Login lub e-mail Hasło   

To o czym mam rozmawiać?

Kiedy spotykam chorą osobę, o czym mam z nią rozmawiać? Czy o chorobie, w której tkwi od dłuższego czasu?
Wyświetlenia: 2.826 Zamieszczono 10/06/2010
  •  Czy sam chciałbym drążyć temat czego, czego chcę się pozbyć i co ciąży mi każdego dnia? 
  • Czy wypada rozmawiać o czymś wesołym z ludźmi ciężko chorymi?
  • Jak tu się śmiać, kiedy drugi człowiek leży obezwładniony, osłabiony i załamany w łóżku pełnym cierpienia?

Jeśli nie wiesz, zadaj sobie pytanie może jeszcze ważniejsze: czy chcesz mu swoją obecnością i rozmową pomóc wrócić do zdrowia, czy dobić? Jakie emocje, uczucia, słowa i myśli towarzyszą zdrowiu, a jakie chorobie? Które z nich mogą w tej chwili pomóc bliskiej mi osobie?

Człowiek szczęśliwy wyzwala w swoim ciele stan niemal doskonałej ochrony przed chorobami. Endorfiny szaleją w całym organizmie, serce pracuje równo i wydajnie. Śmiejąca się twarz pomaga uwierzyć, że będzie już tylko lepiej.
Użalanie się nad chorym człowiekiem, to wyrządzanie mu ogromnej krzywdy. Choć nie jest łatwo przebić się przez mur smutku, zwątpienia, beznadziei i bezsensu wszystkiego wokół, to właśnie w tym kierunku powinny iść Twoje działania, jeśli zależy Ci na powrocie do zdrowia chorego.

Jeśli widzisz ogromne cierpienie, problem, trudność życiową, nie przestrasz się, tylko skup na znalezieniu wyjścia z tej sytuacji. W tym kierunku niech biegną Twoje myśli i uczucia. Dobre nastawienie, wewnętrzny spokój i pewność, że zawsze można znaleźć jakieś wyjście, udzielą się temu, kto takiego przekonania teraz bardzo potrzebuje.

Traktuj chorego jak zdrową osobę w czasie rozmowy. Myśl o nim jak o zdrowym, rozmawiaj o wspólnych wyjazdach, zajęciach, czasie spędzonym w pięknym miejscu. Rozbudzaj w ten sposób ogromną chęć życia i szybkiego powrotu do zdrowia. Choć tego nie zobaczysz swoimi oczami, to możesz być pewien, że jeśli tak będzie wyglądało każde Twoje spotkanie i rozmowa, w ciele chorej osoby zaczną zachodzić niesamowite zmiany, mobilizacja organizmu będzie na najwyższym poziomie. A tego, że mamy zdolność samoleczenia, nie muszę przypominać.  Tak jest zaprojektowane nasze ciało: zrobić wszystko, by utrzymać stan harmonii, zdrowia, doskonałej sprawności i gotowości do działania w każdym czasie.

Kiedy następnym razem pójdziesz spotkać się z chorym człowiekiem, zastanów się wcześniej o czym będziesz z nim rozmawiać. Wpraw  się w dobry nastrój, niech emanuje z Ciebie radość życia. I niech nie będzie Ci głupio, że Ty się cieszysz, a on leży chory, bo tylko w ten sposób możesz mu pomóc.

Pomagając innym, sam cieszyć się będziesz zdrowiem i stałą ochroną przez chorobami. Bo człowiek szczęśliwy i  radosny ma ogromną moc. Rozsiewając wokół siebie dobre, pozytywne emocje, stajesz wysłannikiem pokoju, niosącym tylko najlepsze dary.

Piotr

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1436
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1099
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 801
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1054
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 368
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 476
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1119
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 856
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 647
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 660
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1002
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 448
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1471
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 711
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  10/06/2010

o NDE

Mądry i potrzebny artykuł. Ludzie rzadko wiedzą jak się zachować w stosunku do kogoś bardzo chorego, więc w takiej sytuacji często unikają kontaktu z nim. Nie wynika to z ich złej woli, ale właśnie z niewiedzy, jak traktować chorego i strachu przed własną reakcją. A ten chory często bardzo potrzebuje wtedy tego kontaktu. Zachowujmy się w miarę możliwości normalnie. Trudno jest udać, że się nie wid ...  wyświetl więcej

I tak właśnie zachowałam się kilka dni temu,jeszcze przed przeczytaniem tego artykułu.Wiedząc o złym stanie tej osoby - na "dzień dobry" nie zapytałam - "jak się pan czuje?" - tylko zupełnie nieświadomie: "jak humor dzisiaj?"...:)

O czym rozmawiać? Najlepiej zamienić się w słuch. Jeśli rozmówca milczy, milczeć razem i okazać ciepło, dotykiem, spojrzeniem, tonem głosu.

Oswoić śmierć i cierpienie, żeby nie tak przerażały. Najgorszy jest fałsz.

  ugenberg,  14/06/2010

Rozmawiać można o wielu sprawach...
Oczywiście jeśli rozmówca nie chce. Woli w ciszy, woli bardziej ciepły gest owszem.
Każdy człowiek ma inne stany podczas choroby, każdy pragnie czego innego.

Ciekawy i ważny temat. Chory, jak większość ludzi nie tylko słucha, ale i odbiera nasze myśli, więc sam luz słowny to za mało. Zaszczepmy mu własną siłę wewnętrzną na przełamanie choroby, ona najczęściej wynika z osłabienia podświadomości. Radość i cel jest bardzo dobrym lekarstwem na dolegliwości, niech słowa i myśli idą w parze przy kontakcie z chorym.

  ugenberg,  14/06/2010

Człowiek myślący negatywnie, źle o innych, duszący w sobie zbiera sam sobie zapasy na przyszłe choroby...
Dzieląc się radością, karmimy drugiego człowieka swą siłą, możemy sprawić by szybciej powrócił do zdrowia...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska