Login lub e-mail Hasło   

Koszmarne mgły, czyli tumany

W sporach z Rosjanami trzeba być większym patriotą...
Wyświetlenia: 907 Zamieszczono 28/05/2010

 

Media są oburzone gadulstwem Edmunda Klicha (spoza rodziny Bogdana Klicha - ministra obrony narodowej), polskiego przedstawiciela przy rosyjskiej komisji badającej katastrofę rządowego Tu-154 pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010.

Początkowo niewiele mówił, wręcz zastrzegał się, że śledztwo trwa i że nic nie może ujawnić. Tak mało mówił, że aż szlag trafiał naszych telewidzów i słuchaczy, którzy codziennie przed odbiornikami łaknęli nowych wrażeń i sensacji. Jakichkolwiek, ale najlepiej obciążających stronę rosyjską. A to zepsute reflektory, w to powinni zamknąć lotnisko, a to oślepiono naszych pilotów laserem, a to finezyjnie zmylono odczyty w urządzeniach nawigacyjnych, a to sztucznie wywołano tuman** (przecież potrafią przeganiać chmury, to jaki problem z generacją mgławicy), a to samolot odpowiednio spreparowano podczas jego ostatniego remontu (oczywiście w Rosji) i jeszcze parę pominiętych tu (spiskowych) teorii.

Ale gdy zasmakował popularności w mediach, zaczął codziennie zdradzać szczegóły badań, a nawet rzucać oskarżenia”*.   Gdyby oskarżał Rosjan, to byłby swój chłop, ale naszych? Polaków? To jakiś dywersant! Już więcej nie damy mu takiej intratnej a medialnej roboty (odpukać, ale przecież nieprędko wydarzy się kolejna lotnicza tragedia!).

Jak on może takie rzeczy opowiadać?! Mówi jak Rosjanie! Chce być sławny i robi to po trupach pilotów – oburzają się lotnicy”*.   Powinien mówić jak przystało na Polaka? I to Polaka świadomego cwaniczenia Rosjan. W najlepszym razie, jako patriota, nie powinien nic mówić, co mogłoby rzucić choć cień na naszych. Rosjanie kłamali zawsze, nawet teraz z Katyniem jakoś im prawda nie może wyjść na jaw, choć na to się zanosiło tuż po katastrofie. Skoro możemy, to powinniśmy im w rewanżu dokopać, nie zaś przyznawać rację!

Piloci zlekceważyli wszystkie ostrzeżenia wysyłane przez automatykę samolotu”* – nie, no takich antypolskich wypowiedzi to my (nasze media, nasi politycy, nasi wojskowi piloci) nie zdzierżymy! Na pohybel Klichowi! Tylko podczas linczu nie pomylmy Edmunda z Bogdanem (pomyłki, także sądowe, ciągle się zdarzają nawet u nas***).

Nie wiem, w jakim charakterze on się wypowiada, czy oficjalnego akredytowanego przez polskie państwo, czy prywatnego eksperta”*.   No tak! Pobiera naszą narodową walutę a popiera Rosjan – skandal! Może od nich dostaje jakieś ruble? Panie Klich – gdzie się podział pański patriotyzm? Może jako prywatny ekspert mógłby więcej mówić o błędach naszej załogi, ale jako oficjalny akredytowany przez RP? Przez III RP?! No nie, to się po prostu w głowie nie mieści!

Słowami Klicha jest zaskoczony szef MSWiA Jerzy Miller. Zasugerował, że ekspertowi chodzi o medialną sławę”*.    Także premier Tusk uznał, że Klich jest zbyt rozmowny. Ciekawe, czy podobną miałby ocenę, gdyby nasz przedstawiciel był nieprzychylny Rosjanom? Zapewne, bowiem musiałby z kolei naszym sąsiadom wysyłać sygnały łagodzące ich irytację (ciężko być politykiem, zwłaszcza dyplomatą).

A sławę Klich sobie zapewnił, ale w Rosji. Bo po jego rewelacjach o gen. Błasiku, rosyjska prasa spekuluje już na całego. Twierdzi np. że to generał był za sterami”*.   To wielce karygodna postawa naszych sąsiadów! Po wielu naszych złośliwych teoriach w końcu pofolgowali swojej fantazji? A właściwie, to czego się po Rosjanach spodziewaliśmy? Że przytakną naszym pomysłom, w tym zwariowanym? A sprawa byłaby już dawno wyjaśniona, gdyby w kokpicie, w salonikach i w kabinie pasażerskiej, gdyby tam były rozmieszczone kamery, których są tysiące na naszych ulicach, na przejazdach kolejowych, w autobusach, w szkołach i muzeach. Zarówno p. Klich i Rosjanie przekazaliby nam dokładne i niepodważalne informacje. Ale skoro możemy miliony wydawać na samoloty i ich remonty, a nie ma kasy na kamery… Prawdopodobnie nie chodzi o pieniądze, ale o wdrożenie takiego pomysłu. Może etyka nie zezwala? Zezwala wszędzie, ale nie w samolotach? No to nieźle – z powodu etyki nie mamy wiarygodnych danych, natomiast dziennikarska etyka jakoś zezwala na mnożenie dziesiątek teorii i teoryjek...

W filmie „Sami swoi” nasi rodacy wybierają się z granatem do sądu i seniorka rodu (wiele w życiu widziała i zna problem polskiego sądownictwa, oczywiście sanacyjnego, przedwojennego, czyli II RP) – „sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”.

Pan Edmund Klich nie nadaje się na naszego reprezentanta! Tam nie powinien być obiektywny obserwator – tam powinien być obiektywny inaczej, czyli ze wskazaniem na naszą rację, zwłaszcza na naszą polską rację stanu!

Okazuje się, że sprawiedliwość powinniśmy traktować w kategoriach patriotycznych! Jeśli piłkarze naszej ukochanej drużyny dostali się do finału dzięki łapówkarskiemu szwindlowi, pomyłce sędziego albo cwaniactwu naszego zawodnika, to jest wszystko w porządku – nic się nie stało; jeśli nasz rywal dostał się tak wysoko i to w walce z naszą drużyną, to trzeba iść do sądu, uruchomić wideo i ośmieszyć przeciwnika, że gola zdobył ręką albo że sam się przewrócił w polu karnym. Nie sztuka być Irlandem protestującym po meczu**** Irlandia – Francja, sztuka być Francuzem przyznającym, że jego narodowa drużyna niezasłużenie dostała się do Mundialu 2010. 

* - cytat z gazety „Fakt” (27 maja 2010)

**- tuman (ros.) - mgła (pol.)

*** - facet dostał wyrok skazujący (2009), ponieważ pewna księgowa zeznała przed sądem nad Wisłą, że słownie znieważał ją z innego konta (pod innym nazwiskiem) na znanym portalu i sąd dał wiarę jej błędnemu przeświadczeniu, że dwie różne osoby to właśnie tenże sam facet

**** - w dogrywce napastnik Francji Thierry Henry w polu karnym przytrzymał piłkę ręką i podał ją do Williama Gallasa, który strzałem głową zapewnił Francji grę podczas Mundialu 2010

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1392
16
komentarze: 71 | wyświetlenia: 810
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 863
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 738
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 827
13
komentarze: 75 | wyświetlenia: 1156
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 783
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 821
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 957
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 613
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 641
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 682
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  28/05/2010

Twardowski siadł w końcu stoła.

Podparł się w boki jak basza;

"Hulaj dusza! hulaj!" - woła,

Śmieszy, tumani, przestrasza

podobnie jak autor tego arta

Świstaku.
Artykuł nie jest wprawdzie szczególnie błyskotliwy, ani szczególnie ścisły, trochę osobistej mgły też się w nim pojawiło - ale merytorycznie przyczepić się do niego nie można. Sposób widzenia faktów może się nie podobać, co jednak faktów nie przekreśla. Zdobądź się na odrobinę rozwagi.

Wolałbym otrzymać jakąś opinię nt. kamer w samolotach, bowiem to jakiś konkret... Może wiersz do wyrazu 'kamera'?

  Tomasz Het  (www),  29/05/2010

My jesteśmy pionki nie ma sensu o tym rozmawiać bo i tak nic nie wskóramy i nie wyjaśnimy

Ale czy my, jako pionki, możemy wypowiedzieć się w sprawie kamer w samolocie? No, bo skoro już stukamy w klawiaturę...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska