Login lub e-mail Hasło   

Świat Alana Milne`a

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.viapoland.com/site/art/1/11/614.html
Tajemnice życia twórcy Kubusia Puchatka i jego przyjaciół przedstawione przez Ann Thwaite to fascynująca lektura.
Wyświetlenia: 2.243 Zamieszczono 02/07/2010

Alan Aleksander Milne (1882-1956) jest postacią bez wątpienia mniej znaną niż postać przez niego powołana do życia. Kubuś Puchatek, choć nie był pierwszym ożywionym niedźwiadkiem w literaturze, to osiągnął największą sławę. Na zawsze zagościł w świecie kultury dorosłych i dzieci, zgodnie z przeznaczeniem tej klasyki literackiej z podwójnym adresatem. Angielska postać Winnie the Pooh, jaka otrzymała od Ireny Tuwim (autorki pierwszego polskiego przekładu z 1938 r.) imię Kubusia Puchatka, jest domownikiem w wielu polskich rodzinach. Pod tym imieniem miś znany jest zdecydowanie lepiej niż pod nowym, jakie nadała mu autorka nowego przekładu - Monika Adamczyk-Garbowska - Fredzia Phi-Phi. Uzyskał też określony wygląd stworzony przez ilustratora Ernesta Sheparda.

 

W biograficznej książce Ann Thwaite czytelnik ma możność poznać bliżej twórcę najsławniejszego misia, jak i jego inną twórczość. Na uwagę zasługuje z pewnością autobiografia jako jeden z podstawowych dokumentów, na jakich może się oprzeć badacz jego życia. Milne zaczął ją pisać w 1938 r. z zamiarem sprawienia radości sobie samym aktem powrotu do przeszłości: „Cieszyło mnie wspominanie dawnych dni i jeżeli innym sprawi radość przyłączenie się do tych wspominków, będę równie zadowolony jak mój wydawca”. Przed taką możliwością radosnego spojrzenia staje też czytelnik biografii napisanej przez Ann Thwaite, chociaż różni ją od jasnej, niewinnej wizji autorskiej szereg smutnych faktów, od jakich nie jest wolne życie jakiegokolwiek człowieka. Wśród przemilczanych zdarzeń znalazła się na przykład śmierć ukochanego brata Kena z powodu gruźlicy.

 

Monografia opiera się na udostępnionych przez syna pisarza, Christophera Milne`a materiałów, w tym korespondencji, jaka ocalała. Postawie akceptacji, jaką okazał jej syn twórcy Kubusia Puchatka, zawdzięcza sfinalizowanie pracy. Autorka przyznaje jednocześnie, że kontakty z rodziną pisarza miały dla niej osobiście ogromne znaczenie – wzbogaciły jej własne życie. Biografka konfrontuje zdarzenia z autobiografią autora, by na tej podstawie ukazać jego prawdziwy wizerunek. Twierdzi, że gdyby dane jej było spotkać pisarza, jej osobiste uczucia mogłyby stanąć na przeszkodzie w zdobywaniu wiedzy o nim.


Kluczem do poznania człowieka jest zawsze znajomość jego dzieciństwa. W tym wypadku ma to szczególne znaczenie, gdyż Milne należał do ludzi niezwykle zafascynowanych dzieciństwem – swoim własnym i tym przeżywanym przez swoje dzieci. To doświadczenie pozwoliło mu stać się ulubionym autorem dzieci na całym świecie. Być może decyduje o tym jego wyobrażenie o idealnym dzieciństwie. Według Milne`a nie składają się na nie podwieczorki pod okiem niań, ale zamiłowanie do przygód. Dziecko jest wszechwiedzące i doskonale radzi sobie w świecie pozbawionym reguł dziecinnego pokoju. Najważniejszą wartością tego świata jest przyjaźń i głód wspólnej przygody.

 

Ojciec Alana był przekonany, że sukces w życiu uzależniony jest nie tylko od uzyskanej w szkole wiedzy, ale także od rozwijanych cech osobowościowych: hartu, zręczności, odwagi – uzyskiwanymi w grach sprawnościowych. Większość sportów, jakie uprawiał przyszły pisarz, z pewnością była też ryzykowna. Jak zauważa autorka, chłopiec wykształcił w ten sposób samodzielność, ale także dużo cenniejszą cechę – umiejętność radzenia sobie z trudnymi zadaniami: „Alan wyrósł na człowieka który nie znosił rozkazywać innym i nie znosił, gdy inni mu rozkazywali. Dobrze czuł się jedynie jako równorzędny partner w relacjach, w których nikt nad nikim nie góruje”. Ojcowskie nauki, że liczy się charakter, a nie inteligencja, wykształciły dobrego człowieka: „Istotą dobrych manier jest bezinteresowność i pragnienie, by ci, z którymi przebywamy, byli zadowoleni”. Ten typ postawy zaowocował kreacją światów książkowych, w jakich panuje miłość, wolność i szacunek dla indywidualności.

 

Kierunek wskazany przez ojca mógł też zadecydować zdaniem biografki o tym, że w szkole w Westminster Alan nie oddał się błyskotliwej karierze matematycznej, mimo że należał do najlepszych uczniów. Oddawał się innym pasjom, dzięki czemu nie stracił kontaktu z „jaśniejszymi stronami szkolnego życia”. Pisarz sam jednak wyznał, że o ile nie narodził się jako matematyk, o tyle szkoła nie pomogła mu także w sferze rozwoju humanistycznym. W latach 90-tych XIX wieku „literatura angielska była dla uczniów lądem nieznanym”. Alan wyznał, że przez siedem lat nauki nie zadano mu żadnego wypracowania. To ojciec wychował go w przekonaniu, że umiejętność „ubierania myśli w odpowiednie słowa” wraz ze sztuką logicznego myślenia jest kwalifikacją niezbędną w życiu, odpowiadającą dawnej umiejętności władania mieczem.

 

Poznajemy świat pierwszych lektur przyszłego pisarza, pierwsze ulubione powieści. Dowiadujemy się, że odkrył przyjemność pisania nie w szkole, a w czasie wakacji. Chronologicznie śledzimy próby literackie, a następnie kolejne utwory. Sto lat temu, w maju 1910 roku zaszedł incydent, który ma istotne znaczenie w biografii każdego pisarza – spotkał się z uznaniem samego R.C. Lehmanna. Milne wspomina ten fakt jako wyjątkowe uszczęśliwienie: „Napisał do mnie z gratulacjami. Żaden przyjaciel nie mógłby być bardziej uszczęśliwiony, żadna ukochana bardziej rozpływać się w pochwałach”.

 

Zdarzenie to, choć stało się przyczyną nieporozumienia z bratem Kenem, oddziałało na początkującego pisarza motywująco. Ponadto Lehmann został jego przyjacielem, pomógł mu w karierze. W 1910 r. Milne znalazł się w kręgu Stołu redakcji prestiżowego „Puncha” – cotygodniowych spotkań przy kolacji. W tym też roku „Daily Graphic” informuje, że cała Anglia chłonie, wyrywając sobie z rąk „Puncha”, błyskotliwe, szokujące opowieści Milne`a. Miało to być objawem przemian obyczajowych – zapowiadać koniec wartości wiktoriańskich.

 

Istotny zakres doświadczeń Milne`a wypływa z okresu wojny. W okresie ją poprzedzajacym pisarz był zaangażowany w politykę. Był gorącym zwolennikiem demokracji, reprezentacji wszystkich warstw społecznych oraz pacyfistą. Przeżycia nad Sommą w 1916 r. doprowadziły do świadomości, że wojna to „największy przejaw ludzkiej podłości i głupoty”, zło takie samo, jak „okrucieństwo wobec dzieci, niewolnictwo, palenie heretyków na stosie, wyzyskiwanie biednych i demoralizowanie niewinnych”. Na czas jego dojrzałości nałożyły się małżeństwo i wojna. Nie od razu wiedział, jak oddać w słowie „brud, odór, wszy, szczury, całkowity brak prywatności, nieustający strach”.

 

Bitwa pod Sommą, zakończona 14 listopada 1916 r. była nie tylko punktem zwrotnym w historii pierwszej wojny światowej, ale i trwałym przeżyciem, zmieniającym osobowość Milne`a. Obcowanie z bezsensowną śmiercią sprawiło, że uświadomił sobie niedostrzegalną granicę między rozsądkiem a tchórzostwem. Wyszedł z walki z honorem, ale z odrazą dla szaleństwa, jakie prowadzi ludzi do wojny. Doświadczenia te z pewnością uzasadniają zwrot ku dzieciństwu, zainteresowanie utraconym rajem wyobraźni.

 

Czytelników mających sentyment dla Kubusia Puchatka z pewnością zainteresuje przede wszystkim ciąg okoliczności, jakie zadecydowały o powstaniu jego świata. Wiadomo, że autor uczynił bohaterami swego synka Krzysia i jego zabawki. Ze wspomnień Christophera Milne`a dowiadujemy się, że topografia miejsc zamieszkałych przez bohaterów „Kubusia Puchatka” (1926), „Chatki Puchatka” (1928) odpowiada okolicy, w której znajdowała się posiadłość Milne`ów – Cotchford Farm. Krzyś mieszka w domku w pniu grubego drzewa i wiedzie życie pełne błogiego lenistwa ze swymi przyjaciółmi. Dziecko tworzy w wyobraźni świat – szczęśliwą krainę dzieciństwa, gdzie nikt poza nim i jego przyjaciółmi nie ma wstępu. Wiadomo też, że do tej krainy otrzymała zaproszenie ogromna rzesza czytelników, którzy nie pozostali po tej wizycie obojętni.

 

Najsławniejszemu dziełu Milne`a poświęcony jest szereg rozdziałów, odsłaniających kulisy powstania baśni i jej recepcję. Potwierdzają one przeświadczenie, że „Kubuś Puchatek” należy do książek, które warto i należy czytać kilka razy w życiu. Ważne jest to, by nie ominął jej mały czytelnik, bo nieprzeczytana w porę, jest stracona na zawsze. Niemniej pełną wartość swoją odsłania ona dopiero czytelnikom dorosłym. To świat, który oferuje filozofię życzliwości, dobroci, solidarności, koleżeństwa, przyjaźni, wybaczania, wyrozumiałości, łagodności, optymizmu.

 

 

Tekst: Adrianna Adamek-Świechowska

 

----------

 

Ann Thwaite, A.A. Milne. Jego życie, przeł. Małgorzata Glasenapp, seria „Fortuna i Fatum“, wyd. I, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2009, s. 533.

Podobne artykuły


22
komentarze: 14 | wyświetlenia: 3015
33
komentarze: 32 | wyświetlenia: 77567
31
komentarze: 13 | wyświetlenia: 4957
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3036
29
komentarze: 31 | wyświetlenia: 59491
26
komentarze: 17 | wyświetlenia: 20740
25
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2858
24
komentarze: 12 | wyświetlenia: 5834
7
komentarze: 4 | wyświetlenia: 739
24
komentarze: 21 | wyświetlenia: 2789
22
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1152
22
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1618
 
Autor
Artykuł



Zastanawia mnie zawsze niezwykła popularność Kubusia Puchatka... Jest na każdym miejscu...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska