Login lub e-mail Hasło   

skandale rodziny Gucci

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.fancydot.pl/artykuly/15/
Mówi się, że pieniądze psują ludzi. W historii rodziny Gucci można znaleźć potwierdzenie dla tego stwierdzenia.
Wyświetlenia: 1.741 Zamieszczono 11/06/2010

Ostatnio pojawiły się informacje o planowanym filmie Ridleya Scotta przedstawiającym burzliwe życie i historię rodziny Gucci. Osoby, które słyszały o ekscesach tego klanu nie zdziwią się, że rodzina Gucci za wszelką cenę nie chce dopuścić do powstania tej ekranizacji. Niżej przedstawiamy kilka faktów i pogłosek, by nasi czytelnicy poznali ciekawe momenty z rodu Gucci.
Mówi się, że pieniądze psują ludzi. W historii rodziny Gucci można znaleźć potwierdzenie dla tego stwierdzenia.

dobre złego początki...

Z niewielkiego, mieszczącego się we Florencji warsztatu produkującego walizy i siodła, firma GUCCI stała się jednym z wiodących producentów artykułów luksusowych.
Rozpoczynając działalność w 1921 r. i od razu nawiązując, a potem kontynuując współpracę z najlepszymi rzemieślnikami w mieście, Guccio Gucci zapoczątkował chlubną tradycję, której najważniejszymi elementami były jakość i styl.
W 1947 r. na rynku pojawiła się słynna już dzisiaj torebka damska z bambusową rączką. W 1953 w Nowym Jorku otwarto pierwszy sklep Gucciego - ten moment można uznać za początek międzynarodowej ekspansji firmy.

Niestety czterech synów Gucciego: Aldo, Ugo, Rodolfo i Vasco niezbyt zgodnie kontynuowało dzieło ojca, który zmarł w 1953.
Odsunięty został za to Ugo, znany z faszystowskich poglądów, oraz córka Grimalda, która jako jedyna nie odziedziczyła żadnych udziałów.
Posiedzenia zarządu kończyły się nieraz dzikimi awanturami o udziały w akcjach. Mimo tej atmosfery firma rozwijała się dynamicznie . Aldo nadał marce międzynarodową rangę, otwierając sklep w Nowym Jorku. Następnie, pod koniec lat 60' miała miejsce ekspansja na Wschód – Gucci pojawił się w Tokio i w Hong Kongu. Wtedy też utrwaliło się słynne logo GG, powstały kolejne ikony stylu tej marki: jedwabna apaszka Flora, noszona z upodobaniem przez gwiazdę Hollywood Grace Kelly, torebka Jackie O, rozsławiona przez Jackie Kennedy.

Do końca lat 70' Gucci miał status marki ekskluzywnej, ale po serii fatalnych decyzji zwaśnionych braci, dom mody stanął na krawędzi bankructwa. Aldo stworzył Gucci Accessories Collection (GAC), zawierającą takie drobne gadżety jak kosmetyczki, zapalniczki, pióra, które cenowo i jakościowo były bardziej popularne niż dotychczasowe produkty marki. Kolekcja ta została dobrze przyjęta na rynku, ale stała się zarazem siłą, która doprowadziła dynastię Gucciego do upadku. Graydon Carter w Vanity Fair napisał wówczas, że Gucci – będąc wcześniej szczytem elegancji, dzięki takim gwiazdom jak Audrey Hepburn, Grace Kelly czy Jacqueline Onassis, sięgnął bruku. Jednak po udanych przekształceniach, gdy firmą znów zarządzał jeden z potomków Gucci'ego, marka zaczęła się na nowo dynamicznie rozwijać, wciąż w zadziwiający sposób łącząc w swoim stylu tradycję z nowoczesnością, dzięki czemu obecnie jest w czołówce haute-coutre.

Rodzina wygląda najlepiej na zdjęciach

 

Rodzina Gucci na firmie znanej z luksusowej odzieży i dodatków zbiła fortunę, jednak od nadmiaru pieniędzy części jej członków szybko przewróciło się w głowie. Szaleństwo trwało zwłaszcza w latach 80., kiedy to w licznych rezydencjach klanu odbywały się alkoholowo-narkotyczne orgie, na które spraszano prostytutki z całej okolicy. – Życie tej szalonej rodziny przypomina historię Borgiów, ale czasami jest jeszcze gorzej – stwierdził jeden ze spokrewnionych z nią Brytyjczyków na łamach „The Sun”.
Nie da się ukryć, że Gucci bawili się "na całego". Marnowanie pieniędzy i bizantyjski styl życia to były jedyne zajęcia członków rodziny.

Nie brakowało także ekscesów na tle biznesowym. Gdy w 1983 roku drugi syn Aldo, Paolo, zaproponował tańszą markę Gucci Plus, aby wycisnąć pieniądze od "biedniejszych" klientów, został pobity przez ojca i braci. W akcie zemsty doniósł na ojca, że w USA oszukiwał na podatkach. Aldo miał proces, trafił na rok do więzienia. Z kolei Maurizio, także po donosie jednego z kuzynów, musiał zapłacić 21 mln dol. zaległych podatków za lata 1972 – 1982, ukrywał się też w Szwajcarii, a skończyło się i tak rokiem więzienia. Tylko w 1987 r. w różnych sądach na świecie członkowie rodziny prowadzili przeciwko sobie 18 spraw.

W latach 90. przyszło lekkie otrzeźwienie. Firma przestała zarabiać krocie, co nie mogło dziwić, ponieważ nikt z rodziny zbytnio nie przejmował się jej funkcjonowaniem. Gucci Group stało na krawędzi bankructwa. Gdy zaczął się kryzys naftowy, ludzie w panice wstrzymali się z zakupami. Zaczęły się też tarcia między braćmi Aldo i Rodolfo, kontrolującymi po 50 proc. akcji rodzinnej firmy. Aldo wystartował z kolejnymi firmami Gucci Accessories Collection i Gucci Parfumes, a kontrolę nad nimi przekazał synowi Roberto. Ruch ma osłabić pozycję pozostałych braci, dodatkowo bez opamiętania otwierane są nowe sklepy. Z ekskluzywnej marki, Gucci stawało się "masówką" i powoli traciło swój prestiż.

Rodolfo umiera w 1983 r. i akcje trafiają do jego syna Maurizia. Szybko zawiązał sojusz z wujem Aldo, aby przejąć kontrolę nad firmą i jak najszybciej zarejestrować ją w Holandii, aby płacić mniejsze podatki. Reszta rodziny odwraca się wtedy od nich. Maurizio nic sobie z tego nie robi. W 1994 r. na głównego projektanta marki namaszcza Toma Forda. Był to strzał w dziesiątkę. Tylko ze sprzedaży akcesoriów w USA Gucci ma 110 mln dol. przychodów rocznie.
To on w 1995 r. wprowadził rodzinną spółkę na giełdę i trzy lata później sprawia, że firma zostaje uznana europejską firmą roku.

We Włoszech ujawniono informacje, że firma zatrudnia nieletnich pracowników w swoich zakładach i nie przestrzega praw pracowniczych. Za kraty w związku z tą sprawą trafił były szef ochrony Carlo Del Bo. Rodzina Gucci wybroniła się stwierdzeniem, że nie może ponosić odpowiedzialności za działania swoich dostawców. Chociaż Del Bo wyniósł z firmy wiele tajnych dokumentów, to udało się zablokować ich publikację dzięki pieniądzom.

Wolę płakać, jadąc rolls-royse’em, niż być szczęśliwa na rowerze – Patrizia Gucci

Czas na obalenie głowy rodu...

 

Patrizia and Maurizio Gucci Może z tego powodu rodzina stwierdziła, że Maurizio zrobił już swoje i czas na zmiany. Firma stała wtedy na krawędzi bankructwa, skończyły się pieniądze na imprezy, a konflikt w rodzinie narastał. Strata roczna firmy przekraczała już 20 mln dol., a przychody skurczyły się z niemal 500 mln dol. rocznie (lata 80-te) do niewiele ponad 100 mln dol. w (lata 90-te). Zatrudnienie wzrosło jednak trzykrotnie – rodzina upychała bowiem na posadach kolegów, ich rodziny oraz kochanki
Do walki przystąpiła Patrizia, była żona Maurizia Gucci. Za ostatnie ok. 30 tys. dol., jakie zostały jej po podziale majątku, wynajęła zabójcę, który zastrzelił Maurizia w jego mediolańskim apartamencie. Pikanterii dodaje fakt, że w zabójstwie mogły także pomagać jego teściowa oraz córki Alessandra i Allegra. Proces był medialnym hitem na miarę sprawy OJ Simpsona w USA. Skandal miał olbrzymi oddźwięk w prasie i telewizji.
Głośne skandale przeważnie z im większym hukiem wybuchają, tym szybciej są tuszowane i zapominane. Gucci od kilku lat pod nowymi rządami koncernu PPR znowu dyktuje światowe trendy w modzie, rodzina w roli nobliwej włoskiej arystokracji zajmuje się głównie bywaniem i korzystaniem z pieniędzy ze sprzedaży modowego imperium. W ubiegłym roku sprzedaż firmy Gucci wyniosła ok 2,4 mld dol., a marka trafiła na 45. pozycję wśród 100 najbardziej wartościowych na świecie. Z siecią 425 sklepów działających w różnych krajach była też pod względem obrotów najpopularniejszą włoską marką.
Wszystko byłoby piękne i różowe, gdyby nie ostatnia informacja jaka pojawiła się na temat planowanego filmu wytwórni Paramount Pictures, która miałaby prezentować historię morderstwa i intrygi rodu Gucci. Reżyserem ma zostać sam Ridley Scott, a w głównej roli żeńskiej – jako Patrizia – ma wystąpić Angelina Jolie, a do roli jej męża Maurizia typowany jest Russell Crowe.
Przy takiej obsadzie film na pewno będzie medialnym wydarzeniem i historia rodu na nowo zostanie nagłośniona. Nic więc dziwnego, że film ma duży sprzeciw i falę krytyki ze strony marki Gucci. Jeśli jednak powstanie, na pewno się na niego wybiorę.

Podobne artykuły


27
komentarze: 34 | wyświetlenia: 8987
21
komentarze: 22 | wyświetlenia: 3095
17
komentarze: 5 | wyświetlenia: 36954
15
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1729
14
komentarze: 51 | wyświetlenia: 1889
13
komentarze: 13 | wyświetlenia: 29411
9
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1711
72
komentarze: 108 | wyświetlenia: 15408
37
komentarze: 12 | wyświetlenia: 61047
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19558
34
komentarze: 11 | wyświetlenia: 8874
31
komentarze: 24 | wyświetlenia: 8920
30
komentarze: 35 | wyświetlenia: 3037
30
komentarze: 45 | wyświetlenia: 3599
28
komentarze: 34 | wyświetlenia: 2117
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ykes,  11/06/2010

Mam wrażenie że ten artykuł widziałem kilka dni temu. Może to deja vu.

Raczej autora "zasmuciła" liczba odrzuceń, i uznał że warto "zacząć od nowa". :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska