Login lub e-mail Hasło   

Precz ze strefą nadgraniczną!

Zaproponujmy zlikwidowanie strefy nadgranicznej w rejonach, gdzie już nie ma granicy!
Wyświetlenia: 2.597 Zamieszczono 01/07/2010
 
 
Za komuny pewnie nikogo nie dziwiły niewielkie przydrożne tabliczki z napisem „Strefa nadgraniczna”* dumnie osadzone na słupach przy uroczo wijących się naszych drogach. Skoro stały, to pewnie musiały tam stać, jak sfinks przy piramidzie – miały zapewne jakąś ważną misję do wypełnienia i - być może - będą równie długo majaczyć w krajobrazie...
 
Wikipedia podaje: Strefa nadgraniczna - obszar gmin przyległych do granicy państwowej, a na odcinku morskim - do brzegu morskiego. W przypadku, gdy szerokość strefy nadgranicznej nie osiąga w ten sposób 15 km, włącza się do strefy również obszar gmin bezpośrednio sąsiadujących z gminami przyległymi do granicy państwowej (lub brzegu morskiego).
 
Ale w maju 2004 weszliśmy do wielkiej Unii Europejskiej. Oczywiście, nie wszyscy obywatele naszego kontynentu, zatem takie tabliczki może są dla cudzoziemców i to tych nieco gorszych, czyli spoza Unii? Jeśli tak, to powinny mieć tekst w innych językach - co najmniej w języku angielskim albo nawet i niemieckim oraz rosyjskim. 
 
Komu mają służyć te tabliczki? Polakom, którzy mogą bezproblemowo przekraczać granice (oprócz wschodniej)? Obcokrajowcom, którzy nie znają naszego pięknego języka i nie wiedzą, co napisano na tych tabliczkach? A w jakim celu stoją te tabliczki wzdłuż całego polskiego wybrzeża? Odstraszają rodaków? Przed czym? A może informują Skandynawów, że idąc na północ wejdą do morza i mogą mieć trudności z dotarciem wpław do swych ojczyzn ? A może to informacja, aby skierowali swoje auta do baz promowych i przygotowali dokumenty do kontroli?
 
Ile kosztuje roczne utrzymanie (§4. Utrzymywanie tablic, o których mowa w §3, polega na ich ustawianiu w dobrze widocznych miejscach, wymianie w razie ich uszkodzenia lub zniszczenia oraz bieżącej konserwacji**) dziesiątek tabliczek postawionych w strefie nadgranicznej? A ile kosztuje debatowanie urzędników co pewien czas, kiedy to trzeba zmodernizować rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i coraz większej administracji? Dyskusje, zapisy, raporty, wydruki i przestrzeganie przepisów o strefie nadgranicznej – ile to kosztuje?
 
A może to ma być taki pomniczek na cześć poprzedniej epoki? Jak zakaz fotografowania dworców? Ale przecież ten zakaz już przestał obowiązywać…
 
Europa likwiduje granice z wartowniami i punktami kontrolnymi. Polska również skasowała większość z nich, ale strefa nadgraniczna... pozostała. Paradoks? Granicy praktycznie nie ma, ale jest strefa nadgraniczna?! To jakby z alfabetu wyrzucić literę Z, ale zostawić Ż lub Ź...
 
Jeśli jednak istnieją poważne argumenty na utrzymanie strefy nadgranicznej w rejonach bez granic oraz jest głęboki sens istnienia tych informacyjnych tabliczek, to powinny one być sporządzone nie tylko w naszym języku, bowiem to głównie cudzoziemcy są zobowiązani do właściwego zachowania się w tej strefie, nie zaś rodacy, którzy są najczęściej stałymi mieszkańcami strefy. Co ciekawe - większość z nas nawet nie wie, że jest taka strefa i że są takie tabliczki…
 
Czy owe tabliczki mamy rozumieć jako ostrzeżenie, przestrogę czy pogróżki? Może poustawiajmy przy nich modnie umundurowanych funkcjonariuszy z twarzowymi karabinami maszynowymi i niech oni kontrolują przemieszczających się po szosach ludzi (jeśli nie zatrzymają się, to - wszak to nie nowina - uziemić ich serią). W końcu to STREFA NADGRANICZNA (a właściwie wjazd i wyjazd do niej) i skoro aż tak groźnie ten napis brzmi, to niech anturaż będzie równie surowy! Byłaby przynajmniej jakaś poważna namiastka granic, których większości praktycznie już nie ma…
 
Podobno w omawianej strefie posiadanie dowodu osobistego jest niezbędne, zaś w hotelach obowiązują zaostrzone przepisy meldunkowe. A co grozi za nieprzestrzeganie tych obostrzeń? Jakieś pozostałości po zamierzchłej epoce? I co na to wielka a wolna od granic Europa? I komu to ma służyć? A jak wyglądają takie tabliczki w pozostałych państwach Unii, zwłaszcza tych starych? Straszą jeszcze przy drogach, czy tylko w muzeach roztkliwiają? Jeśli w tę strefę nie powinni wchodzić/wjeżdżać obywatele spoza UE, to napisy z pewnością nie powinny być tylko w naszym języku...
Zatem - zaproponujmy zlikwidowanie strefy nadgranicznej w rejonach, gdzie już nie ma granicy!
 
 
* - Wzór tabliczki określającej zasięg strefy nadgranicznej; opis – Tablica w kształcie prostokąta o wymiarach 300 x 600 mm, koloru czerwonego, z białym paskiem szerokości 6 mm w odległości 6 mm od krawędzi i napisem "STREFA NADGRANICZNA" koloru białego. Grubość liter - 8 mm, wysokość liter - 60 mm, odstęp między wierszami - 40 mm
 
* *- Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji - Dziennik Ustaw z 2005 r. Nr 188 poz. 1580 z dnia 29 sierpnia 2005 r. w sprawie wykazu gmin i innych jednostek zasadniczego podziału terytorialnego państwa położonych w strefie nadgranicznej oraz tablicy określającej zasięg tej strefy (Dz. U. z dnia 30 września 2005 r.)
 
PS  Porównując załączone zdjęcie z opisem tabliczki (tekst przy *), widać, że grafika nie jest zgodna z zaleceniem - krawędź powinna być 6 mm od białego paska (jest więcej), zaś litery powinny mieć grubość 8 mm (są grubsze), natomiast wysokość tabliczki (300 mm) powinna być równa pięciu wysokościom liter (po 60 mm) i raczej ta zależność również nie jest spełniona. Może zmienić opis wg istniejących tabliczek, aby wszystko się zgadzało?

Podobne artykuły


11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1794
11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 531
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 529
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 786
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1002
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 569
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 484
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 625
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 682
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 408
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 214
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 343
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 446
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 225
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 655
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  boskaagatka  (www),  02/07/2010

Wstąpienie do Unii Europejskiej nie powoduje zniesienia granic.
Dopiero podpisanie porozumienia zwanego Układem z Schengen pozwala na swobodne poruszanie się obywateli w obrębie UE poprzez zniesienie kontroli osób przekraczających granice. Jednak to również nie oznacza zniesienia granic.
Nie wiem jak jest ze strefą nadgranczną, ale oznaczenia granic w krajach członkowskich są zawsze ...  wyświetl więcej

Jako mieszkaniec Gdyni może nie zauważyłem, że tu przebiega jakaś granica. Ale tabliczki wzdłuż morskiego brzegu są (z info o strefie nadgranicznej).
Jeśli jednak istnieją poważne argumenty na utrzymanie strefy nadgranicznej w rejonach (dla nas) bez granic oraz jest głęboki sens istnienia tych informacyjnych tabliczek, to powinny one być sporządzone nie tylko w naszym języku, bowiem to głów ...  wyświetl więcej

A jaki jest sens budowy, przykładowo, schronów dla ludności cywilnej? Wszak nikt nas nie bombarduje obecnie. Jaki jest sens wyznaczania (i oznaczania (koszty!)) miejsc zbornych na wypadek ewakuacji? Wszak w tej chwili żadnej potrzeby ewakuacji nie ma. Itp, itd; kolejny z absurdalnych "problemów" płodzonych masowo przez tego autora. Zdecydowanie odrzucam.

Dziękuję za rozsądne rozumowanie. Ktoś zaproponuje X a inny ktoś zaneguje ten pomysł powołując się na przypadek Y.

  boskaagatka  (www),  04/07/2010

Niie zuważył Pan granicy w Gdyni, ponieważ przebiega 12 mil morskich od lini brzegowej, jako mieszkaniec miejscowości nadmorskiej powinien Pan o tym wiedzieć.
Zdanie "Co ciekawe - większość z nas nawet nie wie, że jest taka strefa i że są takie tabliczki…" jest świetnym argumentem przemawiającym za tym, że tabliczki powinny być, a do tego większe.
Co do argumentów przemiawiających za ...  wyświetl więcej

  Tomasz Het  (www),  02/07/2010

Niby granic nie ma a są niby są a ich nie ma. Ale co one nam przeszkadzają

Granice nie przeszkadzają, bo praktycznie ich dla nas nie ma. Zatem - po co te tabliczki z info o strefie przygranicznej? Jakie one mają znaczenie dla nas, dyskutantów, zwł. tych, co wszystko tu wiedzą?

  ykes,  03/07/2010

Można powiedzieć, że zniesienie przejść granicznych jest ułatwieniem dla obywateli pewnego sojuszu, który mimo tego z jej uczestników nie robi jednego kraju. Fizycznie granice jednak istnieją i Niemcy nadal są Niemcami, Polska nadal jest Polską, zresztą nie trzeba tego tłumaczyć.

Słuszna uwaga - dla Polaków i Niemców granica pomiędzy państwami jest podobna do granic pomiędzy gminami.

  lilith123  (www),  02/07/2010

Jak dla mnie granice Polski są i mam nadzieję że tak zostanie - z tego co wiem można je tylko bezproblemowo przekraczać( i to nie wszyscy) - tak jak granice miejscowości, o których przecież jesteśmy informowani odpowiednimi znakami( granica miejscowości nie równa się przecież terenowi zabudowanemu gdzie obowiązują inne przepisy). Z drugiej strony temat ciekawy - jaki sens mają znaki które w zasadz ...  wyświetl więcej

Dzięki!
Zwłaszcza że podzieliłbym problem na 3 części - strefa nadgraniczna przed granicą południową i zachodnią: dla nas praktycznie nie istnieje; przed gr. wschodnią: istnieje granica na dotychczasowych zasadach oraz przed granicą północną (brzeg morski), która zawsze była (z pozaprawnego punktu widzenia) granicą niezwykłą, bo niewidoczną. Ponieważ mieszkam w Gdyni i jeżdżę w kierunku Pru ...  wyświetl więcej

REASUMUJĄC -

1. Czy dla nas i obywateli Unii jest granica? Jest na mapie, podobnie jak są granice pomiędzy gminami, ale jakie to ma znaczenie dla obywateli UE?
2. Komu mają służyć te tabliczki? Polakom, którzy mogą bezproblemowo przekraczać granice (oprócz wschodniej)? Obcokrajowcom, którzy nie znają naszego pięknego języka i nie wiedzą, co napisano na tych tabliczkach? A w jakim ce

...  wyświetl więcej

Pani to już zgnuśniała w młodości. Skoro woli pisać Pani o sprawach prywatnych, to niech Pani nie bierze się za sprawy publiczne. Ja nie rozumiem Pani punktów, Pani moich. "Pracujemy" na innych poziomach.

*ja Pana uprzedzam, że Pan zgnuśnieje w starości, a Pan mnie obraża, że jestem zgnuśniała.*
Od kiedy zgnuśnienie w przyszłości nie jest obrazą, zaś stwierdzenie, że ktoś już jest zgnuśniały - to obraza? A może zgnuśnienie nie jest wcale obrazą? Pytam Panią, bo to Pani wprowadziła to słowo do naszej twórczej dyskusji. Ja jako pierwszy nie rozpoczynam wojenek, ale jak ktoś wprowadza słownictw ...  wyświetl więcej

*1,2,3,4,5,6,7,8.......... ja w ogóle nie rozumiem Pana problemu.. Niech sobie stoją te tabliczki z napisem strefa przygraniczna. Na czym polega problem?*
To co Pani w ogóle przeszkadza w Polsce? Niech Pani napisze - może nic? A to, co przeszkadza, to nie może sobie nadal postać, pozostać, pobyć? Czy Pani cokolwiek by zmieniła w Polsce? Niech Pani napisze o tym. A może już Pani coś się nie spodobało i napisała Pani do jakiegoś urzędu lub w blogu? Chętnie poczytam.

  boskaagatka  (www),  04/07/2010

1. Świetnym przykładem istotności granic dla obywateli i ich oznaczeń jest fakt, że w różnych państwach obowiązują różne przepisy prawne, coś co jest w Holandii dozwolone jest zakazane w innych krajach. I tak np. wioząc w kieszeni kilka gram marihuany i "nieopatrznie" przekraczając granicę z Niemcami można mieć spory probem. Tym bardziej, że w strefach przygranicznych są wzmożone "rutynowe" kontro ...  wyświetl więcej

Można otrzymać plusy za krytykę (że pomysł jest niedorzeczny), natomiast można minusy dostać za dostrzeżenie pewnego absurdu i postawienie pytań. Widać, że inteligencja polska woli stawiać minusy zamiast odpowiedzieć na pytania. Osiem pytań i na razie jeden minus (a będzie więcej). Za które pytanie? Za wszystkie, czy za konkretne?

Oczekiwał Pan rzeczowych odpowiedzi, takich też udzieliłam. Czekam na komentarz :)

*1. Świetnym przykładem istotności granic dla obywateli i ich oznaczeń jest fakt, że w różnych państwach obowiązują różne przepisy prawne, coś co jest w Holandii dozwolone jest zakazane w innych krajach. I tak np. wioząc w kieszeni kilka gram marihuany i "nieopatrznie" przekraczając granicę z Niemcami można mieć spory probem. Tym bardziej, że w strefach przygranicznych są wzmożone "rutynowe" kontr ...  wyświetl więcej

  boskaagatka  (www),  05/07/2010

Czytając Pana odp na punkt 4 mam wrażenie, że zamiast napisać konkretny artykuł oczekuje Pan od czytelników, że to zrobią. Nie wiem co mam Panu odpisać, jeśli stawia Pan na równi granicę między gminami i granicę państwa. Ciągle upiera się też Pan, że nie ma granic kiedy one są, a każde stwierdzenie z ust Polaka, że po wejściu do UE zostały zniesione granice uznaję za przejaw kompletnej ignorancji. ...  wyświetl więcej

Odnoszę wrażenie, że Pani rozważa problem jak prawniczka. Dla 95% Polaków granicy polsko-niemieckiej nie ma w znaczeniu turystycznym. Jest w znaczeniu międzynarodowym. O akacji pisze pani grochodrzew?
Czy słyszała Pani o Europie bez granic? Może powinniśmy ludziom, którzy wymyślają takie hasła napisać, że nie mają racji, bo granice istnieją? Niech Pani do nich napisze, to ja się dopiszę. ...  wyświetl więcej

Odnośnie podnoszonego wielokrotnie problemu "niezrozumienia napisu" informuję iż:

- nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności
- strefy nadgranicznej nie można "naruszyć". Tabliczka informuje że wkraczamy w rejon gdzie obowiązują (choć niekoniecznie) jakiegoś rodzaju obostrzenia, które sprawdzić możemy sobie w stosownych przepisach prawa.

PRZYKŁAD:

USTAWA

...  wyświetl więcej

Widziałam takie tabliczki w wielu miejscach, stąd moje zaskoczenie Pana zaskoczeniem ;) Mieszkam na pomorzu i tutaj również widziałam ich kilka.
Nie rozważam problemu jak prawniczka, a jedynie jak osoba w pełni świadoma otaczającego świata i zdająca sobie sprawę, że hasło "Europa bez granic" jest metaforą.
Granica jest również w znaczeniu turystycznym, co już napisałam wcześniej (róż ...  wyświetl więcej

To może dojdziemy do konsensusu w sprawie wyglądu tabliczek - czy rzeczywiste tabliczki zgodne są z zaleceniami? Bo może i tu się mylę (jak we wszystkim), np. źle postrzegam ukazane wyżej dwa konkretne przedmioty?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska