Login lub e-mail Hasło   

Człowiek: Kim Jesteś?

Chcę podzielić się w tym artykule własnym zdaniem na temat istoty ludzkiej. Skąd jesteśmy a może lepiej kim jesteśmy?
Wyświetlenia: 1.068 Zamieszczono 14/06/2010
Zgłoszony przez 5 użytkowników jako zawierający nieprawdzie informacje

Człowiek. Czy kiedyś zastanawialiście się co to za istota? Czy kiedyś w gwieżdzistą noc myśleliście kim jesteście? Na pewno tak i to nie jeden raz. Lecz odpowiedź, przynajmniej z mojej punktu widzenia jest tak blisko...

Zacznijmy od samego początku. Jest wiele teori na temat powstania świata i życia lecz ta aktualna i powszechna to wieli wybuch. Lecz co go spowodowało? Co go wywołało? Coś. Zacznijmy od tego że Wielki Wybuch spowodowało coś. Coś było kiedyś i to coś zapoczątkowało życie. Pojawia się oczywiste pytanie. Co to było? Lub czym to było?

Fakt że coś powstałego praktycznie z niczego jest zadziwiający nieprawdaż? Można to przedstawić tak: = ŻYCIE. Zastanów się sam co wg. Ciebie jest w tym pustym miejscu. Co podstawisz tam do tego wzoru, jak na matematycie. Zanim przeczytasz zastanów się chwilę. Wiesz? Ja też już wiem. BÓG. Jak dla mnie jedyna wytłumaczalna teoria. Może ktoś i wysunie mi zaraz inne ale nie zaprzeczy temu co wyżej napisałem. Nie da się ukryć tego że jest to możliwa jeśli nie najbardziej prawdopodobna idea. Bóg był zawsze a jako że czuł się sam to stworzył kogoś na swoje podobieństwo. Człowieka. Idealnie opracował plan jaki ma być świat. I tutaj muszę o jednej rzeczy wspomnieć. Świat nie powstał w 7 dni. Jest to tylko krótkie i treściwe przedstawienie tego co się działo przez miliardy lat. Dla Boga nie istnieje czas. Tak więc coś powstało z niczego. ŻYCIE POWSTAŁO Z BOGA.


Dobra tak więc świat się utworzył. Utworzyła się nasz planeta Ziemia. I tutaj kolejne zadziwiające fakty. Jest idealna dla nas prawda? I jesteśmy jedynymi myślącymi istotami gdyż Bóg dla nas stworzył umysł. Wierzcie lub nie ale gdyby grawitacja była ciut mniejsza lub większa nie było by życia. Gdyby pierwiastki nie powstawały w odpowiedniej kolejności, nie było by nas tutaj. Ba! Słońce jest oddalone od Ziemi idealnie! Gram bliżej i życie by nie przetrwało. Centymetr dalej i byłoby podobnie. Tak więc żyjemy w idealnym świecie. Świecie stworzonym dla nas, ludzi istot które zostały stworzone przez Boga. MAMY IDEALNE WARUNKI KTÓRE DAŁ NAM BÓG.

 

Tak więc odpowiedz sobie sam na swoje pytanie. Kim jesteś? Myślę że znasz odpowiedź. Jesteś dzieckiem Bożym. Jesteś stworzony na podobieństwo samego Boga. Wybrał Ciebie i to że żyjesz oznacza że powierzył Ci jakieś zadanie na Ziemi. Życie musisz odpowiednio wykorzystać czyniąc dobro i przygotowując się na śmierć która otwiera ci drzwi do wieczności pod jednym warunkiem. Jeśli uwierzysz.

 

I jeszcze jedna rzecz. Pytacie dlaczego tyle cierpienia? Dlaczego ludzie tak cierpią skoro Bóg ich umiłował? Więc odpowiedzcie mi na pytanie. Dlaczego Jezus umarł za nas na krzyżu? Za takie poświęcenie mamy teraz żyć sobie swobodnie? Każdy musi ponieść swój krzyż i wykonać zadanie które powierzył mu Bóg. 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1435
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1099
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 799
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1054
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 366
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 476
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1114
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 853
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 645
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 659
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 997
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 448
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1467
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 705
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





rekomendować własne artykuły? Ależ mnie korci żeby odrzucić takiego "gniota"!

"Dlaczego Jezus umarł za nas na krzyżu?" Właśnie, dlaczego?

"Za takie poświęcenie mamy teraz żyć sobie swobodnie?" Na lekcjach religii nie mówią o tym, że jesteśmy karani za to, że Jezus został ukrzyżowany. Czy jakieś nowe rozdziały weszły do katechizmów?

" "Dlaczego Jezus umarł za nas na krzyżu?" Właśnie, dlaczego?"
Bo gdyby go utopili to musielibyśmy wieszać nad drzwiami akwarium, a to ani praktyczne, ani bezpieczne.

Tutaj nie chodzi o karę! Tylko musimy swoje wycierpieć.

@anonim

>Zastanów się sam co wg. Ciebie jest w tym pustym miejscu. Co podstawisz tam do tego wzoru, jak na matematycie. Zanim przeczytasz zastanów się chwilę. Wiesz? Ja też już wiem. BÓG. Jak dla mnie jedyna wytłumaczalna teoria.<

No to do kompletu brak ci już tylko teorii wyjaśniającej, z czego powstał ten bóg? :)

  Ivi,  14/06/2010

Bóg nie powstał Piotrze drogi:)
On był.:)

Był? Zapewne więc miał rację Nietzsche, kiedy ogłosił jego śmierć. :)
A tak poważniej, droga Ivi, łatwiej założyć i uwierzyć w istniejący od nieskończoności Wszechświat, niż w istniejącego od zawsze Boga Wszechmogącego, który to twór z definicji musi być bardziej skomplikowany niż Wszechświat, który rzekomo stworzył.

  Ivi,  14/06/2010

Drogi Piotrze
Jestem za cieńka w uszach i zbyt ograniczona , aby podejmować temat wszechświata i wszechmocnego Boga:P

Primo, już go podjęłaś.
Secundo, poza astrofizykami nie ma w chwili obecnej, ani nie było wcześniej, na świecie ludzi którzy maja coś sensownego do powiedzenia na temat powstania Wszechświata. Nawet Big Bang, na który uwielbiają powoływać się przeróżni "anonimowie", to teoria astrofizyczna (naukowa), nie religijna. Religia poza nakazem "uwierz właśnie mnie" nie ma do zaoferowania kompletnie nic, poza pustymi formami.

  Ivi,  14/06/2010

"Religia poza nakazem "uwierz właśnie mnie" nie ma do zaoferowania kompletnie nic, poza pustymi formami." Ależ oczywiście że ma np nadzieję

Masz rację, wyraziłem się nieprecyzyjnie. Religia W SENSIE POZNAWCZYM nie ma do zaoferowanie kompletnie nic, poz pustymi formami. Poza tym oferuje min. nadzieję, motywacje itp itd, ale żadnej "nowej jakości" nie tworzy.

  Ivi,  14/06/2010

Co rozumiesz przez "nową jakość".
Wiesz człowiek nieraz w ciągu swojego życia na skutek jakichś doświadczeń potrzebuje czegoś innego niż dowodów naukowych i doświadczeń poznawczych.

Ale od tego że temu hipotetycznemu człowiekowi dobrze zrobi religijne "blah blah", nic poza jego osobistym (nie)szczęściem się nie zmieni. Nowoczesna medycyna ratująca i przedłużająca życie, technika umilająca to życie na dziesiątki i setki sposobów, filozofia nakazująca traktować człowieka jako żywa istotę a nie przedmiot, to wszystko zdobycze pozareligijne, wywalczone przy częstym religii sprzeciwie (sprawdź sobie stosunek KRK do niewolnictwa przykładowo).

  Ivi,  14/06/2010

Ja nie kwestionuje medycyny itp, ale uważam też że wbrew pozorom religia też może dać dużo dobra.

No to załóżmy dla dobra dyskusji że ja nie twierdzę że religia nie może dać żadnego dobra, tylko stwierdzam że jak dotąd żadnego dobra nie dała, i nie zanosi się na zmianę tego stanu rzeczy. I jeśli dalsza dyskusja ma się obracać w rejonach "gdybalnictwa stosowanego", spokojnie możemy ja sobie darować. :)

  Ivi,  14/06/2010

"I jeśli dalsza dyskusja ma się obracać w rejonach "gdybalnictwa stosowanego", spokojnie możemy ja sobie darować. :)"
To ja dziękuje za rozmowę:P

Ależ proszę bardzo, droga koleżanko. Cała przyjemność po mojej stronie. :)

  Ivi,  14/06/2010

:D

To miło że udało mi się ciebie rozbawić. Czymże są srebro i złoto, w porównaniu do uśmiechu kobiety? :D

  Ivi,  14/06/2010

hahah uśmiech a la crazy fog:D

Właśnie to stwierdzenie, że "Za takie poświęcenie mamy teraz życ sobie swobodnie" najbardziej mnie ubodło...To znaczy nie tyle zabolało ile wniosło o alarm w mojej podświadomości . Pomyślałam sobie po prostu: "wtf"? O ile pamiętam, to w Biblii czytamy właśnie o RADOWANIU SIĘ : „Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się.” FIL. 4,4 ...  wyświetl więcej

  ykes,  14/06/2010

"Wierzcie lub nie ale gdyby grawitacja była ciut mniejsza lub większa nie było by życia." - nie przeszło Ci przez myśl, że po prostu wyglądalibyśmy inaczej? To my się dopasowaliśmy do klimatu naszej złej planety, a nie ona do nas. Ale komu ja to tłumaczę...

Szef kuchni poleca: "Silna zasada antropiczna podlana sosem religijnym". Życzymy przyjemnej konsumpcji. :)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Z(...)opiczna

  ykes,  14/06/2010

Dziękuję szefie, już przez to przebrnąłem w "Bogu urojonym" ;)

Heh, gdyby tak każdemu osobnikowi z poczuciem misji chciało się zapoznać, choćby pobieżnie, ze stanem dyskusji PRZED wysmażeniem tekstu pod publiczkę, ile zbędnego walenia w klawisze by to zaoszczędziło. :)

W jakim celu zadajesz pytania, skoro sam sobie na nie odpowiadasz? "Kim jesteś? Myślę że znasz odpowiedź. Jesteś dzieckiem Bożym". Mogłabym ładnie się przedstawić, ale na pewno nie powiedziałabym o sobie "dziecko boże".
"...przygotowując się na śmierć która otwiera ci drzwi do wieczności pod jednym warunkiem. Jeśli uwierzysz." A jeśli nie uwierzę? Cóż się stanie? Ogień piekielny mnie pochło ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska