Login lub e-mail Hasło   

Problem z imiesłowem

Katastrofa smoleńska swoim porażającym ogromem wywarła niezatarte piętno nie tylko na polskim życiu politycznym, ale także na wszystkich aspektach polskiej kultury, w tym języku.
Wyświetlenia: 1.263 Zamieszczono 05/07/2010

 Wpływ ten jest niewątpliwie wielokierunkowy, ja jednak chciałbym się w tym tekście skupić tylko na jednym szczególnym elemencie. W takich momentach historii często się okazuje, że język nasz jest zbyt ubogi i brakuje mu słów na określenie wszystkich aspektów rzeczywistości. W tym konkretnym przypadku w języku polskim brakuje człowieka, który zginął. Ten, który zmarł, to zmarły; ten, który umarły; ten, który poległ, to poległy; ten, który zaginął, to zaginiony, a ten, który zginął nie ma swojego określenia. W takim przypadku najczęściej używamy określenia "tragicznie zmarły", jednak wyraźnie czujemy, że pozostawia ono znaczący niedosyt w zakresie precyzji. W końcu pojęcie "tragicznie zmarł" jest znacznie szersze niż "zginął". Przecież tragicznie zmarł ( w szerokim sensie) każdy, kogo śmierć była dla kogoś innego tragedią.

 

Zawsze byłem zwolennikiem maksymalnej precyzji w wyrażaniu się. W imię tej maksymalizacji postuluję niniejszym ustalenie brzmienia imiesłowu czasownikowego biernego dla czasownika zginąć. Użyłem sformułowania ustalenie, nie zaś utworzenie, gdyż nie można wykluczyć możliwości, że taki imiesłów istnieje od dawna, tyle że wyszedł już z powszechnego użycia, albo też nigdy nie zdołał się upowszechnić. Pozostawmy na razie tę kwestię na boku i zabierzmy się do sprawy tak, jakby trzeba było ów imiesłów stworzyć ex nihilo. W takim przypadku trzeba się do sprawy zabrać per analogiam, czyli przyjrzeć się imiesłowom biernym czasowników zbliżonych konstrukcyjnie do "zginąć". Jest takich mnóstwo, ale tylko dwa spośród tych, które przychodzą mi do głowy, mają tę samą szczególną właściwość, co zginąć, a mianowicie, będąc strony czynnej wykazują składniowe cechy strony zwrotnej. Są to zniknąć i zaginąć. Co do tego drugiego, to sprawa jest prosta i nie budząca najmniejszych wątpliwości - posiada on imiesłów przymiotnikowy bierny, który brzmi zaginiony. Z pierwszym jest natomiast dużo więcej komplikacyj. Jego imiesłów bierny po pierwsze jest dosyć rzadko używany, po drugie zaś przybiera dwie odmienne formy: zniknięty i znikniony. Pierwsza jest powszechniejsza we współczesnej polszczyźnie potocznej, zaś druga w tekstach staropolskich i poetyckich. Oto kilka przykładów:

 

Wtem wszystko przepada... i widzi, o dziwy -

Świat jasnych urojeń znikniony!

I siebie zmienioną w krzak brzydkiej pokrzywy,

A młodzian stał w oset zmieniony.

Adam Asnyk

 

"Że twój but prawy powieszą w Sybilli,

A o znikniony lewy będą skargi". -

Nie mówię więcéj, bo mój rym już kwili

I łzami się już zalewają wargi!

Juliusz Słowacki

 

lecz chmur błysk zjawi się i już znikniony,

tenci nie znikał zaś, lecz rósł w pożogę,

więc w duszy: - Co to? - pytam się zdumiony.

Dante Alighieri w przekładzie Anny Świderskiej

 

Mnie osobiście druga forma wydaje się bardziej dostojna i elegancka, co łatwo można obronić, podpierając się autorytetem cytowanych wyżej twórców. Z analizy tych dwóch czasowników wynika więc dosyć jednoznacznie, że imiesłowem przymiotnikowym biernym dla czasownika zginąć jest zginiony. Co ciekawe, słowo takie występuje w dosyć licznych tekstach staropolskich, literackich i gwarowych. Oto przygarść cytatów:

 

Czym się za młodu skorupka nawarzy,

Już z ni na starość tego nie wyparzy.

Także i młody we złe zaprawiony,

Już jest zginiony.

Anonim gdański z 1643 roku

 

Juześ zginiony, jus potampsiony. Nie ufaj Bogu, stois na psiekielnam progu. Dekret na ciebzie, ześ Boga straciuł, kto ci za to zapłaciuł?

Ludowe jasełka kurpiowskie

 

Jestem zginiony — odpowiedział Tadeusz — daj mi pokój, cóż komu do tego, kiedym szczęśliwy!

Józef Ignacy Kraszewski

 

By w chęć nieprzyjacielską, dawnom ja zginiony;

Będzież (mówią) ten kiedy dzień błogosławiony,

Że go leżąc na marach ostatnich ujrzemy,

A tym wdziadłem oczy napasiemy?

Jan Kochanowski

 

Jak wyraźnie widać, we wszystkich przytoczonych przykładach, słowo zginiony pełni, bez najmniejszej wątpliwości, rolę imiesłowu przymiotnikowego biernego czasownika zginąć. Nie można więc mieć wątpliwości co do tego, że jest to prawidłowa forma tego imiesłowu. Język jest zasadniczo systemem spójnym i logicznym. Dlatego drogą analogii można by ustalić brzmienie dawno zapomnianego imiesłowu, nawet w przypadku, gdyby nie było świadectw w tej kwestii.

Podobne artykuły


17
komentarze: 107 | wyświetlenia: 2250
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1134
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1074
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 580
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 804
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 502
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 690
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 629
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 652
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 995
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 512
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  05/07/2010

Ekspertem medialnym od smoleńszczyzny jest Palikot. "Tam brat zabił brata"

Problem zaiste ważki, zwłaszcza że próbuje się nam wmówić "poległych" i "męczenników". "Polegli pod Smoleńskiem" - tylko z czyjej ręki? "Męczennicy" zwykle byli zamęczani na śmierć. Pytanie jest to samo: Kto ich tam pod Smoleńskiem "zamęczył"?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska