Login lub e-mail Hasło   

Jak walczyć z wuwuzelami?

Od kiedy znamy wuwuzele? I cóż to jest? Internetowy słownik http://www.sjp.pl/wuwuzele po raz pierwszy notuje to słowo niemal rok temu
Wyświetlenia: 1.384 Zamieszczono 19/06/2010

Pierwszy wpis tamże – „to rodzaj jakiejś trąbki używanej w RPA przez kibiców”.

Dopiero po rozpoczęciu Mundialu 2010 w RPA, zaroiło się tam od  komentarzy. Okazuje się, że wuwuzele są obecne na boiskach od końca lat dziewięćdziesiątych, masowo zaś zaczęto wytwarzać prawie 10 lat temu w państwie, które jest gospodarzem obecnego mundialu. 

Zakrzywione wuwuzele są wszędzie i wydają przeraźliwe dźwięki (jedna osiąga natężenie ok. 129-132 dB). Trudno podczas rywalizacji utrzymać komunikację pomiędzy piłkarzami. Jest to podobno najgłośniejszy instrument używany przez fanów piłki nożnej i może doprowadzić do… trwałej utraty słuchu. Komitet organizacyjny obecnego mundialu nie zdecydował się zakazywać dmuchania w wuwuzele. Jeśli od wielu lat znali ten koszmarny problem i nie wprowadzili zakazu jego stosowania podczas meczów, to, istotnie, obecna pora nie jest właściwa do walki z wuwuzelą, której nazwa (w języku zulu: "robić hałas”) kojarzy się raczej z... Wenezuelą, niż z Afryką.

Niektórzy nie znoszą wuwuzeli, ale np. Helweci – jak podają media – „W przeciwieństwie do innych ekip, nie uciekają od dźwięku znienawidzonych już powszechnie wuwuzeli”.

Media także poinformowały, że Szwedzi rozgryźli wuwuzele. Nie zębami, ale techniką (a właściwie technikiem) - technik pracujący w skandynawskim radiu odkrył, że trąbki te emitują dźwięk o częstotliwości 233 Hz. Wystarczy (podobno) zablokować tę częstotliwość (i jej krotności) i nastanie wreszcie… cisza.

Jeśli jest to takie proste, to dlaczego sygnały wysyłane ze stadionów nie są tam modyfikowane? Łatwiej jest tam, niejako centralnie zwalczać (jednak zapewne słowo to powala i ideologicznie nie mogą tam zwalczać sygnału w sposób zbyt... scentralizowany), ale w razie kłopotów, to przecież każda telewizja na swoim podwórku może filtrować dźwięki wuwuzeli.

Internetowe sklepy proponują głośne instrumenty i reklamują: „nowa wuwuzela prosto z RPA”, „prosto z Mundialu”, „prawdziwe trąbki z mistrzostw”, „duże trąbki kibica”; ceny od kilku do dwudziestu paru złotych, ale oryginalne (firmy „Vuvuzela”) kosztują ok. 20 dolarów (a luksusowe nawet 10 razy więcej).

Co mogą uczynić polscy komentatorzy, a właściwie nasze techniczne ekipy, jeśli rzeczywiście chcą ulżyć naszym uszom? Otóż na stadionie nasi sprawozdawcy powinni poświęcić się i siedzieć (a właściwie pracować) w przeszklonej kabinie, której ściany tłumiłyby potworny jazgot najsłynniejszych dzisiaj instrumentów. Ich bohaterstwo nie musiałoby być aż tak wielkie, bowiem kabina mogłaby być klimatyzowana jak szoferka nowoczesnej ciężarówki. Jednak teraz pewnie jest zbyt późno, aby coś sensownego przedsięwziąć – może następnym razem? Drzwi (lub okno) byłyby uchylone w stopniu umożliwiającym właściwe dawkowanie emocji stadionowych kibiców muzycznie utalentowanych (nie tylko trąbki, ale i bębny). 

Dziwne, że nie wymyślono mikrofonów (albo zapomniano o nich?), które przekazywałyby dźwięki głównie z najbliższej odległości – także nie byłoby słychać kociej muzyki. A w ostateczności pozostaje relacjonowanie zmagań ze studia w Polsce, w ciszy i skupieniu, ale ten sposób jest pozbawiony sportowego klimatu i zacięcia…

PS  Organizatorzy rozpoczynającego się 21 czerwca 2010 londyńskiego turnieju tenisowego wystraszyli się jednak zgiełku owych wuwuzeli i na korty Wimbledonu nie będzie można wnieść owych trąbek.

Podobne artykuły


12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1374
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 906
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 967
10
komentarze: 34 | wyświetlenia: 1084
10
komentarze: 154 | wyświetlenia: 660
9
komentarze: 617 | wyświetlenia: 611
9
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1323
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 925
9
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1457
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 421
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1426
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1106
6
komentarze: 0 | wyświetlenia: 116
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 571
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 487
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ykes,  19/06/2010

"Dziwne, że nie wymyślono mikrofonów (albo zapomniano o nich?), które przekazywałyby dźwięki głównie z najbliższej odległości " - wymyślono i to bardzo dawno, uwierz.
Mi, jako widzowi, podoba się dźwięk wuwuzeli, przy podbramkowej sytuacji robi to świetne wrażenie. Nie chciałbym jednak słuchać tych trąbek na żywo.

Zatem zapomniano o nich, bo agencje piszą o tym, że jedni je (te wuwuzele) znoszą, inni je zwalczają filtrami, a można by zastosować te mikrofony...
Oczywiście, każdy doping ma swój urok i inaczej odbiera ten hałas kibic płacący spora sumkę za bilet i przebywający na jednym meczu, a inaczej telewidz, który ma 3 mecze dziennie do obejrzenia...

PS Wyraz 'wuwuzela' jest podkreślany na czerwono w polu edycyjnym, zatem pora na przyjęcie go do słownika (przez programistów).

A Mirosław, jak zwykle, czołowym propagatorem zakazów i ograniczeń próbując narzucić wszystkim wokół swoją nadwrażliwość. Wszędzie mu wszystko przeszkadza. To staje się nudne i żałosne. Spróbuj może zrobić coś ze swoim życiem, żeby ta zgorzkniałość i obraza na cały świat przestała się pogłębiać. Jesteś jak ginekolog. Znajdujesz problemy tam, gdzie inni radość.

Ależ ja jestem niemal zachwycony wuwuzelami - gdzie znalazłeś nawoływanie do ich zwalczania? Tytuł Cię wprowadził w kiepski nastrój? Może go zmienić? A gdybym napisał "Jak walczyć z wiatrakami?". Opisałem, że niektórzy je lubią, inni nie. Zamieściłem parę ciekawostek ogólnie znanych. Napisz swoją krytykę do organizatorów turnieju tenisowego, bo to oni zabronili wnoszenia wuwuzeli. Więcej optymizmu ...  wyświetl więcej

Zastanawia mnie, dlaczego Twoje artykuły przypominają bardzo często "co mnie wkurza" Cejrowskiego. Podoba mi się sposób w jaki piszesz, ale ten dobór tematów... Dlatego nie wyraziłem się źle o treści, ani nie odrzuciłem, chciałbym jednak kiedyś przeczytać coś innego spod Twojego "pióra" niż tylko ciągłe szukanie ewentualnych problemów, dostrzeganych przez nielicznych.

A to masz rację - dobór moich tematów jest istotnie powalający. Zaproponuj może zatem jakąś listę tematyczną, to postaram się coś skrobnąć. Może sam masz taką i jej jesteś wierny? Zdradź nam co nieco.
Natomiast pisanie komuś, że jego praca jest dla Ciebie nudna i żałosna, to raczej nie jest eleganckie. W końcu ktoś znajduje temat, opracowuje go i czeka na sympatyczną ocenę i spotykają go ta ...  wyświetl więcej

"Natomiast pisanie komuś, że jego praca jest dla Ciebie nudna i żałosna, to raczej nie jest eleganckie."
Po pierwsze pisz w wątkach, a nie odpowiadaj jak popadnie, a po drugie nie o pracę mi chodziło, ale o ciągłe wynajdowanie problemów. Po trzecie, nie napisałem żebyś przestał pisać o czym piszesz, tylko że chciałbym zobaczyć jak wykorzystujesz swój warsztat do czegoś bardziej optymistyczn ...  wyświetl więcej

Po pierwsze, pewnie nie zauważyłeś, że program EIOBA popełnia błędy w wątkach. Po drugie - będę pisać co chcę, zaś Ciebie proszę o niepouczanie mnie w warsztacie. Choć możesz, to po prostu nie ma sensu, bowiem każdy każdemu może tak trolować bez sensu.
Teraz mamy wymianę zdań, która nic nie posunęła do przodu.
A skoro lubisz pisać o cudach, to napisz o cudownych swych orzeszkach. Pochwalę!

Żarty z nazwiska, a jak mniemam o to chodzi w czepianiu się "orzeszków" to coś, co cechuje ludzi prostych i nie umiejących argumentować. W takim razie faktycznie nie ma sensu z tobą dalej dyskutować. Każdy kto krytykuje twoje teksty nazywany jest przez ciebie trolem. Zapoznałem się z kilkoma dyskusjami na eioba, pod twoimi artykułami i z twoim udziałem i upewniłem się, że faktycznie nie ma sensu dalsza rozmowa.

Piszesz o prostym człowieku? To masz przykład człowieka prostego -
*A Mirosław, jak zwykle, czołowym propagatorem zakazów i ograniczeń próbując narzucić wszystkim wokół swoją nadwrażliwość. Wszędzie mu wszystko przeszkadza. To staje się nudne i żałosne. Spróbuj może zrobić coś ze swoim życiem, żeby ta zgorzkniałość i obraza na cały świat przestała się pogłębiać. Jesteś jak ginekolog. Znajdu ...  wyświetl więcej

>Co do nazwiska - nie wiem, który fragment Twojego niku jest nazwiskiem, a który ksywką. <

To może poćwicz czytanie ze zrozumieniem, zamiast silić się na "tfurczość"?

U Ciebie również nie wiem, który element jest nazwiskiem. Nazwiska (i imiona) - jak mnie uczono - piszemy od wielkich liter. Od małych pisują tfurcy. Przejrzyj słowniki albo choć swój dowód osobisty i popraw. Poćwicz na brudno może na początek inne nazwiska...
A jeśli już piszesz, to coś w sprawie artykułu, aby nie wyszło, że zaczynasz trolować.

Ależ mylisz się szanowny kolego. Tfurcy pisują że chcieliby pisać o orzeszkach ale się wstydzą i dlatego pisują o trąbkach.
A nazwiska i imiona faktycznie rozpoczynamy wielką literą, tym niemniej ponieważ chodzi o moje imię i nazwisko, jakoś przełknąłem tę wyrządzoną samemu sobie zniewagę. Ale jest coś bardzo smutnego w obserwowaniu dorosłego zdawałoby się człowieka, który po zamianie w tekście wielkich liter na małe, staje przed nim bezradnie i zaczyna płakać. :)

Szanowny tfurco! Miej więcej szacunku dla swojego nazwiska! Pisz je od wielkiej litery. Grunt to poprawne pisanie nazwiska! Nie przełykaj, ale popraw.
I nie błaznuj, lecz komentuj artykuł. Bo po to ten portal istnieje.

To moje nazwisko, pozwolisz więc że to ja będę o nie dbał w taki sposób, jaki mi odpowiada.

>I nie błaznuj, lecz komentuj artykuł. Bo po to ten portal istnieje.<
No patrz pan, a ja głupi myślałem że istnieje abyś miał gdzie relacjonować swoje boje z wymiarem sprawiedliwości i pozostałymi elementami rzeczywistości. ;)

Pana grunta (skoro już tak dba o swoje dane osobowe - tak mu to odpowiada) uprasza się o zaprzestanie pisania na tematy niezwiązane z zamieszczonym artykułem. Artykuł jest o wuwuzelach, Panie grunt. Proszę zapoznać się z Regulaminem EIOBA.

Oj oj, a do sądu też zamierzasz mnie podać? Czy poprzestaniesz na donosiku do Administracji? A może napiszesz arta o prześladującym cie komentatorze? ;)

Pana grunta ponownie uprasza się o zaprzestanie pisania na tematy niezwiązane z zamieszczonym artykułem. Artykuł jest o wuwuzelach, Panie grunt. Proszę zapoznać się z Regulaminem EIOBA.
Donosiku nie będzie, bo zdjąłby ten żenujący dialog z witryny.

Żenujące dialogi, mój szanowny interlokutorze, wymagają minimum dwóch żenujących osobników. W sumie to pocieszające, że w choć tak pośredni sposób wyrażasz swą samokrytykę. ;)

Pana grunta PONOWNIE uprasza się o zaprzestanie pisania na tematy niezwiązane z zamieszczonym artykułem. Artykuł jest o wuwuzelach, Panie grunt. Proszę zapoznać się z Regulaminem EIOBA.
Szanowny Panie grunt - aby dialog był żenujący wystarczy, że jeden z uczestników jest np. żenująco złośliwy. Ale jeśli Ci to ma polepszyć humor w pogodną niedzielę, to załóżmy, że obaj jesteśmy żenujący.

Widzisz, wcale nie bolało, co nie? :) Trochę więcej samokrytyki, a świat wokoło ciebie stanie się lepszym miejscem. :)

Rzeczywiście - samokrytyka czyni człowieka lepszym, co nie zmienia faktu, że nadal trolujesz i dostarczasz teksty do kolejnego artykułu (tym razem na temat trolowania), w którym będziesz występować (jak przystało na tfurcę) pod pełnymi danymi (chyba że wolisz występować jako piotr g.), o czym uprzedzam Ciebie i admina.
Po raz kolejny przypominam Ci, że artykuł dotyczy wuwuzeli i że z pełną świadomością łamiesz Regulamin EIOBA.

Rany, zawsze wierzyłem że będę sławny, ale nie spodziewałem się że TEN DZIEŃ nadejdzie tak szybko. :)
Gdybym miał coś przeciw "występowaniu" pod swoimi prawdziwymi danymi, to byś tych danych zwyczajnie nie poznał, misiu-pysiu. Zwracaj uwagę tylko na to, by pod te dane podpinać udokumentowane fakty, a nie produkty swej imaginacji. No i oczywiście na zgodność z regulaminem i przepisami KK i K ...  wyświetl więcej

Proszę dokładnie przeczytać Regulamin. Moja prywatność (np. 'ginekologia, silenie się na "tfurczość", mysiu-pysiu') została naruszona przed napisaniem mojego krytycznego artykułu o trolowaniu. Jeśli ktoś zajmuje się trolowaniem to wypowiada warunki Regulaminu i podlega karze, w tym osadowi. Dlatego zamieszczam artykuł na EIOBA na ten temat i mam nadzieję, że zostanie przyjęty ze zrozumieniem tak z ...  wyświetl więcej

  Ivi,  23/06/2010

Panie Mirosławie- więcej obiektywizmu.

@MN
Troluje Pan pod własnym artykułem ;D
Tekst jest o wuwuzelach, a pisze Pan o czymś zgoła innym. "Niech pierwszy kamienieniem rzuci ten, który jest bez winy". Nie jest Pan bez winy, a jednak wytoczył Pan swoje plugawe działko. Co gorsze, katuje Pan tym ludzi nie tylko na eioba.pl Być może ma Pan za cel postarać się wreszcie o globalnego bana.

Plugawe działko, rzecze Pani? To proszę przestawić swoje 3 pierwsze litery wspak i to będzie Pani eleganckie działko.

Oj Mirku, a mądrzy ludzie tyle razy tłumaczyli, "piłeś, nie pisz!". Jak widać na przykładzie twojego powyższego tekstu, wiedzieli co mówią. :)

Tak, to prawdziwa wpadka, abym aż tak długo zwlekał z tym komentarzem, ale nie myślałem nad nim aż 11 dni, miła Pani, lecz 11 dni wahałem się, czy go puścić. Jednak go dałem, bo uznałem, że jeśli ktoś pisze o moich artykułach i komentach w stylu "plugawe to czy tamto", to nie jest damą, zatem zwalnia mnie to od bycia dżentelmenem. A Pani niech napisze w końcu jakiś artykuł, a nie zajmuje się adwok ...  wyświetl więcej

>Jednak go dałem, bo uznałem, że jeśli ktoś pisze o moich artykułach i komentach w stylu "plugawe to czy tamto", to nie jest damą, zatem zwalnia mnie to od bycia dżentelmenem. <
Te zasady to zapewne wprost ze sławetnego "Kodeksu Nalezińskiego"? Szkoda że jedyny egzemplarz gdzieś był zaginął. :)
A jako dowód anegdotyczny dodam, że koleżankę Wiśniową znam osobiście, i na podstawi ...  wyświetl więcej

Chwalebna decyzja! A świadectwa (swoimi komentarzami) wystawiają sobie wszyscy.

Jedni gorsze, drudzy lepsze. Szanowni eiobowicze, Szkoła Groszowej Filozofii im. Mirnala, otwiera dla was swe podwoje! :)

Oj Piotrku! Nie przypominam sobie, aby ktoś w ten sposób radził. Patrząc na powyższe teksty, sądzę, że więcej luda było nawalonego - a to działka plugawe, a to tfurczość, a to jakiś "damski lekarz".

Ja twoje przestawianie literek miałem na myśli, tylko to, i aż to. A że DZISIAJ była impreza to widać po twoich wypowiedziach, ostatni komentarz (Wiśniowej) pochodzi sprzed 11 dni. Uważaj, etanol nie jest najlepszym przyjacielem mężczyzny, zwłaszcza w twoim wieku. :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska