Login lub e-mail Hasło   

Skąd wzięła się religia i dlaczego jest bezpodstawna?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://agnostycy.blogspot.com/
Artykuł, w którym autor stara się odkryć pochodzenie religii oraz wyjaśnić mechanizm jej powstawania. Nie zostawaj w tyle i dowiedz się dlaczego wierzymy!
Wyświetlenia: 14.463 Zamieszczono 23/06/2010

     Najprawdopodobniej ludzie zaczęli wierzyć w zjawiska nadprzyrodzone, bo była to dla nich najprostsza i dająca poczucie bezpieczeństwa i głębszego sensu odpowiedź na wiele pytań dotyczących funkcjonowania świata. Człowiek ma także wrodzoną skłonność do szukania ukrytych znaczeń w normalnych zjawiskach. Również wiele osób uważa, że to bóg jest źródłem moralności, a nie kłębek nerwów znajdujący się za skrzyżowaniem skroniowo-potylicznym. Jednak jak stopniowo ludzie wiedzieli coraz więcej, przestawali przypisywać poszczególne zjawiska np. bogom (choćby gdy odkryto mechanizm powstawania piorunów stało się jasne, że to nie Zeus je bezpośrednio zsyła). Ilość zjawisk przypisywanych siłom nadnaturalnym generalnie maleje od momentu powstania religii i najprawdopodobniej w niedalekiej przyszłości zmaleje do zera (już dominującą grupą religii nie jest politeizm, a monoteizm).

     Religie rozwijały się w warunkach wzajemnej izolacji (z przyczyn geograficznych) i dlatego różnią się od siebie. Lecz mimo to, można w nich znaleźć wspólne schematy. To jest efekt tego, że zwolennicy danej religii na siebie oddziałują, a religie opierają się na podobnych mechanizmach socjologicznych i psychologicznych. W wielu religiach występują:
- bezpodstawne przekonania o życiu po śmierci,
- uważanie modlitwę za zwykle skuteczną, a na pewno nigdy nie szkodzącą,
- najprawdopodobniej błędne przekonania o prawdziwości wielu baśni lub rozbudowanej mitologii (mit o globalnym potopie, dawcy prawa, wielkiej wieży, stworzeniu świata) oraz personifikacja natury i pojęć abstrakcyjnych (np. nieba, Księżyca, Słońca i innych gwiazd, wody, powietrza, ognia, ziemi, roślin, zwierząt, zła, dobra),
- bezpodstawne przekonania o istnieniu potężnych istot których powszechnie nie widać lub są w inny sposób niedostępne (nie tylko bogowie, także duchy, anioły, diabły, itp.),
- układy z bogami: „coś za coś”, czyli bezpodstawne przekonanie o możliwości wynegocjowania sobie pomocy u bogów (np. w zamian za ofiarę),
- rytuały, modlitwy, świątynie, ofiary, magiczne przedmioty, magiczne gesty, magiczne słowa, numerologia,
- kastę funkcjonariuszy religijnych: szamanów, kapłanów, mnichów, księży, pastorów, popów, imamów, rabinów, itp.

     Nie ma też potwierdzonych przypadków kierowania swoich myśli do boga w następstwie których następowałoby jego działanie. A prawdą nie jest to, że modlitwa nigdy nie zaszkodzi, bo bóg może równie dobrze polepszyć, albo pogorszyć sytuację petenta, gdyż nie ma argumentów za dobrocią bądź złem boga.

     Z resztą często same religie są wewnętrznie sprzeczne, albo sprzeczne ze stanem faktycznym.

     Próbowano także formułować dowody za lub przeciw istnieniu boga, jednak żadne się nie powiodły: argument kosmologiczny stoi w sprzeczności z mechaniką kwantową i kosmologią, argument teologiczny z istnieniem ewolucji i teorią strun, dowód ontologiczny z samą logiką, a Tomasz z Akwinu nie wziął pod uwagę możliwości, że byt doskonały, konieczny itp. jest bytem abstrakcyjnym, a nie od razu materialnym (więcej na stronie
www.eioba.pl - a ja ci boga udowodnie ).

     Niepotwierdzone są również relacje o wszelkich cudach i objawieniach, gdyż nie ma możliwości ich powtórnej obserwacji w celu zweryfikowania. Co do opętań i przeżyć doświadczanych w stanie bliskim śmierci to mają one neurologiczne, psychiatryczne i psychologiczne wytłumaczenie. A sprawdzone niektóre przepowiednie biblijne są tak ogólnikowe i mało konkretne, że mało prawdopodobne jest aby nie sprawdziły się w ciągu kilkuset lat, jak to miało miejsce. Przypadki uzdrowień, objawień i innych rzekomych cudów są nieuźródłowione, a poza tym to, że czegoś jeszcze nie udało się wyjaśnić, nie oznacza, że wyjaśnieniem jest bóg.

Także błędny jest zakład Pascala, w którym próbuje się dowieść, że lepiej jest wierzyć w istnienie boga, niż nie, a to dlatego, że w przypadku wiary zyskuje się życie wieczne jeśli bóg istnieje, albo nic jeśli bóg nie istnieje, a w przypadku wiary w niestanie boga, to się albo nic nie traci, albo doświadcza się wiecznego potępienia. Jednak jest to błędne myślenie, gdyż w rzeczywistości równie dobrze może istnieć bóg, który wynagradza za wiarę w jego nieistnienie, jak i np. za obranie jak największej ilości ziemniaków (więcej na stronie Stanford Encyclopedia of Philosophy).

Tak więc stawianie jakiegokolwiek nadnaturalnego bytu w centrum świata najczęściej jest wyrazem bezkrytyczności, łatwowierności, nieobiektywności i ignorancji bądź nieświadomości. To wszystko oznacza zarówno brak argumentów za jak i przeciw istnieniu nadnaturalności, w tym i boga, i to, że teizm i ateizm to bezpodstawne poglądy. Dlatego też, jedynym racjonalnym stanowiskiem w kwestii istnienia boga jest empiryczny agnostycyzm, według którego należy się wstrzymać z opinią o istnieniu boga, gdyż jest ono obecnie niewiadome, ale może się takie stać w przyszłości.

Artykuł został opublikowanay na łamach serwisu agnostycy.blogspot.com.  Dlaczego religia jest sprzeczna z nauką? Jak można dowieść istnienia bądź nieistnienia boga? Czy podstawy katolicyzmu są prawdziwe? Jaki wpływ na rozwój cywilizacji ma Kościół? Jak współczesna nauka wyjaśniła opętania, objawienia i inne cuda? Czy należy zlikwidować krzyże w klasach? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz na http://agnostycy.blogspot.com/ !

Podobne artykuły


113
komentarze: 226 | wyświetlenia: 35221
56
komentarze: 83 | wyświetlenia: 11377
52
komentarze: 21 | wyświetlenia: 16753
50
komentarze: 27 | wyświetlenia: 4576
113
komentarze: 102 | wyświetlenia: 21324
103
komentarze: 232 | wyświetlenia: 49017
90
komentarze: 98 | wyświetlenia: 65249
32
komentarze: 83 | wyświetlenia: 2780
29
komentarze: 37 | wyświetlenia: 4157
31
komentarze: 168 | wyświetlenia: 7333
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27114
26
komentarze: 35 | wyświetlenia: 5068
19
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2875
20
komentarze: 55 | wyświetlenia: 2639
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  ykes,  23/06/2010

"Niepotwierdzone są również relacje o wszelkich cudach i objawieniach, gdyż nie ma możliwości ich powtórnej obserwacji w celu zweryfikowania." - podoba mi się to zdanie, zapamiętam.

Artykuł generalnie okej, tylko każdy punkt trzeba by nieco bardziej rozwinąć.

@ykes: Słabo rozwinięte, bo to "precel" (z angielskiego "presell pages") ;D
A odnośnie treści, to kiepska, bo religie powstały w podobnym celu, co np. eioba czy inne fora dyskusyjne!
Więc jeśli ludzie nie mieli "podstawy", żeby zorganizować "religie", to znaczy, że dokonali "niemożliwego"... zatem są "cudotwórcami".
Wszystko, co powstało miało jakieś "podstawy"... nawet ten "p ...  wyświetl więcej

  AnnWol  (www),  23/06/2010

Podoba mi się racjonalne podejście do zagadnienia. Temat zmusza do myślenia :)

Nie wiem dlaczego ludzie zaczęli wierzyć, ja wierzę odkąd pamiętam, ale chyba moja wiara nie jest tą wiarą o której pisze autor, jest to raczej głęboka samoświadomość, nie jestem religijna.

  Tomasz Het  (www),  23/06/2010

Z samej potrzeby się wzięła wierzenia

  swistak  (www),  24/06/2010

Każdy marzy by życie jego miało kontynuacje i ponadczasowy sens. Religia jak proteza, zastępująca myślenie, leniwym wiernym, spełnia te oczekiwania.

Jeśli "religia ma zastępować myślenie leniwym wiernym", to jak inaczej rozumieć zachwyty nad artykułem o tak niskiej wartości merytorycznej, jak tylko usprawiedliwieniem własnego niemyślenia o religii.

  dzepson,  24/06/2010

pierwsze zdanie oddaje cały sens istnienia religii. Ciekawe jest tylko, że pomimo iż dzięki nauce wiemy coraz więcej o funkcjonowaniu świata (np, że zmiany pór roku nie wiążą się z żadnymi wizytami w Hadesie albo, że człowiek nie został z niczego ulepiony, a na koniec słońca nie będzie połykał żaden wielki wilk) w naszym kraju dalej są ludzie, którzy mają wiarę w miejscu wiedzy i (o zgrozo) zamias ...  wyświetl więcej

@dzepson:
"Art traktuje religię jak zjawisko socjologiczne i w tym kontekscie jest napisany".

Artykuł może sobie traktować religię, w jakim chce kontekście, a i tak być mierny merytorycznie. Co, jak mniemam, mogliby przyznać nawet niektórzy ateiści czy agnostycy tu piszący. Moja uwaga dotyczyła głównie komentarza, w którym wszystkich wierzących potraktowano jako leniwych głupków, po

...  wyświetl więcej

  dzepson,  24/06/2010

Niepotrzebnie się Pan denerwuje. Nigdzie nie zostało napisane, że wiara zwalnie od myślenie. Autor (zgodnie z prawdą) napisał, że religia była potrzebna do uzasadniannia występowania zjawisk, których genezy człowiek na danym etapie rozwoju cywilizacji objąć umysłem nie był w stanie. Poza tym potrafi Pan może wskazać jakieś nieprawdziwe informacje zawarte w tekście? Akurat w tym arcie nikt nikogo nie obraża... jest to po prostu problem opisany z perspektywy osoby neutralnej.

  dzepson,  24/06/2010

... i jeszcze musi Pan przyznać, że jako osoba wierząca podlega Pan pewnym ograniczeniom:
- nie można się zastanawiać, czy można powstać z martwych
- nie można się zastanawiać skąd pochodzi człowiek
- nie można się zastanawiać jak powstała Ziemia
- nie można zakładać, że obowiązuje prawo zachowania masy
- nie można poddawać w wątpliwość istnienie rzeczy, których nie można zweryfikować

  wigl,  25/06/2010

"a i tak być mierny merytorycznie" - ale co do prawdziwości i obiektywności nie ma Pan zarzutów? Bo jeśli tak, to prosiłbym o przykłady wraz z uzasadnieniem/wyjaśnieniem.

Pozdrawiam

  ,  25/06/2010

Zgadzam się z Andrzejem Sicińskim co do miernoty merytorycznej artykułu. Na studiach miałem przedmiot z socjologii religii, a wykładowczyni była świetna w tych tematach. Niestety, z uwagi na brak możliwości odsłuchania jej wykładów, które posiadam na uszkodzonym komputerze, nie jestem w stanie chwilowo przytoczyć konkretnych argumentów na poparcie stanowiska A. Sicińskiego. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie się to zmieni, wówczas odniosę się do artykułu.

  Mat87,  26/06/2010

Mierny merytorycznie bo to reklamówka portalu agnostyków jakby ktoś nie zauważył. Autorowi chyba nie zależy na dyskusji pod jego artykułem, bo celem pierwszorzednym jest przecież przyciągnięcie zainteresowanych ogólnikami do portalu właściwego.
Co do tej protezy umysłowej, na pewno jest to obraźliwe, co nie zmienia faktu że jednocześnie trafne. Jak Pan nazwie ingoranctwo osoby, która przyjm ...  wyświetl więcej

Witam wszystkich! Piszę, ponieważ rozbudowałem mój artykuł. Dopisałem dwa akapity, w których obalam zakład Pascala i rozwijam argumentację na rzecz agnostycyzmu. Liczę na konstruktywną dyskusję.

Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga http://agnostycy.blogspot.com/

Jeszcze trochę i to całe starsze, wierzące pokolenie minie. Wraz z tym nikomu później nie przyjdzie do głowy żeby pomyśleć o bogu bo wzrastający pęd życia na to nie pozwoli. Na razie nie pozwalają o sobie zapomnieć. Coraz mniej ludzi chodzi do kościoła, zabiera koszyczki do święcenia, palmy.
Dobro zawsze przypisywało się bogu jako wybawcy, a wszelkie zło przypisuje się światu, ale tu już si ...  wyświetl więcej

  Darwolf  (www),  26/06/2010

Nie jestem aż takim optymistą. Religia jest ludziom potrzebna z wielu przyczyn, m.in. dlatego, że wyjaśnienie naukowe jest często zbyt trudne dla przeciętnego człowieka, wymaga wysiłku i intelektualnej uczciwości. Lepiej więc przyjąć dogmat na wiarę...

  Kitek,  26/06/2010

Myli się Pani. Zapomina pani, że oprócz Polski jest jeszcze Ameryka Południowa – bastion chrześcijaństwa, Afryka w której katolicyzm zaczął się burzliwie rozwijać i nie znające chrześcijaństwa Chiny i Korea. Dzisiejszy świat pozbawiony oparcia w komunizmie tworzy takie formy swojego istnienia jak G-8 i obradujące teraz w Kanadzie G-20. Chodzi o podporządkowanie sobie robotnika, który będzie nieofi ...  wyświetl więcej

  wigl,  27/06/2010

"Jeśli chodzi o artykuł, to nie wszystko jest tak proste jak tam jest to przedstawione. Upraszczanie tego typu zagadnień jest typowym przykładem ludzi o poglądach ateistycznych jak i ludzi o poglądach kreacjonistycznych. Rzeczywistość jest inna i trudna zarówno do wyjaśnienia jak i zaakceptowania, zarówno przez jedną jak i drugą stronę. Pomija się zatem fakty nie pasujące do już przyjętych teorii. ...  wyświetl więcej

  Kitek,  27/06/2010

Jeśli chodzi o przykłady, to są one widoczne w niewyjaśnionych zjawiskach starożytnych kultur. Dobrze byłoby zwrócić uwagę na starożytny Sumer, wyrosłą nagle kulturę Egiptu i malejącą aż do okresu ptolemejskiego. Przeczytać trochę literatury popularnonaukowej w tym „Zakazaną archeologię” Michaela A. Cremo i Richarda L. Thompsona. Jeśli ktoś nie lubi takiej literatury, to można czytać Biblię i poró ...  wyświetl więcej

  wigl,  27/06/2010

"a poza tym to, że czegoś jeszcze nie udało się wyjaśnić, nie oznacza, że wyjaśnieniem jest bóg."

  Kitek,  27/06/2010

Uważam, że takie słowo jak „bóg” określa istotę dla nas abstrakcyjną, która jeśli istnieje, może być jakąś nieznaną nam formą egzystencji. Natomiast słowo Pan Bóg jest żydowsko-chrześcijańskim wymysłem. Uważam, że jeżeli Pan, to nie Bóg. Nazywam to indywiduum „synajskim indywiduum”, chuliganem kosmicznym, Wielkim Masonem. Biblia przekazuje nam wiele ciekawych zjawisk, których Kościół w ogóle nie i ...  wyświetl więcej

"Dlatego też, jedynym racjonalnym stanowiskiem w kwestii istnienia boga jest empiryczny agnostycyzm, według którego należy się wstrzymać z opinią o istnieniu boga, gdyż jest ono obecnie niewiadome, ale może się takie stać w przyszłości"

Dla mnie to stwierdzenie brzmi to jak parafraza wspomnianego zakładu Pascala.

1. Do painintheass
To nie jest parafraza tylko wskazanie błędów w zakładzie Pascala i wyciągnięcie odpowiednich wniosków.
2. Do Kitek
1) nie jestem ateistą tylko agnostykiem
2)nie lej wody tylko pisz od razu jakie upraszczanie?
3. Do Mateusza Mrozka
Nawet jeśli jest to reklama to co z tego? To że jest to jakaś forma reklamy nie czyni tekstu "miernego meryt ...  wyświetl więcej

  Kitek,  01/07/2010

@ Mikołaj Mańczak
Ja nie jetem specjalistą od lania wody, tylko Pan. Jeśli chodzi o merytorykę artykułu, to rzeczywiście jest ona mierna.

  tewie,  02/07/2010

Żaden paradoks nie jest w stanie udowodnić istnienia Boga ani tego istnienia podważyć. Fizyka kwantowa niczego tu nie zmienia - gdyby bowiem jej odkrycia deprecjonowały wiarę w Boga mielibyśmy 100% ateistów wśród tej grupy naukowców, co jest nieprawdą. Osobiście zetknąłem się z medialną wypowiedzią polskiego fizyka, pracownika CERM, który stwierdził, że im głębiej zagląda w naturę mikroświata tym ...  wyświetl więcej

Tewie zgadzam się z tobą("Żaden paradoks nie jest w stanie udowodnić istnienia Boga ani tego istnienia podważyć") dlatego jestem agnostykiem a nie ateistą(ani teistą). Proszę jednak abyś uzasadnił dlaczego uważasz, że artykuł jest słaby. Przykładowo kitek napisał mi już parę razy, że artykuł mierny ale ciągle nie uzasadnił(mimo że o to prosiłem).

  tewie,  05/07/2010

Przedstawiam tu tylko swoje zdanie, nikogo nie reprezentując prócz samego siebie i swojego rozumu.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Widzisz, próba porwania się na przeprowadzenie dowodu nieistnienia Boga to - według stanu obecnej wiedzy - podłożenie sobie samemu nogi. Tego ...  wyświetl więcej

  tewie,  05/07/2010

Przepraszam za błędy. Tu kolejna uwaga do Administracji portalu - brak funkcji edycji wpisanego komentarza, a szkoda.

  wigl,  18/07/2010

„Widzisz, próba porwania się na przeprowadzenie dowodu nieistnienia Boga to - według stanu obecnej wiedzy - podłożenie sobie samemu nogi. Tego po prostu nie da się udowodnić, podobnie jak nie da się obecnie udowodnić że Bóg istnieje. Dawkins rzucił w swej książce na szalę swój autorytet naukowy, co wielu pociągnęło , niemniej również żadnego istotnego elementu do tematu nie wniósł.” – ale istnieni ...  wyświetl więcej

Dziękuje tewie, że sprecyzowałeś. Doszło do pewnego nieporozumienia. "Co jednak szczególnie raz w artykule, to to, że klasyczny agnostycyzm z samej swej natury implikuje niezabieranie głosu w temacie istnienia/nieistnienia Boga, co jest logicznym, uczciwym i oczekiwanym zachowaniem wobec kogoś, kto się za agnostyka podaje. Taki dualizm wyklucza zdeklarowanie się jako agnostyka,. Owszem, werbalnie ...  wyświetl więcej

Każdy komentarz można edytować w ciągu 10 minut od jego zamieszczenia. IMO powinno wystarczyć na przeczytanie własnego komcia i wyłapanie ewentualnych błędów. A że nie każdemu się chce, cóż, dziwne że oczekuje że ktoś przeczyta to, czego nie chciało się przeczytać samemu autorowi. :)

  tewie,  06/07/2010

To moja ostatnia wypowiedź w tym temacie. Postaram się pisać prosto i klarownie.
Po pierwsze - nie oceniam ciebie jako agnostyka a jedynie artykuł.
Po drugie - ująłem wyraźnie w cudzysłów: "logicznie powiązanych argumentów". Ma to na celu zdystansowanie się od każdej próby przedstawienia takowych w kwestii istnienia/nieistnienia Boga.
Po trzecie - konsekwencją postawy agnostyk ...  wyświetl więcej

1. Tewie o jakich rzekomych faktach mówisz(piszesz)?
2. Nazywasz mnie wojującym agnostykiem tylko dlatego że napisałem artykuł, w którym podzieliłem się swoimi spostrzeżeniami.
3. Jeśli jest to twoja ostatnia odpowiedź to dzięki za dyskusję

Czasami mimo przeczytania nie wyłapuje sie literówek.

Jak się nie daje rady wyłapywać samemu, trzeba się wspomagać techniką. Każda współczesna przeglądarka obsługuje moduły sprawdzania ortograficznej poprawności tekstu.
Inną sprawą jest to, że nieumiejętność wyłapywania literówek nijak nie zmienia faktu że możliwość edycji komentarzy jednak istnieje, wbrew temu co obaj z tewie bajacie. :)
A tak BTW, odpowiadając na komentarz, używaj linka "odpowiedz" obecnego w nagłówku tego komentarza.

Czytajac to wszystko chcialoby sie powiedziec :trzeba umiec oddzielic wlasne"ja" od siebie.Szkoda ze Pan Mikolaj uwierzyl w sile swego rozumu,chociarz nie wie skad on sie u niego wzial.Odkrywac prawa rzadzace swiatem,ludzmi,przyroda ,to niwatpilwie wymaga pewnego wysilku umyslowego.Nadal jednak pozostaje swiadomosc ,ze jednak ktos go stworzy /rozum rownierz/,czego ludzki rozum nie jest w stanie po ...  wyświetl więcej

Treść artykułu wynika z utartych schematów myślowych i jak dla mnie, nie wnosi niczego świeżego.
Na początku naszego ziemskiego błądzenia jest błędne przekonanie, że my jako gatunek ludzki jesteśmy sami w KOSMOSIE. Najpierw byli tak zwani BOGOWIE czyli przybysze z innych planet i to oni przywieźli na Ziemię życie. Byli od nas nieporównywalnie inteligentniejsi, technicznie doskonale rozwinię ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska