Login lub e-mail Hasło   

koniec roku(szkolnego) zbliża się!

Szkoła ogólnokształcąca otumania. Naprawdę.
Wyświetlenia: 1.209 Zamieszczono 16/06/2010

Wpycha w głowy głodnych wiedzy dzieciaków miliardy niepotrzebnych bzdetów.

Tworzy z nich materiał na przyszłych pseudo-fachowców, zabijając dotychczasowe cele i marzenia.

Wbija do świadomości przekoanie o doskonałości jednostki, która osiąga wyrózniającą średnią.

Na mnie też zadziałała. Uzyskując wynik conajmniej przeciętny czuję się niczym pustak pospolity, zagubiony w czasoprzestrzeni. Pcha mi w oczy łzy cierpienia, tak naprawdę nie podając powodu. Bo czuję się gorsza, wcale nie będąc.

A może?

Nie jestem w stanie wśród natłoku informacji wyselekcjonować tych, którym chciałabym poświęcić więcej uwagi. Nie umiem się odnaleźć, udając przed światem, że się staram, że mnie to obchodzi. Nigdy nie twierdziłam, że szczytem moich ambicji jest czwórka z niemieckiego, a mimo wszystko muszę walczyć w nagrodę mając dosłowne NIC.

A, nie, przepraszam! Mam w ramach wynagrodzenia wyrzusty sumienia, że powinno być lepiej, a ja pewnie nie dałam z siebie wszystkiego. No ale po co? Aby nakarmić ambicje rodziców, czy może stać wyżej w hierarchii szkolnych mózgowców, z których 90% to wykuci na klasówkę kretyni. Czy moim błędem jest, że ja wolę rozumieć, a nie uczyć się na pamięć? Czy naprawdę powinnam teraz płakać i wylewać na kartkę swoje żale, bo moja średnia wynosi 3,7, a ocena z chemii się pogorszyła? I po co mi ta ocena? Czy na jej podstawie naprawdę można powiedzieć jakie są moje wiadomości? Nie dość już wycierpiałam niesprawiedliwości tego świata, która swoje centrum ma właśnie w szkole? Aby na pewno powinnam mieć gorszą ocenę od osoby, która cały rok nie odrobiała prac domowych, kserująć je ode mnie i bez ściągi na klasówce nie wiedziałaby o czym pisze?

Parafrazując znane zdanie doskonale zdaję sobie sprawę, że nie wiem nic. Co chcę robić, gdzie sprawiedliwość tego świata, jak przemknąć w tym autentycznie śmiesznym wyścigu szczurów niekoniecznie będąc na ostatniej pozycji.

D takich oto refleksji zmusza mnie koniec roku szkolnego 2009/2010. Jestem smutna, zła, wściekła...

A być może tylko sobie to wmawiam w rzeczywistości mając to głęboko w... nosie.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1600
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 917
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1184
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 766
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 462
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1034
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 766
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 585
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 733
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 723
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 997
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1124
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Nie rozumiem!!! Czemu jesteś smutna zła i wściekła???? Przeżyłaś następny rok w szkole ale go nie marnując!! Sama mówiłaś że starałaś się to zrozumieć to co się uczyłaś an nie tylko 3*Z (chyba nie trzeba tłumaczyć) nie patrz na innych tylko na siebie. Nie chce nażerać bo to nic nie daje więc nie będę pisał o naszej kochanej polskiej idiotycznej edukacji. Dam ci dobrą radę nie przejmuj się innymi n ...  wyświetl więcej

Jesteś wspaniała, bo to widzisz.

Szkoła to samo zło ale i dobro - więc czym ona jest

  swistak  (www),  17/06/2010

Szkoła to przechowalnia młodzieży do czasu osiągnięcia dojrzałości. Cywilizacja nic lepszego nie wymyśliła. Schemat ten pokrywa się z przyrodą, gdzie zwierzęta też kształcą swoje małe . Pomyśl co zrobisz ze swoimi dziećmi. Zamkniesz je w domu odcinając od rówieśników ? Młodość to czas zabawy intelektualnej w dorosłość.
To także szansa na zrozumienie sensu życia, jakim jest Miłość, czyli odnalezienie Boga w bliskim i bliżnim by mu pomóc przejść z godnością i dumą przez życie.

Takie rzeczy, to powinnaś, drogie dziecko opowiadać psychoterapeucie, leząc wygodnie na kozetce.

  Hamilton,  18/06/2010

Generalnie ludzie dzielą się na samouków i nieuków, bez względu na to czy chodzą do szkoły, czy nie. Tak to potraktuj. Nigdy nie ucz się dla stopnia. Ucz się dla siebie. Szkołę traktuj jak przyjaciela, który chce wtłoczyć ci wszystko, bo nie wie tak naprawdę, co ci się w przyszłości przyda, a co będzie zbędnym balastem.
To jest problemem. To ty musisz dokonać wyboru, kim chcesz być w przysz ...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  18/06/2010

Święta racja Hamiltonie :)
Saro! .... ucz się i baw się nauką tak abyś po latach wiedziała ,że ten czas nie był stracony, a Ty osiągnęłaś to co było Twoim marzeniem! Powodzenia !

  miki033  (www),  18/06/2010

Na szczęście to życie uczy najlepiej, a nie szkoła.

Dlatego idealnym systemem nauczania jest e-learning, bo można samemu wybrać czego się chce nauczyć i nie angażujemy do tego tyle energi np. na dojazdy, skupiamy się na nauce, bo jesteśmy zdani w większości na siebie. Nie załamujcie się za 50 lat nasze dzieci w ten sposób będą się uczyły. No może w Polsce za 150;)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska