Login lub e-mail Hasło   

F(inansowy) E(goistyczny) D(yktator)

FED, najpotężniejszy giełdowy gracz na świecie. Instytucja, która może zapoczątkować hossę wbrew zdrowemu rozsądkowi, jak również wtrącić inwestorów w otchłanie bankructwa
Wyświetlenia: 863 Zamieszczono 17/06/2010

Wszyscy śledzący giełdę wiedzą, że największym i najpłynniejszym rynkiem jest nowojorska Wall Street. Tak samo wiemy, że najpotężniejsza instytucją finansową na świecie jest FED, czyli amerykański bank centralny. Nie z racji posiadania wielkich zasobów finansowych. Dlatego, że możliwość ustalania stóp procentowych jest tym mechanizmem, który potrafi rozbujać popyt na giełdach praktycznie całego świata, lub całkowicie pogrążyć rynki. Dodatkowym mieczem FED są wystąpienia jego prezesa (aktualnie Bena Bernanke), które nieraz zamieszały podczas giełdowych notowań. Zwykli ludzie nie odczuwają tego bezpośrednio na co dzień, przynajmniej nie od razu. Jednak decyzje FED w sprawie stóp procentowych są dla inwestorów giełdowych bardzo ważne, gdyż wpływają na graczy niezależnie od rynku, instrumentu i kraju, w jakim inwestują. Dlatego wiedza ta jest bardzo przydatna.

Należy pamiętać, istnieje kilka różnych rodzajów stawek stóp procentowych. Stopa dyskontowa to „haracz”, który płacą banki komercyjne, gdy pożyczają kasę z FED. To prawda, że banki także pożyczają od kogoś pieniądze. Najczęściej od siebie nawzajem na rynku międzybankowym. Czasem jednak ilość pieniędzy na tym rynku jest za mała, jest drogi (w czasach kryzysu). Wtedy wkracza bank centralny, dokapitalizowując takie banki w formie pożyczki rządowej na określonych warunkach. Przy pożyczkach międzybankowych na krótki termin mówimy o stopie funduszy federalnych.

Dopiero teraz robi się ciekawie. Niektórzy wyobrażają sobie, że gdy posiedzenie FED się zakończy i nowa stawka stopy procentowej jest uzgodniona, urzędnik podchodzi do ekranu komputera i wklepuje ją w jakiś system. Byłoby miło, gdyby było to takie proste, ale tak nie jest. Oto, co o mechanizmie działania FED i ustalaniu stóp procentowych powinniśmy wiedzieć.

Fed reguluje ceny kupna i sprzedaży papierów skarbowych USA:

Może się to wydawać trochę dziwne, ale tak właśnie funkcjonuje serce systemu monetarnego. Kupno i sprzedaż papierów skarbowych USA wpływa na stopy procentowe, ponieważ to zmniejsza lub zwiększa ilość pieniądza w obiegu. Prosta gra podaży i popytu, gdzie produktem jest pieniądz. Gdy na rynku jest dużo pieniądza, staje się nieco mniej wartościowy. Gdy jest go mniej popyt jest większy, co winduje cenę. Ceną pieniądza na rynku jest stopa procentowa, po jakiej można go pożyczyć. Gdy jest więcej pieniędzy w systemie, ceny (stopy procentowe) są niższe. Gdy jest mniej pieniędzy, ceny (stopy) rosną.

Gdy Fed zakupi papiery skarbowe USA, spadają:

W celu zakupu tych papierów wartościowych, FED otwiera magiczną książeczkę czekową (czyli drukuje pieniądze), aby dokonać zakupu. Jeżeli w tym miejscu działanie FED skończyłoby się, wzrosłaby podaż pieniądza na rynku i mielibyśmy inflację. Od kogo jednak FED za tę kasę kupuje papiery skarbowe? Od banków. W zamian za nie następuje transfer pieniędzy do tych banków, co powiększa ich rezerwy finansowe. Wykorzystują one nowe rezerwy finansowe na pożyczanie sobie wzajemnie na rynku międzybankowym lub udzielanie kredytów i pożyczek podmiotom gospodarczym i osobom fizycznym. Ilość pieniądza w obiegu jest większa, więc jego cena spada (stopy procentowe spadają).

Gdy Fed sprzedaje papiery wartościowe USA, stopy procentowe rosną.

Tutaj proces jest odwrotny. Inwestorzy i konsumenci nie kreują pieniądza na rynku. Aby zakupić cokolwiek, w tym papiery skarbowe USA (obligacje), musimy używać prawdziwych pieniędzy. Wydając je na zakup od FED obligacji, zmniejszamy podaż pieniądza na rynku (spada jego ilość w obiegu). Innymi słowy, całkowita podaż pieniądza spadła. Gdy podaż pieniądza staje się coraz mniejsza, jego wartość rośnie, czyli jego cena wyrażona poziomem stopy procentowej jest wyższa.

Napisałem o tym, mimo, że nie inwestuję bezpośrednio na amerykańskim rynku, ponieważ poziom amerykańskich stóp procentowych, czyli tak naprawdę cena pieniądza (dolara) wpływa np. na ceny surowców na całym świecie i skłonność inwestorów do agresywnych inwestycji (akcje). A właśnie tani pieniądz zza oceanu uruchomił mini-hossę w lutym 2009 na całym świecie. Ale ten tani pieniądz, kiedyś się skończy i trzeba będzie go oddać do FED... a wtedy...

Podobne artykuły


8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 421
7
komentarze: 18 | wyświetlenia: 925
83
komentarze: 25 | wyświetlenia: 72186
51
komentarze: 40 | wyświetlenia: 647736
44
komentarze: 37 | wyświetlenia: 14913
33
komentarze: 30 | wyświetlenia: 21402
30
komentarze: 22 | wyświetlenia: 40350
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 17297
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 13038
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 53128
29
komentarze: 15 | wyświetlenia: 22450
28
komentarze: 29 | wyświetlenia: 17986
26
komentarze: 34 | wyświetlenia: 23030
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Drobna zmiana tytułu wydała mi się słusznym posunięciem. Teraz bardziej odzwierciedla mentalność tej instytucji.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska