Login lub e-mail Hasło   

Mówią żyj chwila

Rozprawka na temat Carpe Diem
Wyświetlenia: 2.539 Zamieszczono 11/06/2010
Zgłoszony przez 4 użytkowników jako niskiej jakości

Carpe diem – chwytaj dzień(korzystaj  z chwili, ciesz się chwilą). Chciałbym Wam drodzy czytelnicy przedstawić moja teorie na temat ludzkich zachowań którą nazwałem „ludzie carpe diem”i oddać ja Waszej surowej ocenie. Jest to mój pierwszy post na eioba.pl

W myśl tej sentencji należy brać życie pełną garścią, cieszyć się tym co dzisiaj. Dobrze, nie neguje tego, pochwalam radość z życia i otaczającego nas świata. Lecz pytam: co dalej? Co się stanie jak pocieszysz się tym dniem dzisiejszym?

Żeby nie być gołosłownym: wyobraźmy sobie – najprostszy przykład – lato, rzeka, grill, jakieś piwko, grupa ludzi. W myśl Carpe diem trzeba się zabawić, teraz, już, natychmiast. Skacze taki ów młody człowiek do tej rzeki – co dzieje się dalej? – szanse na to ze wyjdzie z tego bez szwanku są kilkuprocentowe. Albowiem być może nie zna dna, być może rozgrzane ciało w zimniejszej wodzie zareagowało skurczami, być może skacząc na główkę nawet nie wiedział jak głęboko jest, być może po alkoholu stracił koordynacje ruchowa, być może ze nurt wody jest silniejszy na środku rzeki niż przy brzegu – jest wiele rzeczy które można wymieniać i wymieniać w tym przypadku. To nie o to chodzi.

 Kolejny przykład: młode małżeństwo, na dorobku, oboje pracują, sobota, dzień wolny od pracy, trzeba trochę wyjść do ludzi, zrobić zakupy. Centrum handlowe, wystawy krzyczą do nich mnóstwem reklam o niskim oprocentowaniu lub nawet zerowym oprocentowaniu, możliwością spłaty za pół roku, wiec czemu nie skorzystać? Nowy TV, do tego promocja zestawu kina domowego, no to może się przyda jeszcze jakiś zestaw satelitarny – wszystko przecież do spłaty za pół roku jak nie dłużej i po niskim oprocentowaniu, taka promocja się nie powtórzy, kupując teraz zaoszczędzasz itd., itp. – jest zestaw RTV, no to przecież gdzieś trzeba postawić swój nowy nabytek w salonie, również promocja mebli do tego zestawu - zapłacone karta kredytowa. Dzień ferworu zakupów nie kończy się, ciuchy, kosmetyki, później jakaś impreza. Szansa ze przez pół roku się nie zmieni nic i będą mieli możliwość idealnej spłaty jest niewielka. Przychodzi kryzys, restrukturyzacja firmy – stracone posady lub zmniejszona liczba godzin.

Kolejny przykład: młodzi ludzie, impreza, alkohol, on taki fajny, tak fajnie się z nim rozmawia, ona taka ponętna, kończy się na stosunku miedzy nimi dwojga lub w większej grupie – trzeba korzystać z życia – jeśli ona nie zajdzie w ciąże, nie złapią jakiejś choroby, jeśli to nie była żadna zdrada pod wpływem alkoholu, nie czuja się winni wobec siebie – to maja ogromne szczęście.

Wiec co wynika z powyższych przykładów? Zycie dniem dzisiejszym w większości przypadków kończy się kalectwem lub śmiercią na każdym polu życia ludzkiego – śmierć biologiczna, finansowa, spoleczna, kulturowa ...

Nie chodzi o to by nie cieszyć się życiem i się go bać, ale żyć z rozsądkiem, wewnętrzną inteligencja. Zaskakującym faktem jest ze człowiek jako jedyny stwor natury postępuje irracjonalnie pod wpływem swojej ewolucji umysłowej. Otóż żaden z innych żyjących osobników nie wykazuje nawet najmniejszego podobieństwa do rozpatrywanej tutaj sentencji.

Wyobraźmy sobie wielki transportowiec na oceanie. Ładunek kilkunastu milionów dolarów w towarze. Statek idzie po innym torze niż port docelowy. Jak postąpi kapitan? Bedzie czekał aż dopłynie do portu i wtedy będzie zmieniał kierunek wielce ryzykując zatopieniem czy obliczy trajektoria, weźmie pod uwagę wszelkie dane mogące bezpiecznie doprowadzić statek do portu i zmieni kurs kilkanaście kilometrów wcześniej? Pilot samolotu pasażerskiego startuje z punktu A do punktu B, czy on dopiero później zaczyna się zastanawiać jakie dane są mu potrzebne do wylądowania czy może ma w posiadaniu wszelkie dane na lotnisku A, a po drodze są aktualizowane pomniejsze dane? Projektant budynku czy mostu zaczyna projektowanie od naszkicowania budowli, a później zastanawia się co i jak czy od zebrania wszelkich danych by jego projekt był bezpieczny, funkcjonalny, i z zachowaniem wszelkich rygorystycznych norm i przepisów, i dopiero wtedy przystępuje do projektowania?

Żadna z tych odpowiedzialnych rol nie przypadnie nikomu kto kieruje się dewiza „żyj chwila” w swoim życiu. Na rozmowie w sprawie nowej pracy, pracodawca niejednokrotnie zadaje pytanie o treści mniej więcej: gdzie widzisz siebie za kilka lat? Kim chcesz być? Odpowiesz: nie myślę o tym, żyje chwila czy opowiesz o ułożonym dla siebie planie działania polepszającym swoje życie na za tydzień, za miesiąc, za rok, może za kilka lat?

Kolejna ciekawostka: od niepamiętnych czasów ludzie są straszeni końcem świata. A to za rok, a to za kilka lat. „Normalnym” działaniem każdego jest wiec postępowanie w myśl zasady „żyj chwila”: Kupie więcej niż mi potrzeba – przecież i tak za niedługo koniec świata, zabawie się tak czy inaczej – co mi zrobią przecież i tak za niedługo koniec świata, nie będę martwił się o przyszłość i zapewnienie sobie lepszych warunków na przyszłość – za nie długo i tak koniec świata. Przychodzi termin „końca świata” i zonk. Pozostaje jakże wielce nadszarpnięte społeczeństwo we wszystkich dziedzinach życia poprzez swoje irracjonalne działanie. Historia zna wiele takich przypadków, gdy ludzie po niby końcu świata zostawali z długami, niechcianymi ciążami, nadszarpniętą reputacja pośród rodziny lub swojej społeczności. Wygranymi zawsze pozostają Ci którym zależało na tym byś wydal więcej niż zwykle, byś zrobił tak by przynieść im materialne lub niematerialne korzyści.

Dzisiejsza polityka również opiera się na stwierdzeniu „ żyj chwila” – nikt nie myśli co będzie za 5 lat, przy kolejnych wyborach znów poleca obiecanki byle by wygrać.

Czasami warto zastanowić się dlaczego ktoś chce bym właśnie w tej chwili korzystał z życia. Codziennie atakują mnie w reklamach nowinki technologiczne Apple, LG, Samsunga – w swoich reklamach używają ostrych kolorów, takiego aktywnego wizerunku. Udajesz się do sklepu i okazuje się ze są kolejna promocje na nie, jest w zestawie z jakimś innym urządzeniem – to nic ze nie chcesz, jest taniej. Reklama jak wiemy jest dźwignią handlu. To co jest reklamowane najzwyczajniej w świecie wymaga reklamy bo nikt by raczej nie wydal swoich pieniędzy na coś co już od dawna istnieje na rynku. Mowie w tym przypadku o Apple Iphone 4G. Jeśli porównamy ten telefon do jakiegokolwiek smartphone od Sony Ericssona łatwo stwierdzimy ze SE miał te funkcje już od kilku lat, które Apple wprowadza dopiero teraz. Lecz to dzięki sprzedawanemu wizerunkowi „zabawy teraz” Apple kojarzy się z modnym stylem. Takich przykładów jest na każdym kroku.

Uważam ze powinno cieszyć sie życiem, żyć pełnią życia, dawać i dzielić się z innymi, lecz również mając na względzie swoja przyszłość. Dzisiaj świeci słońce – to wspaniale, cieszmy się ze znowuż wzeszło, lecz pamiętajmy ze jutro tez wzejdzie. Świat nie kończy się jutro. Czasem warto stanąć z boku i zastanowić się gdzie jestem i gdzie idę, zamiast iść bez celu. Czy nie o wiele łatwiejszym będzie zaplanowanie sobie przyszłości by rzeczywiście moc w pełni cieszyć się każdą chwila, by moc korzystać z życia.

Sadze ze udało mi sie w jakis sposob przedstawic Wam moj poglad na temat krotkowzrocznego swiatopogladu jakim jest Carpe diem.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1750
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1701
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1119
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1043
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 955
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 966
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1029
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 675
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 876
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 406
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 569
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 567
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 591
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





A czy mógłbyś to przełożyć na język polski? Wprawdzie niewiele, ale jednak tekst by na tym zyskał. Może nawet udałoby się komuś podłapać w nim jakiś konsekwentny tok myślowy.

Jeśli się nie mylę to jest to napisane w języku polskim w stricte słowa tego znaczeniu. Jest poprawna budowa gdyż jest wstęp, rozszerzenie, zakończenie. Jest przedstawione moje zdanie na temat, którego dotyczy ten artykuł. Nie rozumiem w ogóle Pańskiej wypowiedzi, nie ma w niej żadnych argumentów.

Za to brak choćby polskich znaków diakrytycznych, choć o dziwo w komentarzu potrafiłeś ich użyć. :)

Nie używam polskiej klawiatury, gdyż nie przebywam w Polsce. Artykuł został wklejony bez poprawiania na polskie litery ponieważ nie miałem takiej możliwości. Komentarze maja taka możliwość :]

Jak się nie ma takiej możliwości (co jest bzdurą, ponieważ polską klawiaturę i uniwersalne czcionki można znaleźć w każdym niemal systemie) to się nie publikuje. Gdybyś był tenorem i miał występ w filharmonii, a chwilę wcześniej zaniemówiłbyś z powodu przeziębienia, to stałbyś tam i ruszał gębą udając, że pięknie śpiewasz?

Widze ze jedynym zarzutem do tego tekstu jest brak polskiej czcionki - gratuluje panom toku myślowego i dziękuję ze oceny.

Ależ mylisz się straszliwie, szanowny Autorze. Brak polskich "ogonków" to dopiero początek DŁUGIEJ listy uwag. :)

Chodzi o to, że brak polskich znaków diaktrycznych wyklucza traktowanie artykułu poważnie, a co za tym idzie odniesienie się do jego treści w ten czy inny sposób.

Ale Leszku, nie karm trolla. Dostał uwagi na początek, co z nimi zrobi to już jego problem. :)

Masz pan racje panie Piotrze, będę brał przykład z szanownego pana i z jego liczby artykułów - zaraz, zaraz liczba 0 wysłanych artykułów? Jak napisałem w artykule czekam na surowa ocena, a póki co dostałem zarzut braku polskiej czcionki. Wiec słucham dalej, ale proszę o konkrety.

A ja Panu Panie Danielu (bo tak ma Pan zdaje się na imię) napiszę kilka uwag:
Nie wiedzeć czemu, tytułowe stwierdzenie łączy Pan z uporem godnym lepszej sprawy z sytuacjami (nazwijmy je umownie) niedozwolonymi, czy niewłaściwymi zachowaniami. No bo, już to brak odpowiedzialności, już to zdrada lubo inne pożałowania godne zachcianki. Czy sądzi Pan że Ci, co żyją chwilą zawsze w sposób nipoha ...  wyświetl więcej

Dziękuję za komentarz. Cytat pochodzi z "Fausta" von Goethego, który jest dramatem. Faust wypowiada ten zwrot w czasie, gdy godzi się oddać dusze "diabłu". Moim założeniem było nakierować czytelnika na pewien tok myślenia, by uświadomić konsekwencje pojęcia: dzisiaj najważniejsze, jutro się zobaczy. Użyłem takich przykładów, gdyż to najlepiej trafi do większej rzeszy czytających i pozwoli im nieja ...  wyświetl więcej

Nie będę komentowała błędów i jakości tekstu, ponieważ ta sprawa została juz poruszona na początku. Jednak muszę zaznaczyć, że ciężko przez niego przebrnąć.

Chciałabym się odnieść, jak prosił autor bezpośrednio do treści. Wniosek z tego artykułu płynie jeden: autor stawia na równi brak rozsądku z "życiem chwilą".

Życie chwilą nie wyklucza rozsądku. Weźmy jeden z podanych przykładów

...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  11/06/2010

Wpadłeś na chwilę ?

  swistak  (www),  12/06/2010

Danielu ! Nie ważne jak się zaczyna, ale kończy ! Planowanie wyszło z mody, a modę zapoczątkowali politycy.
Zamiast planów mają obiecanki cacanki .

Poruszamy kwestie polityki co nie jest głównym tematem mojego artykułu. Planowanie = 1/10 polityki - na to mogę się zgodzić. Ja bym określił to bardziej jako ubranie sobie wytycznych niż jako planowanie. Chodzi o to by podążać do czegoś, a nie łapać wszystkiego jak popadnie w dniu dzisiejszym. Na początku artykułu jest zdanie i na końcu również o czerpaniu z życia, ale z rozsądkiem. Oznacza to: ci ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  13/06/2010

Moim celem jest mądrze służyć bliżnim. Postawa taka nadaje życiu sens i jest żródłem szczęścia. Trudno wtedy cokolwiek planować, gdyż chodzi o dorażne udzielanie pomocy, duchowego wsparcia, czy reagowanie na zło.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska