałam o różnych zagrożeniach, w skrócie tu coś jestŁ http://www.potencja-seksualna.(...)twoja-męskośc. Najbardziej mnie zdumiało, to, co akurat tu nie jest dokładnie opisane, że plastikowe zabawki powodują niewieścienie, złuszczające się polimery odkładają się w ciele, zaburzają gospodarkę chemiczną i hormonalna, i tak chłopcy zamieniają się w panienki.

  Bar_ka  (www),  03/06/2010

O tym nie wiedziałam, skupiłam się na podwyższonej temperaturze, przy okazji wyszła cola :)

Jeszcze dziś wywalę na śmietnik wszystkie plastikowe zabawki, coby mój syn zachował na starość cechy, z którymi się urodził ;)

  swistak  (www),  03/06/2010

Czyli, coca cola nie ma szans, a pić się chce !

  Bar_ka  (www),  03/06/2010

swistaku nie wiem jak u Ciebie z potomstwem, czy już masz wszystkie dzieci w domu , ale jeśli nie to chyba warto wiedzieć "co w trawie piszczy" ?:-)

O laptopach słyszałem coś niecoś, ale pozotałe to dla mnie nowość. Masz Bar_ko niezłe pomyły na artykuły.

z ta cola to chyba najciekawsze:))Wg mnie winny jest przede wszystkim stres i uzywki oraz przebyte choroby.No coz, wg mnie swiat ma o wiele wieksze problemy niz nieplodnosc,ale to moje zdanie bezdzietnego jak dotad.

Larum grają!
:-)

  hussair  (www),  29/02/2012

Larum!! Jeszcze jedna - z wielu - zła twarz legendarnej coli...
...której nie piję od lat 3. ;)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska