Login lub e-mail Hasło   

Nieznane- fascynuje czy przeraża?

Umysł czuje się komfortowo w strefie, którą zna. Jednak rozwijamy się tylko doświadczając nowego- wychodząc poza dotychczasowe ramy. Oto świat nieznanego, który … no właśnie :)
Wyświetlenia: 3.520 Zamieszczono 12/07/2010

W kultowym filmie „Rejs”, na zadane pytanie o gusta muzyczne, pada odpowiedź, która znakomicie odzwierciedla działanie naszego umysłu „Podobają mi się te piosenki, które już znam”

Umysł uwielbia coś co zna. Rzeczy, miejsca i ludzie, które są nam znajome, po których wiemy, mniej więcej, (nigdy w 100 %) czego możemy się spodziewać. Gdy słyszymy w radiu znajome dźwięki, to towarzyszący temu stan emocjonalny różni się od tego, gdy słyszymy nowości. Na widok znajomego reagujemy inaczej niż na osobę, którą widzimy na ulicy po raz pierwszy.

Inną kwestią jest to, że pełne poznanie czegokolwiek jest iluzją- myślimy, że znamy osobę, a tak naprawdę daliśmy jej kilka etykietek, w które wierzymy, a które z czasem, na zasadzie filtrów, bardzo utrudniają jakiekolwiek dalsze poznanie.

Więc umysł czuje się komfortowo w strefie, którą zna. Jednocześnie jesteśmy w stanie czegokolwiek się nauczyć tylko doświadczając nowego- wychodząc poza dotychczasowe ramy. Wchodzimy więc w świat nieznanego, które … no właśnie

Często mówimy, że boimy się nieznanego, ale czy można się bać czegoś, czego się nie zna? Czy może tym czego się boimy jest utrata dotychczasowej pozycji?

Ze zmianą zawsze wiąże się ryzyko. Ale czy zmiana nie jest jednocześnie jedyną stałą rzeczą na tym świecie?

Wiem po sobie, że często chcemy się uczepić czegoś czy kogoś i robimy wszystko, żeby poza nasz obszar nie wychodzić. Przecież każdy może mieszkać w tylu różnych miejscach na Ziemi, a jednak większość spędza całe swoje życie w jednej miejscowości. Każdy może wykonywać wiele zawodów, ale często uczepiając się jednego, i co gorsza niekoniecznie go lubiąc, robimy coś tylko dlatego, że jest znane.

Umysł ludzki raz rozwinięty nowym doświadczeniem, nigdy nie powraca do poprzednich rozmiarów.

Na pewno pamiętasz satysfakcję jaką odczuwałeś, po zrobieniu czegoś nowego, po sięgnięciu krok dalej po raz pierwszy. Właśnie wtedy rozszerzyłeś swój świat.

Jak duży jest twój indywidualny świat w tej chwili, a jaki będzie gdy jako pradziadek spojrzysz wstecz na całe swoje życie?

Kolejny nieznany okres przed Tobą, fascynuje Cię czy przeraża?

Podobne artykuły


158
komentarze: 114 | wyświetlenia: 70655
93
komentarze: 27 | wyświetlenia: 21012
40
komentarze: 10 | wyświetlenia: 49514
26
komentarze: 7 | wyświetlenia: 10054
22
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4129
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 11444
36
komentarze: 8 | wyświetlenia: 17096
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19324
15
komentarze: 6 | wyświetlenia: 20693
33
komentarze: 23 | wyświetlenia: 5594
29
komentarze: 17 | wyświetlenia: 20293
27
komentarze: 9 | wyświetlenia: 17658
26
komentarze: 9 | wyświetlenia: 3452
22
komentarze: 4 | wyświetlenia: 3736
20
komentarze: 21 | wyświetlenia: 2325
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





O tym jak często wychodzimy poza swoją skorupę decyduje właśnie to, czy "nowe" budzi w nas więcej strachu czy więcej ciekawości. Trzęsąc gaciami ze strachu całe życie nie poznamy niczego nowego, uniemożliwimy sobie rozwój, nie spotka nas nic fajnego. Czy tkwiąc w skorupie zbudowanej z lęku odpowiemy sobie kiedyś jak Chylińska: "Czy warto było szaleć tak, przez całe życie? Czy warto było spalać się ...  wyświetl więcej

Pewnie, warto próbować i się otwierać na nowe doświadczenia, miejsca i ludzi. Jednak powodem dla którego trzymamy się tych samych ludzi miejsc i zajęć jest owszem również lęk przed tym co nieznane, ale też jedna z podstawowych naszych potrzeb- potrzeba bezpieczeństwa. A bezpieczeństwo dają nam ludzie, o których wiemy, że nas lubią i akceptują i nas nie "zaatakują", nie naruszą naszego bezpieczeństwa, itd.
Bardzo ciekawy artykuł.

  AnnWol  (www),  12/07/2010

To ciekawość życia jest siłą napędową do zapuszczania się w nieznane :)
Popieram intencje Autora tekstu.

Zawsze odczuwamy fascynację i strach przed nieznanym, decydujące jest natomiast to, któremu uczuciu pozwolimy się kontrolować. Wiem z doświadczenia jak i z autopsji, że ludzie często wybierają strach, bo jest to bezpieczniejsze, ale czy lepsze? Bez wkraczania na nieznane obszary chyba dalej żylibyśmy w jaskiniach w zupełnej ciemności, bo balibyśmy się nowej nauki wzniecania ognia ;)
Jedyna stała to zmienność - genialne spostrzeżenie.

  Psst,  13/07/2010

Podpisuję się pod tym artykułem obiema rękami i nogami. Świat mnie fascynuje ale ułomność mojego umysłu mnie przeraża.

Dzięki świadomości, że między moimi uszami mam "całe niebo i całe piekło", mogłam przeżyć tak niebanalne życie i nawet dożyć dość sędziwego wieku :).
Jak zwykle, dobry artykuł, dobrze się czyta, więc punktuję.
Pozdrawiam

  Elba,  14/07/2010

Od stuleci nauczyciele, święci, autorytety, czy książki karmią nas gotową wiedzą. Odpowiednio dla nas spreparowaną. Żyjemy jakby "z drugiej ręki". Żyjemy tym, co nam ktoś powiedział, kierując się swymi przekonaniami lub przymusem, jaki tworzy nasze środowisko.
Jesteśmy wynikiem wszelkiego rodzaju wpływów i nie ma w nas niczego nowego.
Niczego oryginalnego, pierwotnego i jasnego.
...  wyświetl więcej

"Nasze umysły to najczęściej tylko kopia zgromadzonych informacji" masz rację i to zupełną. Od tej prawdy masz jeden krok do odnalezienia drogi serca, do uświadomienia sobie, że jest inna, prawdziwa i nowa droga.
Kto pozwala wodzić się za nos umysłowi, ten ma tak jak opisałaś. Pytasz czy nic na to nie możemy poradzić? MOŻEMY. Tylko ta droga serca nie znajduje poklasku w świecie zewnętrznym, ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska