Login lub e-mail Hasło   

Nie lubię ćpunów

Nie lubię ćpunów wszelkiej maści. Mało tego, mam do nich awersję, jakiej do końca nie jestem w stanie opisać.
Wyświetlenia: 1.737 Zamieszczono 28/06/2010
Zgłoszony przez 4 użytkowników jako zawierający nieprawdzie informacje

Jakież to niestosowne podejście w czasach, w których nic nikogo nie dziwi. Nawet to, że w pewnych kręgach facet spełnia rolę kobiety, czy też kobieta chcę mieć penisa, a mężczyzna waginę, ujmując to odpowiednią nomenklaturą.

 A gdzie tolerancja chciałoby się rzec? Słowo wytrych, które jest kartą przetargową dla wielu problemów społecznych i grup, które czują się dyskryminowane. W dzisiejszych czasach wypada tolerować wszystko, bo w innym wypadku jest się ksenofobem, homofobem, ignorantem (to takie łagodne) i Bóg wie czym jeszcze. Czyżbyśmy aż tak bardzo ewoluowali i zrozumieli, że każdy ma prawo do inności, czy jesteśmy tak rozpasani swobodą obywatelską, że nasze mroczne dewiacje wypływają na wierzch?

Wróćmy jednak do owych ćpunów vei narkomanów, jak kto woli, czy też eufemistycznie: ludzi uzależnionych. Na pierwszy rzut oka trzeba im pomóc, jak bliźnim. Do mnie to jednak nie przemawia. Świat zrozumiał, że się z narkomanią, tak jak z alkoholizmem nie upora, więc szuka rozwiązań. Jak głosi stare przysłowie: zakazany owoc smakuje lepiej. Sentencja niepodważalna. Dlatego próbuje się dać ludziom pewną swobodę tak, jak niedaleko szukając w Holandii.

Politycy łudzą się w ten sposób, że poziom narkomanii spadnie i w związku z tym liczba popełnianych przestępstw. Może część uzależnionych zacznie się leczyć, bo wreszcie nie będzie się bała policji. Dla mnie to kompletny absurd. Poleganie na racjonalności ludzi, którzy z natury są pełni słabości. To tylko zachęta dla nieukształtowanej młodzieży. Daj im palec, wezmą całą rękę. W efekcie pół takiej Holandii jest naćpane i oderwane od rzeczywistości.

Zgoda. Nie ma prawa, które zaradzi tej pladze do końca. Jestem jednak przekonany, że złagodzenie przepisów do niczego dobrego nie doprowadzi. W Chinach za używanie narkotyków obowiązuje kara śmierci. Odsetek uzależnionych jest bardzo mały. Niehumanitarne? Ludzie muszą czuć odpowiedzialność za swoje czyny. Muszą się bać, bo tylko strach nas nie uzwierzęca, tylko on trzyma nas w moralnych ryzach. I powinniśmy robić wszystko, żeby w tych ryzach utrzymywać nasze dzieci. Bo jak mawiał Ryszard Riedel, ten który przegrał walkę z narkotykami: ‘’młodzież powinna być piękna i zdrowa’’

Podobne artykuły


16
komentarze: 5 | wyświetlenia: 13165
83
komentarze: 25 | wyświetlenia: 72244
72
komentarze: 26 | wyświetlenia: 107832
72
komentarze: 36 | wyświetlenia: 91494
17
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1725
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 9666
40
komentarze: 24 | wyświetlenia: 5301
37
komentarze: 11 | wyświetlenia: 44585
30
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4775
24
komentarze: 8 | wyświetlenia: 9589
27
komentarze: 22 | wyświetlenia: 3253
22
komentarze: 19 | wyświetlenia: 6692
26
komentarze: 32 | wyświetlenia: 18222
20
komentarze: 11 | wyświetlenia: 11273
 
Autor
Artykuł



Pomijając oczywiście Twoją awersję, do końca nie zgadzam się z tym, o czym piszesz. Ludzie zawsze muszą mieć jakiś wybór i swobodę. Inaczej stają się jak zwierzęta w klatkach pozbawione własnej natury.
Dostęp do narkotyków może rzeczywiście powinien być ograniczony, bo najwięcej korzystaliby z niego młodzi ludzie, którzy często jeszcze nie znają umiaru i nie myślą o konsekwencjach tego, co ...  wyświetl więcej

  ,  28/06/2010

Warto przeczytać np. o tym uzależnionym osobniku, jak świetnie kombinuje http://huby.seo.pl/07_bezpiecz(...)ina.htm
W wielkim skrócie ujął bym to tak: Ja sobie będę całe życie ćpał, ale mnie nie odrzucajcie.
Mnóstwo ludzi daje się na takie wypociny nabrać. Dobrze, że do jego żony w końcu to dotarło i szkoda, że tak późno.

Każdy ma prawo do własnych awersji.Szanuję zdanie drugiej osoby,jeżeli ona potrafi uszanować MOJE i wzajemnie się nie zwalczamy.Ja np.jestem uprzedzona i przewrażliwiona na punkcie alkoholizmu.
Ale w tym artykule,czegoś nie rozumiem - "Politycy łudzą się w ten sposób..." itd. Brak odniesienia - czym łudzą się politycy?
Przeczytałam artykuł 2 razy i nadal brak mi odpowiedzi na to pytanie.

  mock,  28/06/2010

Może za słabo dałem do zrozumienia (a w zasadzie przyjąłem, że wiadomo o co chodzi), że jest już projekt nowelizacji ustawy, który niedługo trafi do sejmu. Ma on na celu złagodzenie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Dziękuję.

"W efekcie pół takiej Holandii jest naćpane i oderwane od rzeczywistości." Skłamałeś w bardzo nieeleganckim tonie. Jesli uważasz, że nie skłamałeś powiedz mi proszę skąd wziąłeś takie informacje?
Nie znosze manipulacji.

  bremes,  29/06/2010

Dołączam się do pytania Agnieszki M.
Teraz ja się zapytuje, dlaczego chcesz rozporządzać moim ciałem? Przecież karanie za zażywanie narkotyków łamię tę samą zasadą, co gwałt, pobicie, porwanie. JA rozporządzam moim ciałem, jak chcę, do czasu, aż nie szkodzę innym. Chcącemu nie dzieje się krzywda. Poza tym na zakazywaniu narkotyków najwięcej zarabia mafia. Radze poczytać o skutkach prohibicj ...  wyświetl więcej

  boskaagatka  (www),  29/06/2010

wystarczy poczytać o marihuanie i jej zastosowaniach w leczeniu np stwardnienia rozsianego i wielu innych poważnych chorób.

Tak samo terapie przy wykorzystaniu MDMA dają bardzo dobre rezultaty w leczeniu depresji i szoku pourazowego. Przy okazji jest dużo mniej szkodliwa niż terapia z wykorzystaniem antydepresantów. Tak właściwie to ja czekam, aż autor tekstu wypowie się w komentarzach.

LSD uważane za narkotyk, zaczęto już stosować w Szwajcarii, aby wesprzeć psychicznie śmiertelnie chorych, szukałam teraz w necie, ale artykuł zniknął, był w Newsweeku jakiś czas temu. Podobnie przepisuje się w niektórych krajach osobom terminalnie chorym marihuanę.

"Narkotyki" to środki dane nam po to, żebyśmy nauczyli się mądrze z nich korzystać i pomagać sobie. Autor ma znikoma wiedzę i jest sfrustrowany. Może warto by się zastanowić, dlaczego?.

  dzepson,  29/06/2010

wszystko jest dla ludzi... moim zdaniem wszystkiego należy spróbować (chociaż i tu są pewne granice). Moja tolerancja kończy się w momencie kiedy muszę (jako podatnik) płacić za czyjąś głupotę. Bo niby dlaczego taki narciarz ma dostać miejsce w ośrodku, wyżywienie, ciepłą wodę i czystą pościel na koszt państwa tylko dlatego, że nie przydaje się społeczeństwu a ja muszę na to pracować?? nie pracujesz- nie masz

  boskaagatka  (www),  29/06/2010

a nie przeszkadza Ci, że płacisz na utrzymanie dziesiątek tysięcy więźniów, któży żyją w lepszych warunkach niż nie jeden uczciwie pracujący, a ubogi Polak?

  dzepson,  29/06/2010

przeszkadza, ale część z nich pracuje albo pracę podejmie (np przy budowie dróg albo w zakładach przy placówkach, w których są osadzeni) a taki narciarz to zombie ( w dodatku durne jak but, bo sam się do takiego stanu doprowadził). Jak już pisałem- uważam, że wszystko jest dla ludzi, ale jak ktoś nie zna umiaru- powinien ponosić konsekwencje własnych czynów.

ponosi konsekwencje i to niewyobrażalne. Np. osoby uzależnione od alk nie są piętnowane tak jak narkomani, a jest ich znacznie więcej. Alkoholików też leczy się z podatków. Społecznej przydatności takich osób nie muszę komentować.
Co do więźniów, w Polsce pracuje niewielki odsetek z nich i to tylko Ci, któzy zgłaszają się na ochotnika. Nie można zmusić więźnia do pracy. Co więcej są im wypłacane pensje (małe, ale są)

  dzepson,  29/06/2010

widzisz...alkoholizm ma u nas baardzo długą tradycję i przez to jest (mniej więcej) akceptowany. Alki maja ciekawy i kosztowny (dla podatników) sposób na nocleg: piją do odcięcia (a taki zaprawiony w bojach mogą DUUŻO WYPIĆ) i jak przekroczą pewień (nie pamiętam jaki) poziom stężenia we krwi- delikwenta zabiera pogotowie diagnozując stan zatrucia alkoholem. W ten sposób zamiast na izbie- ląduje w ...  wyświetl więcej

  boskaagatka  (www),  29/06/2010

Idąc tokiem Twojego myślenia (z którym po części się zgadzam), należałoby wyeliminowac ze społęczeństwa wszystkie jednostki nieprzydatne społeczeństwu. Co z punktu widzenia ewolucji jest jak najbardziej słuszne, ale czy etyczne? ;) Należałoby postawić na równi narkomanów, alkoholików, nie pracujących więźniów, nieuleczalnie chorych umysłowo i osoby z wielkim upośledzeniem zarówno umysłowym jak i ruchowym...

zaraz zaraz- osoby upośledzone ruchowo lub umysłowo nie miały wyboru... nie próbuj do moich słów dorabiać nazistowskiej ideologii. Po prostu jestem gorącym zwolennikiem zapędzania wałkoni do roboty i to za wszelką cenę.
A jeżeli ktoś na własne życzenie sam pozbawił się możliwości wykonywania pracy- jego problem ;sam się ze społeczeństwa wyeliminował.

Co do samowyeliminowania ze społeczeństwa zadam Ci inne pytanie. Czy brawurowy motocyklista, który spowodował wypadek i został ciężko ranny (np praliż do końca życia) sam się wyeliminował i Twój pogląd na jego leczenie będzie podobny do poglądu na leczenie narkomanów?
Problem narkomanii i alkoholizmu jest trochę bardziej złożony niż Ci się wydaje, a "na własne życzenie" alkoholikiem lub nar ...  wyświetl więcej

"...na własne życzenie alkoholikiem lub narkomanem zostaje niewielu..." Ty chyba nie czytasz co piszesz. Powiedz mi jak można zostać alkoholikiem nie chcąc pić alkoholu?

Nie odpowiedziałeś na moje pytanie o motocyklistę.

Tak się składa, że na temat alkoholizmu i narkomanii wiem sporo, wiec jeśli chcesz zmienić tę ciekawą dyskusję w przerzucanie się tekstami w stylu "Ty chyba nie czytasz co piszesz" to ja odpadam.

Przyczyny alkoholizmu i narkomanii mają podłoże psychologiczne. Nie wiem co wiesz na ten temat, ale odnoszę wrażenie, że postrzegasz osob

...  wyświetl więcej

Motocykista: jeśli jechał przepisowo tzn 50kmph na terenie zabudowanym/ 90 poza/110 na ekspresówce/ 130 na autobanie i uległ wypadkowi- znaczy się zawinił ktoś inny (wykonawca nawieżchni; inny uczestnik ruchu; pieszy; zwierzę) należy mu się troskliwa opieka i życzenia powrotu do zdrowia od wszystkich. Jeśli szarżował (a większość tak właśnie robi), to przecież ja mu nie kazałem tego robić, sam wie ...  wyświetl więcej

"Ty mówisz o uwarunkowaniu" powiedz mi proszę, na jakiej podstawie wysnułeś taki wniosek.
Mówisz o rzeczach, o których nie wspomniałam ani słowem, sugerując, że są to moje poglądy. Otórz, może Cię to zaskoczy, ale nie uważam aby alkoholizm był uwarunkowany posiadaniem w domu alkoholika.
Zacytuj proszę fragment mojego komentarza, w którym próbuję Ci "wmówić, że ktoś od początku żywota ...  wyświetl więcej

"...Problem narkomanii i alkoholizmu jest trochę bardziej złożony niż Ci się wydaje, a "na własne życzenie" alkoholikiem lub narkomanem zostaje na prawdę niewielu, uwierz mi..." ten cytat mówi, że wyrażasz pogląd o determinowaniu uzależnienia przez kształt życiorysu.
Poza tym nie wmawiam Ci żadnych poglądów po prostu chciałem wyczerpać temat za jednym zamachem i przedstawiś sytuację z motoc ...  wyświetl więcej

"...Problem narkomanii i alkoholizmu jest trochę bardziej złożony niż Ci się wydaje, a "na własne życzenie" alkoholikiem lub narkomanem zostaje na prawdę niewielu, uwierz mi..." ten cytat mówi, że wyrażasz pogląd o determinowaniu uzależnienia przez kształt życiorysu."
Nie, ten cytat mówi o tym, że problem jest trochę bardziej złożony niż Ci się wydaje oraz, że większość alkoholików nie zost ...  wyświetl więcej

wiesz co mam wrażenie, że powtarzamy mniej więcej te sam rzeczy, tylko odrobinę przeredagowane. To, że po alkohol sięga ktoś, kto chce się "wyluzować" nie oznacza, ze nie jest idiota popadając w alkoholizm, bo informacja, że alkohol powoduje uzależnienie jest w powszechnym obiegu. I właśnie dlatego (głupota i powszechność informacji), że na kampanie mające przestrzegać przed zgubnymi skutkami chla ...  wyświetl więcej

Alkohol jest legalny i państwo zarabia na nim niewyobrażalne sumy pieniędzy. To kampanie społeczne są wyrzucaniem pieniędzy w błoto, a nie leczenie osób uzależnionych. To lekka hipokryzja mówić, żę jest się przeciwko leczeniu a nie jest się przeciwko sprzedaży alku.

Mówienie, że alkoholik dokonał wyboru by zostać alkoholikiem jest kompletnie irracjonalne. Proponuję żebyś poczytał trochę o

...  wyświetl więcej

pocztał poczytał... to co, jeśli nie głupota powoduje alkoholizm?
"przez przypadek wypijałem morze wódy dziennie" albo "dzień w dzień przychodzili do mnie i kazali za każdym razem pić wódę" prosze Cię nie wciskaj mi ciemnoty nie można zostać alkiem przez przypadek

Nie powiedziałam, że przez przypadek. To długi proces. Pierwsze sięgnięcie po alkohol nie jest niczym złym, przecież jest legalny. Zrozum, żę nadużyanie alkoholu w przypadku alkoholików zachodzi stopniowo, a zaczyna się niewinnie, w ilościach powrzechne dopuszczalnych, a nie od picia morza wódy. Nikt nie staje się alkoholikiem z dnia na dzień. Zaczyna nim być kiedy traci kontrolę nad potrzebą pici ...  wyświetl więcej

Ty chyba w ogóle nie czytasz tego co piszę, albo nie chcesz zrozumieć. Usprawiedliwieniem ma być fakt, ze w alkoholizm popada się stopniowo? Nie ma usprawiedliwienia dla takiej degeneracji! ludzi, którzy chleją sami dobrze wiedzieli, czym to może grozić i mimo to chlali dalej. Jak delikwent traci kontrolę nad piciem i jest za późno to jest jego problem, na który sobie solidnie (jak napisałaś "stopniowo") zapracował.

"Ty chyba w ogóle nie czytasz tego co piszę, albo nie chcesz zrozumieć."
To samo mogę powiedzieć o Tobie.

  lilith123  (www),  29/06/2010

Każdy ma prawo do swoich poglądów i oczywiście o nich mówić i pisać, ale ten artykuł jakoś delikatnie rzecz ujmując nie przypadł mi do gustu: co ma np. wstęp o transwestytach do problemu narkomanii?
Aby przekonać kogokolwiek do swoich poglądów warto najpierw dobrze zapoznać się z tematem, przytoczyć statystyki, podać jakieś źródła informacji...

  mock,  29/06/2010

To nie jest artykuł informacyjny, więc nie muszę się tu trzymać ścisłych reguł i stosować struktury odwórconej piramidy (kto, co, gdzie, jak, dlaczego?). To jest subiektywny felieton, w którym można sobioe pozwolić na swobodę i skróty myślowe, ironia, etc, nie musi być dla każdego zrozumiała.

kłamać nie można nawet w subiektywnych felietonach. A tak się składa, że odwróconą piramidę stosuje się również w felietonach, mój drogi mock'u.


"Muszą się bać, bo tylko strach nas nie uzwierzęca"

Chyba to jest trochę na odwrót. To strach nas uzwierzęca. Bo z tego co piszesz, jeżeli ktoś kto ma przystawiony pistolet do głowy i nakaże mu się z tym pistoletem przy głowie zabić dziecko, a on to ze strachu zrobi, to jest bardziej człowieczy niż ten, który tego nie zrobi. No i tym stwierdzeniem poddajesz pod wątpliwość człowiecz

...  wyświetl więcej

No tak, każdy człowiek ma prawo do własnych poglądów... jednak te jakie wyczytałam w tym subiektywnym felietonie są mi całkiem obce i nie zgadzam się z nimi.
Tobie zaś życzę byś pożył w tych Chinach a jeszcze lepiej w Korei... może zrozumiesz , że reżim nie jest sposobem dobrym na życie.
Pozdrawiam

Nie lubisz? I co w związku z tym? Uczucia są zdecydowanie czymś irracjonalnym i nie da się z tym nic zrobić, dobrze jest tylko zastanowić się nad ich źródłami, bo naturalna i zdrowa miłość bliźniego wyje, cierpi wyjątkowe męki!

Po pierwsze,nie każdy kto od czasu do czasu coś przywali to ćpun-np.Trawkę. Zakładam,że z narkotykami na własnym doświadczeniu nie miałeś nic w zasadzie do czynienia. Owszem,narkotyki niszczą ludzi,ale tylko tych którzy nie potrafią korzystać z nich. Omijając oczywiście takie wyjątki jak np. Heroina,która nie miłosiernie uzależnia. Lecz np. Trawa,pozwala wejść w inny świat,lepszy,pomaga w rozwoju ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska