Login lub e-mail Hasło   

Garść informacji o alkoholu i narkotykach.

Słysząc o alkoholiku, przeciętny człowiek wyobraża sobie brudnego pijaczka sączącego pod sklepem tanie wino. Nie zawsze jednak tak to wygląda...
Wyświetlenia: 1.355 Zamieszczono 24/06/2010

Często od alkoholu uzależniają się ludzie sukcesu: przepracowani biznesmeni, pozbawione prywatności gwiazdy, a także zagubieni w świecie młodzi ludzie.

     Podobnie reagujemy na hasło : narkomania. W naszych umysłach powstaje obraz obdartusa, wciągającego nosem biały proszek, w ciemnym zaułku. A zaczyna się np. na zabawie, z chęci spróbowania. Albo przed ważnymi egzaminami, gdy trzeba zakuwać w dzień i w nocy. Środków "poprawiających koncentrację" bierze się coraz więcej i więcej, są one coraz silniejsze, aż w końcu student, zdawałoby się, że jeszcze wczoraj najzdolniejszy na roku, znajduje się w tym ciemnym zaułku i kombinuje skąd wziąć pieniądze na następną działkę.

     Do alkoholu zdążyliśmy się już nawet, niestety, przyzwyczaić i niesteśmy w stanie niewiarygodnie wiele wybaczyć pijanemu sprawcy wypadku. Do narkomanów mamy już bardziej powściągliwy stosunek. Być może dlatego, że zjawisko narkomanii, na szerszą skalę, pojawiło się nie tak dawno, chociaż w historii ludzkości, nie jest to zjawisko nieznane.

     Alkohol towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. Pierwsze napoje powstały przypadkowo, w wyniku fermentacji winogron (wino) i ziarna jęczmienia (piwo). O winie i piwie wspominają syryjskie gliniane tabliczki i egipskie papirusy. W swoim kodeksie Hammurabi umieścił ustęp o kapłanach, którym groziło spalenie za otworzenie lub chociażby wstąpienie do winiarni.

     Starożytna Grecja i Italia już wtedy znane były z uprawy winorośli, która w IV w. n.e. trafiła do Europy zachodniej i środkowo-wschodniej.

     Czysty alkohol znali już egipscy kapłani. Podczas religijnych obrzędów, zmoczone głowy polewali alkoholem i podpalali. Sztuczka ta skłaniała lud do oddawania im czci boskiej.

     Przypuszcza się, że spożycie LSD (rodzaj narkotyku) zawartego w pasożycie zboża, było przyczyną zbiorowych omamów i halucynacji grupy 20 kobiet w amerykańskiej osadzie Salem. Doprowadziło to do posądzenia ich o czary i spalenia na stosie pod koniec XVIIw.

     Alkohol stosowano w medycynie, jako środek przeciwrobaczy, zapobiegający nudnościom i wymiotom na morzu oraz przeciwbólowy, szczególnie podczas wojen.

     Narkotyki również służyły jako środki przeciwbólowe (np. morfina, którą stosuje się do dziś), zmniejszające łaknienie i pobudzające.

     Walecznych wikingów, odznaczających się brawurową walką, prowadziły oddziały tzw. berserkierów, którzy upajali si alkoholem i narkotykami, czemu zawdzieczali swoją szaleńczą odwagę. Natomiast andyjscy indianie żuli liście krasnodrzewu, w których zawarta jest kokaina, aby zagłuszyć uczucie głodu.

     Indianie (również chińczycy) małą tolerancję alkoholu zawdzięczają niskiemu poziomowi enzymu ADH. Wykorzystali to europejscy osadnicy na początku XIXw. Biali handlarze sprzedawali rdzennym amerykanom "ognistą wodę", po której żaden wojownik indiański nie był w stanie trzeźwo myśleć ani walczyć. Osadnicy, dzięki temu, mieli ułatwione podbijanie Ameryki.

     Alkohol i narkotyki sporo narozrabiały w historii ludzkości. W obecnych czasach wiemy o nich wystarczająco dużo, żeby bronić się przed skutkami ich używania. Niestety wciąż nie potrafimy w pełni stawić czoła temu problemowi.

Podobne artykuły


17
komentarze: 107 | wyświetlenia: 2259
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1136
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1081
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 806
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 596
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 631
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 1000
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 691
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 655
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 504
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 725
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 411
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





"...W naszych umysłach powstaje obraz obdartusa, wciągającego nosem biały proszek, w ciemnym zaułku..." jeżeli ktoś miał styczność z narkomanią tylko podczas oglądania "Klanu" (gdzie swoją droga umarł facet z przedawkowania trawy, do czego trzeba by wypalić w ciągu dodziny kilka tysięcy jointów) to rzeczywiście można mieć takie wyobrażenie. "Odbarstusy" aka "narciarze" niuchają albo dają w kanał.

Właśnie takie stereotypy mam na myśli.

Etam dzisiaj więcej gówniarzy pije niż dorosłych



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska